pajarito
21.02.06, 01:08
Witam,
Nie wiem, ile razy ten temat byl juz poruszany jednak mimo wszystko mam ochote
zaspokoic swoja ciekawosc. Obecnie mieszkam za granica, gdzie poznalam
urodzonego "na emigracji" Portugalczyka. Narazie oboje konczymy tu edukacje,
ale myslimy o ulozeniu sobie wspolnie zycia. Poniewaz zakladam, iz latwiej sie
przystosuje do zycia w Portugalii niz on w Polsce (z nauka jezyka wlacznie)
powolutku oswajam sie z mysla przeprowadzki do kraju, ktorego jeszcze nawet
nie odwiedzilam. Jednak juz teraz, poznawszy jego rodzine, nasluchawszy sie od
nich troche o nastawieniu Portugalczykow do wielu spraw rzucaja mi sie w oczy
spore roznice w odniesieniu do mantalnosci obydwu narodow ( mimo, iz nie
nalezy niby generalizowac). Na wstepie chcialabym przeprosic wszyskich,
ktorych moge urazic moimi uwagami zupelnego laika. Od kiedy jednak zaczelam
sie interesowac Portugalia i jej mieszkancami zwrocil moja uwage przede
wszyskim niesamowity konserwatyzm i brak elastycznosci czy organizacji ( swoja
droga nie, zeby Polacy z tego zbytnio slyneli-fakt). Dziwi mnie tez swoisty
marazm, ktory zdaje mi sie, z opowiadan, panowac w Portugalii - w dziedzinie
wiekszego rozwoju, kultury, stylu zycia nie zmienia sie tam nic od lat. To tak
jak z kuchnia, na temat ktorej natrafilam tu na zawzieta dyskusje - przepisy
zawsze te same, repertuar ten sam od lat i niechec do eksperymentow.
Portugalczycy na emigracji obowiazkowo jada co roku z tesknoty za krajem do
domu, ale nie zdarza sie np, by ktos z kraju odwiedzil ich w ciagu 30 lat
pobytu na obczyznie. Poza tym swiat ich prawie w ogole nie ciekawi -
Portugalia zdaje sie dla nich byc najlepszym krajem, wiec po co sie z niego
rszac ? Z Polakami zas jest zupelnie inaczej, pod wszystkimi opisanymi przeze
mnie wzgledami. Bardzo mnie to zainteresowalo i ciekawa jestem zdania osob,
ktore od dluzszego lub krotszego czasu przebywaja w Portugali. Jednoczesnie
musze wspomniec, iz samych Portugalczykow darze ogromna sympatia. Troche mnie
tylko zaskoczyli...
Pozdrawiam
pajarito