Dodaj do ulubionych

Nowa nadzieja!!!

06.03.06, 17:36
Czesc dziewczyny bardzo bym chciała dołączyć do waszego forum jeszcze tak nie dawno pisałam na forum poronienie(poroniłam w 21tc-porod przedwczesny)bylo to w listopadzie 2005,teraz znowu jestem w ciazy dopiero 3 tyg.
Bardzo sie ciesze ze jestem w ciąży ale takze bardzo boje!!!!
Czy ktoras z was zaszla w ciaze po 3 miesiacach po poronieniu i czy sie udalo,prosze was dodajcie mi otuchy !!!!
Lekarz po badaniach stwierdzil ,ze moge zajsc w kolejna ciąze juz po pierwszej miesiace,mieszkam w Wielkiej Brytanii a tutaj maja inne podejście co do poronien.
Czy powinnam sie martwic????
Obserwuj wątek
    • szymus4 Re: Nowa nadzieja!!! 06.03.06, 23:20
      witam, lepiej być przy nadzieji, ja już przy piątej jestem, latem straciłam
      synka w 28 t.c-poród przedwczesny. Zaszłam w ciążę w 5 mieś po porodzie. Moja
      pani zrobiła mi w 1 mieś hysteroskopię i powiedziała że możemy się starać już w
      następnym cyklu (2mieś po porodzie). Więc się nie martw i trzymam kciuki.
      A znasz przyczynę porodu? jeśli tak to wiadomo na co tym razem uważać. U mnie
      niesterty chyba przedwczesna czynność skurczowa-od niedawna mam szew szyjkowy
      dla bezpieczeństwa bo szyjka trochę krótka jest.

      pozdrawiam
      Ania mama 4 aniołkow
      • isabell14 Re: Nowa nadzieja!!! 07.03.06, 00:51
        Tak znam przyczyne poronienia,zdaniem lekarzy to infekcja,ktora spowodowała rozwarcie szyjki i doprowadzila do skurczy macicy co spowodowało poród,bakteria jaka była przyczyną to: streptococcus grupy F.
        Ale tydzien przed cała tragedią miała operacje lapraskopie, usuwanie woreczka zółciowego. Wiec to tez miał wpływ na poronienie.Dziecko było zdrowe.
        Ale teraz sie ciesze,ze znowu jestem w ciaży i tłumacze sobie ze musi byc dobrze,ale samej tak jakos cieżko.
        jestem dobrej mysli ale mineło dopiero 3 miesiace i wspomnienia wrociły.
    • elik12 Re: Nowa nadzieja!!! 07.03.06, 11:25
      ja zaszlam w ciaze 2 mies po poronieniu i urodzilam zdrowego synkasmile CO
      prawda od poczatku ciaza byla prowadzona jako ciaza zagrozona (czestrze wizyty
      i wiecej badan) i nie obylo sie bez ogromnego stresu i komplikacji, to jednak
      wszystko skonczylo sie dobrze. Najwazniejsze to znac przyczyne i robic kontrole
      pod tym katem.
      Niedawno znowu stracilam moje malenstwosad i tez nie zamierzam czekac dluzej
      niz to konieczne ze staraniami o nastepne. Choc wiem, ze znowu nie bedzie latwo
      i ze czeka mnie wiele stresow z tym zwiazanych.
      W GB to zazwyczaj chyba pielegniarki prowadza ciaze? Postaraj sie moze zeby
      jednak to byl lekarz ( o ile to mozliwe ) i moze warto sie wspolnie z lekarzem
      zastanowic nad szwem na szyjce
      • isabell14 Re: Nowa nadzieja!!! 07.03.06, 11:40
        Tak ciąża jest prowadzona przez połozną oraz lekarza domowego,jezeli cos nie pokojacego dzieje sie z ciaza jest sie odsylanym do poloznika,Nie ma tu lekarzy ginekologow jak w Polsce.Wszystkie podstawowe badania,wymazy robi lekarz domowy lub polozna i pielegniarki.
        Nie ma badan ginekologicznych przez cała ciaze tak jak w Polsce jedynie usg.
        Teraz mam byc pod lepsza opieką i miec co 2 tyg badania i usg rowniez co 2 tyg,sprawdzanie szyjki macicy i pawdopodobnie załozony szew w 13 tyg ciazy.
        • elik12 Re: Nowa nadzieja!!! 07.03.06, 13:40
          to wydaje sie ze powinno byc ok smile
          Szkoda tylko ze czesto musi sie cos zlego stac, zeby lekarz potraktowal
          pacjenta powazniesad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka