Hej, to mój pierwszy post na forum, więc chcę wszystkich serdecznie powitać. Jestem w 6 dniu 1 fazy i bardzo, ale to bardzo mnie kusi zjedzenie 1 ciastka... Dostałam od kuzynki z Holandii i chciałabym chociaż spróbować, zanim reszta nieodchudzającej się rodziny wszystkie zje. Myślicie, że taki jednorazowy 'prezencik' wchodzi w grę? Ogólnie przechodzę kryzys, a rodzina mi tylko przeszkadza, np. piecząc aromatyczne ciasta

Nie mogę już dłużej wytrzymać z tymi sałatkami itp. przejadło mi się to wszystko, a gotuje bardzo różnorodnie

muszę non stop siedzieć w kuchni i kroić warzywa albo coś pichcić... przepraszam za narzekania, ale już ledwo wytrzymuje...
Czy myślicie, że mogłabym po tygodniu 1 fazy przejść do 2?