Dodaj do ulubionych

Od środy zaczynam

07.08.10, 17:27
Wiem że juz niektóre osoby juz zaczęły ale ja muszę jeszcze czekac na produkty, jutro mam jeszcze obiad u teściowej, ale ograniczam węgle i od środy, ewentualnie czwartku start. To juz koleje podejście, ostatnio ok marzec/kwiecień zrzuciłam ok 15kg gdzie dwa wróciły. Zaczynam dalszą walkę. Mój cel 80kg a marzenie 70kg wiec jak bedzie 75 to będe szczęśliwa. Może ktos sie przyłączy?
3m.nowak, jesteś jeszcze? Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • life-time Re: Od środy zaczynam 07.08.10, 21:52
      Witam :)
      ja mam za sobą 2 dzień, nigdy wcześniej nie stosowałam tej diety więc
      chętnie będę utrzymywać kontakt z osobą już doświadczoną w tym temacie.
      Trzymam kciuki za pomyślny start i wytrwałość ;)

      Pozdrawiam
    • 3m.nowak Re: Od środy zaczynam 11.08.10, 10:26
      Witam, witam :)

      A więc miało być od poniedziałku, ale produkty przyszły wczoraj kiedy zdążyłam już coś zjeść, więc wystartowałam dzisiaj! Plan 3 tyg. ścisłej i do zrzutu 10 kg, aby osiągnąć wagę 65 kg. Może uda się w te 3 tygodnie? Czasem się udawało - bo to nie pierwsza styczność z DC. Jak zwykle przy starcie zawsze się boję, że nie dam rady... Jedno wiem, jak będziemy pisać, będzie raźniej.
      Laluna w związku z tym, że poprzednio też zetknęłyśmy się na forum podczas DC "musisz" moja droga mnie wspierać, bo mam mocny cel :))) Poza tym z końcem sierpnia wybieram się do Włoch i założyłam się ze szwagrem, że przyjadę wylaszczona, więc cel jest podwójny :)
      Cieszę się, bo po poprzedniej DC, czyli przez 5 miesięcy do teraz nie przytyłam ani kilograma. A muszę powiedzieć, że jakoś szczególnie nie odmawiałam sobie jedzenia, owszem bardziej się pilnowałam, ale bez przesady :) Swoją drogą - jak ten czas leci! A biorąc pod uwagę 3 tygodnie ścisłej wydaje się tak długo :) Dobra, nie ma co - bierzemy się za dietę!!! I piszcie, piszcie, piszcie!!! :)
      • life-time Re: Od środy zaczynam 11.08.10, 17:18
        cześć dziewczyny :)
        u mnie 6 dzień...jestem na diecie po raz pierwszy i mam nadzieję, że
        przyniesie oczekiwane efekty. Nie wiem jak poradzić sobie z
        koktajlami - zupy przyswajam bezproblemowo natomiast koktajle to dla
        mnie męczarnia bez względu na smak - nie mogę ich przełknąć. Z tego
        powodu zamiast 3 posiłków spożywam dziennie 2 i pół - więcej koktajlu
        nie daje rady w siebie wmusić. Czy też macie podobne doświadczenia?

        I piszcie, piszcie - trzeba się wspierać :)
        Odliczam dni do mieszanej...

        pozdrawiam
        • laluna1111 Re: Od środy zaczynam 11.08.10, 19:20
          Hej Dziewczyny!
          No niestety start będzie opóżniony az do poniedziałku tj 16-go. Bardzo mi
          przykro ale niestety nie mam wszystkich produktów (większośc mam batonów i
          owsianki) Jednak w pierwszym tygodniu chciałabym pominąc batony by szybciej
          wejsc w ketoze. A zupki dostarczą mi dopiero w niedziele :))))). No cóz, ważna
          jest motywacja.
          Od dzis juz zero słodyczy( a lubię jakies batoniki musli itp), tłuszczu i jak
          naj mniej węgli by móc szybciej ejsc w ketoze po rozpoczeciu diety.
          3m.nowak , masz bardzo ładne efekty. Wierze że uda Ci się osiągnąc swój
          wymarzony cel. Trzymam kciuki.
          Oczywiscie za inne dziewczyny również. Piszcie kochane o rezultatach i wynikach
          bo to motywuje. Codziennie czytam mimo że jeszcze nie wystartowałam.
          life-time, nie chcę się wtrącac ale powinnas spożywac wszystkie trzy posiłki,
          nie musza to byc koktaile, mozesz np jesc same zupki lub mieszac zupki z
          batonami (raczej w drugim tygodniu), owsianką, napojem w kartoniku (jest o niebo
          lepszy od tych z torebek, ja lubię czekoladowe). Możesz zamienic u konsultamtki
          napoje na zupki.
          Pozdrawiam
          • life-time Re: Od środy zaczynam 11.08.10, 19:30
            dzięki za szybką reakcję laluna :)
            ja absolutnie nie chcę zmniejszać ilości posiłków - bardzo chcę
            realizować wszystko według zaleceń. Problem polega na tym, że
            produkty mam do końca ścisłej a konsultantka jeszcze 2 tygodnie na
            urlopie dlatego mimo wszystko próbuję w siebie wmuszać te nieszczęsne
            koktajle z marnym efektem.
            Mam zamiar spróbować batonów- mam nadzieję, że są zjadliwe :)
            I byle wytrwać do końca :))

            Jak u was efekty?
            u mnie koniec 6 dnia i -5kg :)więc pojawił się czynnik motywujący :)
            • andula_t Re: Od środy zaczynam 12.08.10, 09:10
              u mnie dzisiaj 4 dzień się rozpoczął, straciłam 3 kg wody póki co
              :)))

              jeżeli chodzi o koktajle - to ja po przetestowaniu kilku smaków 3
              lata temu teraz ograniczyłam się do kakaowego/kakao z pomarańczą i
              cappucino. mało urozmaicone smaki ale do jedyne do przełknięcia jak
              dla mnie.

              a batony moim zdaniem są super. codziennie zjadam batonika w pracy.
              żurawinowy jest the best :)

              te 3 lata temu udało mi się pięknie schudnąć i teraz też na to liczę
              :)

              a jak się czujecie? myślałam że będzie gorzej, ale jest super! tylko
              mąż mnie dręczy wieczorami bo jest strasznym łasuchem i sobie nie
              odmawia małpa słodyczy ;)
          • 3m.nowak Re: Od środy zaczynam 12.08.10, 12:57
            Dzień dobry! :)
            Od razu zupełnie inaczej wchodzi się na forum widząc, że jest garstka osób, które piszą :) I które oczywiście zmagają się tak ja. Dziś drugi dzień, na razie jest OK, choć z doświadczenia wiem, że ja najgorzej mam wieczorami. Wtedy jest mi najtrudniej i teraz właśnie najbardziej boję się wieczorów i weekendów. No nic staram się wytrwać :) Ja lecę tym razem na samych zupkach, mam jeszcze 1 szt batonika i 1 szt. owsianki - reszta to zupki, najlepiej mi wchodzą. Po batonikach mam rewolucje w jelitach. Jak poprzednio było mi mega ciężko wrzucałam do zupek ugotowane białko z jaj, a zdarzało się nawet całe z żółtkiem. Będę się starała unikać, ale dobrze mieć jajo pod ręką zamiast porzucić dietę na poczet zjedzenia czegoś innego :) Zaraz wciągnę sobie napój waniliowy a wieczorem zupkę np. grzybową :)
            Matko, to dopiero 2 dzień, a gdzie reszta dni? Trzymajmy się silnie, żadnych pokus!!! Walczymy!!!
            • life-time Re: Od środy zaczynam 12.08.10, 15:58
              Witajcie towarzyszki :)

              U mnie dzień 7.
              Przyznam szczerze, że czuję się bardzo dobrze - żadnych dolegliwości.
              Jestem trochę zaskoczona bo pierwsze 2 dni były dla mnie męczarnią -
              zawroty i bóle głowy, ogólne osłabienie itd.
              Po 3 dniu jak ręką odjął. Nie czuję głodu, staram się nie myśleć o
              ulubionych potrawach i daję radę :)
              Coraz bardziej wierzę, że dotrwam do końca ścisłej czyli jeszcze 2
              tygodnie.

              jakie u Was efekty? ile kg macie zamiar zrzucić?

              u mnie do tego momentu -5kg (ważyłam się wczoraj)


              ...i błagam bądźcie aktywne na forum - to pomaga :)

              pozdrawiam
                • life-time Re: Od środy zaczynam 12.08.10, 16:18
                  andula_t napisała:

                  > ufff jest nas kilka chociaż :))))
                  >
                  > ja mam do zrzucenia jeszcze 10 kg. i nie ma innej opcji niż dotrwać
                  > ;)
                  >
                  > zdjęcia z wakacji mnie zmobilizowały.
                  >


                  szczęściara - tylko 10kg do zrzucenia
                  ja po lekach niestety urosłam niewyobrażalnie - muszę zrzucić jeszcze
                  jakieś 30kg - nie mogę na siebie patrzeć

                  czy myślicie że 21 ścisłej - tydzień mieszanej - i znów 21 dni
                  ścisłej to dobry pomysł?
                  • 3m.nowak Re: Od środy zaczynam 13.08.10, 10:24
                    Ja w sumie też mam do zrzutu 10 kg i już będę szczęśliwa. Pomijam fakt, że 14 kg mam już za sobą! Dopiero byłam ogromna! I o dziwo w lustrze tak tego nie widziałam, ale matko boska, jak ja się zobaczyłam na zdjęciach i teraz ostatnio w czerwcu na filmiku z wesela, gdzie tu już byłam szczuplejsza o 14 kg! Ale nadal uznałam, że to masakra i do mojej idealnej wagi potrzebuję jeszcze tych 10 kg. I dam radę! I to postanowiłam, że do końca sierpnia :) A wiem, że się da! Tym bardziej, że jednak dieta trochę kosztuje, więc szkoda nawet tych pieniędzy. Zważę się dopiero w poniedziałek. Przede mną weekend i to mnie trochę przeraża, ale muszę się postarać :)
                    Life-time gdzieś chyba obiła mi się o uszy informacja, że tak właśnie można, ze ścisła, potem tydzień mieszana, potem znów ścisła. Oczywiście pamiętając, że mimo wszystko to hardcore, ale to wersja dla tzw. bardziej zdeterminowanych. Ja tak pociągnęłam poprzednią dietę :)
                      • life-time Re: Od środy zaczynam 13.08.10, 19:32
                        cześć dziewczyny :)
                        Bardzo się cieszę, że piszecie - zawsze to dodatkowa motywacja i
                        wsparcie. U mnie dziś koniec dnia 8. Nie jest źle - byle tylko
                        dotrwać do mieszanej.
                        Też bardzo boję się weekendów. Mąż wcina metrowe bagietki, pizzę,
                        ciasto czekoladowe i szczerze mówiąc nie wiem gdzie on to wszystko
                        mieści...Szczęściarz.

                        Mam nadzieję, że w weekend znajdziecie chwilę by wpaść i zdać relację
                        jak wam idzie :)

                        baj baj
                        • laluna1111 Re: Od środy zaczynam 14.08.10, 13:16
                          Jak cudownie że jestescie!
                          Piszcie piszcie Kochane. Ja poniedzialek startuje. Cieszę się Waszymi sukcesami!
                          Trzymam za Was kciuki. Ja mam do zrzutu 20kg, ale 16 juz za mną więc jeszcze
                          tylko(!) 20...
                          Life-time, już 8 dzień, ale zazdraszczam :)
                          3m.nowak, trzymam kciuku, mam nadzieje że wygrasz zakład. Powodzenia!
                          • life-time Re: Od środy zaczynam 14.08.10, 20:20
                            witam przy sobocie :)
                            Dobiega końca mój 9 dzień. Pokus dookoła cała masa ale się trzymam. Już
                            prawie półmetek więc mam motywację.
                            Czuję się dobrze, ale na wadze wciąż -5kg nic a nic nie ruszyło od 5
                            dnia. Nie wiem czy normalne ale mam nadzieję że do końca ścisłej
                            jeszcze kilka kg zrzucę.

                            Trzymajcie się i nie poddawajcie i dajcie znać jak idzie :)
                              • andula_t Re: Od środy zaczynam 16.08.10, 09:08
                                hej dziewczyny, jak po weekendzie?
                                u mnie ciężko :) jak wszyscy do okoła wcinali pyszności z grilla i
                                nie tylko...
                                dzisiaj zaczynam 8 dzień, po tygodniu na diecie mam -5kg. całkiem
                                niezły wynik moim zdaniem.
                                • 3m.nowak Re: Od środy zaczynam 16.08.10, 10:00
                                  Hej dziewczęta!
                                  A więc przetrwałam :) Dziś komisyjne ważenie i prawie 2 kg poszło! Life-time odpowiadam na pytanie, ile czasu zajęło mi zrzucenie 14 kg?
                                  A więc prawie 2 miesiące. Byłam na ścisłej , potem tydzień mieszanej i znów ścisła. Byłam zdeterminowana strasznie jak zobaczyłam swoje zdjęcia i masę, którą reprezentowałam :) Z dnia na dzień powiedziałam dość i wzięłam się za siebie. Powiem szczerze, że faceci są kochani, ale uwierzcie, że zwracają uwagę na to, że kobieta się zaniedbuje. Ja w ten weekend podstępem usłyszałam od mojego chłopa, że chciałby żebym wyglądała tak jak się poznaliśmy - czyli 10 kg mniej. Więc przeżył to, ze byłam wielka i przyznał się, że średnio mu się to podobało, ale w razie coś to nic nie mówił wcześniej, tylko po fakcie, jak już schudłam :) Po pierwsze robimy to dla siebie a po drugie dla facetów, żeby nadal uważali nas za atrakcyjne :) Tak więc do boju dziewczyny! Czeka mnie zupka pomidorowa :) A jak tam u Was?
                                  • lonicera82 Re: Od środy zaczynam 16.08.10, 11:29
                                    Hello dziewczęta,

                                    Dołączę się do wątku, bo zaczynam od dziś :).Czuję się okropnie ze swoją wagą i
                                    przez to alienuję się od ludzi..czas z tym skończyć i korzystać z życia :)
                                    Kiedyś już stosowałam DC, ale nie dałam rady wytrzymać stricte na ścisłej bo
                                    wiecznie rzułam gumę, podjadałam tictaki, słodzik i mleko do kawy..w 3 tygodnie
                                    tak czy siak ubyło mi 5 kg, a zważywszy że przez kilka miesięcy nie mogłam
                                    zrzucić ni grama było ok. Tym razem chcę KETOZY!!!! Będę się trzymać od A do Z i
                                    zobaczymy.
                                    Start. 71kg, wzrost 164cm
                                    Strategia:
                                    ŚN- napój
                                    Obiad -baton
                                    Kolacja - owsianka
                                    bez zupek, bo miałam po nich odruch wymiotny, a nie o to w diecie przecież
                                    chodzi ;)...cała reszta bardzo mi smakuje, więc powinno być ok.
                                    Mam też do Was pytanie:
                                    czy stosujecie jakieś wspomagacze witaminowe, plussze na koncentracje itp?

                                    Pozdrawiam
                                    Lonicera
                                  • laluna1111 Dziś mój pierwszy dzień. 16.08.10, 11:30
                                    Czesc!
                                    No w koncu zaczełam. Dzis mój pierszy dzien i mam bardzo pozytywne nastawienie.
                                    Juz naprawde nie mogłam na siebie patrzec. A i dla zdrowia lepiej bym schudła te
                                    "pare" kilogramów.
                                    Life, jeżeli chodzi o te 16 kilogramów to zaczełam diete ok marca i tak średnio
                                    2 miesiące trwało odchudzanko. Najpierw 3 tyg ścisłej potem 2 tyg mieszanej i
                                    dieta south beach. A i oczywiście basen i walking. To podstawa.
                                    Jeżeli Cię to interesuje to przyznam ze ok cztery lata temu pierwszy raz
                                    stosowałam cambridge po 1szej trudnej ciązy i schudłam ok 30 kg razem (dwa razy
                                    cały cykl cambridge) po latach znów trudna ciąza i teraz juz było 40kg do
                                    zrzucenia, 16 jak pisałam pozbyłam sie ok marca i teraz ciągne dalej do mojego celu.
                                    3m.nowak, masz rację że faceci lubią szczupłe laski :) Ale najwazniejsze bysmy
                                    sie odchudziły dla siebie i dla swojego zdrowia. Pozdrawiam serdecznie
                                    • laluna1111 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 16.08.10, 11:37
                                      Andule, to bardzo doby wynik, tak trzymaj!
                                      A jeszcze pytałas Life czy jak waga stoi czy to normalne. Zalezy.. Ale jak nie
                                      podjadasz, pijesz duże ilosci płynów (wody, herbaty itp) i nie masz problemów
                                      tzw. łazienkowych to nie ma bata waga musi spadac. Tylko wolniej niz na początku
                                      bo wtedy spadała woda a teraz juz pali sie tłuszczyk
                                      Lonicela, witaj cieszę sie że dołączyłas. Tic tac są nie dopuszczone gdyż
                                      zaierają węgle a to psuje ketoze. Gumy bez cukru ok, ale osobiście nie polecam
                                      gdyż zwiększaja uczucie głodu.

                                      Pozdrawiam
                                      • andula_t protestuję ;) 16.08.10, 14:20
                                        co wy z tymi facetami lubiącymi szczupłe laski :)

                                        faceci lubią laski bez kompleksów. obojętne czy masz 50 czy 100 kg
                                        jeżeli się akceptujesz to od razu widać w twoim zachowaniu, ubieraniu
                                        etc.... nie trzeba być szczupłą by być sexy

                                        noo
                                        • life-time Re: protestuję ;) 16.08.10, 18:44
                                          ja też się zgadzam :) krągłości też są sexi i nie wszyscy faceci
                                          oglądają się tylko za szkieletami :)
                                          najlepiej więc tak wypośrodkować :)

                                          dziś kolejny dzień diety...coraz bliżej do mieszanej a ja marzę i śnię
                                          o normalnym posiłku :)

                                          jak Wam idzie? ile na minusie?
                                          • laluna1111 Re: protestuję ;) 16.08.10, 21:11
                                            No dobra, nie chodziło mi o szkielety..:) Ale cos w tym musi byc. Mój mąż zawsze twierdził że mu to nie przeszkadza że mnie troszke przybyło, ale widziałam jak na mnie patrzył gdy było mnie mmniej.. :)))
                                            No nie ważne.

                                            U mnie na szczęście już koniec dnia. Ciężko było, boli mnie głowa i burczenie w brzuchu mam. No i oczywiście ciągłe wędrówki do łazienki :)

                                            Life, jeżeli juz marzysz o posiłku polecam np. żurek lub inną zupkę z jajkiem i ziołami (np.pietruszką zieloną, koperkiem) zawsze trochę do gryzienia. Można też zmieszac jakiś napój z beztłuszczowym jogurtem. Zawsze to troche odmiany.

                                            Trzymajcie sie Dziewczyny! I piszcie co komu spadło i ile ;)
                                            Pozdrawiam
                                            • life-time Re: protestuję ;) 16.08.10, 22:47
                                              Fajnie, że jesteście :)
                                              U mnie dziś pełnia szczęścia:
                                              11 dni
                                              -7kg
                                              :)
                                              Już nie będę marudzić, że mi tęskno do mieszanej :) Wszystko
                                              wytrzymam jeśli dalej będą takie skutki :)

                                              Nie dajcie się pokusom! To procentuje :)
                                              • lonicera82 Re: protestuję ;) 16.08.10, 23:34
                                                O God!!! Pięknie !!! Gratuluję :)

                                                Musiałaś wzorcowo wejść w ketozę! Mam nadzieję, że mi się również uda. Póki co
                                                strasznie mi jeździ po jelitach, bąbluje niesamowicie...nie powiem wkurza mnie
                                                to. Mam nadzieję, że uda mi się jakimś cudem zrzucić 6kg w dwa tygodnie...
                                                do boju!!!

                                                life-time, z jakiej wagi rzy jakim wzroście startowałś?
                                                pssss. *żuję nie rzuję - Bosz nigdy się nie nauczę ortografii :)
                                                • 3m.nowak Re: protestuję ;) 17.08.10, 13:03
                                                  Witajcie laseczki :)

                                                  Ależ poruszenie a propos szczupłych lasek :)!!! Oczywiście, że nie chodzi o dodatkowe kilogramy, oczywiście, że można być sexi będąc większą, oczywiście, ze tu kłaniają się kompleksy. Ale laseczki wszystkie odchudzamy się dla siebie, dla innych lasek i dla poczucia atrakcyjności, kiedy okazują nam to faceci, nie tylko nasi :))) Ale np. w pracy, na ulicy itp. Gdybyśmy my wszystkie nie miały choćby mini kompleksów, to dałybyśmy sobie spokój z DC - bo po co się aż tak męczyć? Nie ma co protestować, tylko chcemy się wylaszczyć i wszystkie wiemy z jakich powodów :))) Nie mówię o zdrowotnych powodach, bo to inna para kaloszy. A, że jak ma się trochę kilogramów mniej, to i np. łatwiej się rozebrać czy też założyć jakiś ciuch, który nie wżyna się tu i tam, a fałdki nie wychylają się na prowadzenie - ale oczywiście wtedy też można czuć się sexi :)
                                                  Wczoraj wróciłam do domu i wiecie co zrobiłam? Nie zjadłam zupki - po prostu mi się jej odechciało, ale to chyba zawiniła pogoda.
                                                  Life-time gratuluję wyniku :) też tak bym chciała po 11 dniach :) Ale tym razem u mnie to jakoś inaczej... Zawiodła moja "słaba-silna" wola.Troszkę pogrzeszyłam w weekend i to pewnie dlatego :) Przyznaję się Wam wszystkim, że zgrzeszyłam! Możecie na mnie nahuczeć - należy mi się! Niby 2 kg mniej, ale tak z czystym sumieniem to DC od wczoraj... Już się ogarnęłam, zrobiłam rachunek sumienia :)
                                                  Uczcie się na moim błędzie!
                                                  • laluna1111 2 dzień 17.08.10, 15:44
                                                    Hey Dziewczynki!
                                                    U mnie dzis 2 dzień i ogólnie jest cięzko, ale daje rade. Głowa mnie ciągle boli
                                                    , apap wziełam i nie pomaga. Mam nadzieje że tylko te pare dni i przejdzie jak w
                                                    ketoze wejde...
                                                    Life-time, gratuluje wyniku. Więc działa! Bardzo ładnie Ci te kilogramki lecą,
                                                    tak trzymac!
                                                    3m.nowak, nie będę tu na Ciebie krzyczec (choc Ci sie należy opr). Dobrze że
                                                    sama doszłas do wniosków że chcesz jednak ciągnąc DC.
                                                    Wiesz o tym ze jak siebie oszukiwac to juz lepiej dac sobie spokój bo szkoda i
                                                    kasy i siebie samej.
                                                    Ale jak sie juz ogarnełas, to trzymaj się! To moj tez drugi dzień. Więc razem
                                                    bedzie nam łatwiej. A błędami sie nie martw. Co nas nie zabije to nas wzmocni!
                                                    Trzymam kciuki za nas wszystkie! Pozdrawiam
                                                  • lonicera82 Re: 2 dzień 17.08.10, 19:51
                                                    Hey, hey, hello,

                                                    dzień 2 minął bezproblemowo :) żadnych nieprzyjemnych skutków ubocznych, ale
                                                    głód doskwiera...tym bardziej, że muiałam dziś stoczyć walkę wewnętrzną patrząc
                                                    jak koleżanka zajada szarlotkę z lodami...nieświadomi niczego [mojej diety]
                                                    domownicy zostawili mi pełno owoców,lody, pączki, udko kurczaka, rosołek i inne
                                                    smakowitości...cięzko...ale nie mówie nikomu o diecie, bo znów tylko skwitują,
                                                    że głupotę robie, że racjonalnie powinnam się odchudzać, albo że i tak nie podoła...
                                                    ech

                                                    pzdr
                                                  • 3m.nowak Re: 2 dzień 17.08.10, 20:33
                                                    Witajcie!
                                                    2 dzień dobiega końca, zaraz wezmę się za prasowanie, żeby się czymś zająć, choć nie jest źle. Wciągnięta przed chwilą zupka wystarczy w zupełności, nawet zrobiłam chłopu kanapki do pracy i jakoś nie ubolewałam, że nie mogę zjeść :)
                                                    Jakiś czas temu kupiłam spodnie, w które jeszcze nie wchodzę, kupiłam z założeniem, że schudnę. Jestem ciekawa kiedy je założę :)))
                                    • lonicera82 Dzień 3 18.08.10, 10:01
                                      no i dopadło mnie...słabo się czuje, wczoraj nie mogłam zasnąć,za to dziś
                                      zamiast wziąć się ostro do roboty zasypiam przed komputerem..chce do domu...do
                                      łóżeczka
                                      za mną: baton i pół napoju - CZUJE GŁÓD!!! i zmęczenie mięśni...kiedy to
                                      minie??? dziś chyba dzień przełomowy i powinno być z górki, oby tylko tego nie
                                      spaprać..
                                      a jak u Was?

                                      zaglądajcie tu częściej :(
                                      • 3m.nowak Re: Dzień 3 18.08.10, 10:29
                                        Halo, halo!

                                        lonicera82 Czy ja czuję jakieś zwątpienie??? Jaka była niepisana, niewypowiedziana umowa??? Że się uczymy na moim błędzie! Ja popłynęłam w weekend ale po rachunku sumienia, od poniedziałku nawet nie chcę myśleć o zwątpieniu i mam mega determinację żeby przetrwać!. Poza tym nie wiem czy zwróciłyście uwagę, ale produkty znów poszły w górę i naprawdę szkoda poświęcenia i szkoda tych zainwestowanych pieniędzy! Wiem, ze to trudne teraz dni, bo zawsze 3, 4, 5 jest najgorszy dla mnie, ale niezapomniane efekty, dziubek robi się szczurkowaty, woda zjeżdża, organizm się rozpędza. Na jakiej innej diecie w takim tempie zrzuciłybyśmy kilogramy? Wiem, ze to długo, a z drugiej strony pomyślmy, za niecałe 3 tygodnie nowy rozmiar ciuchów :) Ja już i tak trochę oddałam, bo niektóre były przyduże a ile mam jeszcze takich na które czekam? :))) Sporo i nie mogę się doczekać :)
                                        Poza tym nie wiem czy macie podobnie, ale ja mam przez pierwsze dni b.dużo energii - to chyba przez to, ze organizm się oczyszcza, skóra/cera robi się ładniejsza, a już najcenniejsze to, jak ktoś Ci mówi, że sporo schudłaś :) Dziś może też we znaki dawać się pogoda, ale nie zmienia to faktu, że mamy się poddać :) Dla pocieszenia wszystkim Wam powiem, że dziś weszłam na wagę i co? i nic! Dziś 3 dzień i nic - ale to chyba zasłużona kara za słabą wolę w weekend. Więc nie załamuję się tylko czekam, bo efekty na pewno będą!

                                        Słabe chwile? To pisać! Będziemy się wspierać :)))
                                        • 3m.nowak Re: Dzień 3 18.08.10, 10:33
                                          :)))

                                          ....Dziś może też we znaki dawać się pogoda, ale nie zmienia to faktu, że mamy się poddać :).....

                                          Miało być "...ale nie zmienia to faktu, że mamy się NIE poddać :)"

                                          Pozdrawiam
                                          • lonicera82 Re: Dzień 3 18.08.10, 12:05
                                            o nie nie, nie mam zamiaru się poddać, za dużo zainwestowałam w tą dietę ;) a to
                                            niezaprzeczalnie jest dobry czynnik motywujący. Moim problemem jest chyba to, że
                                            cierpię ostatnio na brak zajęć. W pracy trwa wakacyjne rozluźnienie i mogę
                                            googlać do woli, a nuda sprzyja myśleniu o jedzeniu, tym bardziej jeśli miejscem
                                            nudy jest biuro i koleżanki pomykające we wszystkie strony z drożdżowkami i kawą ;)

                                            w ubiegłym roku podczas mojego 1 podejścia do DC startowałam z 67kg (20 dni
                                            -5kg), teraz jest 71kg...może naiwnie, ale ufam że z uwagi na wyższą wagę
                                            pójdzie więcej kg :)

                                            może rzeczywiście to wina pogody że mam ochotę zasnąć na stojąco :)

                                            pozdrowienia dla walczących :)
    • tofik_brzydal Re: Od środy zaczynam 18.08.10, 10:51
      Witam dziewczyny słonecznie i optymistycznie:-))
      Uwierzcie, że ta dieta działa. Ja jestem już 16 dzień na ścisłej czyli został
      mi niecały tydzień i na minusie 7,5 kg! Więc nie łamcie się. Mi też było ciężko.
      Przeżyłam i obiadki rodzinne i lody ze znajomymi i pizze... No i oczywiście
      wszyscy twierdzą, że nie dam rady i zaraz będzie jojo ale ja się nie dam tak
      łatwo. Trzymam kciuki też i za was i będę tu zaglądać:-)))
      • 3m.nowak Dzień 3 - tofik_brzydal 18.08.10, 11:18
        No po prostu jestem pełna podziwu dla Ciebie tofik_brzydal, a jednocześnie w granicach rozsądku Ci zazdroszczę :))) Gratuluję, ze tak dzielnie się trzymasz! Napisz z jakiej wagi startowałaś? Czy to było wspomniane na forum 89,5? Dobrze, ze piszesz, że jest to możliwe, bo ja też jestem przykładem, że możliwe w tym roku też startowałam z podobnej wagi. Teraz następne podejście (oczywiście żeby nie było za słodko - zaliczyłam fallstart) Ale zmierzam do wątku wszystkich osób, które wątpią i które z uporem maniaka twierdzą, że pierwsze co nam się przydarzy po wysiłku z naszą dietą, to efekt jojo. Nie prawda!!! Ja do teraz, czyli przez 5 miesięcy nie doczekałam się efektu jojo! Raczej sobie nie żałowałam - jadłam normalnie. Oczywiście jest to możliwe jeśli ktoś będzie się obżerał 3 razy bardziej niż przez dietą. Więc nie traćmy wiary!
        Pozdrawiam wszystkie walczące!
      • lonicera82 Re: Od środy zaczynam 18.08.10, 12:09
        gratulacje!!!

        ja również przychylam się do tego, że jojo nie musi wystąpić jeśli tylko
        podejdziemy do sprawy racjonalnie, lub bardziej do wychodzenia z diety...ja
        jestem weteranem dietetycznym, wiem o nich prawie wszystko i prawie każdą dietę
        przetestowałam na sobie...moje ostatnie 6kg zarobiłam w ciągu 1,5 miesiąca a to
        tylko dlatego że ze stresu jadłam 3000-4000 kcal...próbowałam na South Beach
        zbić to w lipcu, ale brak słodkiego doprowadził mnie do takiego na nie ataku, że
        przybrało mi się kolejne 2 kg :( ech...
        już w zasadzie 1/3 dnia 3 jeśli chodzi o ssanie w żołądku to nie ma tragedii,
        ale ta senność....

        pozdrówka
        • laluna1111 3 dzień 18.08.10, 13:15
          No jak przyjemnie wejśc na forum a tu taki ruch!
          Witam Koleżanki!
          Gratuluje Tofik, piękny wynik. A jak motywuje do dalszego działania.
          3m,nowak pisz pisz bo Ty potrafisz mnie zmotywowac do działania. Od razu lepiej.
          Ja walcze z bólem głowy i nudnościami. Ale dziś troszkę lepiej. Zamówiłam sobie na rano owsianke i ona ratuje mi życie... Zważę sie dopiero w sobote, bo tak sobie założyłam.
          Lonicera, nie poddawaj sie! Każdemu jest ciężko, ale damy rade!!!
          Na początku czasami organizm sie buntuje ale szystko wróci do normy.
          A jakie efekty... Tj. 3m.nowak pisze po 3 tygodniach ścisłej przeważnie rozmiar mniej. To jest naprawde duuużo. To "tylko" trzy tygodnie. Więc damy rade! A jaka będzie cudowna nagroda! Będziemy szczupłe i zdrowe.
          Pozdrawiam Was serdecznie
            • 3m.nowak Re: 3 dzień 18.08.10, 17:28
              Life-time - gratulacje!!!

              To niesamowite! Pewnie waga Ci się zepsuła :))) Nie no oczywiście żartuję!
              Super, super, super! Ty jesteś naszym guru - obyśmy wszystkie osiągnęły podobne
              wyniki :)
              • life-time Re: 3 dzień 18.08.10, 18:15
                dzięki za miłe słowa 3m.nowak :)
                planuję dotrwać do końca ścisłej bez przewinień chociaż te posiłki DC
                stają się dla mnie strasznie monotonne i później tydzień mieszanej i
                znów ścisła

                mimo fajnych wyników mam jeszcze baardzo dużo do zrzucania więc będę
                Was wspierać jeszcze dłuuugo :) i mam nadzieję skutecznie :)

                jakie macie plany? po ścisłej mieszana i co dalej? czy któraś z Was
                planuje raz jeszcze ścisłą jak ja?


                pozdrawiam niezwykle optymistycznie
                • laluna1111 Re: 3 dzień 18.08.10, 19:30
                  Ale tu rekordy padają :)
                  Life -time, serdecznie gratuluje, tak trzymac! Jezeli monotonne te posiłki się
                  stają i jak pisałam wcześniej, tu rzuc jajko(najlepiej białko) , tam jakies
                  ziele, a i wybór batonów i owsianek duży.
                  Jak sie pierwszy raz odchudzałam z DC to nie miałam pojęcia o istnieniu batonów
                  ( a i owsianek nie było)i jadłam tylko napoje czekoladowe wanilia oraz zupki
                  kurczak i jarzynowa. I zrzuciłam wtedy ponad 30kg po półrocznej walce. Wiec da
                  się! Powodzenia i trzymam kciuki za dalsze sukcesy.
                  U mnie juz po ostatnim posiłku i dzis naprawde o niebo lepiej.
                  Damy rade!
                  • 3m.nowak Re: 3 dzień 18.08.10, 20:18
                    Hello!

                    Siedzę właśnie z pełnym, wręcz mega pełnym brzuchem, przed ostatnią zupką -
                    grzybową :) wypiłam wielką szklankę wody, potem zupkę (dorzuciłam sobie jajo:))
                    i ogólnie czuję się jakbym zjadła nie wiadomo co i nie wiadomo w jakich
                    ilościach. Podsumowując 3 dzień minął spokojnie. Zrobiłam pożywienie dla chłopa,
                    a w między czasie myślałam, że za ponad 2 tygodnie ja też zjem sobie coś dobrego :)
                    A propos planów dietowania to ja po tym cyklu DC wyjeżdżam na 10 dni do Włoch,
                    do rodzinki i tam zamierzam owszem jeść, ale raczej nie obawiam się obżarstwa,
                    bo 1. żołądek będzie skurczony, 2. nastawiam się przede wszystkim na owoce
                    morza, 3. zawsze jak tam jestem jadam sporo sałatek. Jedyne co to pewnie sporo
                    wina przez ten czas wypiję, ale jak nie korzystać, będąc we Włoszech, gdzie
                    kultura tam taka nie inna :))) Po powrocie (zobaczę jak będę stała finansowo po
                    wyjeździe) ale chciałabym wrócić na ścisłą, chciałabym ostatecznie wrócić do
                    mojej wymarzonej wagi 65 kg a nawet 63, żeby w razie coś mieć granicę tolerancji
                    do 65 kg. Bo wiadomo zanim organizm utrwali wagę, to też chwilkę potrwa. W
                    każdym razie pobędę jeszcze na forum :)
                    Swoją drogą to jestem zachwycona, że nasz wątek tak prężnie żyje. To jest
                    naprawdę super!
                    W tym roku chcę raz na zawsze pozbyć mojej masy! Kiedyś człowiek był piękny i
                    młody a dopuścił do takiego zapuszczenia! W tym czasie chyba mózg zupełnie nie
                    pracował :)
                    Ale koniec z tym! Znów będę nieźle wyglądać la la la la la... :)))
            • lonicera82 Re: 3 dzień 19.08.10, 00:05
              Life time mam pytanko

              czy podczas ścisłej pokusiłaś się na gumę do żucia bądź Colę light lub dodatkowy produkt????

              mi chyba by to pomogło przetrwać, ale nie wiem jak wpłynie na efekty..

              pzdr
              • andula_t u mnie dziś dzień 11 19.08.10, 09:09
                wow ale sie uaktywniłyście wczoraj ;)

                ja jestem po 10 dniach i mam 6,5 kg do tyłu ufff
                i dopisuję się do tych co odczuwają monotonię posiłków... kolejny
                tydzień ścisłej i potem tydzień przerwy i powrót...

                3mnowak - nie wiem jak ty w tych włoszech wytrzymasz ;) ja jadę na
                początku września do rzymu i muszę sobie tak wszystko ustawić żeby
                zjeść tam coś miejscowego ;)

                od dzisiaj zaczynam 6 weidera - brzuch po kolejnej ciąży już nie ten
                i czas doprowadzić go do stanu początkowego.
                • 3m.nowak Re: 19.08.2010 :))) 19.08.10, 10:36
                  Hej laseczki!

                  Proponuję ogólny wątek, bo każda z nas jest na innym dniu naszej kochanej
                  cudownej dietki :))) Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko temu :)
                  andula_t - chciałam Ci oświadczyć, że gdybyś się nie pojawiła z powrotem na
                  forum to nastąpiłaby obraza majestatu :)
                  Taki poranny żarcik :) Fajowo, że zaliczyłaś już taki spadek wagi, no i w super
                  tempie. Normalnie chapeau bas :) Posiłki fakt monotonne, ale da się przeżyć.
                  Chciałam Wam powiedzieć, że ja chyba jestem jakaś nienormalna! Wstałam dziś, i
                  myślę sobie - ach wskoczę na wagę... Patrzę no taki niepełny kilogram, więc przy
                  mojej starej nieelektronicznej wadze widzę, 72,5 kg z wahaniami do 73 kg. Myślę,
                  kara musi być za weekend, więc powoli idzie... :))) Ale idzie. No i co dalej?
                  Prysznic, make-up, ubieram się... No i tu odzywa się moja nienormalność-cieszę
                  się jak wariat, bo zaczynam 4 dzień a tu spodnie luźniejsze, koszula też tak
                  inaczej się zapina (zawsze musiałam podpinać guzik na piersiach, bo się czasem
                  rozchodziły - dziś nie) no mówię "luuuudddziee działa"!
                  Więc nastawienie moje bardziej się podkręciło, la la la

                  andula_t czyli Ty też wyjeżdżasz do Włoch, co za zbieg okoliczności, więc sama
                  rozumiesz być tam i np. postanowić być na Cambridge - niewykonalne! :)
                  tofik_brzydal z tego co ja wiem, można stosować ścisłą, tydzień mieszaną i potem
                  znów ścisłą. Fakt, że jest to wyczyn, ale jednak.
                  Gumy do żucia stosuję na przemian orbitki niebieskie albo różowe - te dla
                  dzieci. Sprawdzałam to, różowe można też nie zawierają cukru, więc spoko.
                  Jak tam poranek u Was? :)
                  • laluna1111 19.08.2010 :))) 19.08.10, 15:10
                    Witam Kochane współdietowiczki!
                    Popieram ogólny wątek.
                    Ale tu rekordy padają! :) Andula, gratuluję wyniku, oby tak dalej. Powiem Wam szczerze że troszkę zazdraszczam Tobie i 3m.nowak tego wyjazdu do Włoch. Ach, jakby to było fajnie pojechac. Ale fakt faktem jedzonko mhmm pycha i trudo by było DC. Myśle jednak że sałatki, ryby i owoce morza nie zaszkodzą Waszej diecie. Jeżeli chodzi o winko (3m.nowak) :))) to już inna para kaloszy :))))))))
                    Ale co to za wakacje bez dobrego winka. Tak dla zdrowtności ;)
                    Jeżeli chodzi o gumy do zucia to u mnie odpadają. Powodują u mnie większe łaknienie.
                    Tofik, mi kiedys konsultantka powiedziała że mozna tak stosowac dietę (3tyg ścisła, tydzień 1000kcal, 3 tyg ścisła). U mnie jednak to sie nie sprawdziło. Dla mnie istotne jest długie wychodzenie z diety. No zobaczymy jak będzie tym razem . W sumie na mieszanej też się chudnie ale o wiele wolniej.A i brzydki oddech świadczy o wejściu w ketoze, pomaga pietruszka zielona. Są nawet aptece specjalne tabletki "pietruszkowe".
                    U mnie dziś 4 dzień i narazie sie nie ważę. Ale motywacja wzrosła, bo chciałam sobie dzis kupis fajną bluzeczkę a pani po ogólnych oględzinach "na Panią to nie ma...." Nie no ,wyciągła mi tunikę w "moim" rozmiarze tyle ze nawet moja mamuśka by jej chyba nie założyła :). Więc zamierzam juz w przyszłym sezonie letnim kupowac "malutkie" rozmiarki które będą na mnie pięknie leżec.
                    pozdawiam Was pieknie i trzymam kciukasy.
    • tofik_brzydal Re: Od środy zaczynam 19.08.10, 09:50
      Hej:-)
      Jestem pozytywnie zaskoczona, że forum kwitnie i nie tylko ja walczę z
      pokusami:-) Fajnie pomyśleć sobie, że są też inni którzy czuja to samo...
      3m.nowak - ja startowalam z wagi 93kg i na dziś jest 85,7 czyli cały czas w dół
      chociaż wolniej niż początkowo. Nie daj się i walcz dalej:-))
      lifetime, laluna, andula_t- super, super, super wyniki!!! oby tak dalej!
      andula_t - ja też walczą z brzuszkiem po ciąży ale narazie nie będę ćwiczyc bo
      nie dam zwyczajnie rady tyle, że jak już będę na 1000 kcal to wtedy na pewno
      muszę ćwiczyć.
      Mój plan jest taki jak nakazuje cykl wychodzenia z diety czyli 2tyg. mieszanej
      potem znów 2 tyg mieszanej z 1 posiłkiem DC a potem 1000kcal. Dziewczyny ale,
      któraś z was pisze, że po tygodniu mieszanej znowu można ścisłą powtórzyć???
      Tego nie słyszałam. Jest to kuszące tyle, że już strasznie się stęskniłam za
      sałatkami i mięskiem i nie wiem czy dałabym radę. Napiszcie co o tym wiecie? Co
      z metabolizmem? Nie zwalnia wtedy za bardzo? Wydaje mi się to ryzykowne...
      A propos gum do żucia - ja się ratowałam często bo oddech taki trochę nieciekawy
      i lepiej się czułam ale nadal piję kawę bez mleka i nie piję coli light. Piszcie
      co u was Pozdrawiam wszystkie:-)))
      • 3m.nowak 19.08.2010 :))) 19.08.10, 16:29
        O matko, jak mi się spać zachciało :) Wciągnęłam właśnie zupkę jarzynową i
        strasznie zachciało mi się spać. Jak kiedyś po porządnym obiedzie hi hi hi.
        Powiem szczerze, że nie mogę się doczekać wyjazdu, a przede wszystkim min i
        reakcji na zasadzie: "jak ładnie wyglądasz" (no mam nadzieję, na takie reakcje
        hahaha) i miny szwagra, z którym się założyłam w lipcu, że przyjadę bardziej
        wylaszczona :) Choć już właśnie w lipcu był świadkiem moich ubytków kg. Ale we
        więcej już wątpi, więc mam nadzieję, że zakład będzie po mojej stronie. Poza tym
        we wrześniu mam nadzieję, ze będzie jeszcze świetna pogoda i z bardziej czystym
        sumieniem wyskoczę na plażę i nie będę się tak wstydzić mojego wielkiego ciała.
        Co do ciuchów powiem Wam, że obok mojej pracy mam taki cichland, który prowadzi
        jakaś kobieta, ale ostatnio wywiesiła kartkę, że przyjmie rzeczy w komis. Czyli
        bierze sobie 40%, reszta ze sprzedaży idzie do klientki. I postanowiłam, nawet
        już z nią rozmawiałam, że podrzucę jej w komis ciuchy, które uznaję, że pójdą w
        odstawkę 1. z powodu objętości, 2. jak już się zmniejszę, do odświeżę sobie
        garderobę i zakupię nowe ciuszki. Poza tym w komis mogę oddać, paski, apaszki,
        torebki itd. Więc zamiast wyrzucić, parę groszy zarobię - może właśnie na DC po
        powrocie z Włoch :)
        Fajny pomysł. Jak Wam idzie dziewczynki?
        • lonicera82 poległam :( 19.08.10, 21:59
          niestety to juz koniec cambridge'a
          kurde
          bylam ze znajomymi na kolacji, nic nie jadła, trzymałam się , ale wrocilam do
          domu i mialam taką ciągotę na jedzenie, że mimo późnej godziny wpałaszowałam 4
          batony DC...:((((
          jestem do niczego
          Życzę Wam wytrwałości i siły!!!!
          • life-time Re: poległam :( 20.08.10, 10:07
            Witajcie dziewczyny,
            przepraszam, że dopiero dziś ale byłam zakopana w obowiązkach zawodowych.
            Cieszę się, że jesteście aktywne. Czytam z radością o waszych sukcesach i
            niestety ze smutkiem o porażkach (wpis nade mną). Moim zdaniem jeśli nawet
            popełniło się błąd do można zacząć od początku z nowym bagażem doświadczeń.
            Nie można tak szybko się poddawać i zakładać, że to koniec.
            Mi też nie jest łatwo - na DC jestem po raz pierwszy, dookoła same pokusy i
            domownicy którzy wcale nie pomagają. Podjęłam jednak decyzję , że muszę. I
            nie są to jakieś wymysły szczupłej dziewczyny której wydaje się, że jeszcze
            ma coś do zrzucenia bo chce być jeszcze chudsza. U mnie to spora nadwaga,
            ryzyko problemów ze zdrowiem. Wystarczającą motywacją dla mnie jest
            spoglądanie w lustro. Ostatnio spoglądam jednak coraz chętniej.
            Postanowiłam, że bez względu na wszystko dam radę i kawałek ciasta czy
            ulubiona potrawa nie będzie ode mnie silniejsza. To ja jestem silna i dam
            radę!
            O postępach w zrzuconych kilogramach będę mogła napisać za jakiś tydzień
            kiedy ścisła dobiegnie do końca. Mąż schował wagę i powiedział, że odda jak
            zacznę mieszaną. Może to i lepiej...powoli zaczynałam się ważyć nałogowo :)

            Czuję się znacznie lepiej, dieta nie jest już tak uciążliwa - bardzo
            polubiłam owsiankę i batony i nawet woda za którą nigdy nie przepadałam ma
            jakiś inny, lepszy smak.

            Wiem, że to drastyczna dieta ale w żaden inny sposób nie uda się zrzucić
            kilogramów w tak krótkim czasie. Dziewczyny bądźcie wytrwałe, to dla nas,
            naszego zdrowia i sukienek w mniejszym rozmiarze:)

            Pozdrawiam
            • laluna1111 Re: poległam :( 20.08.10, 21:15
              Lonicera nie poddawaj się! To nic że zaliczyłaś porażkę, są po to by je
              pokonywać. Nie poddawaj sie, dasz radę!
              Ja dziś nie wytrzymałam i się zwazyłam a tu -3,5kg mniej! Więc mimo że to woda
              bardzo się cieszę i mnie to motywuje do dalszej walki. Piąty dzień uważam za
              skończony sukcesem.
              A co tu tak cicho? Weekendzik?
              Pozdrawiam
              • 3m.nowak Re: poległam :( 20.08.10, 21:50
                Hej, hej :)

                Też się zastanawiałam, co tu tak cicho :) Ostatni posiłek wciągnęłam po 20 a
                teraz leżę sobie i oglądam kabaret na dwójce :) Dzień zakończony sukcesem, choć
                nie bez walki, bo dziś był moment, że czułam wilczy głód, aż mi słabo było, ale
                dałam radę :) A jak u naszej reszty? :)
                • life-time Re: poległam :( 20.08.10, 23:08
                  u reszty kolorowo :)
                  jeszcze tylko tydzień i koniec ścisłej!!!
                  dziś jednak ukradłam mężowi wagę i się zważyłam
                  -11kg :)
                  jestem wniebowzięta!!!

                  miłego weekendu kochane
                  i nie poddawać się!
                  • laluna1111 21.08.10 21.08.10, 12:08
                    Witam współdietowiczki!
                    U mnie dzis szósty dzień i cos na wadze stoi od wczoraj :(
                    No ale nic, nie przejmuję się aż tak bardzo bo przeciez wiem że nie
                    oszukuję,tylko Dc (ewentualnie jakieś zioło do zupki) piję wodę, więc na pewno
                    ruszy.
                    Life time, Ty nasza rekordzistko! bardzo ładny wynik! Tak dalej trzymaj!
                    Ciekawe co z resztą?
                    Gdzie sie podziałyście?! Hej, pisac mi tu!! Bez Waszego wsparcia nie dam sobie
                    rady...:(
                    Pozdrawiam
                    • abigay Re: 21.08.10 21.08.10, 16:09
                      czećć dziewczyny, ja również jestem na diecie cambridge, ale dotychczas
                      udzielalam sie głównie na innym forum ( tu:
                      f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=37288 ),
                      Dzis mija moj 9 dzien, ..gdy wazylam się po 7 dniu diety mialam -4kg:) Nie che
                      wazyc sie codziennie bo boje sie zdemotywowania okresami przestoju.

                      Od poczatku tej diety(bo na cambridge nie jestem pierwszy raz) od poczatku zero
                      glodu zero zachcianek :)

                      Pozdrawiam i trzymajcie się dzielnie!

        • life-time Re: Od środy zaczynam 22.08.10, 12:19
          witajcie kochane :)
          jak weekendowe pokusy?
          ja trzymam się dzielnie mimo wspaniałych zapachów z kuchni
          wędrujących po wszystkich zakątkach domu...
          Już w piątek zaczynam mieszaną! Jakie macie doświadczenia? Ile można
          tygodniowo zrzucić na mieszanej? Planuję tydzień i znów ścisła.

          Jak Wam idzie? Na jakim jesteście etapie? Jak długo planuje cie się
          odchudzać na DC? Przede mną długa długa więc nie opuszczajcie mnie
          :))


          miłej niedzieli
                  • abigay Re: Od środy zaczynam 22.08.10, 19:18
                    life-time,bylam na scislej juz kiedys, ale nigdy nie tak aby powtarzac jedna po
                    drugiej. Nie wiem czy tym razem sie uda, ale takie mam plany bo mam duzo do
                    zrzucenia 20 kg jeszcze
                    • 3m.nowak Re: Od środy zaczynam 22.08.10, 20:28
                      Nie wierzę!
                      To niemożliwe!
                      Cześć dziewczynki :) Właśnie wróciłam! Na weekend byliśmy u znajomych :)
                      Oficjalnie powiedziałam, że jestem na diecie i każdy zrozumiał! nikt nie
                      naciskał, nie namawiał a dzięki temu, mnie też było łatwiej :)
                      Dlatego wytrwałam, było mi lżej :) A tym bardziej się cieszę, że ten weekend,
                      przy takich pokusach, przetrwałam! :) Boże jakaż to radość! :) Zważę się jakoś w
                      tygodniu, bo trochę uzależniam się od ważenia i trochę to dziwnie wyglądało :)
                      Chłop stwierdził, że wagę udostępni mi najwcześniej w tygodniu :)
                      Witam nowe koleżanki :) Jak tam efekty u reszty???
                        • laluna1111 Re: Od środy zaczynam 23.08.10, 08:44
                          Hej Dziewczynki!
                          Dzisiaj będzie dobry dzień....(la lala!)
                          Fajnie że jesteście!
                          Life time, moim zdaniem powinnas porozmawiac o tym planie z jakąs konsultantką. Z tego co kojarzę to chyba między ścisłymi powinnas przejsc na 1000kcal. A juz 3 ścisłe pod rząd to chyba troszkę przesada... No nie wiem, nie chciałabym sie tu wymądrzac więc lepiej dziewczyny skonsultujcie to z kimś z kwalifikacjami. Wiem że na ścisłej sie szybciej zrzuca kilogramy ale pamiętajcie że zdrowie najważniejsze!
                          3m.nowak, gratuluję silnej woli. Fajnie że przetrwalismy ten weekend. U mnie też był pełen gości i żarcia. Wczoraj np wieczorem podjechalismy do mojej cioci króra najlepiej na świecie robi kluski śląskie z cudownym sosem. I co? I ślina kapała na podłogę a poprosiłam o kawkę i batona paskudnego wyciągłam. Wczoraj wogóle byliśmy na wesołym miasteczku w Chorzowie i cały dzień było pełno zabawy z dzieciakami, duuużo wody i litry wylanego potu(!) tak było gorąco. I proszę dziś waga 97,3. Od początku tej ścisłej - 4,7kg! A tu dziś rozpoczął sie drugi tydzień.
                          Nie wiem 3m.nowak czy kojarzysz ale jak sie wspieralismy luty/marzec to jeszcze mieszkałam w Irl a teraz juz jesteśmy w kraju. Mąz niestety musiał wracac i nie wie o moim odchodzaniu :) Przyjeżdza w pażdzierniku i mam nadzieje że sie zdziwi jak zobaczy mnie taka wylaszczoną!
                          Witam równiez nowe koleżanki, trzymam kciukasy za wszystkich!
                          Trzymajcie się i piszcie jak najczęściej! Pozdrawiam
                          • 3m.nowak Re: 23.08.2010 23.08.10, 10:29
                            Cześć Dziewczyny!

                            Odpowiadam po kolei :) A więc waga stoi w łazience, ale jak tylko się tam
                            kieruję, słyszę za placami "tylko się nie waż" no więc przywołuje mnie to do
                            porządku i odchodzi mi mój chytry plan chęci zważenia :)
                            Dziś zaczynamy nasz następny dietetyczny dzień :) W ciuchach luźniej - jest nieźle.
                            Laluna - faktycznie przypominam sobie, ze coś kiedyś wspominałaś na forum, że
                            nie ma Cię w Polsce :) To będzie mąż zaskoczony, jak wróci - niezapomniany
                            widok, jak się zdziwi, że jesteś taka wylaszczona :)
                            Gdzie podziewa się reszta?
                            • josza51 Re: 23.08.2010 23.08.10, 11:06
                              Witam Wszystkie babeczki odchudzające się na dc.

                              Czytam to forum od jakiegoś czasu i dało ma to dużo wiary i dobrego nastawienia:)
                              Od dziś jestem na ścisłej. Mam 1,5 rocznego synka i od tamtego czasu mnie
                              przybywa aż w czerwcu osiągnełam wagę jak w 7 miesiącu:( No i to przelało czarę
                              więc uznałam, że czas ruszyć swoją szanowną i coś z tym zrobić....no i teraz mam
                              nadzieje, że wytrzymam.
                              A wam gratuluje efektów pięknie chudniecie:)

                              Niestety nie mam co liczyć na wsparcie rodziny. Zaczynałam już tyle diet, że
                              przy każdej kolejnej słyszałam tylko, że nie dam rady...a tym razem dam i chcę
                              żeby im głupio było:)
                              Pozdrawiam
                              • laluna1111 Re: 23.08.2010 23.08.10, 12:18
                                czesc Josza51!
                                Witaj w naszym wątku! dasz radę, zobaczysz jak będą pierwsze efekty, DC doda Ci skrzydeł. A rodzinka będzie patrzec i nie dowierzac!
                                Pisz jak Ci idzie, a my bedziemy Cię wspierac. Pozdrawiam i trzymam kciuki!
                                • 3m.nowak Re: 23.08.2010 23.08.10, 12:42
                                  Witamy nowego członka dietki :)
                                  Josza, dasz radę! Zapewne każda z nas zaczynała różne diety i różne podejścia
                                  stosowała, aby schudnąć. Dla mnie osobiście DC jest wygodną dietą, bo nie muszę
                                  się zastanawiać, trudzić w przygotowaniach dietetycznych potraw. A i efekty
                                  osiąga się rewelacyjne. Mój chłop zaczyna do mnie mówić "moja chudzinko", więc
                                  chyba jest nieźle :)
                                  • laluna1111 24.08.2010 24.08.10, 07:52
                                    Hey!
                                    A co tu tak mało wpisów?
                                    ej, Dziewczyny! Proszę sie meldowac!
                                    Mam nadzieje że nie zrezygnowałyście z dietowania i tylko brak czasu tłumaczy tę
                                    ciszę...
                                    U mnie dziś 9 dzień i waga niestety stoi ale powodowane jest to nadchodzącym @
                                    więc wcale sie nie martwię.
                                    Wczoraj miałam lekki kryzys, ale zawsze przed @ mam ochotę na jakiegos słodycza
                                    czy cos smacznego. Więc ciągło się cały dzień za mną, ale wytrzymałam. Szkoda by
                                    mi było poprzedniego tygodnia.
                                    A tu przecież w czwartek półmetek. Damy radę.
                                    A Ty "chudzinko" zaczełas w końcu tak jak ja? I co zostałyśmy same na placu boju?
                                    Pozdrawiam serdecznie
                                    • 3m.nowak Re: 24.08.2010 24.08.10, 09:59
                                      Witam,

                                      a co to za ranny ptaszek napisał? Dobrze, że chociaż Ty podtrzymujesz pogawędki na forum... Faktycznie jakoś super cicho się zrobiło.
                                      Halo, halo dziewczynki, gdzie jesteście? Zgrzeszyłyście? Poddałyście się? Nie ma opcji! Stanąć tu na forum z cywilną odwagą i walczyć dalej!!! Że co? My z Laluną mamy się męczyć same??? Wracać tu natychmiast! Ja na razie zatrzymałam się na 4 kg zgodnie z wagą w niedzielę wieczorem, choć po ciuchach jest naprawdę nieźle. Właśnie dziś jestem w pracy w spodniach, które mam po raz pierwszy na sobie, i które zakupiłam kiedyś, w ramach: że się za siebie wezmę ale było to 2 lata temu i dopiero teraz wcisnęłam się w nie :))) Ale sukces jest? JEST!
                                      Pozdrawiam rownież
                                      • josza51 Re: 24.08.2010 24.08.10, 10:13
                                        Oj Dziewczyny ale wam zazdroszczę. Ja się "niedzielnie" trzymam:)
                                        Nie grzeszę to dopiero drugi dzień ale nie mam siły ręką ruszyć, a mój synek
                                        chce biegać skakać i rozrabiać...jak ja dam rade z tym wszystkim.
                                        Czy wy też miałyście taki spadek siły?
                                        • laluna1111 Re: 24.08.2010 24.08.10, 10:45
                                          Josza, to całkiem normalne, pierwsze dni sa najgorsze, Ale to minie, waga
                                          zacznie spadac, siły powrócą, musisz wejśc w ketozę. Poczytaj wątek ekspercki,
                                          tam masz opisane co i jak i kiedy.
                                          Trzymaj się! Zobaczysz ze warto. Ja tez mam półtoraroczną rozrabiarę w domu, nie
                                          mówiąc juz o pięcioletniej :)
                                          Powodzenia!
                                          • 3m.nowak Re: 24.08.2010 24.08.10, 11:31
                                            Pierwsze dni zawsze dają się we znaki, choć potem dostaje się energii nie
                                            wiadomo skąd :) Człowiek chodzi jak nakręcony. Tłumaczę sobie to tym, że
                                            organizm się oczyszcza :)
                                            • andula_t Re: 24.08.2010 24.08.10, 11:40
                                              to i ja się odezwę :) nie poddałam się

                                              u mnie leci już 3 tydzień i dopiero teraz mam spadek formy... na
                                              początku nic nie odczuwałam, teraz zaczynam czuć się słabawo...

                                              a co do wagi - to kurcze okres dostałam... nie wiem jak to się zmieni
                                              jak się skończy, ale póki co mam -7 kg.
      • abigay Re: Od środy zaczynam 24.08.10, 15:08
        marwti mnie fakt, ze dzis 12 dzien , a ja od przez ostanie 5 dni schudlam "tylko
        kilo", no wiem ze to tez nie zle ...ale to 'dieta cambridge" od niejw ymaga sie
        wiekszych efektow..a wiem z enajladniej kilogramy spadaja w pierwszym i drugim
        tygodniu. a tu drugi tydzien kiepsciutko to idzie...
        • kota64 Re: Od środy zaczynam 24.08.10, 15:13
          abigay,
          chudniesz prawidłowo. Szybsze efekty są u osób z dużą nadwagą.
          Organizam zwalnia metabolizm i czasami nawet jest zwrost wagi.
          Trzeba cierpliwości. Zapewniam, że waga zaczenie spadać.
          Najważniejsze przy tej diecie, to picie bardzo dużej ilości wody.
          Dasz radę:)
    • tofik_brzydal Re: Od środy zaczynam 24.08.10, 16:57
      Cześć piękności:-) (to chyba najtrafniejsze określenie bo po diecie wszystkie
      będziemy ładniejsze)
      Ja już skończyłam wczoraj ścisłą i mam 9,5 kg mniej. Kupiłam nowe jeansy hurra!
      Jestem szczuplejsza o rozmiar ale ale to jeszcze nie koniec. teraz to się
      dopiero zacznie. Jestem na mieszanej i martwi mnie trochę mała ilość produktów
      do wyboru ale będę walczyć dalej i czytać Was na forum:-)) Pozdrawiam wszystkie;-))
      • abigay Re: Od środy zaczynam 24.08.10, 21:24
        a tak na marginesie: mimo, ze brakuje mi spektakularnych efektów :-.. to musze
        zauważyć ze ;wizualnie" się "wyszczupliłam" (przynjmniej ja to zauwazam, nie
        wiem na ile jest to wrazenie podswiadomosci a na ile fakt), i poprawila mis ię
        bardzo cera, co mnie cieszy bo ostanio zaczynala mi się bardzo niepodobać ..
        • life-time Re: Od środy zaczynam 24.08.10, 21:43
          witajcie :)
          Ale tutaj ruch! Suuuper :) Za mną 19 dzień i -12kg :) Efekt przewyższył
          moje oczekiwania! Mam coraz więcej motywacji aby walczyć dalej bo mam
          jeszcze sporo do zrzucenia.
          Cieszę się dziewczyny że wątek tętni życiem, zawsze raźniej kiedy
          wiadomo, że człowiek nie jest osamotniony :)

          Trzymajcie się i zdawajcie relacje z pola walki :)
            • 3m.nowak Re: 24.08.2010 24.08.10, 23:27
              Super, super, super!!! Co za efekty! Gratulacje! Oczy mi już opadają, ale myślę
              sobie zajrzę na nasze kochane forum i proszę co za miłe wieści :)
              To prawda, że cera się poprawia, ja nawet zauważyłam, ze włosy się mniej
              przetłuszczają - myślę, ze organizm wyrzuca toksyny i to pewnie dlatego. Ja dziś
              zjadłam 2 zupki, na 3 nie mam już ochoty. Przez pogodę wypiłam sporo więcej niż
              2 litry wody :) Jest nieźle :)
              Pozdrawiam moje drogie koleżanki DC :)
                • josza51 Re: 25.08.2010 25.08.10, 11:52
                  Witam:)

                  A ja dziś cały dzień biegania i masę rzeczy do załatwienia i bardzo dobrze bo
                  mnie nic nie kusi:) Dziś trzeci dzień i jest całkiem nieźle...kawa smakuje cudownie.
                  Mam pytanie czy któraś z was próbowała być tylko na koktajlach, bo mi jakoś ta
                  zupy nie podchodzą.
                  • laluna1111 Re: 25.08.2010 25.08.10, 13:21
                    Nie pisałam wczoraj , bo zła jestem na siebie.
                    Niestety wk...łam się i to ostro .Żeżarłam wczoraj kawałeczek piersi z kurczaka.
                    Potem gdy juz pomyślałam że juz zapóżno dołozyłam ogórka kiszonego i plaster
                    chudej szynki. Oczywiście nie jadłam juz DC nie jadłam.... Ech, ogóle to jak
                    można było pozwolic by taki piepszony kawałek kurczaka co gotowałam córkom
                    złamał mnie? Moją silną wolę?
                    Jeszcze dostałam wczoraj okres, wszystko mnie drażniło, dziewczynkom tez się
                    oberwało :(
                    Dziewczyny dajcie jakies wsparcie! Myślicie że przerwałam ketoze? Dziś już
                    ścisła i troche mi lepiej.

                    Josza, myślę że możesz same napoje. Ale pamietaj że są jeszcze owsianki, batony
                    i napoje w kartonikach ( o niebo lepsze w smaku od tych proszku) Pozdrawiam
                    • kota64 Re: 25.08.2010 25.08.10, 15:25
                      lalluna,
                      takie małe przewinienie jest do wybaczenia. Niestety @ czasami jest
                      silniejsze od naszej woli. Kontynuj, będzie dobrze:)
                      Tylko nie wrzeszcz po córkach!!!
                    • 3m.nowak Re: 25.08.2010 25.08.10, 15:47
                      Lalunka! Absolutnie nie rezygnuj! Ketozę zapewne zaburzyłaś, ale z drugiej
                      strony, nie zjadłaś nic co mogłoby Cię zdyskwalifikować zupełnie. Nie poddawaj
                      się, jeśli dziś znów jesteś na ścisłej i zamierzasz się trzymać, to dasz radę!
                      Wierzymy w Ciebie i wiemy, ze dasz radę :))
                      • abigay Re: 25.08.2010 25.08.10, 16:59
                        3 dni waga stala (martwilam sie po stała w drugim tyg. a nie w trzecim), a dzis
                        ruszyla 0,4 kg :-), wiec jest to jakies pocieszenie..,

                        Ktos pytal o napoje (nie zapamietałam nicka), z tego co wiem można pić same
                        napoje, to bez znaczenia czy napoj czy zupka, tylko batony i owsianke
                        cambridgowa można jeść/pić dopiero od drugiego tygodnia
                        • josza51 Re: 25.08.2010 25.08.10, 18:30
                          Dzięki dziewczyny:) W przyszłym tygodniu kupię jakieś batony i owsiankę i zero zup.
                          laluna nie łam się taki kurczak to w zasadzie samo białko, a więc nie zaburza
                          ketozy tak jak na dukanie, a ogórki też są tam dozwolone w rozsądnych
                          ilościach...poza tym teraz to "było minęło" i do przodu bez mazania się:))
                          • abigay Re: 25.08.2010 25.08.10, 18:58
                            josza51

                            mi tez jakos zupy nie podchodza, a mam chyba 28 sztuk pomidorowki, jutro ide
                            odebrac napoje, bo na samych zupach to mi sie nie uda...
                              • laluna1111 Re: 25.08.2010 25.08.10, 21:10
                                Dzięki Dziewczyny! Jak to dobrze ze jesteście!
                                Śmieszne jest że dopiero co sie mądrzyłam że nie wolno sie poddawac itp. A sama
                                dałam taką plamę....
                                No nic, dzis jadę dalej na ścisłej, zobaczymy po @ co dalej z wagą.
                                A Wy trzymajcie się dzielnie, Kochane moje!
                                Pozdrawiam
                                • abigay Re: 25.08.2010 25.08.10, 21:25
                                  kota64 dziekuje:) za propozycje, na pewno bylaby wybawieniem gdybym miala do
                                  zaliczenia tylko jedna scislą, ..ale mam w perspektywie jeszcze 3 scisle (chce
                                  zrzucić 20 kg), a zamierzam przynajmniej raz dziennie jesc cieplą zupę,wiec
                                  jakby nie patrzeć i tak zejdą mi te pomidorówki:), tylko myslalam ze jakoś
                                  szybciej "na jednej scislej", ale to pewnie przez pogodę, gdy jest cieplo
                                  chetniej sięga sie po napoje../ ale w kazdym razie dziekuje za propozycje to
                                  bylo mile :)
                                  • 3m.nowak Re: 26.08.2010 26.08.10, 07:26
                                    Cześć Chudzinki, szczypiorki :) Myślałam, ze dziś będę pierwsza a tu jaka
                                    niespodzianka :) Napuszczę wody do wanny, szybkie ubranko i zmykam do pracy a
                                    tam na spokojnie napiszę więcej. Powiem tylko, że wczoraj wpadła na kolację
                                    koleżanka, więc kolacja przygotowana przeze mnie dla lubego i koleżanki, a ja
                                    zupka + jajko i jestem b. zadowolona z siebie :)
                                    • laluna1111 Re: 26.08.2010 26.08.10, 10:58
                                      Hey!
                                      no dzis od razu lepiej!Dzis mamy jakby półmetek (11 dzień)
                                      Waga 96,6 od wczoraj -1,1 od początku tej fazy - 5,4 Więc mimo tego paskudnego
                                      grzeszku waga ładnie spada w dół.
                                      Bardzo mnie to podciągło do pionu bo czasami to naprade miałam dosc. Pewnie jak
                                      niektóre z Was :) Ale Wy "twardziele" jesteście :)))))
                                      3m.nowak, ech te kolacyjki!Twarda sztuka z Ciebie! jesteśmy dumne z kolezanki.
                                      Czasami to sie ciesze że mój małż wyjechał. Ze znajomymi spotykam sie raczej na
                                      mieście i to na kawce (mleko i słodzik mam zawsze przy sobie;)Albo jak kto
                                      wpadnie to tez tylko kawką czestuję :)
                                      Fajnie ze jestescie, to naprawde pomaga. A nasz wątek juz stówkę przeszedł.
                                      Trzymaj cie się!
                                  • abigay Re: 25.08.2010 26.08.10, 15:52
                                    przyszly dzis moje napoje kakaowy, bananowy i owsianka jabblkowo cynamonowa...i
                                    jeden baton- balam sie zamowic ich wiecej bo uwielbiam czekolade, i nie chciala
                                    aby rozbudzil moj apetyt.
                                    Za oknem apda deszcz, i tak mija mi 14 dzien diety...
                                    Tak wiec w 3 tyzien wchodze z wieksza kombinacją smaków do wyboru ;-)
                                    • abigay Re: 25.08.2010 26.08.10, 15:54
                                      ps. nie zauwazylam, ze tu jest przejscie do nastepnej strony.. i zastanawialam
                                      się własnie dlaczego tu taka cisza i nikt dzis nicnie pisze, a Wy jestescie
                                      juz na stronie numer 2 :-))
                                    • 3m.nowak Re: 26.08.2010 26.08.10, 16:10
                                      No więc mam chwilę czasu i relaksu w pracy :) więc piszę. Właśnie wciągnęłam
                                      owsiankę jabłko cynamon - przyznaję, że bardzo mi ona smakuje. Czuję się
                                      świetnie, choć dziś jakby zrobiło mi się słabo, ale to pewnie dlatego, że jestem
                                      niewyspana. Po wczorajszej kolacji, kiedy wpadła do nas znajoma, zaczęły się
                                      ploty i tak do 2 w nocy, a przed 7 już pobudka, więc jestem mega niewyspana :)
                                      Jak wspominałam przygotowałam kolację i jakieś przekąski, sama udałam się do
                                      kuchni, podgrzałam wodę i zalałam sobie zupkę pomidorową, wrzuciłam jajo i
                                      usiadłam do stołu :) To akurat znajoma, która kiedyś testowała DC, z tym, ze ona
                                      kiepsko ja znosiła w każdym razie rozumie co to za ból i nie była zdziwiona :)
                                      Zauważyła oczywiście, ze schudłam, ale tym bardziej mnie zmobilizowała, bo ona
                                      na Dukanie schudła 10 kg i sama widziałam jak fajnie widać po niej, że schudła.
                                      Więc jeśli po mnie też inni mogą zauważyć, tym bardziej mnie to zmotywowało. Mam
                                      już postanowienie, że od 13 września, po moim urlopie od razu wskakuję na 3
                                      tygodnie ścisłej :) Na razie jeszcze kilka dni i wyjazd, więc tym razem 2
                                      tygodnie łącznie ale dobre i kilka kilo, a ile to dowiem się pewnie najszybciej
                                      jutro rano :)
                                      Jak tam u Was?
                                      • 3m.nowak Re: 27.08.2010 27.08.10, 09:32
                                        Halo szczypiorki! Gdzie się podziewacie? Ja dziś się zważyłam rano i od początku
                                        schudłam 5 kg (poprawka na starą wagę) bo 5 na pewno :) Jupi, jupi!!! :) Z
                                        jednej strony nie mogę się doczekać wyjazdu, a z drugiej powrotu i całego cyklu
                                        DC, bo już niewiele mi brakuje do osiągnięcia mojej wymarzonej wagi :) Choć
                                        pewnie po wyjeździe nadrobię trochę ale to zawsze będzie mniej niż bym nie
                                        stosowała diety przed wyjazdem, bo do wagi sprzed diety musiałabym być
                                        przygotowana na dodatkowe kilo. Bo przy tamtejszym jedzeniu nie ma siły żeby się
                                        lekko nie zaokrąglić. W każdym razie bilans i tak będzie lepszy :)))
                                        Jak tam u Was? Pogoda podła ale moje samopoczucie suuuuuupeeerr!!!
                                        • laluna1111 Re: 27.08.2010 27.08.10, 10:30
                                          Witam Dziewczynki!
                                          Cos cicho znów na forum :)
                                          U mnie dzis na wadze -0,4 od wczoraj o -6kg od poczatku. Jeszcze jakies 16kg i bedę zadowolona, bo oczywiscie wymarzona waga to 70 przy wzroscie 172, ale jak będzie 80 to juz dobrze będę sie czuła ze sobą. Tak było po pierwszej ciąży.
                                          3m.nowak, super Ci idzie! Juz niedługo wyjazd, radocha nie? Podziwiam Twój zapał, ja narazie drugiej ścisłej nie planuje. Nie dałabym rady. Za to zamierzam długo wychodzic z diety mieszną, potem 1000kcal i moze zacznę South Beach. Ogólnie sprawdza mi sie ta dieta choc nie ma takich rewelacyjnych wyników takim tempie.
                                          Zresztą zobaczę czy i ile zejdę po mieszanej. Bo mój metabolizm to juz jest tak rozregulowany ze nie wiadomo czy wogóle cos zrzucę :)
                                          A i jeszcze sie pachwalę , złożyłam dziś spodnie numer mniejszy, a wcześniej nie było mowy o ich dopięciu :)))) Więc równiez mam dobry humor, mimo paskudnej pogody.
                                          A co u reszty? Wydaje się że tylko my z 3m.nowak zostałyśmy na placu boju... hej, proszę się meldowac!
                                          Pozdrawiam
                                            • abigay Re: 27.08.2010 27.08.10, 10:45
                                              tak więc jestem po wazeniu. W drugim tygodniu schudlam 2 kilo (liczylam na 3,ale
                                              coż) :-)

                                              Loczyłam na bardziej spektakularny sapdek wagowy, bod luga droooga pzrede mną.
                                              Moją wymarzoną waga ejst 60 kilo przy 175 cm,(teraz na dzis mam 78,8kg), ale
                                              dobrze zaczynam sie czuć dopiero przy 65 kg (to byla moja waga jeszcze przed 1,5
                                              roku)

                                              deszcz deszcz deszcz... za oknem..
                                              • andula_t Re: 27.08.2010 27.08.10, 11:17
                                                a może kolejny wątek?

                                                bo jak na gazecie jest ponad 100 postów w jednym wątku to już ciężko
                                                się czyta :)

                                                u mnie na minusie 8 kg... w niedzielę kończę 3 tyg mordęgi :)
                                                ale nie odstawiam pysznych batoników i koktajli :))))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka