i już więcej nie będę truć. Dzisiaj zjadłam:
8.00 - 2 jajka na twardo
10.00 - pomidor (taki z 500g)
13.00 - pomidor
piłam wodę z miętą (liście mięty z ogródka zalane miętą plus 2 tabletki słodzika)
woda niegazowana
19 - pomidor i pierś z kurczaka (na grillu elektrycznym)
20 - jedna porcja piernika z fasoli białej
szklanka wody z miętą
szok, jestem obżarta, serio.
Ciasto wyszło pyszne, mąż wcina aż jestem zła, to moje

Za mało zjadła, za dużo czegoś?
proszę o porady