Dodaj do ulubionych

6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :(

18.05.09, 18:15
Moja młodziutka synowa (niespełna 20 lat) trafiła dzisiaj do szpitala z bólami
brzucha. W szpitalu stwierdzono rozwarcie na 1,5 cm. Na jutro zaplanowany jest
jakiś zabieg w celu podtrzymania ciąży, ale nie wiemy dokładnie jaki. Syn był
w takim stresie, że nie potrafi nic dokładnie powtórzyć. Jesteśmy przerażeni.
Co dalej?
Czy Szpital Wojewódzki w Gdańsku to dobra placówka. Czy starać się o
przeniesienie na Kliniczną?
Tak jak pisałam w temacie to jest szósty miesiąc, termin porodu na 10-09-2009.
Czy jest tu jakaś przyszła mama która miała podobne przejścia? Będziemy bardzo
wdzięczni za wszelkie informacje.
Obserwuj wątek
    • mmpiasny Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 18.05.09, 20:29
      Może mamy na Wcześniakach powiedzą coś więcej na temat szpitala.
      Zabieg to pewnie założenie pessara, to rodzaj szwu myślę, że
      dziewczyny wytłumaczą dokładniej. Trzymam kciuki za synową i
      wnuczka/ę.
    • mmpiasny Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 18.05.09, 20:29
      link do Forum Wcześniaki:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15302
      • ewikowa Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 18.05.09, 21:27
        Witam,

        Strasznie wspolczuje wam bo wiem dokladnie to co przechodzicie...
        Ja pierwsza ciaze niestety poronilam w 20tym tygodniu ale rozwarcie mialam 3cm i
        pomimo lezenia, tak sie stalo.

        Natomiast! W drugiej ciazy mialam zalozony krazek w 14tym tygodniu a i tak i tak
        ujscie sie otwarlo w 20tym tyg i znow wyladowalam w szpitalu. Jak sie polozylam
        18 sierpnia...tak wstalam z lozka 4go grudnia jak coreczka sie urodzila - w
        35tym tyg+6dni!!! Jest szansa - zawsze jest szansa.
        Lezec, lezec, lezec, lezec - 10tyg przelezalam 'na klockach'
        zapoznac sie z basenem - (ja sie smialam, ze bylam na urlopie fundowanym przez
        NFZ przy basenie...)
        nie dotykac w jakikolwiek sposob brzucha - u mnie byl zakaz nawet mycia brzucha
        gabka!
        Kroplowki napewno bedzie dostawala


        Kazdy dzien to jest jeden dzien do przodu.

        Coreczka teraz ma prawie 2 1/2.

        Co ty mozesz zrobic? Byc tam, siedziec z nia w szpitalu, myc ja (moja tesciowa
        ze mna siedziala bo rodzicow mam daleko). Cwiczyc usmiech przed wejsciem na sale
        i nie pokazywac jej stresu. Powtarzac jej ze bedzie wporzadku i tak jak Pan Bog
        chcial, bedzie miala lepsze i gorsze dni.


        Jak moja lekarka mowila po kazdej wizycie 'jest bez zmian' czyli tak samo na
        wlosku jak bylo ale jest.

        Jesli bede mogla w czyms pomoc, to daj znac.
        • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 19.05.09, 17:32
          Dziewczyny bardzo dziękuję za informacje i link do "wcześniaków" (mam nadzieję
          że nigdy nie będę musiała z niego korzystać). Moja synowa już po zabiegu
          założenia szwu. Jutro mają ją wypisać. I lekarz zapewnił ją że na pewno donosi
          ciążę. Ale ja uważam że teraz trzeba dmuchać na zimne. Ona chyba powinna jak
          najwięcej leżeć? Może jeszcze coś nam doradzicie. Będziemy wdzięczni za
          wszystkie rady.
          • circa.about Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 19.05.09, 18:27
            Cieszę się bardzo, że lekarze zdecydowali się załozyć szew - bardzo często
            niestety nie jest to możliwe i wtedy kobieta skazana jest na całkowity reżim
            łózkowy do końca ciąży. Czyli w przypadku Twojej synowej sytuacja nie wygląda
            tak źle - aczkolwiek musi bardzo na siebie uważać..
            Jeśli jednak coś złego by się działo, od razu jechać na Zaspę.
            Spędziłam tam ponad dwa miesiące, i widziałam, ze wszystkie najtrudniejsze
            przypadki trafiały właśnie tam (ciężarne były przywożone i z Klinicznej i z
            Wojewódzkiego) + najlepszy OIOM dla noworodków.
            Pozdrawiam,
            • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 19.05.09, 19:35
              circa.about dzięki za odpowiedź! Mówisz że Zaspa to najlepszy szpital w takich
              przypadkach - to bardzo ważna dla nas informacja w razie czego........(tfu, tfu
              na psa urok)
              Czy moja synowa powinna leżeć cały czas? Myślę że lekarz jutro przy wypisie da
              konkretne zalecenia, ale najlepiej kierować się wypróbowanymi w praktyce radami.
    • nati1011 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 19.05.09, 19:49
      witaj - 1,5 cm to jeszcze nie najgorzej. Ząłożyli szew - jeszcze
      lepiej. Tylko upewnij się, czy zrobili przy tym wymaz z pochwy i czy
      był jałowy. Lekarze czesto nie robią wymazu a to (jeżeli jest jakieś
      zakażenie) w połączeniu ze szwem murowane kłopoty. Tym bardziej, ze
      to właśnie infekcje są czesto odpowiedzialne za rozwarcie przed
      czasem. Wypytaj - do bólu - lekarza.


      Co do leżenia... Na pewno nie wolno się przemęczać, dźwigać, wieszać
      prania czy firan, schylć sie za mocno... Na początek niech poleży
      pare dni plackiem. Jak nie bedzie skurczy i stawiania się brzucha to
      moze - ostrożnie - zaczac chodzić. Potem trochę zwiekszyć aktywność -
      ale bez przesady. Natomiast jeżeli bedą pojawiały sie ból, skurcze,
      czy nawet zwykłe twardnienie brzucha (nie musi boleć, ale brzuch
      robi się twardy) to bezwzględnie trzeba leżeć. I to czasem plackiem.

      Na pocieszenie dodam, że szanse donoszenia do teminu ma ogromne. O
      ile potraktuje sprawę poważnie. Niestety często dziewczyny jak tylko
      poczują sie troche lepiej to zaczynają dźwigac czy robic ekstra
      pranie, a to niemal zawsze gwarancja kłopotów.

      życze powodzenia.
      • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 20.05.09, 17:48
        Nati dziękuję Ci za wyczerpujące informacje. Niestety synowa nie wyszła dzisiaj
        do domu i tak właściwie to nie wiemy dlaczego jej nie wypisali.
        Czuje się dobrze nic ją nie boli i brzuszek nie twardnieje. Mówiłam jej o nie
        dotykaniu brzucha i piersi. Bardzo się przejęła i wzięła sobie te rady do serca.
        Wymazu żadnego jej nie zrobiono czy upominać się o to w szpitalu? Jutro mam
        wolne i jadę do niej z samego rana.
        • nati1011 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 20.05.09, 20:51
          bezwzglednie domagaj się wymazu z szyjki i pochwy. Wogóle nie wolno
          zakładac szwu ani krązka bez pobrania tego wymazu. Może lekarz go
          zrobił podczas badania i nie poinformował synowej.

          Gdyby jednak nie zrobili - zdarza sie niestety. To po wyjściu
          bezwzglednie zróbcie go prywatnie. To naprawde ważne. Jeżeli w
          pochwie lub na szyjce są bakterie, to bardzo często doprawadzają one
          do przedwczesnego porodu i szew nic nie pomoże. Dobra wiadomosć jest
          taka, ze da sie to wyleczyć. Tylko trzeba badać!

          I to nie tylko teraz ale do końca ciazy regularnie. Znajdzcie
          lekarza, który będzie tego pilnował, a jak nie to domagać się -
          czesto to jedyna droga. smile

          I jeszcze jedno. Nie wiem, czy lekarz powiedział, ale do czasu
          uspokojenia sytuacji należy zrezygnowac ze współżycia (pod każda
          postacią) a potem - o ile lekarz pozwoli - zachowac bezwzgledny
          reżim higieniczny (prezerwatywy?). Niestety, ale często za te
          zakażenia odpowiadają panowie. I absolutnie nie chodzi tu o jakieś
          straszne choroby, tylko często zwykłe baterie bytujące na skórze,
          które w normalnych okolicznościach nie powodują problemów, ale w
          ciaży (gdy zmienia się odczyn ph i buszują hormony) są powodem
          poważnych kłopotów. Tobie może być niezręcznie o tym mówić, ale
          spróbój, albo poproś kogoś innego (siostra, koleżanka synowej). Albo
          po prostu porozmawiaj z synem.
          • szczur.w.sosie Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 21.05.09, 18:23
            Spodziewałam się porodu przedwczesnego, żadnych szwów nie miałąm zakładanych,
            powiedziano mi ,ze mogę nomalnie funkcjonować, ale akurat z szyjką problemów nie
            było, więc nie było co leżeć.
            Urodziłam w 28tc. Jest wszystko w porządku. Synek rozwija się normalnie.
            • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 22.05.09, 20:38
              Moja synowa jest jest już w domu i to nawet bez specjalnych zaleceń, oprócz tego
              że ma się oszczędzać i często leżeć z uniesionymi do góry nogami. Jest bardzo
              przejęta i przygnębiona tym co się wydarzyło.
              Nati kochana jesteś kopalnią wiedzy. Wszystko przekazałam synowej - po prostu
              przeczytałam jej twój post. Ona oczywiście od początku wie że szukam informacji
              w internecie i wyraziła na to zgodę. Mam nadzieję że mój wnusio pomieszka w
              brzuszku u mamusi jeszcze te trzy miesiące.
              Szczurku w sosie - bardzo się cieszę że twój synuś dobrze się rozwija mimo tego
              że urodził się za wcześnie. A w jakim jest teraz wieku?
              Dziękuję wszystkim za informacje takie rzeczowe i zrozumiałe dla zwykłego
              człowieka. Pomogły uspokoić nerwy w bardzo trudnym dla mojej rodziny czasie.
              • nati1011 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 22.05.09, 21:57
                Owocują miesiace spedzone na patologii. Mogłabym specjalizacje z
                położnictwa robić. wink))

                Powodzenia i w razie czego pisz - najlepiej na maila, bo ostatnio
                żadko tu zaglądam.

                nati1011@gazeta.pl

    • fantastic.mama Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 23.05.09, 00:56
      Moze to za bardzo nie pocieszy, ale takze od 6 mc miałam rozwarcie,
      tylko, że na dwa centymetry. Zalecenia od lekarza- leżeć, leżeć i
      jeszcze raz leżeć. Udalo mi się ''doleżeć'' do 34 tyg ciąży i pomimo
      starań urodziłam wcześniaka.
      • ewikowa Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 23.05.09, 07:02
        ale jakiego juz duzego wczesniakasmile)) Pomysl sobie, ze moglas urodzic w 6
        miesiacu!! Ja urodzilam w 35tyg i patrze na to jako moj zyciowy sukces - tzn
        dolezenie do 35tyg a przeciez psychika mogla wysiasc i wiele innych rzeczy sie
        stac! Wiedzialam ze prawie na 100% bedzie wczesniak, kwestia tylko taka 'jak
        wczesny'.
        Ciesz sie, ze udalo ci sie tak dlugo utrzymac ciazesmile)
        • fantastic.mama Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 23.05.09, 11:17
          Pewnie, ze sie ciesze smile
          Druga ciaza takze byla lezaca i udalo sie tym razem do 33/34tc. Tak
          wiec, dwie ciaze zagrozone porodem przedwczesnym, ale ''dolezane''.
          Dla mnie to wielki sukces!!!wink
          • ewikowa Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 23.05.09, 21:42
            to naprawde super!!

            Gratuluje wytrwalosci!

            Ja sie jeszcze psychicznie przygotowuje do drugiej (tzn trzeciej!) ale mam
            zamiar sie polozyc wczesniej zeby moze nic nie zaczelo sie dziac i tak dolezec
            dokad bede moglasmile - oby tak do 35tyg znow! ale z 34 tez bede zadowolona!!
            • fantastic.mama Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 23.05.09, 23:45
              Ja tez marze o trzecim dziecku, ale widmo lezenia i kolejnego
              przedwczesnego porodu mnie odstraszasad A tak bardzo pragne.

              EWIKOWA powodzenia i wytrwalosci zycze smile
              • ewikowa Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 24.05.09, 08:06
                a tak w nawiasie, chcialam sie zapytac, od ktorego tygodnia lezalas za kazdym
                razem? Lezalas plackiem z obydwoma ciazami? W szpitalu czy w domu? Moglas
                wstawac przynajmniej do ubikacji? Czy kladlas sie dopiero jak sie cos zaczelo
                dziac, czy za drugim razem zanim sie cokolwiek moglo zaczac dziac?

                Ja kiedys tez o trojce myslalam, ale sama swiadomosc teraz ze bym spedzila w
                sumie rok zycia na lezaco to troche trudne...
                • fantastic.mama Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 24.05.09, 19:31
                  W obydwu ciazach problemy zaczely sie tak samo- w 18tc, tak wiec
                  mysle, aby przed nastepna ciaza poddac sie szczegolowym badaniom, bo
                  to troche dziwne. Albo poprostu taka moja ''natura'', ze nie moge
                  pociagnac dalej? W pierwszej ciazy z rozwarciem lezalam w domu, z
                  zakazem od lekarza robienia czegokolwiek.
                  W drugiej ciazy pomimo skurczy i boli rozwarcia nie bylo, wiec
                  chodzilam do pracy (jak stan zdrowia na to pozwalal), pozwalalam
                  sobie na drobne prace domowe, krociutkie spacery i drobne zakupy.
                  Ale wiekszosc czasu i tak przelezalam;-(
                  Ja tez mam przed oczami widmo lezacej trzeciej ciazy, a to
                  odstrasza.
    • a-n-i-k-a Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 25.05.09, 22:13
      to i ja dorzuce swoje trzy grosze
      pierwsza ciaza - od 28 tyg. rozwarcie na 1 cm, szyjka skrocona, pecherz plodowy
      wpuklony i widoczny w badaniu gin - WYLEZALAM w szpitalu do 35 tc, urodzilam w
      37 tc (nie lezalam plackiem, moglam wstawac do toalety, ale jadlam na lezaco i
      kapac moglam sie co 3-4 dni by nie draznic woda brzucha, generalnie- brzuch to
      obszar zakazany - nie dotykac, nie masowac)
      druga ciaza - powtorka z rozrywki, ale niestety juz od 22tc i to pomimo szwu
      zalozonego w 17tc - niestety szyjka i tak sie rozwarla, szew spelzl, wyladowalam
      w szpitalu w 22 tyg. ciazy - rozwarcia 1-1,5 cm, szyjki 3mm, pecherz widoczny w
      badaniu gin, dlatego na kolejne zalozenie szwu sie nie zdecydowano [zreszta ja
      bym sie na drugi i tak nie zgodzila] - lezalam plackiem, bez wstawania 1,5 mies,
      potem dostalam pozwolenie na wstawanie raz dziennie, po dotrwaniu do 34 tc juz
      sama sobie pozwolilam wstawac - lacznie w drugiej ciazy spedzilam w szpitalu 14
      tygodni, synka (dorodnego 3180g) urodzilam pod koniec 36 tyg (wtedy mialam juz 5
      cm rozwarcia i szyjke totalnie zgladzona od jakiegos czasu) - przez ten czas co
      pare dni mialam sprawdzana leukocytoze i crp - by stwierdzic, czy w organizmie
      nie rozwija sie zaden stan zapalny, posiewy robione co 3-4 tygodnie (na
      szczescie wychodzily jalowe) - jak pisze nati to bardzo wazne!!!
      ja mialam szew zalozony, lezalam, nie przemeczalam sie i na kontroli po 2 tyg od
      zalozenia okazalo sie, ze szwu w zasadzie nie ma, bo sie zsunal z szyjki - nic
      nie czulam, nie mialam skurczy, nie krwawiłam, nic mnie nie bolalo, duzo
      lezalam, oszczedzalam sie a mimo to szew sie po prostu nie przyjal - bywa i tak
      w moim wypadku najlepszym lekarswtem bylo po prostu lezenie - moje dzieci temu
      wlasnie zawdzieczam
      mnie nie wypuszczano ze szpitala - i moze to lepiej, bo jednak w domu na pewno
      nie lezy sie tak samo
      dlatego pilnuj synowej by uczciwie lezala i wstawala tylko do toalety,
      szczegolnie te pierwsze tyg po zalozeniu szwu
      mowiac szczerze - ja odnosnie szwu przeczytalam mase fachowych artykulow i
      zasadniczo odchodzi sie juz od tej formy zabezpieczania szyjki, glownie z uwagi
      na to, ze jest to jednak inwazyjna metoda
      w moim wypadku szew na pewno nie pomogl - raczej bez niego moje klopoty nie
      zaczelyby sie tak szybko, i gdybym wczesniej miala ta wiedze ktora mam teraz to
      nie zgodzilabym sie na zalozenie go w tym 17 tygodniu drugiej ciazy
      nie znam dokladnie sytuacji twojej synowej, ale zakladam ze skoro lekarze
      zdecydowali sie na szew interwencyjny, to musialo byc lepiej niz u mnie w chwili
      wyladowania w szpitalu
      dlatego wlasnie wierze, ze spokojnie wszyscy dotrwacie do szczesliwego
      rozwiazania - tylko podstawa to lezenie, kontrolne posiewy z kanaly szyjki i
      wiara, ze bedzie dobrze!
      wtedy na pewno bedzie smile
      pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za synowa i wnusia!

      p.s. przepraszam jezli chaotycznie napisalam, ale pisze jedna reka z maluchem
      przy piersi smile
      • a-n-i-k-a Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 25.05.09, 22:26
        a zapomnialam doac, ze w obu ciazach lezalam na lozku z podniesionymi nogami, a
        w zasadzie tylkiem i glowa w dol - cale lozko bylo ustawione pod katem, tak ze
        glowa byla sporo nizej niz stopy - w pierwszej ciazy lezalam tak pierwsze 4 tyg,
        w drugiej od 22 do 32 tygodnia - chodzi o to by pecherz plodowy z maluchem
        cofnal sie czyli poddal po prostu grawitacji

        w domu mozna podkladac sobie pod posladki np. poduszke - tak by to pupa a nie
        tylko same nogi byly wyzej
        • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 27.05.09, 19:49
          aniko!
          Moja synowa jest już od kilku dni w domu. Lekarz nie zalecił leżenia "plackiem".
          Ja nie bardzo mogę pilnować synową , bo jeszcze pracuję. Ale jej mama( na
          rencie) przychodzi codziennie "na dyżury" od 7 rano jak syn wychodzi do pracy, i
          bardzo pilnuje żeby Zuzia leżała z nogami do góry. Ja wpadam do nich po pracy i
          naprawdę widzę jak są oboje przejęci i jak bardzo im zależy na tym aby Dzidziuś
          urodził się w terminie. jutro ma być wynik posiewu. Załatwili to prywatnie -
          niestety. Jeśli będzie coś nie tak (odpukać!!!!!) to co robić? Do Ginekologa czy
          od razu do szpitala?
          • a-n-i-k-a Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 27.05.09, 22:34
            osobiscie mysle, ze skoro synowa jest w domu i to bez nakazu lezenia plackiem,
            to sytuacja wcale nie byla bardzo dramatyczna (a jako, ze lacznie spedzilam juz
            na patologii ciazy prawie pol roku to naprawde napatrzylam sie na mase roznych
            przypadkow)
            dodatkowo przemawia tez za tym fakt, ze lekarze zdecydowali sie na szew
            dlatego byc moze faktycznie to lezenie, ktore ja tak forsuje i nakazuje nie jest
            konieczne, ale pewnie lepiej ten pozostaly czas przelezec - chocby i
            profilaktycznie smile

            co do wynikow posiewu - jezeli nie wyjdzie jalowy (ale uwazam, ze lekarze nie
            zdecydowaliby sie na zabieg zalozenia szwu bez zrobienia posiewu - tak sie po
            prostu nie robi!), to na pewno trzeba wynik jak najszybciej pokazac ginekologowi
            - w zaleznosci od tego, jaka bakteria sie wyhoduje, dobierze i przepisze
            odpowiedni antybiotyk
            szpital sadze konieczny nie bedzie, nawet jak cos tam brzydkiego wyjdzie - no
            chyba ze uznaja ze konieczny jest dozylny antybiotyk

            bedzie dobrze smile
            synowa ma wsparcie w calej rodzinie, jak widze tesciową tez ma fajna i
            opiekuncza, a to jest tez bardzo wazne i bardzo pomaga, by to lezenie i
            oczekiwanie na dziecko mimo stresow bylo przyjemne i wyjatkowe na swoj sposob

            pozdrawiam!

          • nati1011 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 28.05.09, 10:16
            jeżeli - oby nie - wynik nie był jałowy to zgloście się do szpitala,
            gdzie zakładali szew. Tak naprawdę powinien zająć sie tym gin, ale
            szpitale przymykają oko i przyjmują dziewczyny w ciaży. Pewnie nie
            położą jej na oddział, ale powinni dać leki.

            Może napisz skąd jesteście - dziewczyny polecą dobrego gina. Bo
            szpital to nie wszystko - synowa powinna miec dobrego ginekologa,
            który zna się na powikłąnych ciażach.
            • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 28.05.09, 20:28
              Aniko dzięki za miłe słowa pod moim adresem. To będzie mój pierwszy, bardzo
              oczekiwany wnusio i chciałabym aby jego narodziny przypadły w oczekiwanym
              terminie. Moja synowa to bardzo fajna dziewuszka i przykro mi że czas
              oczekiwania na dzieciątko obfituje w takie stresy.
              Nati mieszkamy w Gdańsku. Do tej pory synowa była pod opieką pani ginekolog ze
              swojej rejonowej przychodni(nawet nie znam nazwiska - bo młodzi mieszkają w
              innej dzielnicy). Ale bardzo chętnie skorzystam z każdej porady, jeśli to będzie
              z korzyścią dla synowej i dla wnusia.
              • nati1011 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 01.06.09, 20:55
                nie dostrzegłam, ze pisałaś o gdańsku - przepraszam.

                Wrzuciłam tez zapytanie na wczesniaki - jak tylko coś sie dowiem, to
                wstawię.

                pozdrawiam smile
    • agusia1812 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 01.06.09, 13:28
      witam ja tez jutro ide na oddzialcrying mama termin dokladnie jak pani synowa na 10
      wrzesien mi twardnieje brzuch i lekarz kazal isc na obserwacje tez sie martwie
      bardzo
    • nati1011 dobry gin z gdańska 01.06.09, 20:51
      doradźcie coś dziewczyny.
      • ewikowa Re: dobry gin z gdańska 01.06.09, 22:07
        niestety, w Katowicach moglabym pomoc, ale nie w gdanskusad(
      • nati1011 Re: dobry gin z gdańska 02.06.09, 14:47
        na wczesniakach polecili Preissa
        ----------------------------------------------

        Autor: ania.d2 01.06.09, 21:02 Dodaj do ulubionych
        Odpowiedz

        mogę polecić dr Preissa, pracuje w szpitalu na klinicznej w Gdańsku,
        ale
        przyjmuje tez prywatnie nr telefonu 601620110 mi pomógł i z
        patologii ciąży wiem
        że wielu dziewczynom również.
      • nati1011 Re: dobry gin z gdańska 02.06.09, 19:23
        I jeszcze jednen polecony:

        -----------------------------------------------------------
        Ja moge polecić dr Świątkowska, przyjmuje w tym samym gabinecie co
        prof. Preiss i rownież pracuje na Klinicznej. Oboje są świetnymi
        specjalistami. Sama jestem w zagrożonej ciąży i dzięki dr
        Światkowskiej dobrnęłam do 33tyg. i końca nie widać a było
        nieciekawie. tel. do gabinetu 607602603, pod tym samym numerem można
        się umówic z prof. Preissem. Niestety są dość drodzy.
        • jane_marple Re: dobry gin z gdańska 03.06.09, 19:12
          Nati dziękuję Ci za zaangażowanie. Polecono nam doktora Doeringa (mam nadzieję
          że dobrze napisałam nazwisko)ze Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku. Prowadził
          bardzo skomplikowaną ciążę córki mojej kuzynki - dotrwała do 37 tygodnia. Kuzyni
          byli bardzo z niego zadowoleni. Na synowej też zrobił dobre wrażenie, wszystko
          jej bardzo przystępnie tłumaczył i wyjaśniał jej wątpliwości.
          Zobaczymy. Na razie wygląda że wszystko jest ok. Aha - posiew nie wykazał nic złego.
          • nati1011 Re: dobry gin z gdańska 04.06.09, 09:05
            to świetnie. Oby tak dalej. I dobrze, ze znaleźliście dobrego
            lekarza. Pozdrawiam smile
            • ewikowa Re: dobry gin z gdańska 04.06.09, 09:34
              tez sie strasznie ciesze, ze jest ok! Dobry lekarz to podstawasmilejuz z kazdym
              tygodniem bedzie lepiejsmile
    • a-n-i-k-a Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 04.06.09, 22:33
      i ja tez trzymam kciuki smile

      odezwij sie czasem z krotka relacja jak sie wszyscy miewacie

      pozdr! smile
      • jane_marple Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 09.06.09, 21:46
        Dziewczyny jesteście kochane, że tak się interesujecie naszym maluszkiem. Nie
        odzywałam się , bo na razie u nas wszystko w porządku.
        Zuzia czuje się dobrze, ale bardzo się oszczędza. Jej mama przychodzi codziennie
        w dni powszednie i pilnuje żeby jak najwięcej leżała. Nic złego się na razie nie
        dzieje. Pozdrawiam wszystkie życzliwe dusze z tego forum.
        • carollinka84 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 2 cm 18.06.09, 19:35
          W 24 tyg okazało się ze mam juz 2 cm rozwarcia-skierowana zostałam do szpitala,
          gdzie przez 6 dni probowano zatrzymac skurcze macicy. Lezałam na
          "cegówkach",dostawalam 15 tabl dziennie,bylam podłaczona do popmy infuzyjnej.
          Dostawalam tam Partusistan,Mag.Sulf.Amoksiklav. Mowiono mi,że jeżeli urodze
          teraz dziecko nie ma najmniejszych szans na przeżycie sad <załamana> Na drugi
          dzien pobytu dostałam straszne skurcze,bole krzyżowe rozwarcie 3 cm.Pomimo
          leżenia na 6 dzien razem z moczem wyszla duza ilośc krwi,rozwarcie poszło na 4
          cm. Po godzinie od badania dostałam bóli partych-zostałam zawieziona na
          porodówke-przez godzine lekarz starał sie przekręcić malucha jednak nie udało
          się.Zrobiono mi cesarskie cięcie-Hubercik żył 15h. Urodził sie z waga 810 i
          długością 43cm. Teraz jest aniołkiem. A tak nawiasem mówiąc nie wiadomo dlaczego
          wystąpił u mnie poród przedwczesny. Lekarze niestety nic mi nie powiedzieli.
          • marianna05 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 2 cm 19.06.09, 11:14
            carollinka84 bardzo Ci współczuję i wiem co przeżywasz bo sama miesiąc temu
            straciłam dziecko! w 23 tyg okazało się że szyjka macicy się skróciła i
            uwypuklił się pęcherz płodowy - miesiąc leżałam w szpitalu przykuta do łóżka,
            faszerowano mnie lekami. niestety nie udało się i mój synek urodził się w 28 tyg
            i po kilku godzinach zmarł!!! życzę Tobie i sobie siły i wytrwałości żeby
            przejść przez to wszystko! pozdrawiam!
            • carollinka84 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 2 cm 19.06.09, 19:40
              marianna05 czy lekarze powiedzieli Ci co było przyczyną skracania się szyjki? u
              mnie pęcherz uwypuklił się dopiero na porodówce. Po cieciu cesarskim ide za 3
              tyg do kontroli chciałabym żeby lekarz powiedział mi co było przyczyną tak
              wczesnego porodu. Duzo czytałam o jakis wirusach na szyjce albo o niewydolności
              szyjki. Chcialabym wiedziec wszsytko zeby zapobiedz takiej tragedi jaka
              przezywam teraz sad ja również życzę duzo siły w tych trudnych chwilach
              • marianna05 Re: 6-ty m-c rozwarcie na 2 cm 19.06.09, 20:18
                nikt mi nie powiedział dlaczego szyjka się rozwarła, zarówno moja gin jak i
                lekarze w szpitalu. niestety tak się czasem dzieje. jest wiele przyczyn np.
                bakterie, intensywny tryb życia, lub tzw. miękka szyjka. mi mówili tylko, że
                czasem nie wiadomo dlaczego tak się dzieje i nie ma na to wytłumaczenia. w
                następnej ciąży od 13 tyg szew szyjkowy i leżenie. u mnie działo się to
                bezobiawowo! pozdrawiam!
    • a-n-i-k-a Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 17.07.09, 11:52
      jane_marple - zagladasz tu? jak sie miewa synowa?

      mam nadzieje ze wszystkou was dobrze smile

      pozdrawiam cieplutko!!!
    • amba19 To ja jane_marple..... 01.09.09, 21:14

      ....Tylko piszę z komputera mojej kuzynki bo zapomniałam hasła i nie mogę się
      zalogować a chciałam się pochwalić, że dzisiaj urodził się mój wnuczek Viktorek.
      Waży 3200, (zapomniałam z wrażenia jaki jest długi)
      no i dostał 9 punktów. Minus jeden za suchą skórkę - tak powiedział mój syn,
      który asystował przy porodzie! Nie bardzo wiemy o co chodzi z tą suchą skórą.
      Jestem bardzo szczęśliwa. Synowa dochodziła prawie do wyznaczonego terminu(
      około 10 września)
      Chciałam bardzo jeszcze raz podziękować za wsparcie i podtrzymanie na duchu w
      bardzo trudnych chwilach. Przepraszam że nie odpowiadałam na zapytania - ale to
      przez tą sklerozę i zapomnienie hasła
      • vibia Re: To ja jane_marple..... 03.09.09, 10:36
        Serdeczne gratulacje! Jeszcze jedno muszę napisać: jest Pani
        wspaniałą TEŚCIOWĄ!
        • kwiecienka1 Re: To ja jane_marple..... 06.09.09, 14:55
          gratulacje!

          jak to dobrze, ze wszystko dobrze sie skonczylo smile

          pozdrawiam
          Kwiecienka z Gratulacjami
          • ewikowa Re: To ja jane_marple..... 07.09.09, 07:24
            Gratulacje dla wytrzymalej mamy i BABCI!!!!! Dawno nie zerkalam na to forum - a
            tu takie super wiesci!!!! Zycze calej rodzince duuuuuzo duzo zdrowia!
      • zaisa Re: To ja jane_marple..... 08.09.09, 01:08
        Gratulacjesmile Serdeczne bardzo. I najlepsze życzenia dla Viktora i całej jego
        rodziny.
        A synowa donosiła - w terminie jest się już 2 tyg. przed wyznaczoną datąsmile
      • a-n-i-k-a Re: To ja jane_marple..... 23.09.09, 16:37
        wspaniale wiesci smile

        gratuluje i duzo zdrowka dla malucha, i cierpliwosci i sil dla mamusi wink
        dla babci tez, bo jej pomoc na pewno okaze sie czasem ogromnym wsparciem
      • aphoper1 Re: To ja jane_marple..... 24.09.09, 08:45
        Gratulacje!smile
        • polpotworek Re: To ja jane_marple..... 11.11.09, 01:17
          Mi od 22tc skracalam sie szyjka a w 29tc mialam rozwarcie 1,5-2cm i
          skurcze. Podano mi sterydy na pluca malego, leki hamujace skurcze i
          leczone byly bwkterie w pochwie. Wszystko sie wyciszylo i donosilam.
          Musialam poprostu sie bardziej oszczedzac. syn sie urodzil zdrowy w
          39/40tc smile))
          • polpotworek Re: To ja jane_marple..... 11.11.09, 01:20
            super gratulacje!
            Jak widac i takie klopoty czesto koncza sie szczesliwie!!! smile
      • amba19 Re: To ja jane_marple..... 01.09.10, 21:22
        Dzisiaj mój wnuczek Viktorek skończył roczek, jest naszym najukochańszym
        słoneczkiem. Chowa się zdrowo oprócz tego że dwa razy był przeziębiony i
        zakatarzony nic mu nigdy nie dolegało. Teraz zaczyna stawiać pierwsze kroczki
        ale woli raczkować leniuszek trochę z niego smile
        Piszę to dlatego aby dodać otuchy tym mamom które mają problemy na dowód że
        wszystko może się ułożyć i dobrze skończyć. Jane_Marple

    • e.cartman Re: 6-ty m-c rozwarcie na 1,5 cm :( 21.12.09, 14:38
      ja miałam dokładnie tak samo. założono mi pessar i brałam cordafen najwyższą
      dawkę. ciążę donosiłam do 39tc. mała jest zdrowa jak rydz. ale niestety drugą
      połowę ciąży przeleżałam to w domu to w szpitalu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka