wojtek37k
19.10.08, 19:55
Byłem wróciłem , było cudownie , ale od początku .
Wyjechaliśmy w czwartek ok. 18.00 z krótkimi przystankami
dojechaliśmy do hotelu w Rzymie ok. 16.00 w piatek , oczywiście
prowadziły samochód dwie osoby - mniej wprawnym kierowcom ,
niepokonującym dużych dystansów regularnie , stanowczo doradzam
hotel po drodze - jechaliśmy przez Czechy , Słowację i Austrię .
Pierwszy cudowny kontakt z Włochami , to postój na stacji benzynowej
i kawa espresso - ta była najlepsza jaką piłem w życiu , ale to
przekonanie musiałem później rewidować kilkakrotnie , kilka
następnych jakie piłem było oczywiście jeszcze lepszych . Mogę
podpowiedzieć , że w Austrii paliwo trochę tańsze niż w Polsce - 1l
benzyny 1,15Eu tyle płaciłem , tankując dwukrotnie .
Oboje z żona , oczywiście nie wytrzymaliśmy i do centrum miasta
pojechaliśmy po krótkim odświerzeniu się w hotelu . Watykan i piękne
oświetlone mosty i twierdza nad Tybrem , dały nam przedsmak tego co
nas czeka później . Czas na zwiedzanie w sobotę od rana mieliśmy
dość ograniczony , tylko do 13.00 , więc zrobiliśmy plac Wenecki i
jego okolicę spacerujać w strone Watykanu , żona wsadzała nos w
prawie każdy sklep z butami , torebkami ew. butik z ciuchami , ceny
w sklepach - miłe rozczarowanie , zdecydowanie taniej niż w Polsce .
Zmęczeni odrobinę ślubem i przyjeciem później (to był nasz powód
przyjazdu) , zmusiliśmy się od ok. 10.30 zaczeliśmy od Watykanu i
mszy z Papieżem , później ustaliśmy , że wsiadamy do odkrytego
autobusu i rozpoczynamy zwiedzanie przez taki objazd CityTours -
bilet kosztował 16Eu od osoby , był ważny 24h , trasa przejazdu ok
14 przystanków - trochę niezgodna z opisem , w Rzymie też zamykają
ulicę na remonty :-) . Zaopatrzeni w plan miasta wysiadaliśmy na
poszczególnych przystankach zwiedzając poszczegolne atrakcje , to
naprawde dobry sposob . Zabytki , atrakcje super , fotanna di
Trevi , plac Hiszpański oraz schody to były chyba najbardziej
zatłoczone miejsca tego zwiedzania , ku szczęściu żony , a mojemu
lekkiemu rozczarowniu sklepy (czyt. butiki) w niedzielę otwarte , no
jakoś czoło musiałem temu stawić .
cdn.