moniqap 07.07.04, 15:25 Wczoraj kupiłam książkę DSB, jestem w trakcie lektury i już postanowiłam, że mój START nastapi w poniewdziałek 12 lipca. Może ktoś się przyłączy? Będzie mi raźniej. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
o_l_a Re: START 07.07.04, 15:36 Cześć Moniko, ja co prawda powinnam już niebawem być w II fazie, ale wczoraj uległam pokusie, dziś też nie za bardzo się do diety stosuję i myślę, ze ten kryzys może potrwac jeszcze przez weekend, więc od poniedziałku będe musiała zacząć od zera... Moge byc z Toba... Odpowiedz Link
moniqap Re: START 09.07.04, 12:51 Witam Olu, Cieszę się, że będziesz ze mną W związku z tym, że nie jesteś "nowicjuszką", tak jak ja, to mam do Ciebie kilka pytań: 1. czy przy układaniu menu w I fazie korzystałaś z gotowca w książce, czy może sama opracowywałaś, kierując się swoim gustem? 2. czy DSB dała Ci już jakieś efekty (pytam bo jakiś czas temu byłam na Kopenhaskiej i oczywiście schudłam, a nawet nabrałam wstrętu do niektórych potraw, ale Kopenhaska nie daje efektów długofalowych i bardzo osłabia organizm) i czy prawdą jest to co piszą w książce DSB, że najpierw chudnie brzuch i biodra? Pozdrawiam i życzę wytrwałości w DSB Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 09.07.04, 13:51 Moniko, juz ci wszystko pisze... > 1. czy przy układaniu menu w I fazie korzystałaś z gotowca w książce, czy może sama opracowywałaś, kierując się swoim gustem? Trochę korzystałam z książki, trochę sama wymyślałam, głównie z powodów finansowych lub smakowych albo poprostu dlatego, ze nie mogłam znaleźć jakiś produktów... Nigdy też nie udało mi się zjeść AŻ tyle co w książce - poprostu nie byłam głodna : ) - super nie? > 2. czy DSB dała Ci już jakieś efekty (pytam bo jakiś czas temu byłam na > Kopenhaskiej i oczywiście schudłam, a nawet nabrałam wstrętu do niektórych > potraw, ale Kopenhaska nie daje efektów długofalowych i bardzo osłabia organizm No tak tez próbowałam Kopenhaskeij ale mam niskie ciśnienie a ona podobno nie przynosi rezultatów u niskociśnieniowców i tylko sie męczyłam a nie chudłam : ( tutaj jest całkiem inaczej - nie jesteś głodna, generalnie nie powinno ci się nawet chciec "zakazanych" rzeczy (chyba że troszkę oszukasz tak jak ja ale to sie kończy tragicznie - rozkręca się taki apetyt na weglowodany, ze naprawdę nie radzę próbowac)no i po kilku dniach u mnie waga spadała o 3 kilo a spodnie sporo lużniejsze : ))) więc super > i czy prawdą jest to co piszą w książce DSB, że najpierw chudnie brzuch i > biodra? u mnie jak najbardziej tak - brzuch się spłaszczył a pupa "podniosła" he he Okropnie się ciesze, ze będziemy razem, bo jak widzisz łatwo zejść z tej dobrej drogi nawet mimo świetnych rezultatów... Ola Odpowiedz Link
yvonka1 Re: START 09.07.04, 16:11 Cześć dziewczyny ja tez zaczynam odchudzanie dsb jestem z wami Odpowiedz Link
moniqap Re: START 09.07.04, 16:30 Super Yvonka, że z nami zaczynasz, bo przecież co trzy to nie jedna Ja, jak już wspomniałam, zaczynam w najbliższy poniedziałek. Muszę jeszcze ustalić swoje menu na kilka najbliższych dni, zrobić zakupy i START (tylko z tymi zakupami może być kłopot, bo pewne produkty z książki DSB ciężko zdobyć). A jeszcze muszę się pomierzyć i zważyć, żeby później móc cieszyc się z każdego kg mojego ciałka mniej )) Odezwę się w poniedziałek - powiem jak mi mija 1 dzień. A w weekend pożegnanie z węglowodanami Trzymajcie się dziewczyny Monika Odpowiedz Link
yvonka1 Re: START 09.07.04, 16:37 No właściwie chciałam juz od jutra ale skoro zaczynacie od poniedziałku to ja tez zrobie sobie weekend taki przejściowy - nie moge żyć bez jogurcików więc pewnie jutro i pojutrze dietka jak na plażach ale z jogutrem oczywiście jogurciki naturalne 0% mysle ,ze nie jest to taki olbrzymi grzech ale ....zawsze jakieś tam wykroczenie Odpowiedz Link
m_lena4 Re: START 11.07.04, 20:34 Witajcie, chciałabym zacząć z Wami, niestety dopiero zamówiłam książkę w Merlinie. Mam nadzieję, że może na forum znajdę parę " gotowców " - jadłospisów na I fazę. Wolę zacząć z Wami , niż czekać na moją książkę, jest większa motywacja. A może któraś z Was ma już przygotowany jutrzejszy, pierwszy dzień i napisze ? Pozdrawiam-Magda Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 12.07.04, 10:20 Witajcie na plaży... Yvonka, czy ja dobrze czytałam, ze jednak startujesz we wtorek? Mam nadzieje, ze mi się coś pokreciło... Jak wam idzie, ja już po śniadanku... i jak narazie pozytywnie zmotywowana. Lena, w watku MENU znajdziesz bardzo dużo pomysłów na pierwszą fazę, super że będziesz z nami - powodzenia Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 10:34 Cześć Dzieczyny, Ja też jestem już po śniadanku, na które sobie zaserwowałam: jajecznicę z 1 jajka na oliwie z oliwek (do tej pory zawsze na masełku)+ pomidorek, a nawet po przegryzce przedpołudniowej: trójkącik serka topionego z szynką (niestety nie light. Na lunch planuję Siekaną sałatkę South Beach z tuńczykiem. Ola, a co Ty miałaś na śniadanko? Monika Odpowiedz Link
o_l_a 1 dzień 12.07.04, 10:53 ja jem śniadanko w pracy bo w domu jakoś zawsze za mało czasu ; ) więc nie mogę jajecznicy ani tym podobnych omletów : ( ale za to uwielbiam "zawijaski" tzn różności miesno, serowo, rybno, warzywne zawijane w liśc sałaty i wlasnie dziś to było moje śniadanko - ser z rzodkiewkami zawijany w sałate Jakie są Wasze cele? Ja mam jakieś 10 kilo za dużo co oznacza ok. 10 cm w biodrach, 12 w talii i 7 w udzie a mam zamiar byc taka piękna i szczupła na swoim ślubie w maju 2005 Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 10:55 Plażowiczki, a co z ćwiczeniami? Ja podziwiam moją drugą połowę, która codziennie (z drobnymi przerwami) serwuje 300 "brzuszków" dziennie + 3x w tygodniu siłka + 3x w tygodniu marszobieg. Dumna z niego jestem. Szkoda, że ja nie potrafię sie tak zmobilizować. Ale postanowiłam, że od dzisiaj codziennie mam do wykonania 100 "brzuszków" (4 serie po 25) i postaram się dorzucić jakieś zajęcia w klubie fitness na początek 2x w tygodniu. Powinno mi się udać, bo DSB, to nie Koponhaska i nie czuję się osłabiona. Czy któraś z Was też zamierza ćwiczyć? Monika Monika Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 11:04 Ola gratuluję podjęcia tak ważnej decyzji! Ja też mam do zrzucenia ok. 10 kg. Nie określiłam dokładnie ile muszę zgubić cm w talii, biodrach itp. Pomierzyłam się tylko. Zamierzam swój cel (tj. -10 kg) osiągnąć do sylwestra br. To dużo czasu i jak nie będę ulegać pokusom to dam radę (czyt. DAMY RADĘ). Dlatego, myślę że do maja 2005 będziemy tylko musiały pracować nad utrzymaniem wagi (a to dopiero jest wyzwanie) Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 12.07.04, 11:36 WOW twardziel z tego Twojego!!! : ) A co do ćwiczeń to ja planuję wielki powrót do Pilatesa - w sumi eto nie wiem czemu przestałam ćwiczyć bo to jedne z niewielu ćwiczeń, które naprawdę polubiłam i które mi się nie nudziły no i rezultaty były nie mówiąć o świetnym samopoczuciu... ale to tak jak ze wszystkim - lenistwo wzięło góre : ( Teraz zaczne znowu - 20 minut dziennie - od dziś Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 11:47 Oj twardziel hi hi .... (nie mylić z pakerem, bo sylwetkę ma normalną). Olu, a gdzie zamierzasz ćwiczyć w domu, czy w klubie? Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 12.07.04, 11:51 w domu - u mnie nie ma w klubie zajęć Pilatesa a w Warszawie sa o jakiś chorych godzinach przeważnie bardzo rano - musiałabym chodzić tam przed pracą a na takie poświecenie niestety mnie nie stać mam fajne filmiki z Kaazy i książkę więc jakoś sobie radzę Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 12:22 książkę też mam taką grubaśną (spiętą z boku na spirali), nie wiem czy ta samą co Ty? Kiedyś miałam zacząć ćwiczonka w domu, ale jakoś tak poprzestałam na lekturze niektórych fragmentów i obejrzeniu kilkudziesięciu obrazków A co to za filmiki z Kaazy? Gdzie to można kupić? Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 12.07.04, 12:30 no właśnie ich sie ni ekupuje tylkościąga z internetu przez taki program KAAZA (dokładnie się na tym nie znam ale powiedziałam kolegom żeby mi poszukali filmów z ćwiczeniami Pilates no i mi ściągneli) chyba się tam wpisuje hasło jak w wyszukiwarkę i program sprawdza czy gdzieś są dostępne w sieci i potem ściąga Mam takie trzy prowadzone przez Mari Winsor od podstaw do zaawansowanych Bardzo fajne bo dokładnie wiesz ile przeznaczyc na ćwiczenia (film trwa około 20 minut) no i ona dyktuje tempo oraz cały czas przypomina o prawidłowej postawie itd : ) dla mnie jest super a jezeli czegoś nie wiem to sprawdzam sobie dane ćwiczenie w książce ("Pilates Gimnastyka która leczy" czy coś takiego) Warto spróbowac tych ćwiczeń, bo nie sa męczące i szybko zobaczysz rezultaty - szczególnie jeżeli masz słaby kregosłup (mi od razu przechodzą bóle) a po paru dniach taka jestem jakaś smuklejsza i bardziej gibka : ) jak baletnica Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 12:45 aaaa KAAZA, zaczynam coś kojarzyć. Ale posunęłaś mi dobry pomysł też poproszę informatyka, żeby mi coś takiego ściągnął z netu. Dzięki PS. Mam tylko jedną wątpliwość, czy 20 minut wystarczy? Przecież, z tego co się orientuję (ale zawsze mogę się mylić), trzeba poświęcić przynajmniej 40 minut na ćwiczenia, żeby ćwiczenia były efektywne. Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 12.07.04, 13:03 HA, no właśnie w tych fatburningowych to tak, bo dopiero po jakimś czasie intensywnego ruchu spala się tłuszcz a w Pilatesie chodzi o jakość nie o ilość zresztą one (te ćwiczenia) są bardziej na "wyciągnięcie" mięśni i to "chudnięcie" bardziej polega na wysmuklaniu ciała poprzez własnie wydłużanie mięśni (nogi szczupleją w okamgnieniu no i mówiąc szczerze to bite 20 minut pracuje ci brzuch... Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 13:28 WOW, To nie mam wyjścia, ściągam filmiki i może uda mi się niedługo zacząć. 20 minut dziennie codziennie (he he... TO MOJE NOWE MOTTO) o i nie musiałabym biegać do klubu i mogłabym zaoszczędzić trochę czasu. Super Odpowiedz Link
emi1228 Re: START 13.07.04, 21:54 Ja od grudnia zeszlego roku cwicze zajadle na silowni. Chodze na grupowe zajecia z ciezarkami przy muzyce (TBC), Pilates, Yoge oraz cwicze na niektorych maszynach. Z poczatku bylo to dosc intensywne, bo 4-5 razy w tygodniu po godzinie za kazdym razem. Ale latem, gdy dzieci maja wakacje, jest ciezej sie wybrac. Zamiast tego ide na dlugi spacer (30 minut szybkim marszem ciagnac za soba wagonik z dwojka dzieci - jakies 35kg wagi). Dwa razy w tygodniu docieram na moje ciezary. Wieczorem w domu wykonuje przez 15 minut prawie codziennie cwiczenia Pilates'a. Odpowiedz Link
yvonka1 Re: START 12.07.04, 15:34 Witam nie jest to dobry dzień dla mnie byłam od świtu poza domem na mieście - kupowałam bilet w 1 strone do Londynu i ....z nerwów i z głodu kupiłam i pożarłam precla. Moja wola poszła w las. Ale wiecie...w tej chwili podjęłam naprawde wazna decyzje i jakoś nie miałam siły jeszcze walczyc i z głodem. Więc Olu , nie myliłaś się. Od jutra mam nadzieje będzie spokojniej i będę mogła zacząć dietkę. Ale wam wszystkim życze powodzenia. Odpowiedz Link
misiatorka25 Re: START 12.07.04, 10:59 No to startujemy razem oby ostatni raz))) Jest nas tyle,ze damy rade. Odpowiedz Link
trolka72 Re: START 12.07.04, 13:23 Ja cwiczę jogę, ale bardzo mało-raz na tydzień 2 godziny. A teraz jak są wakacje to nie chodzę, a samej się trudno zmobilizować,. Ale chcę!!! A jakie deserki sobie przygotowujecie? Odpowiedz Link
moniqap Re: START 12.07.04, 13:33 Na dzisiaj zaplanowałam Krem migdałowy albo kawowy z ricotty, tylko troche sie obawiam, bo nie znalazłam ricotty light. Ta którą kupiłam ma 40% tłuszczu. Odpowiedz Link
o_l_a Re: START 12.07.04, 13:43 ja wyrzekam się deserków, bo niestety nawet oszukane (bez cukru ale ze słodzikiem) słodkie rzeczy pobudzają mi apetyt na inne słodkości - raz już się poddałam i teraz musze startowac od początku : ( więc lepiej nie kusic losu... Odpowiedz Link
m_lena4 Re: START 12.07.04, 14:39 Witajcie, ja na śniadanie zjadłam jajecznicę z pomidorkiem na oliwie z oliwek. Potem na przekąskę kalarepkę. Teraz będzie obiad - kalafior. Mam nadzieję, ze na jutro przygotuje jakieś bardziej wymyślne potrawy - szczególnie na obiad i kolację. I wypiłam kawkę " śniadaniową". Magda Odpowiedz Link
katka007 Re: START 13.07.04, 03:50 Czesc Plazowiczki! Wlasnie minal pierwszy dzien Zaraz ide spac i troszke mnie ssie... Mam nadzieje, ze wystarczy mi silnej woli, by dotwac do konca Pocieszam sie mysla, ze nie ja jedyna plazuje. Dobrej nocy i kolorowych snow. Odpowiedz Link
katka007 Re: START 13.07.04, 23:03 Drugi dzien prawie za mna. Bylo zdecydowanie lepiej niz wczoraj Kolezanka z pracy zainteresowala sie dieta, wiec pewnie do nas dolaczy. Zawsze bedzie razniej. Ide gotowac kalafiora na jutro. Pa! Odpowiedz Link
trolka72 Re: START 13.07.04, 07:55 Dziś dzień 2....pojawiają się myśli, że zabrałam sie za dietę w złym czasie- bardzo intensywnych wymogów zawodowych, a ja zawsze przed np. egz. na studiach jadłam czekoladę litrami...(tylko, ze na studiach ważyłam 45 kg, a teraz \60.Odpędzam te podstępne myśli i przyznam, że to lektura Waszych wpisów utwierdza mnie w decyzji. Na śniadanie planuję twarozek ze szczypiorkiem, rzodkiewką itd.Ach i polecam moją sałatkę z kolacji: tuńczykplus fasolka kidney plus trochę cebulki-pycha. Odpowiedz Link
o_l_a dzień 2 13.07.04, 09:58 Dziś krótko bo okropnie duzo pracy!!! Wczoraj poszło gładko mimo tego niskiego ciśnienia... dziś już po śniadanku (twarożek z rzodkiewką) w kuchni mam przygotowane wszystko na zawijaski na przekąskę oraz obiadowe "coś" z pomidorów kalafiora i chudego schabiku Butla wody stoi na biurku i patrzy na mnie podejrzliwie "Ciekawe czy da radę tym moim dwóm litrom?" ; ) Trzymajcie się mocno Odpowiedz Link
moniqap Re: dzień 2 13.07.04, 10:12 Witam Plażowiczki, U mnie niestety nie poszło tak gładko. Wczoraj wieczorkiem dopadł mnie głód i zaczęło mi się robić słabo, dlatego nie miałam wyjścia i "zapiłam go" dużą ilością mineralnej Drugi dzień zapowiada się OK. Jestem już po śniadanku - serek wiejski Piątnica 3% + szczypiorek. Namówiłam koleżnkę i ona od dziś zaczyna... bedzie nas więcej na Plaży Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link
aga_polen Re: dzień 2 13.07.04, 10:48 Cześć Dziewczyny!Dołaczam do WAs..prawdę mówiąc dołaczyłąm już wczoraj i razem z Wami poniedziałek zaczęłam DSB..nie chciałąm zapeszać,bo nie wiedziałąm czy wytrwam chciaż jeden dzień..Ale poszło mi napradwe świetnie!Poniedziałek poszedł według mojego planu(chociaż było cieżko),nie dałam się!Dzisiajzaczęłąm drugi dzień od serka (lekkiego oczywiście)Piątnicy(myśle ze należałoby złóżyć podziękowania tej firmie za tak pyszny wynalazek dla Plażowiczek)))!! Trzymajcie się dziewczyny..! Odpowiedz Link
moniqap Re: dzień 2 13.07.04, 12:13 Aga, witaj na Plaży, Sieszę się bardzo, że z nami zaczynasz i trzymam kciuki za nas wszystkie Monika PS. A swoją drogą to ciekawe ile kg łącznie uda nam się zrzucić? Odpowiedz Link
aga_polen Re: START 13.07.04, 18:05 Dzień już ku końcowi się zbliża...mam nadzieje ze nie bede miala wieczorem żadnych pokus(właśnie zjadłam ostatni posiłek-sałatkę grecką) Odpowiedz Link
trolka72 Re: START-3dzień 14.07.04, 08:12 Wczoraj niestety wypiłam 1/3 kieliszka wina( Chodziły mi po głowie myśli, zeby zatem zjeść już i coś innego np.czekoladkę, ale- wytrzymałam. Mam nadzieję, ze ten grzeszek nie "zniszczy" wyników diety. Za to - wydaje mi się że schudłam! Wg wagi (niby nie powinno się ważyć ale musiałam sprawdzić, skoro spodnie zaczęły mi spadać)prawie 2 kg. A najważniejsze, ze naprawdę jakoś w pasie ubyło!! Odpowiedz Link
moniqap Re: START - 3 dzień 14.07.04, 09:43 Ja niestety też wczoraj miałam "mały" grzeszek. Wieczorkiem dopadł mnie głód, a w zasadzie to nie byłam głodna, ale miałam okropna ochotę na coś słodkiego i nie dałam rady - pochłonęłam paczkę orzeszków pistacjowych 100g Pocieszam się, że to lepsze niż gdybym zjadła czekoladkę. Ale o dziwo moja waga (powinna być dość dokładna - elektroniczna), pokazała 2kg mniej. CUDA JAKIEŚ Odpowiedz Link
o_l_a dzień 3 14.07.04, 10:31 oj wczoraj było okropnie... taki "zasów" w pracy że szok no i wieczorem troszkę przesadziłam z orzeszkami ale poniewaz nie miałam czasu na obiad to chyba nic nie szkodzi... : ) Waga spada i u mnie w piorunującym tempie - kilogram dziennie! Jakoś siętym nie martwię ; ) Dziś chyba znowu nie pogadam bo już widze że znów będzie młyn... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
spinetta nowa na plaży 14.07.04, 13:22 Cześć dziewczyny, ja też zaczęłam w poniedziałek, tylko sie dotąd nie ujawniałam, bo nie byłam pewna, czy będą jakieś efekty. Jestem dietową weteranką i próbowałam wielu ostatnio modnych diet. Niektóre zakończyłam ze sporym sukcesem, ale bardzo kocham jeść i winko, więc prędzej czy później pogrążałam się w obżarstwie i problem powracał. Teraz mam cel schudnąć ile się da przez miesiąc (urlop=plaża!!!) No i po 2 dniach mam 1,5 kg mniej. Zakładając, że to woda zmagazynowana przez glikogen, którego się pozbywamy na początku każdej dietki, należy oczekiwać, że następne ubytki to już będzie żywy tłuszczyk, więc nie mogę się doczekać końca tygodnia! Odpowiedz Link
mika.l Re: dzień 3 14.07.04, 13:26 Witam!!! Czytam Wasze listy i jestem pod wrażeniem. Właśnie WAS szukałam :o) Książkę kupuję dziś, zaczynam pewnie jutro, pojutrze i tym razem SIĘ UDA. Jestem już weteranką odchudzania gdyż zaczełam (bardzo mądrze) mając lat 15, tj. jakieś 11 lat temu. Zawsze czegoś jednak w tych moich dietach cud brakowało. Z tego co się dowiedziałam już o DSB to sposób odżywiania, które może nam towarzyszyć przez całe życie i ja chyba tego potrzebuję. No nic, trzymam za Was kciuki, super mieć taką grupę wsparcia i już za chwilę do Was dołączam. buziaki Mika :o) Odpowiedz Link
moniqap Re: dzień 3 14.07.04, 14:53 Spinetta i Mika to SUPER, że do nas dołączacie. Witam w gronie Plażowiczek i życzę wytrwałości w DSB : ) Monika Odpowiedz Link
moniqap Re: dzień 3 14.07.04, 15:21 Czy ktoś oprócz mnie też odczuwa chęć pochłonięcią jakiejś smacznej "bomby" węglowodanowej? To chyba przez to zimno na zewnątrz. Jakby było pożądne lato ze słoneczkiem, to by mnie tak nie kusiły te węglowodany Odpowiedz Link
trolka72 Re: dzień 3 14.07.04, 15:23 Cóż bombę to ja zawsze chętnei....póki co idę na rower Odpowiedz Link
dsb Re: dzień 3 14.07.04, 15:25 Ja akurat na bombę węglowodanową nie mam ochoty, ale za to chodzę wyjątkowo głodna dzisiaj i coś tam podjadam (mimo iż posiłki mam na dzisiaj takie jak we wszystkie poprzednie dni)... Beznadziejny dzień! Trzymaj się )) Odpowiedz Link
dsb Re: dzień 3 14.07.04, 15:26 Witam Nowe Koleżanki )) Dobrze, że nas coraz więcej Życzę powodzenia i wytrwałości. Siła w grupie! )) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
dementia Re: START 15.07.04, 09:54 Dziewczyny! Wchodzę w to!!! Od jutra tj. 16 lipca Przeglądałam przepisy przed momentem i widzę, że to jest dobra dieta dla mnie - osoby, która lubi jeść. Odezwę się jutro D. Odpowiedz Link
fitasia Re: START 15.07.04, 10:59 Witam gorąco wszystkie Plażowiczki.. Hihi plażuje już od trzech dni i bardzo podoba mi się ta dietka.. mruuu.. można jeść sporo pyyysznych rzeczy).. Do tej pory nie udawało mi się wytrwać na żadnej diecie. I mam nadzieję, że tym razem mi się uda wytrwać. Dziewczyny, prosze, trzymajcie za mnie kciuki.. Pozdrawiam bardzo cieplutko.. Kasia Odpowiedz Link
moniqap Re: START - dzień 4 15.07.04, 11:35 Kasia, witaj na plaży : ) ... a swoją drogą (nie chwaląc się oczywiście) to sama Kasię namówiłam na START z DSB od minionego poniedziałku.... zatem nie mam wyjścia i trzymam za Ciebie kciuki ; ))) Monika Odpowiedz Link
fitasia Re: START - dzień 4 15.07.04, 11:46 Wielkie dzięki Monika).. mam nadzieję, że tym razem nam uda się).. Buziaczki. Odpowiedz Link
aga_polen Re: START - dzień 4 15.07.04, 13:30 Witam w 4 dniu DSB!dopiero 4 dni diety a ja już weszłam w moje ukochane jeansy (obawiam się,że jak tak dalej pójdzie to będę musiała się z nimi pożegnać,bo bedą mi za duże..jakoś wcale się tym nie martwię..) Poszło mi już 3 kg(ważyłąm 68kg)!Oczywiście musiałam wejśc na wagęNie wytrzymałam..Mam nadzieje,że Wy też tak chudniecie!! Odpowiedz Link
moniqap Re: START - dzień 4 15.07.04, 13:50 Super Aga, cieszę sie z Twoich wyników. U mnie -2,2kg tak, tak.... wiem, że nie powinnam się ważyć codziennie, ale to robię z premedytacją. Zapisuję też dokładnie co jem i dzięki temu wiem czego ewentualnie było za dużo w moim menu i czego muszę w przyszłości unikać. PS. Dziewczyny pochwalcie się swoimi wynikami. Niekoniecznie muszą być mierzalne. Może którejś z Was poprawiło się np. samopoczucie dzięki DSB itp. Odpowiedz Link
dsb Re: START - dzień 4 15.07.04, 13:59 Ja wpisałam moje wyniki po 1 fazie w post "Nasze osiągnięcia..." Mogę też dodać, że samopoczucie bardzo mi się poprawiło i choć nigdy nie miałam specjalnych problemów z włosami czy cerą - teraz i włosy i cera wyglądają lepiej )) Odpowiedz Link
saleh Re: START 15.07.04, 11:28 Witam serdecznie, ja też zaczęłam od poniedziałku! Na razie idzie ok, choć najbardziej brakuje mi owocków... Ale daję radę. A jak Tobie idzie? Acha! Po jakim czasie się ważyłyście/mierzyłyście, Dziewczyny? Na pewno niewskazane jest codzienne wchodzenie na wage? P.S. Cieszę się, że dołączyłam do plażowiczek! Pozdrawiam Odpowiedz Link
fitasia Re: START 15.07.04, 11:57 Witaj Saleh, super że dołaczyłaś do nas.. Buu.. mi też troszke brakuje owoców ale pocieszam sie myśla , że tylko przez dwa tygodnie nie można ich jeść. Ja zważyłam sie już drugiego dnia ale teraz postanowiłam sie ważyc jakos tak co 5 dni.. Pozdrawiam bardzo cieplutko.. Kasia Odpowiedz Link
dsb START - do nowych Plażowiczek 15.07.04, 12:28 Witam wszystkie nowe Plażowiczki Super, że dołączacie do nas. Im więcej nas będzie, tym łatwiej będzie przetrwać. Nie ma to jak wsparcie od kogoś, kto jest w "podobnej niedoli" Życzę powodzenia i trzymam kciuki )) Piszcie jak najwięcej Odpowiedz Link
munieka Re: START - do nowych Plażowiczek 15.07.04, 12:33 Witam wszystkie Plażowiczki w moim pierwszym dniu SBD jestem bardzo podekscytowana i ciesze sie, ze mam tutaj takie wsparcie Pozdrawiam Odpowiedz Link
o_l_a dzień 4 15.07.04, 11:48 No proszę, jeden dzień mnie nie było i tyle nowych plażowiczek : ) SUPER!!! FORUM rządzi, FORUM radzi, FORUM nigdy Was nie zdradzi ; ) Jako "doświadczona" plażowiczka chciałam Was ostrzec że wedle wszelkich znaków na niebie, ziemi i na forum jutro będzie dzień próby!!! dzień 5 i 6 to jak narazie dni w które najwięcej nas się złamało a niemal wszystki emiały wtedy kryzys : ( Tak więc prosze sie uzbroić w silną wolę i powodzenia - potem będzie tylko lepiej I znów wracam do roboty.... : ( Odpowiedz Link
maniaczytania czy mozna? 16.07.04, 10:09 Witam czy moge sie do Was przylaczyc? Ja co prawda zaczelam juz w niedziele, wiec dzis jest moj szosty dzien. POza tym juz od wtorku wyjezdzam na urlop, wiec dlugo tu nie pobede na razie , ale mam nadzieje, ze jak wroce, to bedziemy juz w drugim etapie, we wspanialym samopoczuciu po zgubieniu paru kilo Odpowiedz Link
o_l_a dzień 5 16.07.04, 10:24 Jeszcze nie jest źle... wczoraj wieczorem było kiepsko ale "zapchałam się" pestkami z dyni (chyba można?) no i dziś rano bułeczki mojego męża tak się do mnie uśmiechały, ale nie dałam się skusić. Nie mniej jednak czuję, ze dziś będzie kiepsko bo mam okropny nastrój od rana a na poprawę nastroju wiadomo - najlepsze są słodycze... : ( Chcę już iść do domku a tu dopiero 10.30! W weekend koniecznie musze gdzieś pojechac, odpocząć, zrelaksować się bo podły nastrój niestety nie sprzyja diecie... Kto mnie pocieszy? Macie jakiś dobry niskokaloryczny sposób na poprawę humoru? Odpowiedz Link
dementia na poprawę humoru ;) 16.07.04, 11:10 Witam Zazdroszczę, ze już jesteście tak daleko, ja dopiero 1 dzień i już troszkę burczy mi w brzuchu (śniadanie było 6,40, z godzinkę temu przegryzłam kilka listków kapusty )Zaraz wyskocze po serek i się zapcham na jakiś czas. Ja na dziś wymyśliłam saunę - zrelaksuję się , nie bedę mogła podjadać no i te litry wody minerlanej mam nadzieję mi pomogą przetrwać. Ale znam lepszy pomysł niskokaloryczny (wręcz spalający kalorie!!!) na poprawę humoru SEKS!!! Jako, że obecnie nie mam swojej drugiej połówki, a tak bez miłości nie potrafię, to wybieram jednak saunę na dziś. Tak więc trzymaj się Olu dzielnie!!!Wiem, że ja to będę przeżywać za kilka dni...(pisałyście o kryzysie ok. 5-6 dnia ) Póki co pomyśl o tym, że nie warto zmarnować takiego wysiłku dla marnego batonika, czy ciastka! Ja wczoraj miałam jazdę z siostrą (ten sam wzrost - 172 - 12 kg lżejsza), która wyśmiała mnie, że to kolejna dieta, na której pewnie nie wytrzymam, tym bardziej, że (cyt.) "nic na niej nie można jeść!!!" A właśnie pokażę, że wytrzymam!!! Pomyśl Olu, że tu wiele osób za wiele innych trzyma kciuki! Ja za Ciebie teraz bardziej, skoro masz kryzys! Pozdrawiam! D. Odpowiedz Link
o_l_a Re: na poprawę humoru ;) 16.07.04, 11:25 Dementia! Wielka BUŹKA za te słowa otuchy Od razu mi lepiej... hmmm ta sauna to super pomysł, zeby się odprężyć bo ja własnie jestem na maxa zestresowana! Saune chyba zafunduje sobie jutro wieczorkiem na spokojnie. A dziś seksik nie zaszkodzi ; ) (i mąż będzie zadowolony...) Trzymam się dzielnie - polubiłam nawet kakao z wodą i ono własnie mnie teraz ratuje gdy mam ochotę na czekoladę Co do sióstr to mam to samo - moja jest ode mnie o 7 lat młodsza i jest niemal idealną moją kopią (nawet pieprzyki mamy w tych samych miejscach) tyle, że z moich najlepszych czasów - 10 kilo temu : ( wczoraj była na sesji zdjęciowej bo zaproponowano jej prace fotomodelki BUUUUUU!!! Odpowiedz Link
dementia Re: na poprawę humoru ;) 16.07.04, 11:35 SKĄD JA TO ZNAM!? Moja siostra dorabia od czasu do czasu jako modelka dla Gorseterii Różnica w wieku to niecałe 3 lata, w wadze niestety więcej! W moim najlepszym okresie ( a jej najgorszym - jak sama twierdzi) różnica między nami wynosiła 2 kg!!! Ale powiem Ci, że generalnie nie mam zamiaru schudnąć poniżej wagi 59kg - (obecna 65kg/172 cm) - przy niej czułam się idealnie! Wszystko przed nami!!! A forum jest po to właśnie, żeby się wspierać! D. Odpowiedz Link
dsb Re: dzień 5 16.07.04, 11:28 Ola, nie poddawaj się! Bo będziesz miała do czynienia z nami!!! )) A tak na poważnie, to taki mały kryzysik na pewno Ci minie. Jak tak bardzo chce Ci się coś słodkiego, to proponuję Ci cukierka Orbit bez cukru. Ja je uwielbiam. Choć ja sama od poczatku diety zjadłam ich tylko kilka, bo wstyd się przyznać - dopiero niedawno spróbowałam Na pewno się uda )) Ja też mam ciężki tydzień w pracy (wczoraj byłam dopiero o 23 w domku), ale jeszcze tylko kilka godzin i weekend. Buziaki Odpowiedz Link
o_l_a Re: dzień 5 16.07.04, 11:35 Ja ich spróbowałam ze dwa dni temu (pycha - szczególnie te pomarańczowe) i wczoraj obliczyłam, ze w tych dozwolonych 75 kcal mieści się cała paczka więc jadłam je bez opamiętania a one zawierają fenol..coś tam, które w nadmiarze ma efekt przeczyszczający i zdagnijcie co sie stało ; ) he he dziś więc przerwa z Orbitami Odpowiedz Link
dsb Re: dzień 5 16.07.04, 11:40 Ja uwielbiam te o smaku owoców leśnych... Mniami )) O tym efekcie przeczyszczającym wyczytałam już w pierwszym dniu na opakowaniu Śmiałam się, że jak coś to już mam sposób... Ale nie wiedziałam, że to naprawdę działa!!! Hihihi! Odpowiedz Link
moniqap Re: dzień 5 16.07.04, 11:58 Olu, trzymaj się dzielnie. To już 5 dzień, więc chyba nie warto zgrzeszyć i startować od początku Mnie w trudnych chwilach ratuje ricotta + kakao (bez cukru oczywiście.... mmmmmm.... pychotka), ale staram się nie jeść tego przed południem, żeby nie nakręcić się na inne słodkości w ciągu dnia. A na dzisiejszy wieczór proponuję kino. Ja z moją drugą połową wybieramy się na "Żony ze Stepford" z Nicole Kidman (zabiorę ze sobą dużą butlę mineralnej, żeby popijać ... opary unoszącego się w kinie zapachu prażonej kukurydzy lub co gorsza jakichś słodkości).... a później może też skorzystam z jednej z rad Dementii )) Odpowiedz Link
spinetta Re: dzień 5 16.07.04, 14:57 Dziewczyny, mam załamkę. Po 2 dniach mialam 1,5 kg mniej, a po 4 czyli dzisiaj jest tak samo. Jem tylko dozwolone, nawet nie jestem głodna, może jem za dużo warzyw i te węglowodany nie daja mi schudnąć? Niestety prowadzę baaardzo "osiadły" tryb życia i mam małe szanse coś w tym zmienić. Czy nie ma dla mnie szans ( ? Odpowiedz Link
puna Re: dzień 5 16.07.04, 15:06 Hej! nie zniechęcaj się!!! Ten gwałtowny spadek wagi na poczatku nie mógł być trwały tak szybko nie da sie zgubić kilogramów. Schudniesz na pewno i w ciągu dwóch tygodni zobaczysz piękny rezultat. Może zważ się za kilka dni. W ciągu doby nawet bez odchudzania waga może się wahać nawet o kilogram ( zwłaszcza, że wagi są niedokładne!!!!)Zobaczysz po ubraniach, że kilogramów ubywa. Nie daj sie! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
maniaczytania Re: dzień 5 16.07.04, 15:09 dokladnie tak, jak napisala Puna. Nie ma co sie zalamywac, na pewno ruszy dalej w dol )) I jest tak, ze w ciagu doby sie waha, dlatego powinno sie wazyc raz dziennie o tej samej porze, podobno najlepiej rano. Odpowiedz Link
o_l_a Re: dzień 5 16.07.04, 16:58 a nie jesteś przypadkiem przed okresem? wtedy organizm zaczyna gromadzić wodę i zwykle ma sie uczucie "ciężkości i opuchłości" a także waga się podnosi, to może potrwac kilka dni ale za to potem - nie dośc że spadnie waga zgromadzonej wody to dodatkowo te "schudnięte" kilogramy - to dopiero będzie radość Uszy do góry!!! Odpowiedz Link
mika.l Re: dzień 5 16.07.04, 22:05 Ooooooooooo jak ja Wam zazdroszczę, że juz jesteście tak daleko. Trzymajcie się. A zatrzymanie wagi po jej gwałtownym spadku to chyba norma - mnie się to często zdarzało. Ważne by się nie załamywać. Najlepiej nie wchodź na razie na wagę przez kilka dni, aż się wszystko uspokoi :o) Ja miałam zacząć dwa dni temu, ale miałam taki zapiernicz w pracy, że nie wiedziałam jak się nazywam. A jest to moja nowa praca - jestem tam od poniedziałku, więc do tego ogromny stres. Dziewczyny chciałabym zacząć jak najszybciej, a książkę czytam dopiero od półtorej godziny, czy któraś z Was odpowiedziałaby mi na takie pytanka: 1. Niektóre przepisy są dla mnie dość skomplikowane i wiem, że będę miała z nimi problem czasowy - czy niektóre pozycje z jadłospisu mogę zamieniać produktami dozwolonymi (układając z nich jakieś danka)? 2. Czytam, że mam wybierać produkty o niskim IG - czyli do ilu do 40, 60? Pewnie jest dalej, ale napiszcie w wolnej chwili. buziaki Mika Odpowiedz Link
spinetta Re: START 16.07.04, 22:11 Dziękuję wszystkim wspierającym - bardzo mi pomagacie! No właśnie byłam przed okresem, dopadło mnie. Pełna optymizmu zaciskam ząbki na chudym serku i czekam na rezultaty ) Odpowiedz Link
m_lena4 Re: START 16.07.04, 23:08 ja do tej pory jestem zadowolona. Kończę 5 dzień. Polubiłam gorzka herbatę, prawie wcale nie brakuje mi cukru. Zaufałam sobie na tyle, że nawet smażyłam dzisiaj cale popołudnie dżemy i nawet nie spróbowałam. Degustowali inni i wyrażali swoje zdanie. Nie chcę zapeszyć, ale to chyba naprawdę dieta idealna, według mnie, oczywiście. Odpowiedz Link
katka007 Re: START 17.07.04, 01:40 moj piaty dzien rowniez dobiega konca. z radoscia codziennie rano staje na wadze, zeby sprawdzic, ile mi ubylo zgadzam sie, to jest dieta idealna. oby tak dalej. ide zjasc galaretke. dobrej nocy. Odpowiedz Link
munieka Re: START 18.07.04, 11:12 Witam wszystkie Plażowiczki w ten śliczny słoneczny dzień (przynajmniej w Sopocie taki jest . Dziś mój czwarty dzień i czuje sie rewelacyjnie, nareszcie nie mam sterczącego brzuszka Wbrew początkowym obawom mam dużo energii i chodze na siłownie bez ograniczeń. Jutro albo pojutrze pewnie nastąpi kryzys (korzystam z doświadczeń doświadczonych Plażowiczek , staram sie zabezpieczyć i przezornie kupiłam troszke orzechów włoskich i twarożek Pozdrawiam Odpowiedz Link
katka007 Re: START 18.07.04, 21:10 Czesc! Dzisiaj mija moj 7 dzien. Na szczescie obylo sie bez kryzysow w dniu 5 i 6 Moze dlatego,ze nie mialam za duzo czasu. Jeszcze tylko tydzien... Trzymam kciuki za nas wszystkie. Milego tygodnia. P.S. zazdroszcze Ci, Munieka, tej pogody. U mnie leje od rana i nie zanosi sie na poprawe. Pa! Odpowiedz Link
aga_polen Re: START 18.07.04, 21:20 Witam..właśnie dobiega końca 7 dzień mojej diety(ja również nie miałam kryzysu w dniu 5 i 6)..no i oczywiście chudnę))a jak tam u Was dziewczyny??.Ja ma tylko jeden problemowoli brakuje mi pomysłów na urozmaicone menu!! Odpowiedz Link
munieka Re: START 19.07.04, 13:21 Witam Dzis dzien 5 i jak dotad zadnych kryzysow...no ale jest wczesnie w sumie jestem dumna, ze w weekend nie zgrzeszylam, bo to dla mnie najciezszy czas, szczegolnie niedziela, ale dalam rade. Najgorsze, ze jakies chorubsko sie mnie trzyma ;/ Na razie nie wiem, czy chudne, poki co nie bywam glodna a to dla mnie nowosc po setkach diet, jakie mialam okazje juz wyprobowac. Aha no i brzuch plaski Pozdrawiam wszystkie plazowiczki w kolejny, tym razem pochmurny dzien Odpowiedz Link
spinetta Re: START 19.07.04, 15:24 Ja grillowałam w weekend i nawet długo się z mieskiem trzymałam - jadłam tylko kurze piersi z sałatką z oliwą, ale...na koniec pochłonęłam kiełbaskę i na dodatek zapiłam kilkoma lampkami wina!! Moja wina!!! Ale pełna skruchy podnosze się z mojego upadku i idę dalej plażową drogą, aż do skutku. Odpowiedz Link
o_l_a dzień 8 19.07.04, 10:39 Witam po weekendzie - lekko opalona i prawie całkiem wypoczęta... a wszystko to zasługa niedzieli nad jeziorkiem : ) Jest 8 dzień a ja trzymam się twardo (no moze przez weekend troszkę "nadużyłam coli light i orzechów, ale coś musiałam jeść patrząc na swoich przyjaciół raczących się przy grillu i zapijających piwkiem...najważniejsze, że nie grzeszyłam : ) Nastrój super i dopóki słonko będzie przygrzewac powinien się utrzymać Waga troszkę podskoczyła ale wiem już czemu więc się nie martwię i mam nadzieję dotrwać ten tydzień Cieszę sie że po pełnym pokus weekendzie widze was tu znowu Odpowiedz Link
moniqap Dzień 8 - Faza I 19.07.04, 11:47 Witajcie Dziewczyny, U mnie po słonecznym weekendzie nastrój super (to m.in. zasługa -3kg, które w sumie zgubiłam he he he...). Sobotę spędziliśmy całą rodzinką (ja+mąż+córcia Ola) w Łazienkach. Moja córeczka (za kilka dni skończy roczek i osiem miesięcy) była taka szczęśliwa z możliwości obcowania ze zwierzątkami (wiewórki, kaczuszki...), że potrafiła przez kilkanaście minut wymieniać spojrzenia z młodziutką wiewióreczką, a gdy ta uciekła spłoszona przez "jakieś babsko" (przepraszam ale tego czegoś nie mogłam nazwać inaczej), moja córcia przez następne półgodziny nawoływała wiewióreczkę i za nic nie chciała ruszyć sie z miesca w nadziei, że ta wróci. A jak już wychodziliśmy z parku to chciała nam uciekać z powrotem za bramę.... jednak jakoś udało nam się wrócić w komplecie do domciu (i bez żadnego zwierzątka) ; ))) Niedziela na działace nad wodą.........prawie jak na wczasach ; ) Odpowiedz Link
maniaczytania Re: Dzień 8 - Faza I 19.07.04, 12:10 Witajcie U mnie dzis dzien 9 fazy I - jest niezle, aczkolwiek wczoraj mialam maly kryzys (udalo sie go przetrzymac na szczescie). I nie bylo to nic slodkiego bynajmniej, tylko pieknie pachnace smazone ruskie pierogi jedzone przez meza tuz pod moim nosem Takie upaly to dla mnie dobrze, bo wtedy mi sie prawie w ogole nie chce jesc , a od jutra urlop i to dopiero beda proby ( u rodzicow i tesciow) - juz sie boje! Odpowiedz Link
trolka72 Re: START 19.07.04, 17:55 Ja trochę pogrzeszyłam...ale jestem zadowolona i tek: efekt - 2,5 kg. W sobotę byliśmy na imieninach i u rodziców i tesciów i u tych drugich zagadałam sie z przyjaciółką teściowej, zapomniałam o diecie i zjadłam kawałek sernika.W ogóle trochę jakby odpuszczam-dziś zjadłam 2 chrupki. Moja waga już jest oki, wiec chodzi mi tylko zeby ja utrzymać. ale; DIETA DZIAŁA>Mniejszy apetyt na słodkie- u mnie, starej maniaczki czekolady itp! Ach i mąż kupił mi w sobotę sukienkę-bardzo podkreślającą kształty i dobrze sie w niej czuję!Pa Odpowiedz Link
katka007 Re: START 19.07.04, 21:46 Czesc! Dzisiaj swieci sloneczko, jest milo i cieplo. Nareszcie!! Osmy dzien mija, nie wiem dlaczego, ale troszczeke waga mi skoczyla, a przeciez nie grzeszylam. Moje menu rowniez nie nalezy do specjalnie urozmaiconych :na obiad jem leczo naprzemian z kurczakiem z pieczarkami lub pomidorami. Wlasciwie mi to nawet nie przeszkadza. Najwazniejsze, ze nie chodze glodna. No, i moj maz nie pomstuje, ze znowu jestem na diecie.Po kopenhaskiej otrzymalam bardzo surowy zakaz stosowania jakichkolwiek diet A teraz podtrzymuje mnie na duchu Ide odgrzac leczo (jutro kurczak). Trzymajcie sie cieplutko i nie grzeszcie. Pa! Odpowiedz Link
o_l_a dzień 8 (znowu) 20.07.04, 09:28 powtarzam dzień 8 bo wczoraj uległam (i to bardzo) tak mnie dopadło, ze nie byłam w stanie myśleć o niczym innym tylko o zjedzeniu Delicji, ale i tak wybrałam chyba mniejsze zło i wrabałam świeżutką, ciepłą kajzerkę... nie mniej jednak uznaję, że grzech nie była aż tak iduży żeby zaczynać od początku i tylko doliczę sobie ten dzień (jak w piłce nożnej ; ) bo i tak uznałam że zamierzam przedłużyć I fazę o tydzień (z lekkim tylko odstępstwem w postaci owoców) Jednak szybkie efekty najbardziej mnie mobilizują i motywują więc wolę jak najwięcej skorzystać z I fazy... Odpowiedz Link
moniqap Dzień 9 a może jednak 8 (znowu) ; ( 20.07.04, 14:29 Ja wczoraj niestety też zgrzeszyłam lampką wina... mea culpa... Zastanawiam się czy też nie powinnam doliczyć sobie 1 dnia, ale chyba wybiorę inny wariant tzn. też przedłużę fazę I o tydzień i w tym dodatkowym tygodniu pozwolę sobie na wprowadzenie do menu jednego nowego owocu dziennie (porcja nie większa niż 250g) oraz dwa razy w tygodniu płatki owsiane na wodzie (wcześniej codziennie na śniadanko jadłam płatki Nestle z jogurcikiem... ale może te płatki owsiane nie będą takie złe). Reszta produktów zakazanych jak w fazie I. Odpowiedz Link
o_l_a pytanie poza konkursem... 20.07.04, 15:31 Hmmm... no to się dowiedziałam czemu wczoraj miałam kryzys - dziś dostałam okresu i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to ze biorę pigułki i takie "niespodzianki" mi się nie zdarzają tzn. dziś wezme ostatni proszek z opakowania więc dopiero za około 2-3 dni powinnam dostać... czy to nie jest niepokojące według Was? Odpowiedz Link
spinetta Re: pytanie poza konkursem... 20.07.04, 15:57 Mam nadzieję, że nie jest. Ja tez dostałam 3 dni wcześniej i też biorę pigułki. Póki nie zanika, to wszystko w porządku. Odpowiedz Link
dsb Re: pytanie poza konkursem... 20.07.04, 16:07 Ja też biorę pigułki i zawsze dostawałam okres po czterech dniach od ostatniej tabletki. Jak zaczęłam stosować dietę, dostałam dzień wcześniej niż zawsze, ale było to trzy dni po ostaniej tabletce. Też mnie to zdziwiło, ale to chyba nie jest aż tak niepokojące jak u Ciebie Ola. Dostac okres przed zakończeniem opakowania, to jest dziwne... Ale może to tylko tak ten pierwszy raz. Myślę, że jak się to powtórzy to powinnaś skonsultować to z lekarzem Odpowiedz Link
o_l_a Re: pytanie poza konkursem... 20.07.04, 16:26 ale dostałaś też przed zakończeniem opakowania? Kurcze mam nadzieję że ta dieta nie wpływa jakoś na skutecznośc pigułek... ups Odpowiedz Link
trolka72 Re: pytanie poza konkursem... 21.07.04, 08:44 Dziwne, ale ja też dostałam okres 3 dni wcześniej. Nie biorę pigułek. Odpowiedz Link
o_l_a dzień 9 21.07.04, 13:39 Hurrra naprawili mi łącze nareszcie!!! Ciekawa sprawa z tymi "naszymi dniami"... chyba wybiorę się do lekarza i zapytam o to Dzień 9 mija bez zastrzeżeń, koleżanki od rana mnie komplementują bo "odstroiłam się" dziś tak, ze widać jak schudłam : ) a ich słowa to miód na moje serce Ogólnie dziś bardzo miły dzień - dostałam czekoladę Wedel Maestria - 72% kakao i chyba skosztuje na wieczorny deserek Odpowiedz Link
moniqap Dzień 10 (a jednak!) 21.07.04, 15:35 Olu, a czy ta czekoladka w I Fazie DSB jest dozwolona? Odpowiedz Link
o_l_a Re: Dzień 10 (a jednak!) 21.07.04, 15:51 taka bardzo bardzo ciemna (ponad 70% kakao)to chyba tak no i oczywiście nie cała tabliczka na raz - najwyżej dwa kawałeczki : ) Mniam... zjadłam właśnie kawałek i grzecznie odłożyłam resztę do szuflady znaczy się, że nie wywołuje nagłego głodu węglowodanowego, czyli dla mnie jest OK Odpowiedz Link
moniqap Re: Dzień 10 (a jednak!) 21.07.04, 16:06 Aaaaaaaaaaa jak tak no to może jeden kawałeczek nie zaszkodzi. A już się o Ciebie martwiłam.... ; ) Ale słyszę, że jednak jesteś twarda. Tak trzymać. Odpowiedz Link