07.07.04, 15:25
Wczoraj kupiłam książkę DSB, jestem w trakcie lektury i już postanowiłam, że
mój START nastapi w poniewdziałek 12 lipca. Może ktoś się przyłączy? Będzie
mi raźniej.
Obserwuj wątek
    • o_l_a Re: START 07.07.04, 15:36
      Cześć Moniko,
      ja co prawda powinnam już niebawem być w II fazie, ale wczoraj uległam pokusie,
      dziś też nie za bardzo się do diety stosuję i myślę, ze ten kryzys może potrwac
      jeszcze przez weekend, więc od poniedziałku będe musiała zacząć od zera...
      Moge byc z Toba...
      • moniqap Re: START 09.07.04, 12:51
        Witam Olu,

        Cieszę się, że będziesz ze mną wink

        W związku z tym, że nie jesteś "nowicjuszką", tak jak ja, to mam do Ciebie
        kilka pytań:
        1. czy przy układaniu menu w I fazie korzystałaś z gotowca w książce, czy może
        sama opracowywałaś, kierując się swoim gustem?
        2. czy DSB dała Ci już jakieś efekty (pytam bo jakiś czas temu byłam na
        Kopenhaskiej i oczywiście schudłam, a nawet nabrałam wstrętu do niektórych
        potraw, ale Kopenhaska nie daje efektów długofalowych i bardzo osłabia organizm)
        i czy prawdą jest to co piszą w książce DSB, że najpierw chudnie brzuch i
        biodra?

        Pozdrawiam i życzę wytrwałości w DSB
        • o_l_a Re: START 09.07.04, 13:51
          Moniko, juz ci wszystko pisze...
          > 1. czy przy układaniu menu w I fazie korzystałaś z gotowca w książce, czy
          może sama opracowywałaś, kierując się swoim gustem?
          Trochę korzystałam z książki, trochę sama wymyślałam, głównie z powodów
          finansowych lub smakowych albo poprostu dlatego, ze nie mogłam znaleźć jakiś
          produktów...
          Nigdy też nie udało mi się zjeść AŻ tyle co w książce - poprostu nie byłam
          głodna : ) - super nie?

          > 2. czy DSB dała Ci już jakieś efekty (pytam bo jakiś czas temu byłam na
          > Kopenhaskiej i oczywiście schudłam, a nawet nabrałam wstrętu do niektórych
          > potraw, ale Kopenhaska nie daje efektów długofalowych i bardzo osłabia
          organizm
          No tak tez próbowałam Kopenhaskeij ale mam niskie ciśnienie a ona podobno nie
          przynosi rezultatów u niskociśnieniowców i tylko sie męczyłam a nie chudłam : (
          tutaj jest całkiem inaczej - nie jesteś głodna, generalnie nie powinno ci się
          nawet chciec "zakazanych" rzeczy (chyba że troszkę oszukasz tak jak ja ale to
          sie kończy tragicznie - rozkręca się taki apetyt na weglowodany, ze naprawdę
          nie radzę próbowac)no i po kilku dniach u mnie waga spadała o 3 kilo a spodnie
          sporo lużniejsze : ))) więc super
          > i czy prawdą jest to co piszą w książce DSB, że najpierw chudnie brzuch i
          > biodra?
          u mnie jak najbardziej tak - brzuch się spłaszczył a pupa "podniosła" he he

          Okropnie się ciesze, ze będziemy razem, bo jak widzisz łatwo zejść z tej dobrej
          drogi nawet mimo świetnych rezultatów...

          Ola
          • yvonka1 Re: START 09.07.04, 16:11
            Cześć dziewczyny

            ja tez zaczynam odchudzanie dsb
            jestem z wami smile
            • o_l_a Re: START 09.07.04, 16:21
              Też w poniedziałek?
              Super : )
            • moniqap Re: START 09.07.04, 16:30
              Super Yvonka, że z nami zaczynasz, bo przecież co trzy to nie jedna wink

              Ja, jak już wspomniałam, zaczynam w najbliższy poniedziałek. Muszę jeszcze
              ustalić swoje menu na kilka najbliższych dni, zrobić zakupy i START (tylko z
              tymi zakupami może być kłopot, bo pewne produkty z książki DSB ciężko zdobyć).

              A jeszcze muszę się pomierzyć i zważyć, żeby później móc cieszyc się z każdego
              kg mojego ciałka mniej wink))

              Odezwę się w poniedziałek - powiem jak mi mija 1 dzień. A w weekend pożegnanie
              z węglowodanami wink

              Trzymajcie się dziewczyny

              Monika
              • yvonka1 Re: START 09.07.04, 16:37
                No właściwie chciałam juz od jutra ale skoro zaczynacie od poniedziałku to ja
                tez zrobie sobie weekend taki przejściowy - nie moge żyć bez jogurcików więc
                pewnie jutro i pojutrze dietka jak na plażach ale z jogutrem
                oczywiście jogurciki naturalne 0%
                mysle ,ze nie jest to taki olbrzymi grzech ale ....zawsze jakieś tam
                wykroczenie
                • m_lena4 Re: START 11.07.04, 20:34
                  Witajcie, chciałabym zacząć z Wami, niestety dopiero zamówiłam książkę w Merlinie.
                  Mam nadzieję, że może na forum znajdę parę " gotowców " - jadłospisów na I fazę.
                  Wolę zacząć z Wami , niż czekać na moją książkę, jest większa motywacja.
                  A może któraś z Was ma już przygotowany jutrzejszy, pierwszy dzień i napisze ?
                  Pozdrawiam-Magda
    • o_l_a Re: START 12.07.04, 10:20
      Witajcie na plaży...
      Yvonka, czy ja dobrze czytałam, ze jednak startujesz we wtorek? Mam nadzieje,
      ze mi się coś pokreciło...
      Jak wam idzie, ja już po śniadanku... i jak narazie pozytywnie zmotywowana.
      Lena, w watku MENU znajdziesz bardzo dużo pomysłów na pierwszą fazę, super że
      będziesz z nami - powodzenia
      • moniqap Re: START 12.07.04, 10:34
        Cześć Dzieczyny,

        Ja też jestem już po śniadanku, na które sobie zaserwowałam: jajecznicę z 1
        jajka na oliwie z oliwek (do tej pory zawsze na masełku)+ pomidorek, a nawet po
        przegryzce przedpołudniowej: trójkącik serka topionego z szynką (niestety nie
        light. Na lunch planuję Siekaną sałatkę South Beach z tuńczykiem.

        Ola, a co Ty miałaś na śniadanko?

        Monika
        • o_l_a 1 dzień 12.07.04, 10:53
          ja jem śniadanko w pracy bo w domu jakoś zawsze za mało czasu ; ) więc nie mogę
          jajecznicy ani tym podobnych omletów : ( ale za to uwielbiam "zawijaski" tzn
          różności miesno, serowo, rybno, warzywne zawijane w liśc sałaty i wlasnie dziś
          to było moje śniadanko - ser z rzodkiewkami zawijany w sałate
          Jakie są Wasze cele?
          Ja mam jakieś 10 kilo za dużo co oznacza ok. 10 cm w biodrach, 12 w talii i 7 w
          udzie a mam zamiar byc taka piękna i szczupła na swoim ślubie w maju 2005
        • moniqap Re: START 12.07.04, 10:55
          Plażowiczki, a co z ćwiczeniami?

          Ja podziwiam moją drugą połowę, która codziennie (z drobnymi przerwami) serwuje
          300 "brzuszków" dziennie + 3x w tygodniu siłka + 3x w tygodniu marszobieg.
          Dumna z niego jestem. Szkoda, że ja nie potrafię sie tak zmobilizować.
          Ale postanowiłam, że od dzisiaj codziennie mam do wykonania 100 "brzuszków" (4
          serie po 25) i postaram się dorzucić jakieś zajęcia w klubie fitness na
          początek 2x w tygodniu. Powinno mi się udać, bo DSB, to nie Koponhaska i nie
          czuję się osłabiona.
          Czy któraś z Was też zamierza ćwiczyć?

          Monika

          Monika
          • moniqap Re: START 12.07.04, 11:04
            Ola gratuluję podjęcia tak ważnej decyzji!

            Ja też mam do zrzucenia ok. 10 kg. Nie określiłam dokładnie ile muszę zgubić cm
            w talii, biodrach itp. Pomierzyłam się tylko. Zamierzam swój cel (tj. -10 kg)
            osiągnąć do sylwestra br. To dużo czasu i jak nie będę ulegać pokusom to dam
            radę (czyt. DAMY RADĘ). Dlatego, myślę że do maja 2005 będziemy tylko musiały
            pracować nad utrzymaniem wagi (a to dopiero jest wyzwanie) wink
          • o_l_a Re: START 12.07.04, 11:36
            WOW twardziel z tego Twojego!!! : )
            A co do ćwiczeń to ja planuję wielki powrót do Pilatesa - w sumi eto nie wiem
            czemu przestałam ćwiczyć bo to jedne z niewielu ćwiczeń, które naprawdę
            polubiłam i które mi się nie nudziły no i rezultaty były nie mówiąć o świetnym
            samopoczuciu... ale to tak jak ze wszystkim - lenistwo wzięło góre : (
            Teraz zaczne znowu - 20 minut dziennie - od dziś
            • moniqap Re: START 12.07.04, 11:47
              Oj twardziel hi hi .... (nie mylić z pakerem, bo sylwetkę ma normalną).

              Olu, a gdzie zamierzasz ćwiczyć w domu, czy w klubie?
              • o_l_a Re: START 12.07.04, 11:51
                w domu - u mnie nie ma w klubie zajęć Pilatesa a w Warszawie sa o jakiś chorych
                godzinach przeważnie bardzo rano - musiałabym chodzić tam przed pracą a na
                takie poświecenie niestety mnie nie stać
                mam fajne filmiki z Kaazy i książkę więc jakoś sobie radzę
                • moniqap Re: START 12.07.04, 12:22
                  książkę też mam taką grubaśną (spiętą z boku na spirali), nie wiem czy ta samą
                  co Ty? Kiedyś miałam zacząć ćwiczonka w domu, ale jakoś tak poprzestałam na
                  lekturze niektórych fragmentów i obejrzeniu kilkudziesięciu obrazków wink

                  A co to za filmiki z Kaazy? Gdzie to można kupić?
                  • o_l_a Re: START 12.07.04, 12:30
                    no właśnie ich sie ni ekupuje tylkościąga z internetu przez taki program KAAZA
                    (dokładnie się na tym nie znam ale powiedziałam kolegom żeby mi poszukali
                    filmów z ćwiczeniami Pilates no i mi ściągneli) chyba się tam wpisuje hasło jak
                    w wyszukiwarkę i program sprawdza czy gdzieś są dostępne w sieci i potem ściąga
                    Mam takie trzy prowadzone przez Mari Winsor od podstaw do zaawansowanych
                    Bardzo fajne bo dokładnie wiesz ile przeznaczyc na ćwiczenia (film trwa około
                    20 minut) no i ona dyktuje tempo oraz cały czas przypomina o prawidłowej
                    postawie itd : ) dla mnie jest super
                    a jezeli czegoś nie wiem to sprawdzam sobie dane ćwiczenie w książce ("Pilates
                    Gimnastyka która leczy" czy coś takiego)
                    Warto spróbowac tych ćwiczeń, bo nie sa męczące i szybko zobaczysz rezultaty -
                    szczególnie jeżeli masz słaby kregosłup (mi od razu przechodzą bóle) a po paru
                    dniach taka jestem jakaś smuklejsza i bardziej gibka : ) jak baletnica
                    • moniqap Re: START 12.07.04, 12:45
                      aaaa KAAZA, zaczynam coś kojarzyć. Ale posunęłaś mi dobry pomysł też poproszę
                      informatyka, żeby mi coś takiego ściągnął z netu. Dzięki

                      PS. Mam tylko jedną wątpliwość, czy 20 minut wystarczy? Przecież, z tego co się
                      orientuję (ale zawsze mogę się mylić), trzeba poświęcić przynajmniej 40 minut
                      na ćwiczenia, żeby ćwiczenia były efektywne.
                      • o_l_a Re: START 12.07.04, 13:03
                        HA, no właśnie w tych fatburningowych to tak, bo dopiero po jakimś czasie
                        intensywnego ruchu spala się tłuszcz
                        a w Pilatesie chodzi o jakość nie o ilość zresztą one (te ćwiczenia) są
                        bardziej na "wyciągnięcie" mięśni i to "chudnięcie" bardziej polega na
                        wysmuklaniu ciała poprzez własnie wydłużanie mięśni (nogi szczupleją w
                        okamgnieniu
                        no i mówiąc szczerze to bite 20 minut pracuje ci brzuch...
                        • moniqap Re: START 12.07.04, 13:28
                          WOW,
                          To nie mam wyjścia, ściągam filmiki i może uda mi się niedługo zacząć. 20 minut
                          dziennie codziennie (he he... TO MOJE NOWE MOTTO) o i nie musiałabym biegać do
                          klubu i mogłabym zaoszczędzić trochę czasu. Super wink
          • emi1228 Re: START 13.07.04, 21:54
            Ja od grudnia zeszlego roku cwicze zajadle na silowni. Chodze na grupowe
            zajecia z ciezarkami przy muzyce (TBC), Pilates, Yoge oraz cwicze na niektorych
            maszynach. Z poczatku bylo to dosc intensywne, bo 4-5 razy w tygodniu po
            godzinie za kazdym razem. Ale latem, gdy dzieci maja wakacje, jest ciezej sie
            wybrac. Zamiast tego ide na dlugi spacer (30 minut szybkim marszem ciagnac za
            soba wagonik z dwojka dzieci - jakies 35kg wagi). Dwa razy w tygodniu docieram
            na moje ciezary. Wieczorem w domu wykonuje przez 15 minut prawie codziennie
            cwiczenia Pilates'a.
      • yvonka1 Re: START 12.07.04, 15:34
        Witam
        nie jest to dobry dzień dla mnie
        byłam od świtu poza domem na mieście - kupowałam bilet w 1 strone do Londynu
        i ....z nerwów i z głodu kupiłam i pożarłam precla. Moja wola poszła w las. Ale
        wiecie...w tej chwili podjęłam naprawde wazna decyzje i jakoś nie miałam siły
        jeszcze walczyc i z głodem.
        Więc Olu , nie myliłaś się. Od jutra mam nadzieje będzie spokojniej i będę
        mogła zacząć dietkę.

        Ale wam wszystkim życze powodzenia.
    • misiatorka25 Re: START 12.07.04, 10:59
      No to startujemy razemsmile
      oby ostatni razsmile))) Jest nas tyle,ze damy rade.
      • o_l_a Re: START 12.07.04, 11:37
        pewnie że damy radę... uszy do góry!!!
    • trolka72 Re: START 12.07.04, 13:23
      Ja cwiczę jogę, ale bardzo mało-raz na tydzień 2 godziny. A teraz jak są
      wakacje to nie chodzę, a samej się trudno zmobilizować,. Ale chcę!!!
      A jakie deserki sobie przygotowujecie?
      • moniqap Re: START 12.07.04, 13:33
        Na dzisiaj zaplanowałam Krem migdałowy albo kawowy z ricotty, tylko troche sie
        obawiam, bo nie znalazłam ricotty light. Ta którą kupiłam ma 40% tłuszczu.
      • o_l_a Re: START 12.07.04, 13:43
        ja wyrzekam się deserków, bo niestety nawet oszukane (bez cukru ale ze
        słodzikiem) słodkie rzeczy pobudzają mi apetyt na inne słodkości - raz już się
        poddałam i teraz musze startowac od początku : ( więc lepiej nie kusic losu...
        • m_lena4 Re: START 12.07.04, 14:39
          Witajcie, ja na śniadanie zjadłam jajecznicę z pomidorkiem na oliwie z oliwek.
          Potem na przekąskę kalarepkę. Teraz będzie obiad - kalafior. Mam nadzieję, ze na
          jutro przygotuje jakieś bardziej wymyślne potrawy - szczególnie na obiad i
          kolację. I wypiłam kawkę " śniadaniową". Magda
    • dsb Re: START 12.07.04, 17:48
      Trzymam za Was bardzo mocno kciuki smile))))
    • katka007 Re: START 13.07.04, 03:50
      Czesc Plazowiczki!
      Wlasnie minal pierwszy dziensmile Zaraz ide spac i troszke mnie ssie... Mam
      nadzieje, ze wystarczy mi silnej woli, by dotwac do konca smile Pocieszam sie
      mysla, ze nie ja jedyna plazuje. Dobrej nocy i kolorowych snow.
      • katka007 Re: START 13.07.04, 23:03
        Drugi dzien prawie za mna. Bylo zdecydowanie lepiej niz wczoraj smile Kolezanka z
        pracy zainteresowala sie dieta, wiec pewnie do nas dolaczy. Zawsze bedzie
        razniej. Ide gotowac kalafiora na jutro. Pa!
    • trolka72 Re: START 13.07.04, 07:55
      Dziś dzień 2....pojawiają się myśli, że zabrałam sie za dietę w złym czasie-
      bardzo intensywnych wymogów zawodowych, a ja zawsze przed np. egz. na studiach
      jadłam czekoladę litrami...(tylko, ze na studiach ważyłam 45 kgsad, a teraz
      \60.Odpędzam te podstępne myśli i przyznam, że to lektura Waszych wpisów
      utwierdza mnie w decyzji.
      Na śniadanie planuję twarozek ze szczypiorkiem, rzodkiewką itd.Ach i polecam
      moją sałatkę z kolacji: tuńczykplus fasolka kidney plus trochę cebulki-pycha.
    • o_l_a dzień 2 13.07.04, 09:58
      Dziś krótko bo okropnie duzo pracy!!! Wczoraj poszło gładko mimo tego niskiego
      ciśnienia... dziś już po śniadanku (twarożek z rzodkiewką) w kuchni mam
      przygotowane wszystko na zawijaski na przekąskę oraz obiadowe "coś" z pomidorów
      kalafiora i chudego schabiku Butla wody stoi na biurku i patrzy na mnie
      podejrzliwie "Ciekawe czy da radę tym moim dwóm litrom?" ; )
      Trzymajcie się mocno
      • moniqap Re: dzień 2 13.07.04, 10:12
        Witam Plażowiczki,

        U mnie niestety nie poszło tak gładko. Wczoraj wieczorkiem dopadł mnie głód i
        zaczęło mi się robić słabo, dlatego nie miałam wyjścia i "zapiłam go" dużą
        ilością mineralnej wink
        Drugi dzień zapowiada się OK. Jestem już po śniadanku - serek wiejski Piątnica
        3% + szczypiorek.
        Namówiłam koleżnkę i ona od dziś zaczyna... bedzie nas więcej na Plaży

        Trzymajcie się cieplutko wink
        • aga_polen Re: dzień 2 13.07.04, 10:48
          Cześć Dziewczyny!Dołaczam do WAs..prawdę mówiąc dołaczyłąm już wczoraj i razem
          z Wami poniedziałek zaczęłam DSB..nie chciałąm zapeszać,bo nie wiedziałąm czy
          wytrwam chciaż jeden dzień..Ale poszło mi napradwe świetnie!Poniedziałek
          poszedł według mojego planu(chociaż było cieżko),nie dałam się!Dzisiajzaczęłąm
          drugi dzień od serka (lekkiego oczywiście)Piątnicy(myśle ze należałoby złóżyć
          podziękowania tej firmie za tak pyszny wynalazek dla Plażowiczeksmile)))!!
          Trzymajcie się dziewczyny..!
          • moniqap Re: dzień 2 13.07.04, 12:13
            Aga, witaj na Plaży,

            Sieszę się bardzo, że z nami zaczynasz smile

            i trzymam kciuki za nas wszystkie

            Monika

            PS. A swoją drogą to ciekawe ile kg łącznie uda nam się zrzucić?
            • moniqap Re: dzień 2 13.07.04, 12:14
              Sorka, oczywiście nie "Sieszę" tylko "Cieszę" wink
    • aga_polen Re: START 13.07.04, 18:05
      Dzień już ku końcowi się zbliża...mam nadzieje ze nie bede miala wieczorem
      żadnych pokus(właśnie zjadłam ostatni posiłek-sałatkę grecką)
    • trolka72 Re: START-3dzień 14.07.04, 08:12
      Wczoraj niestety wypiłam 1/3 kieliszka winasad(
      Chodziły mi po głowie myśli, zeby zatem zjeść już i coś innego np.czekoladkę,
      ale- wytrzymałam. Mam nadzieję, ze ten grzeszek nie "zniszczy" wyników diety.
      Za to - wydaje mi się że schudłam! Wg wagi (niby nie powinno się ważyć ale
      musiałam sprawdzić, skoro spodnie zaczęły mi spadaćsmile)prawie 2 kg. A
      najważniejsze, ze naprawdę jakoś w pasie ubyło!!
      • moniqap Re: START - 3 dzień 14.07.04, 09:43
        Ja niestety też wczoraj miałam "mały" grzeszek. Wieczorkiem dopadł mnie głód, a
        w zasadzie to nie byłam głodna, ale miałam okropna ochotę na coś słodkiego i
        nie dałam rady - pochłonęłam paczkę orzeszków pistacjowych 100g sad Pocieszam
        się, że to lepsze niż gdybym zjadła czekoladkę.
        Ale o dziwo moja waga (powinna być dość dokładna - elektroniczna), pokazała 2kg
        mniej. CUDA JAKIEŚ smile
    • o_l_a dzień 3 14.07.04, 10:31
      oj wczoraj było okropnie... taki "zasów" w pracy że szok no i wieczorem troszkę
      przesadziłam z orzeszkami ale poniewaz nie miałam czasu na obiad to chyba nic
      nie szkodzi... : )
      Waga spada i u mnie w piorunującym tempie - kilogram dziennie! Jakoś siętym nie
      martwię ; )
      Dziś chyba znowu nie pogadam bo już widze że znów będzie młyn...
      Pozdrawiam serdecznie
      • spinetta nowa na plaży 14.07.04, 13:22
        Cześć dziewczyny,
        ja też zaczęłam w poniedziałek, tylko sie dotąd nie ujawniałam, bo nie byłam
        pewna, czy będą jakieś efekty. Jestem dietową weteranką i próbowałam wielu
        ostatnio modnych diet. Niektóre zakończyłam ze sporym sukcesem, ale bardzo
        kocham jeść i winko, więc prędzej czy później pogrążałam się w obżarstwie i
        problem powracał. Teraz mam cel schudnąć ile się da przez miesiąc
        (urlop=plaża!!!) No i po 2 dniach mam 1,5 kg mniej. Zakładając, że to woda
        zmagazynowana przez glikogen, którego się pozbywamy na początku każdej dietki,
        należy oczekiwać, że następne ubytki to już będzie żywy tłuszczyk, więc nie
        mogę się doczekać końca tygodnia!
      • mika.l Re: dzień 3 14.07.04, 13:26
        Witam!!!
        Czytam Wasze listy i jestem pod wrażeniem. Właśnie WAS szukałam :o)
        Książkę kupuję dziś, zaczynam pewnie jutro, pojutrze i tym razem SIĘ UDA.
        Jestem już weteranką odchudzania gdyż zaczełam (bardzo mądrze) mając lat 15,
        tj. jakieś 11 lat temu. Zawsze czegoś jednak w tych moich dietach cud
        brakowało. Z tego co się dowiedziałam już o DSB to sposób odżywiania, które
        może nam towarzyszyć przez całe życie i ja chyba tego potrzebuję.
        No nic, trzymam za Was kciuki, super mieć taką grupę wsparcia i już za chwilę
        do Was dołączam.


        buziaki
        Mika :o)
        • moniqap Re: dzień 3 14.07.04, 14:53
          Spinetta i Mika to SUPER, że do nas dołączacie.
          Witam w gronie Plażowiczek i życzę wytrwałości w DSB

          : )

          Monika
          • moniqap Re: dzień 3 14.07.04, 15:21
            Czy ktoś oprócz mnie też odczuwa chęć pochłonięcią jakiejś smacznej "bomby"
            węglowodanowej? To chyba przez to zimno na zewnątrz. Jakby było pożądne lato ze
            słoneczkiem, to by mnie tak nie kusiły te węglowodany sad
            • trolka72 Re: dzień 3 14.07.04, 15:23
              Cóż bombę to ja zawsze chętnei....póki co idę na rower
            • dsb Re: dzień 3 14.07.04, 15:25
              Ja akurat na bombę węglowodanową nie mam ochoty, ale za to chodzę wyjątkowo
              głodna dzisiaj i coś tam podjadam (mimo iż posiłki mam na dzisiaj takie jak we
              wszystkie poprzednie dni)...
              Beznadziejny dzień!
              Trzymaj się smile))
        • dsb Re: dzień 3 14.07.04, 15:26
          Witam Nowe Koleżanki smile))
          Dobrze, że nas coraz więcej smile
          Życzę powodzenia i wytrwałości.
          Siła w grupie! smile))
          Pozdrawiam.
    • dementia Re: START 15.07.04, 09:54
      Dziewczyny!
      Wchodzę w to!!! Od jutra tj. 16 lipca smile Przeglądałam przepisy przed momentem i
      widzę, że to jest dobra dieta dla mnie - osoby, która lubi jeść. smile
      Odezwę się jutro smile
      D.
    • fitasia Re: START 15.07.04, 10:59
      Witam gorąco wszystkie Plażowiczkismile..

      Hihi plażuje już od trzech dni i bardzo podoba mi się ta dietkasmile.. mruuu..
      można jeść sporo pyyysznych rzeczysmile)..
      Do tej pory nie udawało mi się wytrwać na żadnej dieciesad. I mam nadzieję, że
      tym razem mi się uda wytrwaćsmile.
      Dziewczyny, prosze, trzymajcie za mnie kciukismile..

      Pozdrawiam bardzo cieplutko..
      Kasia
      • moniqap Re: START - dzień 4 15.07.04, 11:35
        Kasia, witaj na plaży : )

        ... a swoją drogą (nie chwaląc się oczywiście) to sama Kasię namówiłam na START
        z DSB od minionego poniedziałku.... zatem nie mam wyjścia i trzymam za Ciebie
        kciuki ; )))

        Monika
        • fitasia Re: START - dzień 4 15.07.04, 11:46
          Wielkie dzięki Monikasmile)..
          mam nadzieję, że tym razem nam uda sięsmile)..
          Buziaczkismile.
          • aga_polen Re: START - dzień 4 15.07.04, 13:30
            Witam w 4 dniu DSB!dopiero 4 dni diety a ja już weszłam w moje ukochane jeansy
            (obawiam się,że jak tak dalej pójdzie to będę musiała się z nimi pożegnać,bo
            bedą mi za dużesmile..jakoś wcale się tym nie martwię..)
            Poszło mi już 3 kg(ważyłąm 68kg)!Oczywiście musiałam wejśc na wagęsmileNie
            wytrzymałamsmile..Mam nadzieje,że Wy też tak chudniecie!!
            • moniqap Re: START - dzień 4 15.07.04, 13:50
              Super Aga,
              cieszę sie z Twoich wyników. U mnie -2,2kg smile
              tak, tak.... wiem, że nie powinnam się ważyć codziennie, ale to robię z
              premedytacją. Zapisuję też dokładnie co jem i dzięki temu wiem czego
              ewentualnie było za dużo w moim menu i czego muszę w przyszłości unikać.

              PS. Dziewczyny pochwalcie się swoimi wynikami. Niekoniecznie muszą być
              mierzalne. Może którejś z Was poprawiło się np. samopoczucie dzięki DSB itp.
              • dsb Re: START - dzień 4 15.07.04, 13:59
                Ja wpisałam moje wyniki po 1 fazie w post "Nasze osiągnięcia..." smile
                Mogę też dodać, że samopoczucie bardzo mi się poprawiło i choć nigdy nie miałam
                specjalnych problemów z włosami czy cerą - teraz i włosy i cera wyglądają
                lepiej smile))
    • saleh Re: START 15.07.04, 11:28
      Witam serdecznie,
      ja też zaczęłam od poniedziałku!
      Na razie idzie ok, choć najbardziej brakuje mi owocków... Ale daję radę. A jak
      Tobie idzie?
      Acha! Po jakim czasie się ważyłyście/mierzyłyście, Dziewczyny? Na pewno
      niewskazane jest codzienne wchodzenie na wage?
      P.S.
      Cieszę się, że dołączyłam do plażowiczek!
      Pozdrawiam
      • fitasia Re: START 15.07.04, 11:57
        Witaj Saleh, super że dołaczyłaś do nassmile..

        Buu.. mi też troszke brakuje owoców ale pocieszam sie myśla , że tylko przez
        dwa tygodnie nie można ich jeść.

        Ja zważyłam sie już drugiego dnia ale teraz postanowiłam sie ważyc jakos tak co
        5 dnismile..
        Pozdrawiam bardzo cieplutko..
        Kasia
      • dsb START - do nowych Plażowiczek 15.07.04, 12:28
        Witam wszystkie nowe Plażowiczki smile
        Super, że dołączacie do nas. Im więcej nas będzie, tym łatwiej będzie przetrwać.
        Nie ma to jak wsparcie od kogoś, kto jest w "podobnej niedoli" wink
        Życzę powodzenia i trzymam kciuki smile))
        Piszcie jak najwięcej smile
        • munieka Re: START - do nowych Plażowiczek 15.07.04, 12:33
          Witam wszystkie Plażowiczki w moim pierwszym dniu SBD smile jestem bardzo
          podekscytowana i ciesze sie, ze mam tutaj takie wsparcie smile Pozdrawiam smile
    • o_l_a dzień 4 15.07.04, 11:48
      No proszę, jeden dzień mnie nie było i tyle nowych plażowiczek : ) SUPER!!!
      FORUM rządzi, FORUM radzi, FORUM nigdy Was nie zdradzi ; )
      Jako "doświadczona" plażowiczka chciałam Was ostrzec że wedle wszelkich znaków
      na niebie, ziemi i na forum jutro będzie dzień próby!!! dzień 5 i 6 to jak
      narazie dni w które najwięcej nas się złamało a niemal wszystki emiały wtedy
      kryzys : (
      Tak więc prosze sie uzbroić w silną wolę i powodzenia - potem będzie tylko
      lepiej
      I znów wracam do roboty.... : (
    • maniaczytania czy mozna? 16.07.04, 10:09
      Witam smile czy moge sie do Was przylaczyc? Ja co prawda zaczelam juz w
      niedziele, wiec dzis jest moj szosty dzien. POza tym juz od wtorku wyjezdzam na
      urlop, wiec dlugo tu nie pobede na razie sad , ale mam nadzieje, ze jak wroce,
      to bedziemy juz w drugim etapie, we wspanialym samopoczuciu po zgubieniu paru
      kilo smile
      • o_l_a No pewnie : ) 16.07.04, 10:20
        Witamy i zapraszamy... Razem raźniej : )
    • o_l_a dzień 5 16.07.04, 10:24
      Jeszcze nie jest źle... wczoraj wieczorem było kiepsko ale "zapchałam się"
      pestkami z dyni (chyba można?) no i dziś rano bułeczki mojego męża tak się do
      mnie uśmiechały, ale nie dałam się skusić. Nie mniej jednak czuję, ze dziś
      będzie kiepsko bo mam okropny nastrój od rana a na poprawę nastroju wiadomo -
      najlepsze są słodycze... : ( Chcę już iść do domku a tu dopiero 10.30!
      W weekend koniecznie musze gdzieś pojechac, odpocząć, zrelaksować się bo podły
      nastrój niestety nie sprzyja diecie...
      Kto mnie pocieszy? Macie jakiś dobry niskokaloryczny sposób na poprawę humoru?
      • dementia na poprawę humoru ;) 16.07.04, 11:10
        Witam smile
        Zazdroszczę, ze już jesteście tak daleko, ja dopiero 1 dzień i już troszkę
        burczy mi w brzuchu sad (śniadanie było 6,40, z godzinkę temu przegryzłam kilka
        listków kapusty )Zaraz wyskocze po serek i się zapcham na jakiś czas.
        Ja na dziś wymyśliłam saunę - zrelaksuję się , nie bedę mogła podjadać no i te
        litry wody minerlanej mam nadzieję mi pomogą przetrwać.
        Ale znam lepszy pomysł niskokaloryczny (wręcz spalający kalorie!!!) na poprawę
        humoru winkSEKS!!! Jako, że obecnie nie mam swojej drugiej połówki, a tak bez
        miłości nie potrafię, to wybieram jednak saunę na dziś. big_grin
        Tak więc trzymaj się Olu dzielnie!!!Wiem, że ja to będę przeżywać za kilka
        dni...(pisałyście o kryzysie ok. 5-6 dnia sad )
        Póki co pomyśl o tym, że nie warto zmarnować takiego wysiłku dla marnego
        batonika, czy ciastka!
        Ja wczoraj miałam jazdę z siostrą (ten sam wzrost - 172 - 12 kg lżejsza), która
        wyśmiała mnie, że to kolejna dieta, na której pewnie nie wytrzymam, tym
        bardziej, że (cyt.) "nic na niej nie można jeść!!!" A właśnie pokażę, że
        wytrzymam!!!
        Pomyśl Olu, że tu wiele osób za wiele innych trzyma kciuki! Ja za Ciebie teraz
        bardziej, skoro masz kryzys! smile
        Pozdrawiam!
        D.
        • o_l_a Re: na poprawę humoru ;) 16.07.04, 11:25
          Dementia! Wielka BUŹKA za te słowa otuchy kiss
          Od razu mi lepiej... hmmm ta sauna to super pomysł, zeby się odprężyć bo ja
          własnie jestem na maxa zestresowana! Saune chyba zafunduje sobie jutro
          wieczorkiem na spokojnie. A dziś seksik nie zaszkodzi ; ) (i mąż będzie
          zadowolony...)
          Trzymam się dzielnie - polubiłam nawet kakao z wodą i ono własnie mnie teraz
          ratuje gdy mam ochotę na czekoladę
          Co do sióstr to mam to samo - moja jest ode mnie o 7 lat młodsza i jest niemal
          idealną moją kopią (nawet pieprzyki mamy w tych samych miejscach) tyle, że z
          moich najlepszych czasów - 10 kilo temu : ( wczoraj była na sesji zdjęciowej bo
          zaproponowano jej prace fotomodelki BUUUUUU!!!
          • dementia Re: na poprawę humoru ;) 16.07.04, 11:35
            SKĄD JA TO ZNAM!? Moja siostra dorabia od czasu do czasu jako modelka dla
            Gorseterii sad Różnica w wieku to niecałe 3 lata, w wadze niestety więcej! W
            moim najlepszym okresie ( a jej najgorszym - jak sama twierdzi) różnica między
            nami wynosiła 2 kg!!!
            Ale powiem Ci, że generalnie nie mam zamiaru schudnąć poniżej wagi 59kg -
            (obecna 65kg/172 cm) - przy niej czułam się idealnie! smile
            Wszystko przed nami!!!
            A forum jest po to właśnie, żeby się wspierać!
            kiss
            D.
      • dsb Re: dzień 5 16.07.04, 11:28
        Ola, nie poddawaj się! Bo będziesz miała do czynienia z nami!!! smile))
        A tak na poważnie, to taki mały kryzysik na pewno Ci minie. Jak tak bardzo chce
        Ci się coś słodkiego, to proponuję Ci cukierka Orbit bez cukru. Ja je
        uwielbiam. Choć ja sama od poczatku diety zjadłam ich tylko kilka, bo wstyd się
        przyznać - dopiero niedawno spróbowałam smile
        Na pewno się uda smile))
        Ja też mam ciężki tydzień w pracy (wczoraj byłam dopiero o 23 w domku), ale
        jeszcze tylko kilka godzin i weekend.
        Buziaki smile
        • o_l_a Re: dzień 5 16.07.04, 11:35
          Ja ich spróbowałam ze dwa dni temu (pycha - szczególnie te pomarańczowe) i
          wczoraj obliczyłam, ze w tych dozwolonych 75 kcal mieści się cała paczka więc
          jadłam je bez opamiętania a one zawierają fenol..coś tam, które w nadmiarze ma
          efekt przeczyszczający i zdagnijcie co sie stało ; ) he he dziś więc przerwa z
          Orbitami
          • dsb Re: dzień 5 16.07.04, 11:40
            Ja uwielbiam te o smaku owoców leśnych... Mniami smile))
            O tym efekcie przeczyszczającym wyczytałam już w pierwszym dniu na
            opakowaniu big_grin Śmiałam się, że jak coś to już mam sposób... Ale nie wiedziałam,
            że to naprawdę działa!!!
            Hihihi!
      • moniqap Re: dzień 5 16.07.04, 11:58
        Olu, trzymaj się dzielnie. To już 5 dzień, więc chyba nie warto zgrzeszyć i
        startować od początku smile
        Mnie w trudnych chwilach ratuje ricotta + kakao (bez cukru oczywiście....
        mmmmmm.... pychotka), ale staram się nie jeść tego przed południem, żeby nie
        nakręcić się na inne słodkości w ciągu dnia.
        A na dzisiejszy wieczór proponuję kino. Ja z moją drugą połową wybieramy się
        na "Żony ze Stepford" z Nicole Kidman (zabiorę ze sobą dużą butlę mineralnej,
        żeby popijać ... opary unoszącego się w kinie zapachu prażonej kukurydzy lub co
        gorsza jakichś słodkości).... a później może też skorzystam z jednej z rad
        Dementii wink))
        • spinetta Re: dzień 5 16.07.04, 14:57
          Dziewczyny, mam załamkę. Po 2 dniach mialam 1,5 kg mniej, a po 4 czyli dzisiaj
          jest tak samo. Jem tylko dozwolone, nawet nie jestem głodna, może jem za dużo
          warzyw i te węglowodany nie daja mi schudnąć? Niestety prowadzę
          baaardzo "osiadły" tryb życia i mam małe szanse coś w tym zmienić. Czy nie ma
          dla mnie szans sad( ?
          • puna Re: dzień 5 16.07.04, 15:06
            Hej! nie zniechęcaj się!!! Ten gwałtowny spadek wagi na poczatku nie mógł być
            trwały tak szybko nie da sie zgubić kilogramów. Schudniesz na pewno i w ciągu
            dwóch tygodni zobaczysz piękny rezultat. Może zważ się za kilka dni. W ciągu
            doby nawet bez odchudzania waga może się wahać nawet o kilogram ( zwłaszcza, że
            wagi są niedokładne!!!!)Zobaczysz po ubraniach, że kilogramów ubywa.
            Nie daj sie! Pozdrawiam.
            • maniaczytania Re: dzień 5 16.07.04, 15:09
              dokladnie tak, jak napisala Puna. Nie ma co sie zalamywac, na pewno ruszy dalej
              w dol smile)) I jest tak, ze w ciagu doby sie waha, dlatego powinno sie wazyc raz
              dziennie o tej samej porze, podobno najlepiej rano.
          • o_l_a Re: dzień 5 16.07.04, 16:58
            a nie jesteś przypadkiem przed okresem? wtedy organizm zaczyna gromadzić wodę i
            zwykle ma sie uczucie "ciężkości i opuchłości" a także waga się podnosi, to
            może potrwac kilka dni ale za to potem - nie dośc że spadnie waga zgromadzonej
            wody to dodatkowo te "schudnięte" kilogramy - to dopiero będzie radość
            Uszy do góry!!!
            • mika.l Re: dzień 5 16.07.04, 22:05
              Ooooooooooo jak ja Wam zazdroszczę, że juz jesteście tak daleko. Trzymajcie
              się. A zatrzymanie wagi po jej gwałtownym spadku to chyba norma - mnie się to
              często zdarzało. Ważne by się nie załamywać. Najlepiej nie wchodź na razie na
              wagę przez kilka dni, aż się wszystko uspokoi :o)

              Ja miałam zacząć dwa dni temu, ale miałam taki zapiernicz w pracy, że nie
              wiedziałam jak się nazywam. A jest to moja nowa praca - jestem tam od
              poniedziałku, więc do tego ogromny stres.
              Dziewczyny chciałabym zacząć jak najszybciej, a książkę czytam dopiero od
              półtorej godziny, czy któraś z Was odpowiedziałaby mi na takie pytanka:
              1. Niektóre przepisy są dla mnie dość skomplikowane i wiem, że będę miała z
              nimi problem czasowy - czy niektóre pozycje z jadłospisu mogę zamieniać
              produktami dozwolonymi (układając z nich jakieś danka)?
              2. Czytam, że mam wybierać produkty o niskim IG - czyli do ilu do 40, 60?
              Pewnie jest dalej, ale napiszcie w wolnej chwili.

              buziaki
              Mika
    • spinetta Re: START 16.07.04, 22:11
      Dziękuję wszystkim wspierającym - bardzo mi pomagacie! No właśnie byłam przed
      okresem, dopadło mnie. Pełna optymizmu zaciskam ząbki na chudym serku i czekam
      na rezultaty smile)
      • m_lena4 Re: START 16.07.04, 23:08
        ja do tej pory jestem zadowolona. Kończę 5 dzień. Polubiłam gorzka herbatę,
        prawie wcale nie brakuje mi cukru. Zaufałam sobie na tyle, że nawet smażyłam
        dzisiaj cale popołudnie dżemy i nawet nie spróbowałam. Degustowali inni i
        wyrażali swoje zdanie. Nie chcę zapeszyć, ale to chyba naprawdę dieta idealna,
        według mnie, oczywiście.
        • katka007 Re: START 17.07.04, 01:40
          moj piaty dzien rowniez dobiega konca. z radoscia codziennie rano staje na
          wadze, zeby sprawdzic, ile mi ubylo smile zgadzam sie, to jest dieta idealna. oby
          tak dalej. ide zjasc galaretke. dobrej nocy.
    • munieka Re: START 18.07.04, 11:12
      Witam wszystkie Plażowiczki w ten śliczny słoneczny dzień (przynajmniej w
      Sopocie taki jest wink. Dziś mój czwarty dzień i czuje sie rewelacyjnie,
      nareszcie nie mam sterczącego brzuszka smile Wbrew początkowym obawom mam dużo
      energii i chodze na siłownie bez ograniczeń. Jutro albo pojutrze pewnie nastąpi
      kryzys (korzystam z doświadczeń doświadczonych Plażowiczek smile, staram sie
      zabezpieczyć i przezornie kupiłam troszke orzechów włoskich i twarożek wink
      Pozdrawiam smile
      • katka007 Re: START 18.07.04, 21:10
        Czesc! Dzisiaj mija moj 7 dzien. Na szczescie obylo sie bez kryzysow w dniu 5
        i 6 smile Moze dlatego,ze nie mialam za duzo czasu. Jeszcze tylko tydzien...
        Trzymam kciuki za nas wszystkie. Milego tygodnia.
        P.S. zazdroszcze Ci, Munieka, tej pogody. U mnie leje od rana i nie zanosi sie
        na poprawe. Pa!
        • aga_polen Re: START 18.07.04, 21:20
          Witam..właśnie dobiega końca 7 dzień mojej diety(ja również nie miałam kryzysu
          w dniu 5 i 6)..no i oczywiście chudnęsmile))a jak tam u Was dziewczyny??.Ja ma
          tylko jeden problemtongue_outowoli brakuje mi pomysłów na urozmaicone menu!!
        • munieka Re: START 19.07.04, 13:21
          Witam smile Dzis dzien 5 i jak dotad zadnych kryzysow...no ale jest wczesnie w
          sumie smile jestem dumna, ze w weekend nie zgrzeszylam, bo to dla mnie najciezszy
          czas, szczegolnie niedziela, ale dalam rade. Najgorsze, ze jakies chorubsko sie
          mnie trzyma ;/
          Na razie nie wiem, czy chudne, poki co nie bywam glodna a to dla mnie nowosc po
          setkach diet, jakie mialam okazje juz wyprobowac. Aha no i brzuch plaski smile
          Pozdrawiam wszystkie plazowiczki w kolejny, tym razem pochmurny dzien smile
          • spinetta Re: START 19.07.04, 15:24
            Ja grillowałam w weekend i nawet długo się z mieskiem trzymałam - jadłam tylko
            kurze piersi z sałatką z oliwą, ale...na koniec pochłonęłam kiełbaskę i na
            dodatek zapiłam kilkoma lampkami wina!! Moja wina!!! Ale pełna skruchy podnosze
            się z mojego upadku i idę dalej plażową drogą, aż do skutku.
    • niunia3 zaczynam od nowa 18.07.04, 23:42
      Od jutra. Pierwsza faza od początku.
    • o_l_a dzień 8 19.07.04, 10:39
      Witam po weekendzie - lekko opalona i prawie całkiem wypoczęta... a wszystko to
      zasługa niedzieli nad jeziorkiem : )
      Jest 8 dzień a ja trzymam się twardo (no moze przez weekend troszkę "nadużyłam
      coli light i orzechów, ale coś musiałam jeść patrząc na swoich przyjaciół
      raczących się przy grillu i zapijających piwkiem...najważniejsze, że nie
      grzeszyłam : )
      Nastrój super i dopóki słonko będzie przygrzewac powinien się utrzymać
      Waga troszkę podskoczyła ale wiem już czemu więc się nie martwię i mam nadzieję
      dotrwać ten tydzień
      Cieszę sie że po pełnym pokus weekendzie widze was tu znowu
      • moniqap Dzień 8 - Faza I 19.07.04, 11:47
        Witajcie Dziewczyny,

        U mnie po słonecznym weekendzie nastrój super (to m.in. zasługa -3kg, które w
        sumie zgubiłam he he he...). Sobotę spędziliśmy całą rodzinką (ja+mąż+córcia
        Ola) w Łazienkach. Moja córeczka (za kilka dni skończy roczek i osiem miesięcy)
        była taka szczęśliwa z możliwości obcowania ze zwierzątkami (wiewórki,
        kaczuszki...), że potrafiła przez kilkanaście minut wymieniać spojrzenia z
        młodziutką wiewióreczką, a gdy ta uciekła spłoszona przez "jakieś babsko"
        (przepraszam ale tego czegoś nie mogłam nazwać inaczej), moja córcia przez
        następne półgodziny nawoływała wiewióreczkę i za nic nie chciała ruszyć sie z
        miesca w nadziei, że ta wróci. A jak już wychodziliśmy z parku to chciała nam
        uciekać z powrotem za bramę.... jednak jakoś udało nam się wrócić w komplecie
        do domciu (i bez żadnego zwierzątka) ; )))
        Niedziela na działace nad wodą.........prawie jak na wczasach ; )
        • maniaczytania Re: Dzień 8 - Faza I 19.07.04, 12:10
          Witajcie smile
          U mnie dzis dzien 9 fazy I - jest niezle, aczkolwiek wczoraj mialam maly kryzys
          (udalo sie go przetrzymac na szczescie). I nie bylo to nic slodkiego
          bynajmniej, tylko pieknie pachnace smazone ruskie pierogi jedzone przez meza
          tuz pod moim nosem sad
          Takie upaly to dla mnie dobrze, bo wtedy mi sie prawie w ogole nie chce
          jesc smile, a od jutra urlop i to dopiero beda proby ( u rodzicow i tesciow) - juz
          sie boje!
    • trolka72 Re: START 19.07.04, 17:55
      Ja trochę pogrzeszyłam...ale jestem zadowolona i tek: efekt - 2,5 kg. W sobotę
      byliśmy na imieninach i u rodziców i tesciów i u tych drugich zagadałam sie z
      przyjaciółką teściowej, zapomniałam o diecie i zjadłam kawałek sernika.W ogóle
      trochę jakby odpuszczam-dziś zjadłam 2 chrupki. Moja waga już jest oki, wiec
      chodzi mi tylko zeby ja utrzymać. ale; DIETA DZIAŁA>Mniejszy apetyt na słodkie-
      u mnie, starej maniaczki czekolady itp!
      Ach i mąż kupił mi w sobotę sukienkę-bardzo podkreślającą kształty i dobrze sie
      w niej czuję!Pa
      • katka007 Re: START 19.07.04, 21:46
        Czesc!
        Dzisiaj swieci sloneczko, jest milo i cieplo. Nareszcie!! Osmy dzien mija, nie
        wiem dlaczego, ale troszczeke waga mi skoczyla, a przeciez nie grzeszylam.
        Moje menu rowniez nie nalezy do specjalnie urozmaiconych :na obiad jem leczo
        naprzemian z kurczakiem z pieczarkami lub pomidorami. Wlasciwie mi to nawet nie
        przeszkadza. Najwazniejsze, ze nie chodze glodna. No, i moj maz nie pomstuje,
        ze znowu jestem na diecie.Po kopenhaskiej otrzymalam bardzo surowy zakaz
        stosowania jakichkolwiek dietsmile A teraz podtrzymuje mnie na duchusmile Ide odgrzac
        leczo (jutro kurczak). Trzymajcie sie cieplutko i nie grzeszcie. Pa!
    • o_l_a dzień 8 (znowu) 20.07.04, 09:28
      powtarzam dzień 8 bo wczoraj uległam (i to bardzo) tak mnie dopadło, ze nie
      byłam w stanie myśleć o niczym innym tylko o zjedzeniu Delicji, ale i tak
      wybrałam chyba mniejsze zło i wrabałam świeżutką, ciepłą kajzerkę... nie mniej
      jednak uznaję, że grzech nie była aż tak iduży żeby zaczynać od początku i
      tylko doliczę sobie ten dzień (jak w piłce nożnej ; ) bo i tak uznałam że
      zamierzam przedłużyć I fazę o tydzień (z lekkim tylko odstępstwem w postaci
      owoców) Jednak szybkie efekty najbardziej mnie mobilizują i motywują więc wolę
      jak najwięcej skorzystać z I fazy...
      • moniqap Dzień 9 a może jednak 8 (znowu) ; ( 20.07.04, 14:29
        Ja wczoraj niestety też zgrzeszyłam lampką wina... mea culpa... sad
        Zastanawiam się czy też nie powinnam doliczyć sobie 1 dnia, ale chyba wybiorę
        inny wariant tzn. też przedłużę fazę I o tydzień i w tym dodatkowym tygodniu
        pozwolę sobie na wprowadzenie do menu jednego nowego owocu dziennie (porcja nie
        większa niż 250g) oraz dwa razy w tygodniu płatki owsiane na wodzie (wcześniej
        codziennie na śniadanko jadłam płatki Nestle z jogurcikiem... ale może te
        płatki owsiane nie będą takie złe). Reszta produktów zakazanych jak w fazie I.
        • o_l_a pytanie poza konkursem... 20.07.04, 15:31
          Hmmm... no to się dowiedziałam czemu wczoraj miałam kryzys - dziś dostałam
          okresu i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to ze biorę pigułki i
          takie "niespodzianki" mi się nie zdarzają tzn. dziś wezme ostatni proszek z
          opakowania więc dopiero za około 2-3 dni powinnam dostać... czy to nie jest
          niepokojące według Was?
          • spinetta Re: pytanie poza konkursem... 20.07.04, 15:57
            Mam nadzieję, że nie jest. Ja tez dostałam 3 dni wcześniej i też biorę pigułki.
            Póki nie zanika, to wszystko w porządku.
            • dsb Re: pytanie poza konkursem... 20.07.04, 16:07
              Ja też biorę pigułki i zawsze dostawałam okres po czterech dniach od ostatniej
              tabletki. Jak zaczęłam stosować dietę, dostałam dzień wcześniej niż zawsze, ale
              było to trzy dni po ostaniej tabletce. Też mnie to zdziwiło, ale to chyba nie
              jest aż tak niepokojące jak u Ciebie Ola. Dostac okres przed zakończeniem
              opakowania, to jest dziwne... Ale może to tylko tak ten pierwszy raz. Myślę, że
              jak się to powtórzy to powinnaś skonsultować to z lekarzem smile
            • o_l_a Re: pytanie poza konkursem... 20.07.04, 16:26
              ale dostałaś też przed zakończeniem opakowania? Kurcze mam nadzieję że ta dieta
              nie wpływa jakoś na skutecznośc pigułek... ups
          • trolka72 Re: pytanie poza konkursem... 21.07.04, 08:44
            Dziwne, ale ja też dostałam okres 3 dni wcześniej. Nie biorę pigułek.
    • o_l_a dzień 9 21.07.04, 13:39
      Hurrra naprawili mi łącze nareszcie!!!
      Ciekawa sprawa z tymi "naszymi dniami"... chyba wybiorę się do lekarza i
      zapytam o to
      Dzień 9 mija bez zastrzeżeń, koleżanki od rana mnie komplementują
      bo "odstroiłam się" dziś tak, ze widać jak schudłam : ) a ich słowa to miód na
      moje serce
      Ogólnie dziś bardzo miły dzień - dostałam czekoladę Wedel Maestria - 72% kakao
      i chyba skosztuje na wieczorny deserek
      • moniqap Dzień 10 (a jednak!) 21.07.04, 15:35
        Olu, a czy ta czekoladka w I Fazie DSB jest dozwolona?
        • o_l_a Re: Dzień 10 (a jednak!) 21.07.04, 15:51
          taka bardzo bardzo ciemna (ponad 70% kakao)to chyba tak no i oczywiście nie
          cała tabliczka na raz - najwyżej dwa kawałeczki : )
          Mniam... zjadłam właśnie kawałek i grzecznie odłożyłam resztę do szuflady
          znaczy się, że nie wywołuje nagłego głodu węglowodanowego, czyli dla mnie jest
          OK
          • moniqap Re: Dzień 10 (a jednak!) 21.07.04, 16:06
            Aaaaaaaaaaa jak tak no to może jeden kawałeczek nie zaszkodzi. A już się o
            Ciebie martwiłam.... ; )
            Ale słyszę, że jednak jesteś twarda. Tak trzymać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka