Dodaj do ulubionych

lisbona w 3 dni

04.07.05, 00:38
przybywam do lisbony w środę ..(centralwings) hotel, śniadanie,
mapa....przewodnik oczyś tam pisze...
co znawcy tematu polecają : dodam że raczej pod kątem zdjęć i niekoniecznie
pocztówkowo-rodzinnych. mam 28 lat, zamiłowanie do reportażu i miesjc
dziwnych...
jesli do środy ktoś napisze to przewiduję nagrody ;)
kamil
www.kamil.excel.pl
Obserwuj wątek
    • keepersmaid Re: lisbona w 3 dni 04.07.05, 16:55
      W miescie na siedmiu wzgorzach latwo znalezc miejsca warte sfotografowania, w
      starych tradycyjnych dzielnicach i miejsca i ludzi. Sama od lat chodze i cos
      pstrykam i jeszcze mi sie nie znudzilo, chociaz nie mam odwagi bezczelnie
      fotografowac ludzi jak jakis turysta :)
      Polecam zakatki Alfamy (czyli pod zamkiem Sw. Jerzego) - na miejsca i ludzi,
      takoz Bairro Alto, "afrykanska wioske" w samym centrum kolo Rossio (tuz obok
      Teatru Narodowego z nieznanych przyczyn zbieraja sie najbardziej malownicze typy
      imigrantow z Afryki).
      Dodam, ze w uliczkach Alfamy i Bairro Alto mozna znalezc wszysko, z palacami w
      prawie ruinach wlacznie, klimatow nie zabraknie, zwlaszcza jak zza takiego
      palaca wystaje palma a na schodku siedzi jakas babcia zakrywajac sie gazeta
      przed sloncem.
    • assim Re: lisbona w 3 dni 05.07.05, 16:20
      czesc kamil,
      pierwszy dzien: dzielnice alfama, graca, mouraria + wyprawa promem na druga
      strone rzeki do cacilhas (terminal/przystan przy cais do sodre). zgodnie z
      zaleceniami keepersmaid czyli zgodnie z wechem, intuicja i gdzie oczy poniosa.
      na alfamie obowiazkowo largo portas do sol i de santa luzia, dolna alfama czyli
      schodkami w dol obok largo portas do sol, kilka fotek obok kosciola swietego
      michala, potem znow na gore, zamek i troche plataniny wokol niego. potem graca -
      koniecznie largo da nossa senhora do monte i kawka pod igreja da graca, potem
      platanina po madragoa. polecam takze przejazd tramwajem 28, klasyka :) po
      poludniu ok. 17 lapiesz barke z cais do sodre do cacilhas, jak tylko z niej
      zejdziesz kierujesz sie w prawo brzegiem rzeki wzdluz starych opuszczonych
      budynkow handlowych i fabryk az dojdziesz do windy panoramicznej 'elevador da
      boca do vento', wjezdzasz, bedziesz mial piekna panorame prawie calej lizbony.
      potem idziesz do starej almady (na gorze, kilka fotek na czuja, szczegolnie
      obok kosciolka). kolacje zjedz w 'ponto final' po zjechaniu z powrotem winda na
      dol siedzac w ogrodku na brzegu tagu z oblednym widokiem na lizbone. ;)

      pozostale dni pomoge ci rozplanowac w czwartek o 18 na rossio :)
      do zobaczenia
      pozdr/a
      • kamilltee Re: lisbona w 3 dni 05.07.05, 22:40
        ....

        ale ja będę w czawrtek rano - nie zdążę tego wszystkiego do 18.00 ;)

        podzielę to na kilka dni ;)

        świetnie - dziękuję za rady ... komisja wylosuje nagrody... wystarczy tylko
        wysłać sms'a pod nr xxxxx ;)

        a poważnie - po powrocie podam link do mojej strony ze zdjęciami z tych miejsc

        kamil
    • kamilltee Re: lisbona w 3 dni 11.07.05, 13:29

      Jeśli jesteście ciekawi jak jest w Portugalii...

      Przylecieliśmy Centralwings do Lizbony za ok. 750 zł / os /2 strony - co jest
      podobno tanio - choć zdarzają się promocje po 500 zł (w określonych terminach).
      Z lotniska (g. 00.50) taxi do hotelu 10 E. Nasz hotel Residencial Florescente
      (55E / 2 os/ 1 noc) leży w samym centrum miasta, koło COLISEU , ul. Das Portas
      de sto.Antonio (niedaleko Rossio), czyli na starej uliczce z wieloma knajpkami
      o przeciętnych jak na Lizbonę cenach. Na tejże uliczce znajdują się dwa
      sklepiki w których sprzedaje się "cud-miód" nalewkę z wiśni. Czegoś tak
      pysznego jeszcze nie piłem. Sklepik jest malutki, nad drzwiami ma napis Jin
      Jinach - to właśnie nazwa tej nalewki. Hotel ma ładny hol, choć pokoje są już
      nieco starsze - poziom wg mnie jest dość dobry, choć wielu gwiazdek pewnie nie
      ma ;) - jest to przytulny hotel.
      Nasz plan pobytu opracowany został na podstawie przewodnika ( w właściwie
      książkowej mapy) National Geografic. Miasto podzielone jest tam na dzielnice i
      właśnie tak zamierzaliśmy je zwiedzać. Temperatury w lipcu to 27-30 C, Warto
      kupić bilet dzienny za 3,60 E obowiązuje również na zabytkowe tramwaje. Ogólnie
      jest bezpiecznie m.in. robiłem samotnie zdjęcia nocne w sobotę i spotkałem się
      raczej z pozytywnym zainteresowaniem - ogólnie przez 3 dni nie spotkałem się z
      żadną oznaką agresji.

      Dzień 1. Centrum Lizbony: BAIXA: Elevator de Santa Justa (winda z piękną
      panoramą wzorowana nieco na wieży Eifla)-> Praca Do Comercio/Terreiro do paco (
      plac z łukiem triumfalnym z widokiem na TAG ) -> Rua Augusta (deptak) ->
      kościoły w drodze do dzielnicy Alfama (najciekawszy SE PATRIARCAL) -> dzielnica
      ALFAMA (prawdziwe życie stolicy, taka jakby warszawska PRAGA -> Koniecznie
      MIradouro de Santo Luzia (widok na Tag)-> z powrotem w przepiękną uliczkę z
      kierunkowskazem "Castelo De Sao Jorge"-> ( zamek królujący nad miastem) ->
      zejście boczną bramą przez dzielnicę do wyburzenia w stronę Graca (wzgórze
      widokowe z kosciołem)-> Graca (widok)-> i znów uliczki Alfamy ( w których nieco
      zabłądziłęm)-> na brzeg Tagu-> Muzeum Militar ( tylko do 17.00 ;( -> i do
      centrum przez RUA do Benformoso ( ulica ćpunów kłujących sobie
      żyły ...przyspieszyłem kroku )-> Hospital de saoJose (ładny w środku) oraz na
      koniec dnia tramwaj Elevator do Lavra i dzielnica Anjos (zupełnie odmienna od
      dolnego miasta). Tam też na skwerku stoi pomnik i tabliczki cudów (uzdrowień)
      jakie sie ponoć spełniły.

      Dzień 2 SINTRA (pałace): jest to miejscowość ok 25 km od Lizbony - proponuję
      metrem do stacji metra Jardim Zoologico -> przesiadka do podmiejskiego
      (klimatyzowanego ;) pociągu do SINTRY: 2,80E / 1 os / 2 strony) - podróż trwa
      ok 40 min. Na stacji w Sintrze jest informacja turystyczna. Same pałace zgodnie
      z art. w Gazecie Wyborczej z maja 2005 są bardziej ciekawe z zewnątrz ... za
      namową tejże gazety oraz naszego lokalnego (internetowego) znajomego Polaka
      zwiedziliśmy wewnątrz tylko Palacio de Quinta da Regaleira. Cudowny pałac (w
      środku własiciwie nic ciekawego) z przecudownym ogrodem pełnym starych budowli
      oraz tuneli łączących studnie, groty itd. Całość można zwiedzić w 2-3 h w
      zalezności od tempa. Z centrum "historycznego" pałac jest na piechotę ok 15
      min, a droga jest płaska. Po zwiedzeniu tej części miasta wróciłem obok dworca
      (piechotą 20 min po drodze o pięknych widokach) do drugiej częsci miasta skąd
      odjeżdża zabytkowy tramwaj nad brzeg oceanu. Tramwaj jeździ w weekendy( ptk-
      niedz) co godzinę. Za 2 E mamy przejażdżkę (40min) w tempie roweru z przemiłym
      tramwajarzem ( chyba jest dwóch na zmianę: młodszy ma sentyment do Polski,
      starszy jest Szkotem). Ostatni przystanek to plaża "jabłek" (nikt nie wie
      dlaczego akurat jabłek ;). Ocean był dość mało zachęcający do kąpieli: 2
      metrowe fale i temp ok 16 C ;). Za to widoki przepiękne. Ostatni tramwaj wraca
      o 19.15. Ostatnia kolejka (jeździ co 15 min) wraca ok. 1.00 w nocy

      Dzień 3. Wybrałem Akwedukt:
      Pojechałem metrem na stacją RATO; i zamierzałem zobaczyć akwedukt (Alto da
      Sarafina)... po drodze jednak zobaczyłem jego koniec (Mae D'Agua Das Amoreiras
      (przewodnik NGeog. wskazywał je błędnie) ... i zrezygnowałem z godzinnej
      wędrówki na peryferie na rzecz godzinnej wędrówki w stronę Tagu. Po drodze
      Cemiterio Ingles (cmentarz brytyjski, ze starszą panią otwierającą wrota) -
      >Basilica Da Estrela-> ulica R. Da Lapa z pięknymi widokami na Tag, Parlament
      (Palacio Da Assembleile) i dalej prosto do kolejnego tramwaju na Calcada do
      Combro... podróż krótka ale ładne widoczki ;). Dalej W strone stacji kolejowej
      Estacao Cais Do Sodore (tamże również Metro) w okolicy jest ładna hala targowa
      z barem samoobsługowym na I piętrze. Miałem szczęście trafić na popołudniowy
      Dancing. Wieczorem w tejże hali rozbrzmiewa FADO.
      Następnie udałem się do dzielnicy w której było EXPO 98. Nowoczesna dzielnica -
      zupełne przeciwieństwo starych, zaniedbanych budowli z centrum Lizbony.
      Oceanarium (10E), kolejka widokowa na tereny Expo i most (jeden z dwóch,
      baardzo długi) zawieźć może do wieży widokowej VAsco Da Gama... pod nią jest
      mały deptak i pas zieleni z tropikalną roślinnością. Wzdłuż kolejki knajpki, a
      stacja metra (końcowa) jest dokłądnie pod centrum handlowym z jedynym
      namierzonym w Lizbonie hipermarketem. Kafejka internetowa 5E/1h ;(
      Wieczorem ostatnia zabytkowa linia tramwajowa obok metra Restauradores o nazwie
      Gloria wwiozła mnie na tzw Górne miasto... dzielnice rozrywek. To tu w wąskich
      uliczkach (mniej więcej 5x5 przecznic) koncentruje się życie nocne miasta.
      Knajpki są co kilka metrów, ludzie stoją na ulicach popijając alkohole. ...

      I tak w 3 dni zwiedziłem najważniejsze miejsca w Lizbonie. Zabrakło jeszcze
      jednego dnia na most (bliźniak Golden Gate) oraz dzielnicę Belem.



      • kamilltee Re: lisbona w 3 dni 14.07.05, 20:36
        a gospodarz obiecal cos o <maderze <?
        • salsacubana cafe...:) 20.07.05, 23:28
          a moze cos wiecej dla uzaleznionych od codziennej dozylnej porcji boskiej
          kofeiny w organiźmie;) tzn. jaka kawa i gdzie najlepjej..?
          pozdr. K
          • assim Re: cafe...:) 21.07.05, 11:08
            gdzie to tutaj (tylko lizbona):
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30129&w=25530308
            a kawa kazda, sprobuj portugalskich blendow, nie polecam segafredo, fuj! imho
            najlepsza to najzwyklejsza 'um cafe', i uwielebiam tez duplo pingado - podwojna
            kawa z odrobina mleka, poza tym sa tez kawy z mlekiem (meia de leite, galao) i
            jeszcze inne wynalazki. probuj kazdego dnia innej :D

            ok, lece do roboty
            pozdr/a
            • kamilltee Re: cafe...:) 21.07.05, 11:11
              bo ja nie pijam kawy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka