Dodaj do ulubionych

Przepiękna Madera - wspomnienia (długie)

11.08.08, 13:02
Przed wyjazdem na wakacje sama przeszukiwałam internet aby znaleźć informacje na temat Madery, więc teraz postanowiłam wspomóc tych, którzy się tam wybierają i podzielić się własnymi wrażeniami.

W pierwszej kolejności garść zachwytów nad tą przepiękną wyspą! Jeżeli oglądaliście zdjęcia Madery dostępne w internecie (chociażby na oficjalnych stronach wyspy) i podobały się Wam, to zapewniam, że nawet w części nie oddają cudownych krajobrazów i kolorytu tej wyspy. W każdym razie my byliśmy całkowicie oczarowani tym miejscem! Potężne góry, niesamowicie malownicze doliny,niezwykłe formy geologiczne klifów schodzących stromo do oceanu, szpalery rozrośniętych do niebotycznych rozmiarów hortensji dziko rosnących przy drogach, zapach drzew wawrzynu czy wielkich krzewów szałwi, kwiaty we wszystkich kolorach tęczy... to tylko nieliczne wspaniałe wspomnienia, jakie pozostaną w naszej pamięci z bajkowej podróży na Maderę!

Madera to zdecydowanie odpowiednie "holiday destination" dla osób planujących aktywnie spędzić wakacje. Sądzę, że osoby, które nastawiają się na leżenie nad basenem mogą poczuć się zawiedzione. Z informacji w przewodnikach wynika, że lipiec ma najmniejszą liczbę opadów (podczas naszego pobytu w drugiej połowie lipca nie spadła na naszą głowę ani kropla, nie licząc opadających w wysokich partiach gór mgieł. Zgodnie ze wspomnianym przewodnikiem bezdeszczowe są co do zasady też czerwiec i sierpień), z drugie jednak strony powiedzenie, że "słońce na Maderze jest zawsze, trzeba go tylko poszukać" bardzo się sprawdza. Tak czy inaczej my nad basenem spędziliśmy w ciągu 2 tygodni w sumie 2 dni - w jeden dzień słońce mocno świeciło (nota bene trzeba bardzo uważać z opalaniem - miły wiaterek przyjemnie ochładza, ale to bardzo zdradzieckie!), innego dnia zaś siedzieliśmy na leżankach w polarach i wcale nie było nam ciepło. Z naszych obserwacji wynika, że najbardziej słoneczne jest południowo-wschodnie wybrzeże (Santa Cruz, Machico), najmniej zaś słońca widzieliśmy na wybrzeżu północnym.

Jeśli chodzi o hotel, to my mieszkaliśmy w Dom Perdro Garajau. I tu muszę się odnieść do innego wątku o Maderze, który pojawił się na tym forum, autorstwa Marzeny. Otóż, kierując się wskazówkami zawartymi w tamtym wątku, przed wyjazdem zadzwoniłam prosto do hotelu, aby upewnić się, że nie zostaniemy zakwaterowani w bloku 6, przed czym Marzena ostrzegała (klienci Itaki są tam z zasady kwaterowani). No i skończyło się na tym, że po pierwszym dniu musieliśmy zmieniać pokój. To nieprawda, że pokoje od bloku 4 wzwyż są nieodremontowane! Dokładnie odwrotnie! Przez telefon umówiłam się z hotelem, że zostaniemy zakwaterowani w bloku 3, gdzie w pokoju będziemy mieli dodatkowo aneks kuchenny, bez dodatkowej opłaty za taki typ pokoju. Na miejscu jednak okazało się, że co prawda aneks jest, ale za to pokój jest od dawna nieremontowany, a łazienka jest iście prehistoryczna. W recepcji udzielono nam następujących informacji: remontowane były bloki 5 i 6 (przy czym żeby nie było wątpliwości - ów remont musiał być stosunkowo dawno!), nie ma w nich za to aneksów kuchennych; pozostałe bloki mają aneksy kuchenne (uwaga dla rodziców, którzy będą mieli dziecko na dostawce w pokoju: aneks mocno zmniejsza pokój, robi się on przez to bardzo ciasny), a bloku 1-2 nie ma nawet telewizorów w pokojach, ale za to jest stamtąd nieco ładniejszy widok na ocean (uwaga: blok 2 i 3 są blisko stołówki i wieczornego baru z muzyką - w pokoju może być słychać hałasy). Po pierwszej nocy spędzonej w pokoju w bloku 3, a przede wszystkim po nieudanej próbie wzięcia prysznica w owej prehistorycznej łazience (prysznic był w niej zawieszony niemal pod sufitem, a słaby strumień wody rozpryskiwał się na boki, więc umycie długich włosów to była istna ekwilibrystyka :-)!) zdecydowaliśmy, że my od aneksu kuchennego wolimy jednak nieco nowocześniejszy pokój. Z zamianą nie było żadnego problemu - w ogóle obsługa "idzie na rękę".
Nie było też problemu ze zmianą oznaczonej nam godziny kolacji. W przeciwieństwie bowiem do śniadania, kolacja jest podzielona na 2 tury: od 18.30 do 20.00 i od 20.00 do 21.30. Nas przydzielono na drugą turę, ale, jak wspomniałam, nie ma problemu ze zmianą.
Co do hotelu mamy bardzo mieszane uczucia - równowaga wad i zalet powoduje, że ani go nie będziemy polecać, ani szczególnie odradzać. Posiłki, cóż tu się znów nie zgodzę z Marzeną - nam średnio odpowiadały. Na śniadanie codziennie identyczny zestaw, żadnych urozmaiceń. Kolacje: praktycznie brak przystawek, generalnie smaczne drugie dania, plusem jest to, że napoje (wino, piwo, woda, cola, itp.) są w cenie. Niestety hotel nie próbuje się nawet kryć z "recyclingiem" jedzenia - jeśli na kolacje kiepsko "zejdzie" brukselka, możecie być pewni, że pojawi się na zimno jeszcze kilka razy jako "sałatka" lub zostanie wmieszana w inną potrawę - do wyczerpania :-)
W hotelu jest czysto, pokój sprzątany codziennie. Przy recepcji jest komputer, z którego można korzystać bezpłatnie ok. 10 minut (regulowane jest to po prostu wielkością kolejki - jeśli nikt nie czeka, można korzystać dłużej) - to plus, bo można wysłać sms z internetu, sprawdzić pocztę.
Tuż naprzeciwko wyjścia z hotelu jest kilka knajpek (nam baaardzo smakowało jedzenie w restauracji Figos, przemiła właścicielka), jest też niewielki supermarket (można bez problemu kupić w nim wodę, jakąś bułkę, jogurty, itp.), bardzo ładny sklep z owocami (Frutas e Legumes), apteka, wypożyczalnie samochodów, itp.
Ceny na Maderze - woda mineralna 1,5l ok. 0,3E, bilet do Funchal 1,55E, kawa od 1 do 2E, kanapka od 2 do 4E, danie w restauracji 9-15E.
(...)
Obserwuj wątek
    • goldencamellia Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) 11.08.08, 13:04
      (Nie zmieściło się w jednym poście, więc kontynuacja...)

      Hotel jest świetnie położony pod względem komunikacyjnym. Lepiej byłoby już
      tylko z tego punktu widzenia mieszkać w samym Funchal (chociaż też zależy gdzie,
      bo dzielnica hoteli jest rozległa, więc z jej krańca też dość daleko do
      centrum). W każdym razie jeśli ktoś chce się ruszać po wyspie komunikacją
      publiczną, to nie polecałabym hoteli dalej położonych od Funchal. Naszym zdaniem
      komunikacja tam jest fatalna. Pomiędzy autobusami są niejednokrotnie
      kilkugodzinne przerwy, transport nie jest nastawiony na potrzeby turystów tylko
      raczej tubylców, na wyspie jest 5 firm transportowych (podzieliły one wyspę
      pomiędzy sobą) i sami lokalni nie łapią się która linia należy do której
      korporacji, skąd rusza i dokąd jedzie.
      Tak jak pisała Marzena, godziny podane na przystanku to nie czas, gdy można się
      spodziewać autobusu na tym przystanku, lecz godzina o której autobus rusza z
      pierwszego przystanku. Tylko skąd wiedzieć jak to jest daleko i ile czasu mu
      zajmie dojechanie?
      Spod hotelu w Garajau do Funchal jedzie autobus nr 155 (+ jeszcze 2 inne, ale b.
      rzadko; uwaga, bo też nie wszystkie autobusy nr 155 jeżdżą przez Garajau).
      Rozkład dostępny w recepcji nie jest aktualny (chyba, że został uaktualniony po
      naszej interwencji) - lepiej wziąć dokładny jego rozkład od miłego pana
      siedzącego w budce na pętli tego autobusu w Funchal.
      Po samym Funchal poruszają się autobusy miejskie (kolor żółty). Gdy wsiądziecie
      po raz pierwszy, kierowca sprzeda Wam kartę, którą się potem ładuje na kolejne
      przejazdy (z tego co się zorientowaliśmy nie ma możliwości kupić biletu bez tej
      karty).

      Dużo wygodniej oczywiście poruszać się po wyspie dysponując samochodem. My
      wynajęliśmy na 3 dni przez recepcję hotelową (taniej niż u rezydentki Itaki).
      Drogi nie są łatwe - kręte, strome (nierzadko nachylenie pod kątem 60 stopni),
      właściwie oprócz autostrady z Funchal do Porto Moniz wszystkie inne drogi to
      bezustanne serpentyny w górę i w dół. Samochody w wypożyczalniach to najczęściej
      Clio z dość słabym silnikiem - nasz na bardziej stromych podjazdach ryczał jak
      czołg:-). Spala na takich drogach sporo, a stacji benzynowych wcale nie ma,
      wbrew zapewnieniom rezydentki, zbyt wiele, więc lepiej zaopatrzyć się wcześniej
      w więcej paliwa do baku.
      Jak się poruszać na wyspie? Naszym zdaniem sama mapa nie jest dobrym
      rozwiązaniem. Dla nas absolutnie idealny okazał się przewodnik po Maderze z
      serii Sunflower (niebieskawa okładka z widoczkiem z Madery i słonecznikiem - do
      kupienia bez problemu na miejscu lub wcześniej na Amazonie; na Maderze kosztuje
      ok. 16E). Powiem więcej - bez niego nie wyobrażamy sobie wycieczek! Zawiera on
      super dokładne opisy kilkudziesięciu wycieczek pieszych + 6 tras samochodowych.
      Opis jest znakomity, śledząc wskazówki w nim zawarte nie sposób się zgubić.
      Szczególnie ważny jest ten przewodnik na wycieczkach pieszych - podaje nie tylko
      jak dojechać, ale też wskazuje stopień trudności trasy (b. ważne), ostrzega
      przed niebezpieczeństwami na trasie (śliskie fragmenty ścieżki, niezabezpieczone
      przepaście przy lewadach - szczególnie ważna info dla osób z lękiem wysokości).
      A przede wszystkim, zdecydowana większość tras pieszych jest nieoznaczona żadnym
      szlakiem, więc bez przewodnika nie wiadomo skąd, dokąd i którędy iść! My dzięki
      przewodnikowi nie musieliśmy obawiać się ostrzeżeń rezydentki przed
      samodzielnymi wycieczkami po lewadach (są też organizowane wycieczki po lewadach
      - można rezerwować u rezydentki lub przez recepcję, ale nas to nie interesowało,
      bo, po pierwsze - drożej, po drugie - wolimy spacerować sami niż z grupą).

      Nie sposób oczywiście opisać gdzie byliśmy, bo 2 tygodnie naszych wakacji
      spędziliśmy niezwykle aktywnie. Tylko w skrócie wymieniając najciekawsze:
      - wycieczka piesza na półwysep Ponta de Sao Lorenco - b. polecam, piękne widoki,
      wspaniała wycieczka ok. 4 godzin (zależy od tempa i długości postojów na
      podziwianie widoków :-) ), dojazd z Funchal autobusem nr 113 korporacji SAM
      (autobusy z zielonym paskiem na boku)
      - wycieczka piesza do doliny Soccorido - przepiękna, przez plantacje bananowców,
      cudowne widoki, na obrzeżach Funchal
      - wycieczka piesza do Rabacal - uznawana za najbardziej atrakcyjną na wyspie
      lewadę, jeżdżą tam też zorganizowane wycieczki. Tak naprawdę są tam 3 trasy: do
      wodospadu Risco, do 25 źródeł i do jeszcze trzeciej lewady (nie pamiętam nazwy).
      My zrobiliśmy dwie pierwsze, chociaż moim zdaniem... najpiękniejsze widoki są z
      parkingu z którego się wyrusza :-)!
      - wycieczka piesza do lewady dos Tornos - często otoczona mgłami, b. łatwa od
      Romeiros do ogrodów Palheiro Gardens, z postojem w prześlicznej kawiarence
      Hortensia Tea House. Na końcu bardzo warto wejść do wspomnianych ogrodów
      Palheiro. Co prawda w internecie przed wyjazdem spotkałam się z opinią że nie
      warto, zaś bilety są rzeczywiście drogie (10E), ale naszym zdaniem warto i to
      bardzo! Przepiękne - feria kolorów, cudowne kompozycje kwiatowe. Ogrody nie są
      wcale duże, ale warto mieć więcej czasu, żeby w nich po prostu posiedzieć i
      nacieszyć oczy. Otwarte pon-pt tylko do 16.30!
      - ogrody na Maderze: my byliśmy w trzech - wspomnianych wyżej Palheiro, w
      ogrodzie botanicznym (b. ładny, nam się bardzo podobała niesamowita sekcja
      kaktusów:-) ) no i w ogrodach tropikalnych na wzgórzu Monte
      - samochodem można wjechać na niemal sam szczyt Pico Arieiro, skąd są wspaniałe
      widoki, tylko trzeba być tam wcześnie rano (ok. 9), ponieważ potem schodzą mgły
      i z widoków nici
      - można też wjechać samochodem dość wysoko na najwyższą górę Madery - Pico
      Ruivo, skąd można się wdrapać na sam jej szczyt (ok. godziny w górę, potem
      zejście) - również piękne widoki
      - jeśli starczy czasu polecam zachód słońca nad Atlantykiem widoczny w Porto
      Moniz - bardzo urokliwe.

      Nie sposób oczywiście opisać wszystkich wrażeń z Madery, jeśli macie jakieś
      konkretne pytania, piszcie a postaram się odpowiedzieć.
      • Gość: gosc Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: 82.177.11.* 13.08.08, 12:27
        Witam, ile kosztuje wynajęcie samochodu? Pozdrawiam, Maciek
        • Gość: pp Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: *.telia.com 13.08.08, 18:00
          Poniżej 30€ za dobę jeśli zarezerwujesz wcześniej i weźmiesz autko na kilka dni.
          Są tam wszyscy duzi i trochę lokalnych wypożyczalni. Ja brałem w Europcarze i
          byłem zadowolony. Wszystko przez internet. Ważne - musisz mieć przy wynajmie
          wypukłą kartę, inaczej trzeba płacić kaucję. Był już taki wątek na tym forum.
        • goldencamellia Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) 14.08.08, 09:58
          My wynajęliśmy samochód już na miejscu. Jak wspominałam wcześniej, zrobiliśmy to
          za pośrednictwem recepcji naszego hotelu (wychodziło nam taniej niż u
          rezydentki), nie pamiętam jak nazywała się firma. Za trzy dni zapłaciliśmy ok.
          120E (w tym już było ubezpieczenie) + ok. 60E za benzynę (my wyjeździliśmy
          prawie cały bak).
      • Gość: kris Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 15:37
        Madera jest dla aktywnych. Jesli w styczniu liczysz na opalanie to
        szkoda Twojego czasu. Słońce bywa, a wyspa jest. Byłem z zoną przez
        tydzień. Nie było czasu by wejśc do basenu. Dwie lewady po 32 euro
        od osoby. Obie całkowiecie warte swej ceny - Rabacal i wyprawa przez
        trzy szczyty. Nie bojcie się. Szli z nami rodzice na siedmiolatkami.
        Fakt, że widoki ccudne, a scieżki miejscami wąskie. Obuwie
        koniecznie typowo po gorach. Nie jakieś szpilki,trampki czy coś w
        tym stylu. Kijki przydatne. Świetna zabawa i mnóstwo wrażeń. Dwa dni
        mieliśmy auto. Fakt, że drogi bywają strome i wąskie - poza
        głównymi - ale są bardzo dobrze oznakowane i utrzymane. Droga
        tunelami niemal dookoła wyspy. Rewelacja. Matiz wystarczy. 30 euro
        za dzień. Nie trzeba wypasu. Wszędzie dojedziesz.
    • sylvia_b Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) 27.04.09, 23:17
      Witaj,
      Wahamy się pomiędzy hotelem w Garajau a hotelem w Machico. Widzialas może ten
      drugi? Jaką opcję żywieniową wybraliście? czy w przypadku 2 posiłków napoje są w
      cenie?
      Jakie jest to miasteczko Garajou? Nie znaleźliśmy go w przewodniku. Czy jest to
      jakaą super malenka i zagubiona mieścina? Na Maderze chcemy głownie podrózować,
      ale nie chcemy się skazywać na wieczory "na pustkowiu".
      Ile powinniśmy przewidzieć euro na 2 tyg dla 2 osób jeśli w hotelu wybierzemy
      opcję AllInklusive (ma ona w ogóle sens na Maderze?)
      • Gość: orzeszek2 Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 10:55
        Samo miasteczko pod wzgledem rozrywkowym, nie ma nic do zaoferowania
        poza kilkoma knajpkami naprzeciwko hotelu.. ale do Funchal ejdzie
        sie kilkanascie minut, wiec to zaden problem. Bylismy z malym
        dzieckiem, wiec w zupelnosci nam to odpowiadalo - calymi dniami
        jezdzilismy po wyspie, a wieczorem odpoczywalismy. chociaz nie
        ukrywam, ze mini promenada na spacerki by sie przydala..mieszkalismy
        w 6 bloku, w szczycie sezonu - nie bylo wcale glosno, widok na ocean
        i fajny ogrod. generalnie hotel za przyzwoita cene, bez specjalnych
        luksusow, ale wszystko jest co trzeba, czysto i sympatycznie. bardzo
        milo wspominamy i polecamy :)
    • Gość: masz Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: *.gl.digi.pl 28.04.09, 08:25
      Wrocilam 2 tygodnie temu z Madery - hotel Dom Pedro Garajau.
      Ponownie przegladnelam poprzednie posty i nasunelo mi sie kilka uwag.
      Zakwaterowani bylismy w budynku nr 5.Pokoj niedawno malowany,
      wyposazenie sprzed kilku lat, ale wszystko czyste i sprawne. Wg mnie
      przy tym wlasnie budynku jest najladniejsza czesc ogrodu z
      brodzikiem (wyjatlowo duzy)dla dzieci - w sezonie moze byc to zrodlo
      halasu, teraz bylo milo.Przejscie do pawilonu z restauracja,
      recepcja i krytym basenem wlasciwie chodnikiem-mozna ogrodem waska
      sciezynka i czesciowo korytarzami.
      Same miasteczko to jedna ulica ze sklepami i knajpkami, raczej
      trudno tu mowic o zyciu nocnym.
      Jesli chodzi o zwiedzanie wyspy wystarczajacy jest przewodnik
      Pascala i mapa Madery kupiona w Polsce. I tak czesc drog widokowych
      zamknieto na rzecz bezpieczniejszych lecz niestety nie tak
      malowniczych tuneli.
      Jesli chodzi o romantyczne zachody slonca wszystkie przewodniki
      polecaja malenkie Ponta do Sol - rzeczywiscie piekne, polecam.
      • Gość: c# Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 10:39
        > Jesli chodzi o zwiedzanie wyspy wystarczajacy jest przewodnik
        > Pascala i mapa Madery kupiona w Polsce. I tak czesc drog widokowych
        > zamknieto na rzecz bezpieczniejszych lecz niestety nie tak
        > malowniczych tuneli.


        Nie zgadzam się. Nie ma w Polsce opisów tras pieszych. Jeśli ktoś chce zejść z
        utartych szlaków, potrzebuje porządnego przewodnika i dobrej mapy. Niektóre
        drogi są rzeczywiście zamknięte, ale doskonale sie po nich wędruje.
        • Gość: c# Re: Przepiękna Madera - wspomnienia (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 10:40
          Nie "nie ma w Polsce", a
          Nie ma w polskich przewodnikach
          • Gość: jan styczeń na maderze IP: 83.238.242.* 27.01.10, 20:56
            Wróciłem z hotelu Roca Mer. Było super. Jedzenie bardzo dobre.
            Miłośnicy ryb bedą mieli używanie:) Warunki mieszkalne oki choć 4
            gwiazdki to o pół za dużo. W pobliżu hotelu najtańsza wypożyczalnie -
            Matiz 30 euro za dzień. Wystarczy. Drogi b dobre. Z Itaka wzieliśmy
            wycieczki po lewadach do Rabacal i przez trzy szczyty. Obie po 32
            euro od osoby. Warto. Wrażenia murowane. Trzeba jednak pamiętaćć o
            odpowiednim obuwiu - ci którzy szli lewadami lub po tunelach -
            wiedzą o czym piszę. Konieczne też swetry, kurtki i czapki. Dwa dni
            na objazd wyspy wystarczy. Ale pod wariunkiem, że w tym czasie
            przejdziecie po półwyspie Laurenccco. REWELACJA. Benzyna po ok 5
            euro. Ceny zbliżone. Warto skosztować niesamowitych owoców. Z
            opalaniem w styczniu gorzej. Zanim przyjechaliśmy przez tydzień
            lało. Slońce przez chmury. Temperatura około 20 stopni. W górach
            zimniej. Polecam też krótki wypad do Madalena de Mar. Warto pobawić
            sie w detektywa i odnaleźć dom w którym mieszkał ponoc Polski król
            Warneńczyk. Niezwykła ruina z 1391 roku. Warto bo pewnie niebawem
            się rozpadnie
            • yavorius Re: styczeń na maderze 28.01.10, 09:22
              Gość portalu: jan napisał(a):
              > Z Itaka wzieliśmy
              > wycieczki po lewadach do Rabacal i przez trzy szczyty. Obie po 32
              > euro od osoby.

              CO PROSZĘ??? 32 EURO OD OSOBY??? Płacić biurom podróży za coś, co
              można mieć darmo???????

              ##

              > Benzyna po ok 5 euro.

              CO???
              • Gość: Jan Re: styczeń na maderze IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.10, 12:21
                Widać że nie szedłeś bo nie wiesz co piszesz. No chyba, ze stać cie
                na to by zasuwać w jedną i druga stronę - bo auto samo sie nie
                przemieści na północna strone wyspy. Podobnie z Rabacalem.
                • yavorius Re: styczeń na maderze 01.02.10, 10:21
                  > No chyba, ze stać cie
                  > na to by zasuwać w jedną i druga stronę

                  Stać.
            • Gość: Ewa Re: styczeń na maderze IP: 87.205.146.* 31.01.10, 09:58
              Proszę o informację dotyczącą gniazdek elektrycznych w pokojach w
              hotelu Madeira Regency Palace, czy nasze wtyczki do nich pasują
              (wieczorna herbatka)?
              • Gość: oranjefanka Re: styczeń na maderze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 14:08
                gniazdka sa normalne, takie jak u nas;
                hotel ok jak najbardziej, chociaz tam 5* nie jest to samo co 5* wg
                kontynentalnych standardow;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka