marthoocha 28.03.11, 14:01 Czy jest ktoś, kto tak jak ja zaczyna dietę od dziś? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
serce34 Re: Początek: 28.03 28.03.11, 14:37 marthoocha kochana,znów zaczynasz?dlaczego jejciu? A moze rob mixa 1 z 2, ja tam polecam szczerze.No kurcze martwie sie no... Aaaa ledwo ciagne po orbitreku..masakra jakas..o buuuuuuuu Odpowiedz Link
marthoocha Re: Początek: 28.03 28.03.11, 14:44 serce, tak jest, jeszcze raz No ciężko jest się przemóc, tym bardziej, że ostatnio dużo czasu spędzam z chłopakiem i znajomymi, spożywamy dość sporo alkoholu i jemy co nam wpadnie w ręce. Kiedyś już udawało mi się wytrwać naprawdę długo na tej diecie i pomyślnie przechodziłam fazę I, więc jednak spróbuję. Będę jej przestrzegała z małymi wyjątkami, tzn. będę jadła pierogi, przynajmniej na razie, bo babcia zrobiła i nie chcę, żeby się zmarnowały, no i naleśniki. Czyli obiady nie-dietowe, ale też nie bardzo tłuste/niezdrowe. Dasz radę, serduszko, na orbitreku A Ty na której teraz jesteś fazie? I ile do tej pory udało Ci się zrzucić? Odpowiedz Link
serce34 Re: Początek: 28.03 28.03.11, 15:01 Kochana, ja mieszam cały czas 1 z 2,ze wzgledu na ten moj cukier Bez bicia sie przyznaje,ze od 17 .01 do teraz schudłam 4,8kg.Mam ok 60kg bo trening jade codziennie. Powiem szczerze,ze tak ruszyło przy wysiłku...ta bieżnia obudziła cielsko A ja grzesze...a co..wczoraj tort urodzinowy córy +lody z bita smietana i galaretka.A jak..umarłabym gdybym nie zjadła.Fakt,,do 1 w nocy na nospie)bo flaczyska sie odzwyczaiły sie od smietan,kremów.Na kolacje doładowałam tostami z keczupem..jak swinka.Ale nie mogłam,,tak mnie biedziło.Ma sie darł na mnie,ze stara a durna.On nie lubi gdy zdycham z przejedzeniaAle dzisiaj dałam czadu na siłowni..gra gitara.Wazne by sie ruszac Odpowiedz Link
elka1983 Re: Początek: 28.03 28.03.11, 15:08 Z violet od dzisiaj idziemy na F1 tak dla poprawienia rezultatów Jestesmy tam gdzie zawsze Odpowiedz Link
marthoocha Re: Początek: 28.03 28.03.11, 16:27 Tzn.? Już się trochę pogubiłam... serce, no to tym bardziej gratuluję że po grzeszkach potrafisz się na nowo zmobilizować. Ja absolutnie nie. Jak już sobie pofolguję, to koniec. Odpowiedz Link