postanowiłam urządzić zabawę "jak wyobrażamy się sobie nawzajem"
ceres - marszczy nos jak się śmieje i złości, ma jasną karnację i jasne piegi, włosy blond albo rudawe; nosi skromne ale bardzo zadbane ubrania, ma dużo ciemnych dżinsów i pracę w której raczej "załatwia sprawy" niż siedzi za biurkiem;
monikinda - ma średniodługie rozpuszczone włosy, chodzi w długiej spódnicy ze spokojnym i zadowolonym wyrazem twarzy; trochę dziecko kwiat na którego widok wszyscy się cieszą;
beczka - ma rudawe włosy nie dłuższe niz do brody, duże jasne oczy i "miękką" buzię (to komplement

); w pracy wysyła dużo mejli i co jakiś czas musi kogoś przystrofować - ale wychodzi o czasie; mówi dość szybko i głośno, w szafie ma porządek, a jeżeli nawet nie to potrafi spakować się w 5 minut;
gapcie i anie chyba kiedyś widziałam, to nie strzelam
ciąg dalszy nastąpi, kogoś pominęłam?