Dodaj do ulubionych

1.06--zaczynam kopenhadzka:)

31.05.06, 23:36
Obserwuj wątek
      • wzrogal Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 07:53
        Witaj! Życzę wytrwałości. Każdy reaguje inaczej. A mogę też stwierdzić, że
        inaczej się reaguje za każdym razem. Przechodzę tę dietę trzeci raz (ach ta
        moja słaba silna wola). Za każdym razem dotrwałam do końca. Teraz też zostały
        mi tylko dwa dni - dzisiaj jest dwunasty dzień diety. No i wyobraźcie sobie że
        mam doła. No raczej nie przerwę diety i dotrwał choćby na czworakach, ale
        poprzednim razem bylo mi łatwiej skończyć. Czyżby to starość ;-)?
    • ape76 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 08:40
      Cześć, widzę, że nie jestem osamotniona. Dzisiaj mój pierwszy dzień. Dietę
      stosowałam już 2 razy ale wytrzymałam tylko tydzień za każdym razem. Fakt,
      schudam chyba 5 kg przez tydzień, chociaż nie miałam jakiejś strasznej nadwagi.
      Niestety potem przytyłam szybko ale dlatego, że rzuciłam się jak nienormalna na
      jedzenie...Piszcie, piszcie, może razem damy radę. Pozdrowionka
        • elka_18 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 12:54
          dziewczyny no to powodzenia życze ja jestem na trzecim dniu razem z mamusią!!
          obie czujemy sie świetnie!! Najgorszy był dla mnie pierwszy dzień bo bardzo mnie
          głowa bolała i wogóle średnio sie czułam ale już wczoraj było dużo dużo lepiej
          (ale ja szpinaku nie jem ani sałaty też już nie może dlatego mnie głowa bolała
          bo organizmowi czegoś brakowało) Trzymajcie się
            • elka_18 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 15:52
              u mnie pewnie było źle bo szpinaku ani brokół nie zjadłam i może to był szok
              organizmu nie tyle na brak jedzenia ale węglowodanów
              Byłam bowiem na takiej można nazwać diecie i jogurty truskawkowe i chlebek
              pełnoziarnisty więc może mój organizm się zbuntował że nie dostał swojej dawki
              tych cukrów. Ale już na drugi dzień zrozumiał że to poważna sprawa!!!!!!!!!:)
              Jest okej
    • margot222 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 18:30
      Witam serdecznie :D mam nadzieję, że przyjmiecie kolejnego głodomora do swojego
      zacnego grona :)Ja dzisiaj zaczęłam swoją przygodę z tą dietką, mam do
      schudnięcia ok. 5 kg, póki co muszę przyznać, że czuję się super, rozsadza mnie
      energia - wyprałam i wyprasowałam wszystko co się do tego nadawało hihi. Jest
      mi nadspodziewanie łatwo, może dlatego, że ostatnio byłam na diecie Montignaca
      (schudłam 3 kg w 2 tyg) i od dawna nie jem słodyczy ani pieczywka (to była moja
      zmora-pączki, świeżutkie bułki itd.), piję dużo czerwonej i zielonej herbaty,
      no i ustabilizował mi się poziom cukru we krwi, dzięki czemu nie rzucam się już
      tak na jedzenie, tylko jem bardziej rozważnie :)) No ale Monti to dopiero był
      taki wstęp, teraz dopiero zacznie się zabawa :) ważne jest także to, że
      wyznaczyłam sobie szczytny cel, a mianowicie zmianę swoich złych nawyków
      żywieniowych, tak na stałe już :) Nie wiem jak mi to wyjdzie, bo sesja w
      trakcie i przydałoby się trochę glukozy i magnezu tak dla usprawnienia
      rozumowania, a powszechnie wiadomo, że nic tak nie pomaga jak czekolada, no
      ale, ale... :/ Kochani, a mam jeszcze takie pytanko, czy Wam też jest tak
      zimno? bo ja mam zimne łapska non stop, a i mój kinol przybiera czerwonawo-
      sinego zabarwienia, jednym słowem nie wyglądam zjawiskowo :D Strasznie fajnie,
      że będziemy przez to przechodzić wspólnie, nie ma to jak grupowe wsparcie,
      razem napewno damy radę! Duża buźka!
      • elka_18 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 18:36
        mi jest strasznie zimno nawet łączyłam to z dietą ale rozmawiałam z paroma
        osobami i mi też jest zimno !!!! Mimo że z nie są na diecie!
        Myślę żeto generalnie ta pogoda źle wpływa!!!!!!!!
        u mnie w domu jest tak zimno że masakra !!!!!!!!!
        A swoją drogą myślę że wszyscy sie cieszą na nowego członka forum!!
        Trzymamy kciuki!!!!!!:):):)
        Ty za mnie też trzymaj bo mam małego doła DZISIAJ i takiego zmaka na słodycze że
        masakra!!!!!!!!!!!!!
        Ale jestem silna
        • margarita19 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 19:37
          jasne że się cieszymy i witamy CIE margot222...fajnie że dołączyłaś do nas!!!Ja
          jestem właśnie po kolacji...ja teraz nie mam czasu na myślenie o jedzeniu bo
          zaczyna sie sesja wiec trzeba biegać po zaliczenia (POZDRAWIAM WSZYSTKICH
          STUDENTÓW):)..ale troszkę czekolady zawsze bym zjadła...;)TRZYMAJCIE SIE :)
      • taszenka1 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 01.06.06, 22:16
        Cześć Margot, ja też dzisiaj zaczęłam podróż do Kopenhagi i też
        sesja...ale...;))
        Gdzieś tu już byłam dzsiaj ale zgubiłam wątek;))
        W każdym razie koniec pierwszego dnia to już coś, zimno mi troszkę było i w
        głowie się kręciło ale teraz już fajnie! Tłumaczę sobie że to w końcu tylko 13
        dni a laski z nas będą nieziemskie;))
        Powodzenia pozdrowienia do jutra wszystkim dziewczynkom
    • margot222 Drugi dzionek :))) 02.06.06, 12:12
      Siemka Babeczki :) Co tam u Was słychać, mam nadzieję, że trzymacie się
      dzielnie i jesteście czujne, zwarte i gotowe na placu boju...ja jestem z siebie
      bardzo dumna- wczoraj wieczorem stawiłam czynny opór szwajcarskiej mlecznej
      czekoladzie!!! Dzisiaj też jest ok, bardzo pomaga mi to forum, kiedy pomyślę
      sobie, że jest nas więcej i spojrzę na moje zaczynające zatrzymywać się na
      kościach biodrowych dżinsy to jakoś mi tak raźniej na duchu...ale najpóźniej to
      spadają 'boczki'-moja zmora, więc sobie jeszcze poczekam :)
      Dziewczyny, ile trzeba w końcu wypić dzisiaj tego jogurtu, 2-3 szklanki, czy
      2/3 szklanki? bo są różne wersje...hmmm tak się jeszcze zastanawiam nad tą
      sałatą z olejem i cytryną, brzmi okropnie, może zrobię sobie jakiś sos, dodam
      do tego oleju i cytryny posiekanego koperku, szczypiorku, a może można
      wymieszać poprostu sałatę i ten jogurt naturalny- tak pasowałoby mi
      najbardziej :) Mięsko czerwone zastąpię filetem z cycka z indyka, natartym
      ziołami, czosnkiem, upiekę w piekarniku, albo w folii, pewnie i tak wyjdzie
      suchy wiór, ale co tam... :)
      Super, że to już drugi dzień, wcale nie jest tak strasznie, prawda?
      Zimno i ponuro w tej Kopenhadze, całe szczęście, że towarzystwo dopisuje, jak
      wrócimy z tej wyprawy to pojedziemy sobie na Plaże Południa :) tam wygrzejemy
      swoje chude zadki w kalifornijskim słoneczku, co Wy na to ? :D
      Pozdrawiam :)
      • elka_18 Re: Drugi dzionek :))) 02.06.06, 12:24
        jestem twojego zdania mam 4 dzień i jem lunch!!
        Też myślałam o tej diecie południowych plaż ale dokładnie nie wiem o co w niej
        chodzi!!! masz może jakąś stronkę czy książkę z nia trzeba kupić??????????
        Ps ja sałaty wogóle nie jem tylko w pierwszym dniu parę liści i żyję!
        • margot222 Re: Drugi dzionek :))) 02.06.06, 12:37
          Przede wszystkim gratulacje :) Czwarty dzień to już nie przelewki :)
          Ja uwielbiam sałatę, bo zawiera dużo błonnika, przeciwutleniaczy itd. więc dla
          mnie sałata czy brokuły nie stanowią najmniejszego problemu, ale za to szpinak
          to temat tabu :)Co do diety, którą zastosuję po naszej, to będzie to napewno
          Monti, nie jest to dieta sensu stricto tylko raczej zdrowy tryb życia, nic
          nowego, czy wymyślnego, a działa... :)
          • elka_18 Re: Drugi dzionek :))) 02.06.06, 13:40
            no też tak myślę by było mi szkoda tego że tak długo wytrzymałam i coś mnie skusiło!
            Więc trwam jestem już po lunchu bo miałam po 12 bo wyjątkowo wcześnie dzisiaj
            wstałam!! no i czekam na obiad 17-18 jogurt naturalny i saładka owocowa. Ale nie
            wiem czy nie wezmę poprostu jogurtu! Jeszcze to przemyślę!!! bo jogurtu
            naturalnego jest więcej niż zwykłego!a ja jem tylko 200g jogurtu chyba że będę
            głodna!
            Życze wytrwałości, dla mnie był wczoraj fatalny dzień bo za szybko zjadłam
            kolacje i potem głodna byłam
            • elka_18 Re: Drugi dzionek :))) 02.06.06, 13:46
              ja po tej diecie ją trochę zmodyfikuje!! jakieś śniadanie chociaz (ze 3 kromki
              chlebka bełnoziarnistego ale raczej bez kawy albo płatki) i wyrzuce szpinak i
              sałaty których nie jem bo nielubię zastapię pomidorami i rzodkiewką, a później
              papryką! Jeśli chodzi o jogurt naturalny zastąpię zwykłym! może w
              light'cie!Marchewki też raczej jeść nie będę! wiem że to małe modyfikacje nie są
              ale kalorycznie nie wypadnie najgorzej a bez śniadania to ja bezżycia jestem !!
              A chociaż przez to będzie mi bardziej smakować !! i będzie do życia
              • margarita19 Re: Drugi dzionek :))) 02.06.06, 16:32
                WITAM WSZYSKIE DZIEWCZYNY :) ja dzisiaj zamieniłam sobie kolację z obiadem bo
                byłam na uczelni i wygodniej było mi zjeśc jogurt i szyneczkę,teraz zostało mi
                mięsko i sałatka i....owoc- uwielbiam!!!!!!!!!...kurcze dzisiaj piątek a ja
                jadłam mięso :(...czuję się narazie super...trochę mam już dość tej wody
                mineralnej bo jak patrzę za okno i widzę ten padający deszczyk to mam dość
                wody...:(POZDRAWIAM WAS
                  • margarita19 Re: Drugi dzionek :))) 03.06.06, 13:39
                    jak tam dziewczyny???? dajecie radę bo coś WAS nie widać...:/ dzisiaj doszłam
                    do wniosku ze gdy mam dużo pracy to nie myślę o jedzeniu i nie jestem
                    głodna...dzisiaj sobota więc sprzątanko,pranko,prasowanko itd., musiałam sie na
                    chwilke oderwać od pracy ,żeby zjeść obiad a nie był zbyt dobry...:(..kurcze
                    już nie mogę pić tej wody..mam jej dość!!!!!!!Dzisiaj sie dowiedziałm że 11 mam
                    wieczór panieński mojej koleżanki i nie wiem jak ja dam radę tam
                    pójść...wolałabym wogóle tam nie iść ale nie mogę nie iść!!!!!!Nie wiem co
                    zrobię..:/A jak tam u WAS samopoczucie?POZDRAWIAM PAPA
                    • elka_18 Re: Drugi dzionek :))) 03.06.06, 14:26
                      ja jestem na piątym dniu i żyje !! Łatwo nie jest!! to fakt ! Nie ważę sie ale
                      widze pierwsze efekty!! więc mam inną motywację ale szczerze wątpię czy dotrwam
                      do końca diety!! Dziś biegałam z moim starszym bratem!!! Byłam przerażona jego
                      pomysłem bo byłam po marchewce, ale przebiegłam się kawałek !!! dobrze się czuje
                      ale wolałabym do końca diety takiego czegoś już nie próbować, ale ja nie lubię
                      sama biegać więc bardzo mnie zmobilizowało że mam z kim i jak będzie mój brat
                      miał czas to pobiegam z nim choćby moja dieta miała się skończyć!!
    • trzynastek Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 03.06.06, 15:50
      Witam wszystkich, od jakiegoś czasu czytam to forum a przede wszytskim z tego
      względu że tez jestem na diecie kopenhadzkiej. U mnie dzisiaj 6 dzień i jak
      narazie czuję się dobrze i jestem dumna z każdego dnia dietki. Włąsnie dzisiaj
      rano się ważyłam i ubyło 2,5 kilograma. Życzę powodzenia i wytrwałości
    • margot222 3.06 - finito :(( 03.06.06, 19:53
      Witam serdecznie :) nie będę się rozpisywać, bo mi jakoś tak wstyd - dzisiaj
      wymiękłam :( zeżarłam kilka czekoladowych kulek ferrero rocher no i tym samym
      przekreśliłam swoją szansę na kilka kilogramów mniej :/ Ale od jutra znowu
      zaczynam, może i naiwna jestem, ale nie zamierzam się poddawać, tylko podnieść
      się po kryzysie i od nowa one more time...Także Kochaniutkie mam nadzieję, że
      Wam nie zdarzy się taka wpadka jak mi, bo teraz to jakoś tak źle mi ze sobą...
      Pozdrawiam serdecznie i bądźcie silne :)
      • elka_18 Re: 3.06 - finito :(( 03.06.06, 20:36
        ja też bym prawie niepoległa na trzecim dniu! mój fart że jadłam kolację w swoim
        pokoju na piętrzę i za szybko zjadłam kolację i też chciałam coś zjeść bo bymał
        bardzo głodna ale zejść mi się nie chciało na dół po coś słodkiego!! A potem
        powiedziałam na forum o problemie a po 30 minutach już minął dołek dzięki wam
        drogie panie!!!
      • elka_18 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 03.06.06, 21:26
        dla mnie najgorsze są poranki az do lunchu bo taka głodna jestem że masakra!!!
        Ale największego doła miałam wieczorem!!! Bo czasem za mało jest jedzenia!!:(:(
        Boje się bardzo 7 dnia ale zobaczymy jak to będzie!!!
        Mam nadzieję że się uda!! ALe straszne dla mnie był 3 i 4 chociaż w porównania
        do 3 to 4 to jest jedynie pryszczem!!!
          • elka_18 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 03.06.06, 22:04
            ja też dostałam okres w trzecim dniu:(:(:( Trzeba wiedzieć że ja okres bardzo
            dobrze przechodzę tylko że więcej jem a wiadomo że w 3 dniu jest mniej jedzenia
            więc odczułam to podwójnie ale dałam jakoś radę ale tylko dzięki temu forum!
            Dzięuje za to!!!!!!!!!!!!!:):):):):):):):):)::):):):):):):):):):):):)):):):):):):):)
            • margarita19 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 03.06.06, 22:26
              strasznie CI zazdroszczę że spokojnie przechodzisz te dni bo ja co
              miesiąc "umieram " z bólu...jedynie ketonal trzyma mnie, żebym normalnie
              funkcjonowała....no ale cóż niestety przerwałam dietę i trochę jestem zła na
              siebie...:(
              • edytka177 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 04.06.06, 09:54
                ja dostalam okres w 7 dniu !!!!!! to byla masakra...bo tez strasznie bolesnie
                przezywam okres...i w pierwszym dniu nie mam ochoty jesc :/ wiec lezenie w lozku
                i niemoznosc wstania...spowodowaly ze jakos wytrzmalam,ale ciezko bylo :( a
                przed soba mam jeszcze 2 dni :D
                • elka_18 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 04.06.06, 12:41
                  no to ja byłam w bardzo komfortowej sytuacji widzę!!!
                  Ale to i tak nie była za ciekawa sytuacja okres podczas tej diety!! Nikomu nie
                  polecam!!! Ale chociaż mam już 5 dni za sobą bo dziś już 6 i bardzos się cieszę
                  że się zdecydowałam na tą dietę!!
    • trzynastek Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 05.06.06, 16:46
      Hej dziewczyny,ja juz mam półmetek za sobą, dzisiaj 8 dzień mojej dietki. Ponoć
      7 dzień jest najgorszy ale jakos go przeszłam i coraz bardziej jestem dumna z
      siebie. po dzinsach widzę że parę kilo mniej, a jak tam u was, pozdrawiam i
      życzę wytrwałości
        • jullka04 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 06.06.06, 22:07
          To dopiero mój 2 dzień, ale za to chyba 3 raz już zmierzam się z tą dietą. Nie
          mogłam oprzeć się pokusie wejścia na wagę i to po kolacji i 2 kg mniej!!! Woda
          niewoda, ważne, że kg lecą w dół. A ten 7 dzień, to robię tak: kurczaka, zwykle
          małe udko jem na obiad a na wczesną kolację- o 17 jem owoc i to nic i tak mam
          później, bo jestem Nocnym Markiem...Pozdrawiam
          • kas_woz Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 07.06.06, 08:59
            No to widze, że równo zaczełyśmy julka. Ja mialam wstępnym plan wytrwać w
            diecie tydzien, ale teraz widze, że może uda się dłużej. Tylko najgorsze, że
            musze teraz nocki zarywać, więć jak zjem obiad o 18 to potem mnei męczy
            strasznie w nocy. Wczoraj wciskałam sobie do wody cytryne i zjadłam torche
            miąższu bo sie nei mogłam powtrzymać, oraz ze 2 liski sałaty jak sobie ją
            szykowałam do pracy. No ale sądze, że skoro to są produkty które są normalnie w
            diecie to organizm nawet sie nie zorientuje, ze 1 listek sałaty "przelatuje"
            skoro w innych porcjach jest to główka. Jestem jzu po śniadanku czyli u mnie
            sucharku zamiasr grzanki. Mam w szufladzie pod ręką przygotowane te 2 jaja
            szyneczke i sałate , i tylko czekam na godzine 12 żeby móc to wpałaszować.
            Pozdrawiam
            • jullka04 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 07.06.06, 14:35
              O, to się cieszę, że jest ktoś na tym samym etapie:):) Ja wyczytałam w Super
              Linii, że te jajka i szynkę można usmażyć bez tłuszczu i będzie taka
              jajecznica, tak właśnie zamierzam zrobić. Ja też jem sucharka zamiast grzanki.
              Dla mnie najgorsze są godzinny ranne, kiedy trzeba skupić się na pracy, a tu
              chce się jeść: Pije zatem herbatę czerwoną smakową z wanilią i cynamonem oraz
              herbatkę La Karnita, w której w skład wchodzi m.in. herbata czerwona i zielona
              i karnityna. Niedawno zajadłam szpinak + pomidor + pomarańczę, smaczne nie
              było, ale już się widzę na wakacjach.....
              • kas_woz Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 07.06.06, 21:28
                no ja wlasnie jem obiadek, niestety tak wyszlo ze tak pozno. zamienilam lunch z
                obiadem bo w pracy łatwiej mi bylo jaja i salate zjesc. Lunch zjadlam kolo 12 a
                potem mialam mnostwo pracy wiec jakos mi sie udalo do tej pory ujechac na
                wodzie. teraz szpinaczek , pomidor i grejfrut. szpinaku mialam opakowanie 450g
                ale nie dalam rady calego , a ja szpinak lubie. 1 raz w tej diecie cos
                zostawilam no i jadlam tak bardziej zeby zjesc bo goldu nie czuje. jutro bedzie
                najgorsze , bez mieska ;( Jak przetrwam jutro to juz przetrwam. No ale ta
                salatka owocowa brzmi optymistycznie chyba wszystkiego tam dodam. szkoda ze
                jutro nie ma sucharka na sniadanie , jednak to bylo cos. Jajecznica z szynka to
                faktycznie dobry pomysl za tydzien tego sprobuje. :) A Tobie jak idzie?
                Pozdrawiam
                • jullka04 Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 08.06.06, 20:59
                  hejo!! U mnie dzisiaj słabo, tzn. ja czuję się słaba, a to z tego powodu, że
                  dzień był wyczerpujący. Wczoraj mężowi robiłam pyszne hamburgery, a dziś nic,
                  bo chyba bym zjadła wszystko ze smakiem:( Ale patrzę na tę diętę
                  optymistycznie, jutro kas_woz mamy 5!!! dzień i damy na pewno radę. Fakt ja też
                  lubię miąsko, ale za to już na jutro upiekłam filecik ryby, pokruszyłam na
                  niego trochę kostki cebulowej Knorra i wygląda apetycznie. Jutro będzie wyżerka
                  i w sobotę też:) No, to do przodu, a finiszującym gratulacje!!!!!:)
    • trzynastek Re: 1.06--zaczynam kopenhadzka:) 08.06.06, 07:52
      Hej dziewczyny, dzisaj 11 dzień mojej dietki a na wadze ubyło 3,5 kg. Musze
      przyznać że się przyzwyczaiłam do tych proporcji żywieniowych i nawet nie czuje
      głodu, w sobotę finiszuję i juz się zastanawiam nad kolejna dietą, po prostu
      nie chcę przytyć a jeszcze parę kilo przydało by się zrzucić. Pozdrawiam i
      miłego odchudzania
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka