Dodaj do ulubionych

czy krwiak może wypłynąć ??? :(((((((((((

06.05.06, 15:50
Witajcie Brzuszki,
Mam pytanie.
Czy krwiak może się tylko wchłonąc, czy może też wypłynąć przez szyjkę?
W 5 tyg. trafiłam na izbę przyjęć z powodu krwotoku, który był spowodowany
kopnięciem mnie w brzuch przez 1,5 rocznego synka (podczas przewijania), usg
wykazało krwiak wielkości 2X2cm a dzidziuś miał wtedy ok.5mm.
Wczoraj po 11 dniach od tego przykrego zdarzenia wypłynęła ze mnie jakaś
brunatna maź w ilości ok. 1 łyżki sad((
Nie było bóli podbrzusza, tylko ta maź, czy to mógł być ten cholerny krwiak?
Czy ktoś miał coś podobnego? Dodam, że od 5 dni miałałam na bieliźnie
malutkie brązowe kropeczki.
USG mam dopiero za 5 dni, może wasz lekarz coś na ten temat wam mówił? Moja
lekarka powiedziała tylko o możliwości wchłonięcia...
Pozdrawiam,
dzwoneczek-malutki
Obserwuj wątek
    • zaisa Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 06.05.06, 16:24
      Dzwoneczku - jeśli masz jak, pojedź na izbę przyjęć. Tam zobaczą, co się
      wydarzyło. Nie ma się co przez pięć dni męczyć i denerwować.
      Z tego, co wyczytałam - raczej z postów dziewczyn, ale cytujących swoje lekarki
      - pewne rzeczy dają radę "przepchać" się przez zamkniętą szyjkę. Więc może to
      był krwiak, a może tylko pozostałości po krwotoku dopiero.
      Pozdrawiam
      • sarunia21 Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 07.05.06, 16:00
        hejka ja tez miałam krwiaka w 13tc moj akurat sie wchłonął ale
        najprawdopodobniej twoj wypłynał bynajmniej duzo czytałam o tym ze
        ciemnobrązowa krew to moze byc własnie rozpuszczony kriwak nic sie nie martw
        bedzie wszytsko dobrze
    • yassna Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 08.05.06, 00:37
      to mógł być krwiak/jego część. idź koniecznie na usg, ono wykaże co się dzieje z
      dzidzią i kosmówką.
    • dzwoneczek-malutki Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 08.05.06, 12:17
      no i właśnie wróciłam z usg,
      krwiak siedzi nadal, trochę się wydłużył, troszę zwęził i nieco "schudł",
      ma teraz 27X15 a grubość 7 więc jest o tej samej pojemności co 2 tyg temu, całą
      drogę do domu przeryczałam w autobusie, do tego lekarz był niemiły a mam złotą
      (prawie najwyższą) kartę w prywatnej sieci centrów medycznych...szkoda słów...
      pozdrawiam,
      dzwoneczek,7tc
      • luizza Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 08.05.06, 22:58
        Hej Dzwoneczku, nie martw się, krwiaki zazwyczaj się wchłaniają, musisz tylko
        dużo leżeć, co pewnie jest trudne przy małym synku. Lekarzowi nie pozwól się
        tak traktować, w końcu dzięki Tobie zarabia pieniądze. Czy powiedział Ci
        przynajmniej czy to ten krwiak częściowo wypłynął? U mnie jak wypływał to krew
        była świeża, jasnoczerwona i płynęła dosyć dużym strumieniem, a na koniec
        czułam wypadnięcie czegoś w kawałku. Brzuch w tym momencie wcale mnie nie bolał
        a wcześniej nie plamiłam. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki, żeby
        wszystko było dobrze.
      • aga_aga75 Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 09.05.06, 09:46
        Po pierwsze oczywiscie nie chodź już do tego chama (niby lekarza). Po drugie na
        pocieszenie - ja mialam takiego krwiaka (wymiar masz identyczny jak u mnie) od
        8tc. Nie zastosowałam się tak supelnie do zaleceń lekarza i się powiększył do
        45 mm na 15 mm w 9tc. Od tego czasu leżałam plackiem przez 4 tygodnie i krwiak
        zupełnie zanikł. Najważniejsze jednak było zupełne leżenie (wychodziłam tylko
        na siku i prysznic raz dziennie). Trzymaj się - krwiaki są bardzo częste jak
        się okazuje.
      • elve Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 10.05.06, 00:13
        mój podobnie "chudł" podczas wchłaniania się - one tak jakby wysychają,
        włóknieją. leż i bądź dobrej myśli, imo najgorsze masz za sobą. wazne, żeby nie
        grubiał.
    • dzwoneczek-malutki Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 11.05.06, 20:37
      dziękuję "dobre duszyczki" za odpowiedzi smile))
      ten chamski lekarz wylądował następnego dnia "na dywaniku", bo
      zainterweniowałam, byłam strasznie wstrząśnięta...
      masz rację aga, nie bardzo stosuję się do zalecenia "leżeć i jeszcze raz leżeć"
      ze względu na mojego 1,5 rocznego synka, ale jak za następne 2 tygodnie znów
      nic się nie zmieni, to chyba naprawdę sie położę.
      pozdrawiam
      • sarunia21 a bierzesz leki? 12.05.06, 13:53
        bo ja miałam kaprogest co 3 dzien zastrzyk przez 2 miesiace do tego duphaston
        3x1 luteine i bezwarunkowe lezenie w łozku i nie wstawanie
        • dzwoneczek-malutki Re: a bierzesz leki? 13.05.06, 17:52
          nie, nie biorę leków,
          lekarka zaproponowała mi nieśmiertelny duphaston, ale nie biorę, bo mam swoje
          zdanie(z resztą obszernie podzielane przez bardzo wiele forumowiczek oraz przez
          jednego z lekarzy z którym na ten temat rozmawiałam),dziwne jet przede
          wszystkim to, ze lekarze nie badając progesteronu we krwi,z marszu przepisują
          duphaston,
          a ja nie sądzę, że mam niski poziom progesteronu, ale dla pewności zrobię sobie
          to badanie w poniedziałek,
          ale co ma wspólnego progesteron z wchłanianiem się krwiaka? mój krwiak powstał
          w wyniku uderzenia a nie samoistnie, wiec to zupełnie inna sprawa...
          • sarunia21 Re: a bierzesz leki? 14.05.06, 17:49
            moj krwiak tez nie powstał zamoistnie miałam uszkodzenie mechaniczne, a wydaje
            mi sie ze jesli zwiekszenie hormonow nie pomagałoby to nikt by tego nie
            przepisywał i nawet sie nie trudzil by wymyslic ze te leki moga byc na krwiaki
            itp...w kazdym badz razie mi krwiak zniknał po 2 tyg ale nie moge tez
            powiedziec ze to była zasługa lekow moze bez nich wchłonał by sie tak samo
            szybko a moze nie, w kazdym razie hormonów ktore podczymuja ciaze nigdy za
            wiele wiec przynajmniej mam czyste sumienie ze zorbiłam wsyztsko co dało rade
            • dzwoneczek-malutki Re: a bierzesz leki? 15.05.06, 09:46
              dzięki za odpowiedź,
              jeszcze to przemyślę,
              pozdrawiam
              • stephany Re: a bierzesz leki? 15.05.06, 20:06
                ja miałam krwiaka 9 cm i mój się cały czas opróżniał. Wydzielina miała rózne
                kolory i konsystencje. Poczynająć od zywej krwi ze skrzepami 4 cm przez
                surowicza wydzielinę, fusiaste skrzepy po uplawy wodniste. cała zabawa z
                krwiakiem trwała do 22 tygodnia i slad po nim zaginął. Mc leżałam w szpitalu a
                reszte czasu w domu. Brałam Duphastom i no-spe. W tym momencie mam tydzień do
                porodu a zaden gin nie dawał nam szans...
                Leż i się nie przemęczaj choć wiem ze trudno. Powodzenia
                • dzwoneczek-malutki Re: a bierzesz leki? 17.05.06, 09:23
                  dzięki
          • asia3372 Re: a bierzesz leki? 29.06.06, 08:36
            witam miesiąc temu w 12 tyg. ciĄży również przeżyłam stres zwiazany z
            krwawieniem i krwiakiem okołokosmówkowym ale lekarze zadziałali szybko dostałam
            potrzebne leki leżałam plackiem 3 tyg. w szpitalu teraz leżę w domu i
            sytuacja została opanowana na szczęście .Trzeba się tylko stosować do tego co
            mówią i dużo odpoczywać wiem że przy małym dziecku to niemożliwe ale to które
            noszę w sobie będzie moim pierwszym dlatego tak na siebie uważam poprzednie
            straciłam 11 lat temu w 14 tyg. ciąży pozdrawiam ASIA
    • zaisa Dzwoneczku, co u Ciebie? 23.05.06, 12:04
      Co się dzieje? Krwiak znika czy sprawia kłopoty?
      • dzwoneczek-malutki Re: Dzwoneczku, co u Ciebie? 26.05.06, 16:16
        Dziękuję za troskę, za 10 dni mam usg, postanowiłam nie szaleć z usg za często,
        żeby się nie rozczarować wink
        Postanowiłam też nie brać duphastonu (nie wzięłam ani tabletki), bo nie sądzę,
        żebym miała zbyt niski progesteron, lekarka nie nalegała, niestety też nie
        leżę, bo przy 1,5 rocznym maluchu nie mam takiej możliwości.
        Stale obserwuję beżową wydzielinkę na bieliźnie, więc myślę, że krwiak istnieje.
        Wydzielina jest w bardzo małej ilości. Nie mam skurczów brzucha.
        Spokojnie czekam do usg.
        Acha, przy okazji usg będę robić test Pappa.
        Pozdrawiam smile))
        • zaisa Re: Dzwoneczku, co u Ciebie? 27.05.06, 07:16
          Powodzenia i napisz po usg.
    • dzwoneczek-malutki NIE MAM KRWIAKA :))) 06.06.06, 20:10
      Właśnie zrobiłam USG 3D, po moim krwiaku-ani śladu smile))
      Wchłonął się na przełomie 7 tygodni. Już od jakiegoś tygodnia nie obserwowałam
      tej beżowej wydzieliny, którą wcześniej miałam, więc po cichutku nabierałam
      nadziei, że przynajmniej w części krwiak się wchłonął.
      A on wchłonął się całkowicie.
      I to bez leżenia, dźwigając codziennie po kilka-kilkanaście razy 13
      kilogramowego synka, no i bez Duphastonu.
      Tak jak wcześniej pisałam Duphaston zalecili mi lekarze po moim krwawieniu, ale
      postanowiłam zaufać zdrowemu rozsądkowi i mojemu organizmowi, wszak to już mój
      3 dzidziuś, i nie wzięłam ani tabletki, więc jeśli ktoś potrzebuje oddam za 1/3
      ceny, (mam kwit z apteki, opakowanie jest nienaruszone, gwarantuję głową, że
      jest ok).

      Pozdrawiam serdecznie!
      Acha, no i usg dzidziusia też jest w porządeczku (przezierność karkowa, kość
      nosowa, udowa itp).
      Oby do grudnia smile))
      Całuski
      • zaisa :))))) 07.06.06, 22:32
        bardzo się cieszę - i ze zniknięcia krwiaka i wyników maluszkasmile) Tak dalej
        trzymajciesmile))
      • dosh Re: NIE MAM KRWIAKA :))) 08.06.06, 09:36
        dzwoneczku, zastanawia mnie Twoje zdanie nt. duphastonu. ja dwukrotnie
        straciłam ciążę... a za każdym razem byłam nim faszerowana. i nie tylko nim,
        ale duphastonu brałam rzeczywis cie hałdy. po Twoim wpisie zaczęłam sie
        zasatanawiać, czy nie zaszkodziłam tym bardziej niż pomogłam...
        czy możesz podać link, skad czerpałaś informacje o niekoniecznie dobrym wpływie
        duphastonu??
        • dzwoneczek-malutki Re: NIE MAM KRWIAKA :))) 08.06.06, 20:51
          Witaj dosh,
          przykro mi z powodu twoich Aniołków, ale jestem pewna, że są pod dobrą opieką w
          Niebie.
          O Duphastonie czytałam dużo na tym forum, ale ostatecznie przekonał mnie jeden
          z lekarzy, który robił mi usg po 5 dniach od tego przykrego zdarzenia z
          krwotokiem. Lekarz ma ok.30-tki i jest naprawdę rozsądny. Pracuje w dużym
          prywatnym centrum medycznym.
          Najpierw zapytał mnie czy biorę Duphaston, ja odpowiedziałam, że mam zapisany,
          ale postanowiłam nie brać, bo mam dwie ciąże za sobą (bezlekowe), dwoje
          zdrowych dzieci i nie sądzę, żebym miała za niski poziom progesteronu w tej
          ciąży.
          Lekarz spojrzał na mnie i powiedział, że rzeczywiście nigdy nie udowodniono w
          żadnych badaniach, że Duphaston ratuje ciąże zgrożone poronieniem...
          Rozumiesz?
          Nie powiedział brać czy nie (w końcu robił mi tylko usg), ale jakby podtrzymał
          mój pogląd.
          Ja z tego wnioskuję, że można go brać, ale jeśli ciąża jest "słaba" to i tak
          sama obumrze, czyli jak placebo, niby nie zaszkodzi, ale i nie pomoże jeśli
          natura zdecyduje inaczej.
          Tak też było z moim krwiakiem, pewnie w czasach powojennych nawet nie
          wiedziałbym, że mam krwiaka a zasuwałabym w polu motyką, albo odgruzowywała
          Warszawę smile))
          Dlatego postanowiłam zaufać jeszcze raz swojemu organizmowi.
          I w pełni podzielam twoje obawy, że nie można zbytnio faszerować się chemią.
          Duphason jest syntetykiem w dodatku konserwowany świństawami.
          I to mnie w nim odstaszało, chemia to chemia, oby jej jak najmniej, zwłaszcza w
          ciąży. Skutkiem chemizacji mogą być słabsze dzieci i alergie.
          W mojej drugiej ciąży też miałam krwiaczek, ale lekarz absolutnie nie kazał się
          tym przejmować. W dodatku już od 4 miesiąca stawiała mi się macica i skracała
          szyjka, lekarz był bliski założenia mi szwu na szyjce, ale jak pod koniec ciąży
          poszłam do innej lekarki (moja szyjka miała ok.1,5 cm) to ona stwierdziła, że
          szyjka owszem jest krótka, ale twarda, więc spokojnie wytrzyma. I wytrzymała do
          40 tygodnia. W tej drugiej ciąży lekarz naciskał,żebym brała no-spę, ale znów
          postanowiłam zaufać sobie i nie brać tego świństwa (czytałam o dzieciach "po-
          nospowych", które rodzą się ze słabym napięciem mięśniowym, często wymagających
          rehabilitacji mieśniowej). Gdybym brała tą no-spę, to pewnie moja szyjka też by
          się rozluźniła.
          Czytając wiele, wiele postów na tym i innym forum dowiedziałam się, że w innych
          krajach europejskich i USA no-spy w ogóle się nie stosuje a Duphaston jest
          rzadkością. Mam wrażenie, że w Polsce Duphaston zapisuje się tak chętnie, jakby
          to były witaminki.
          Ja też nie wiem czy zaszkodziłaś czy nie swoim maluszkom przyjmując ogrome
          ilości farmaceutyków. Tego nie wie nawet lekarz.
          Jeśli nie jesteś teraz w ciąży to postaraj się oczyścić swój organizm z toksyn
          (źródłem toksyn są też leki). Pij duże ilości wody i ćwicz. Z potem uwalnia się
          największa ilość toksyn. Pomagają też kapsułki typu detox czy bio-drain i inne
          dostępne w postaci herbatek.
          Jeśli znajdę te posty polemizujące na temat Duphastonu, to dam znać,
          Pozdrawiam smile
    • anex26 Re: czy krwiak może wypłynąć ??? :((((((((((( 20.07.06, 11:00
      1,5 roczne dziecko przewijasz????? Nie sika samo do nocnika?????
      To już duży chłopak, jeszcze tobie powinien w czymś pomóc a nie żebyś go
      obsługiwała. nie wychowuj dziecka na przyszłego nieudacznika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka