Dodaj do ulubionych

Chianti w Toskanii:)

20.08.18, 23:44

Kochani,

na przełomie września/października mam w planie polecieć do Toskanii, wypożyczyć samochód i przez tydzień/dziesięć dni chłonąć jej kuchnię/wino/klimat. Z samochodem sobie poradzę. Jestem na etapie studiowania mapy i rozważania paru opcji turystycznych. Wasze empiryczne/praktyczne sugestie i opinie będą mile widziane.

Za ewentualne odpowiedzi dziękuję.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Chianti w Toskanii:) 21.08.18, 17:57
      na przełomie września/października mam w planie polecieć do Toskanii, wypożyczyć samochód i przez tydzień/dziesięć dni chłonąć jej kuchnię/wino/klimat.

      I jadac autem pic Chianti ?


      Fajny pomysl, ale nie znamy zadnych konkretow planu, wiec trudno cokolwiek napisac
    • potwor_z_piccadilly Re: Chianti w Toskanii:) 21.08.18, 19:33
      Chianti owszem, ale można się nadziać na lurę.
      Koniecznie odwiedź Montalcino, skosztuj Brunello i dokonaj zakupu. Lepsze, a jak kopie?
      Uwaga. Oni tam i nie tylko oni i tam, dla turystów przygotowują, zapakowane w gustownie i sztywne kartoniki, zestawy win, lub win + grappa.
      Do tego się nie dotykaj, to najniższy sort.
      Nam zostało z różnych tylko 1/4 butelki Brunello z winnicy Lazzarotti, Rieserva 2010, nr butelki 349/600
      Tu Ci coś wrzucę na dodanie przypału.
      Tylko nie zwariuj
      nl.123rf.com/stock-foto/toscana.html?sti=o5zuwann00zib520m8|&mediapopup=51802789
      Dodam, że te zdjęcia niewiele odbiegają od rzeczywistości.
      • potwor_z_piccadilly Re: Chianti w Toskanii:) 21.08.18, 19:53
        Poprawka.
        Lazzeretti
        Przy okazji
        tasteandtravel.pl/2016/08/01/marco-lazzeretti-brunellodi-montalcino-toskania-wlochy/
        Etykieta rewelacyjna.
        Wino, określę je jako dobre.
        • potwor_z_piccadilly Re: Chianti w Toskanii:) 21.08.18, 20:08
          Jeszcze jedna rada.
          Jeśli zapakują Ci zakupione winka w tekturowe opakowania, to przed transportem poutykaj czymś butelki tak, by położone na płask w tych nieco luźnych i sztywnych kartonikach nie turlały się.
          • i.miramar Re: Chianti w Toskanii:) 22.08.18, 10:01
            Dziękuję za podpowiedzi. Zdjęcia inspirują. Co do wina i innych alkoholi to mam już wyrobiony gust. Nie piję niczego z kartonika (nawet ręcznie malowanego:) i nie kupuję alkoholi w zestawach. Nawet tych z kryształowym kieliszkiem:) Smak grappy lubię.

            Jedną z rozważanych opcji jest lądowanie w Grosseto i dalsza podróż stąd. Opinie o mieście są letnie. Otarłeś się może o miasto i masz swoją?
            • Gość: Grosseto z okolica Re: Chianti w Toskanii:) IP: *.cust.vodafonedsl.it 22.08.18, 16:40
              Akurat Grosseto już ma mało wspólnego z Chianti, za to ma w pobliżu inne doskonałe, dużo mniej znane wina z okolic Monte Cucco, jak Wina Salustri (łącznie z białym Narà) czy Colle Massari ze sztandarowym Grattamacco. Nie wspominając o całym Bolgheri. Samo miasto jest faktycznie trudne turystycznie, czego nie można powiedzieć o powiecie, jak chociażby nadmorskim rezerwacie przyrody, miasteczkach typu Magliano in Toscana, Manciano, albo tych na północ, np. Campiglia Marittima.
    • miriam_73 Re: Chianti w Toskanii:) 22.08.18, 12:05
      Byliśmy m. in. tutaj.: www.aiola.net/en/
      Niedaleko Sieny.

      Poza ty mieszkaliśmy pod San Giminiano w gospodarstwie z winnicą. W okolicy jest m in sporo pysznego, niemieszanego sangiovese, które można kupić w gospodarstwach, no i lokalna specjalność czyli Vernaccia (białe wytrawne przepyszne wino).
    • miriam_73 Re: Chianti w Toskanii:) 22.08.18, 12:11
      Aha, z lokalnych "dziur" polecam wizytę w Castellina in Chianti, Radda in Chianti oraz Greve. one są wszystkie przy Chiantigianie, czyli drodze Nr 222. W Greve przy głównym placyku miasta jest m. in. niesamowity sklep rzeźniczy który działa od XVIII w. specjalizujący się m. in w szynkach i kiełbasach (koniecznie spróbować finocchione).
      Mala ściągawka jest tez tutaj: www.to-toskania.pl/przewodnik-turystyczny/atrakcje/degustacja-wina/szlakiem-wina-w-chianti/
      • i.miramar Re: Chianti w Toskanii:) 22.08.18, 22:13

        Grosseto z okolicą, grazie mille, potwierdzasz moje przypuszczenia. Będę rozważała inne lotniska.

        Miriam_73, wielkie dzięki. Będę przeżuwała i trawiła podane linki. Ja tez, mając wybór, wolę
        białe wytrawne. Szukam z polecenia w regionie willi z dwoma sypialniami na tydzień/10 dni.
        Pod kiściami winogron najchętniej:)
        • miriam_73 Re: Chianti w Toskanii:) 23.08.18, 11:54
          My rezerwowaliśmy przez casamundo.com
          Mają bardzo duży wybór i różną skalę cenową. Akurat dla nas potrzebna była chatka na łącznie 8 osób :))) więc z tych większych, ale pamiętam, że mieli naprawdę mnóstwo ciekawych ofert. Myśmy celowali w "środek" Toskanii, bo chcieliśmy możliwie dużo pozwiedzać. Nasz gospodarz zaopatrywał nas w domowe winko z groszę, własną oliwę i jajka :) czyste agroturismo. Plus basenik w otoczeniu gaju oliwnego, grill, leżaczki. Widzę, że teraz ma dostępną ofertę dla mniejszej liczby gości: www.casamundo.com/vacation-rental?linkedby=9oqqe4ffv2-4&object_id=158417&persons_max=4
          5 km "w dół" od centrum San Giminiano. Objechaliśmy stamtąd całą chiantigianę, byliśmy w Sienie, Florencji, Volterze i Pizie, no i w zasadzie codziennie w Gimi. Gotowaliśmy sami w domu (kupując produkty w lokalnym Coopie w Gimi albo w innych miejscach gdzie byliśmy w danym dniu), ew. coś tam jedliśmy w drodze (w Greve np. przy rynku są fantastyczne bruschetty, nie tylko pomidorowe, we Florencji od lat mam ulubioną knajpkę "off the beaten track", na drugiej stronie Arno - Borgo Antico przy Piazza Santo Spirito, w Gimi z kolei uzależnieni od lodów popadną w jeszcze większy nałóg ;-) Czasem najlepszy jest po prostu niesolony toskański chleb, miseczka z domową oliwą, trochę balsamico i soli, prosty makaron ze świeżymi pomidorami i bazylią i wsio :) odpowiednio zapity zimną vernaccią albo jakimś dobrym czerwonym winkiem. We wrześniu będą już na pewno funghi porcini (prawdziwki), w wielu miejscach pod koniec miesiąca już będą swięta wina.
          • i.miramar Re: Chianti w Toskanii:) 24.08.18, 18:56
            Dzięki Miriam. Miałam okazję dzisiaj wpatrywać się w mapę i, rzeczywiście, San Gimignano wydaje się doskonałym miejscem na zwiedzanie Toskanii. Do Florencji rzut beretem i reszta atrakcji tez niedaleko na dzienny wypad. Będę szukała noclegów w SG lub okolicy. Już teraz zrobiłam małą oszczędność - nie kupię biletów wstępu do Museo della Tortura. Przepiję raczej:)
            W ciągu najbliższych tygodni odrobię zadanie domowe pod tytułem "Toskania" i, ewentualnie, wrócę z pytaniami. Gdyby jeszcze coś z praktycznych porad przyszło Tobie do "napisania" będę wdzięczna. Raz jeszcze grazie:)

    • Gość: Mamika Re: Chianti w Toskanii:) IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.18, 18:14
      Zalicz San Giminiano,Sienę koniecznie,Luccę.Montalcino ,Pienzę, ,Cortonę,Arezzo,Florencję koniecznie,Pizę.To przepiękna kraina najpiękniejszego kraju na ziemi.A widziałam niemało!
      • aseretka Re: Chianti w Toskanii:) 30.08.18, 19:07
        > Zalicz San Giminiano,Sienę koniecznie,Luccę.Montalcino ,Pienzę, ,Cortonę,Arezzo
        > ,Florencję koniecznie,Pizę.To przepiękna kraina najpiękniejszego kraju na ziemi
        > .A widziałam niemało!
        Do tej listy dodałabym jeszcze Volterrę, Suvereto, Campiglia Marittima, Vinci, Populonię, Masa Marittima, opactwo San Galgano, Pistoię, Casale Marittimo, Monteriggioni, Colle di Val d'Elsa i wiele innych cudownych toskańskich miasteczek. Ale niestety nie jest możliwe zobaczenie tego wszystkiego w ciągu 7-10 dni. :( Trzeba więc, jak na jeden raz dokonać wyboru.
    • jaroslaw_rajmundowicz Re: Chianti w Toskanii:) 31.08.18, 13:34
      Tam prawie wszystko jest smaczne z wyjątkiem chleba. Ogólnie włoski, dobry chleb jest super, a jeszcze lepszy np z pesto, ale w Toskanii bardzo popularny jest chleb bez soli, smakujący jak jakaś wstrętna masa. Przy zakupie trzeba więc uważać by nie trafić na ten beznadziejny.
      Z różnych moich podróży po Włoszech i Toskanii ten chleb to było być może najgorsze doświadczenie smakowe. Często też sprzedają chleb kukurydziany, który również - przynajmniej moim zdaniem - nie jest smaczny.
      • miriam_73 Re: Chianti w Toskanii:) 01.09.18, 20:50
        Co kto lubi. Ja np uwazam ze ten chleb bez soli jest super. Dopiero wtedy docenia sie smak dodatkow, bo sol ich nie zabija.
    • aseretka Re: Chianti w Toskanii:) 14.10.18, 19:59
      Niestety Czarnypolu łamiesz regulamin Forum "odgrzewając" wątki sprzed 5-7 lat w celu promowania swojej strony. :( Dlatego też Twoje posty zostały usunięte.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka