Dodaj do ulubionych

pulapki turystyczne w pt

01.06.07, 14:43
czyli miejsca nad ktorymi rozpisuja sie przewodniki a ktore w rzeczywistosci
niewarte sa uwagi.

dla mnie jest to boca do inferno w cascais - do dzis nie rozumiem dlaczego
ten obrzydliwy kawalek dziury w skale stal sie atrakcja turystyczna, skoro na
wybrzezu portugalskim sa setki takich albo ladniejszych formacji skalnych,
ktore nawet nazw zadnych nie maja. ostro sie wkurzylem jak bedac po raz
pierwszy w pt po lazenia wzdluz wybrzeza wreszcie odnalazlem to cudo
reklamowane jako jeden hajlajtow okolic lizbony.

a drugie miejsce to mercado da ribeira na cais do sodré. swietne i tanie
miejsce na zakupy, ale przewodniki przysylaja tam turystow nie na zakupy
raczej tylko jako do miejsca pelnego lokalnego kolorytu i tradycji. nie wiem
gdzie pomiedzy straganami z marchwia i kartoflami skrywa sie ten koloryt.
stoisko z rozmaitymi jadalnymi potworami morskimi w colombo ma moim zdaniem
wiecej lokalnego kolorytu niz ribeira, gdzie sprzedaja glownie nudne pescadas
i carapaus. nie wspominajac o spacerze wzdluz rua do arsenal gdzie lokalny
koloryt mozna w tradycyjnych sklepach z suszonym bacalhau nie tylko zobaczyc
ale przed wszystkim poczuc;)
Obserwuj wątek
    • mas78 Re: pulapki turystyczne w pt 04.06.07, 11:42
      Ja do tej listy dorzucilabym jeszcze Algarve, poniewaz:
      - jest strasznie skomercjalizowane, krajobraz zniszczony i zawalony
      - jest potwornie drogo, malo autentycznie, bardzo pod turystow
      - pelno angoli i ceny tez sa pod nich
      - dzikie tlumy
      - male plaze (po za sezonem nawet nawet), w sezonie zawalone
      - brudno i tloczno

      100 razy lepiej jest na wybrzezy Alentejo:
      - autentycznie, pieknie
      - taniej
      - nie ma tlumow
      - natura zachowana, piekne plaze, morze doskonale
      • assim Re: pulapki turystyczne w pt 04.06.07, 20:21
        porownujac algarve nawet okolice portimao z hiszpanskimi costa del sol czy costa
        brava to i tak jak na turystyczna mekke calkiem niezle sie trzyma. owszem
        algarve jest skomercjalizowane, ale nadal pozostaje ciekawe. plaze zachodniego
        algarve z pomaranczowymi skalkami i turkusowa woda sa unikatowe na swiatowa
        skale. warto je zobaczyc chociaz raz. no i sa tez tacy ktorzy lubia tlum i
        zabawe. lubia pelne plaze gdzie mozna zawsze do kogos zagadac i gdzie maja hotel
        i 50 knajp pod nosem. nie kazdy w turystyce szuka dzikiej natury i uroczych
        zatoczek (chociaz i takie mozna tez znalezc, trzeba wiedziec gdzie). dzieki temu
        my, ktorzy to lubimy, mamy takie zatoczki dla siebie :) a w algarve jest jeszcze
        ladne sotavento, bez skalek ale z jeszcze cieplejsza woda i bez dzikich tlumow.

        a alentejo oczywiscie jest swietne. ale tez nie dla kazdego. mozna miec problemy
        z dogadaniem sie po ang., kuchnia jest bardziej regionalna (nie kazdemu to
        odpowiada), woda jest zimniejsza i fale sa wieksze, brakuje infrastruktury dla
        turysty masowego. alentejo to bardzo dobry produkt turystyczny, ale skierowany
        do specyficznego klienta.

        ja tam wole zeby 80% ruchu turystycznego nadal skupialo sie w algarve, a takie
        np. alentejo zachowalo pol dziki charakter.

        pozdr/a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka