Dodaj do ulubionych

ile schudlyscie?

18.10.04, 08:25
Witajcie dziewczyny-plazowiczki,

Po przejrzeniu niemal wszystkich postów do watkow podjetych na tym forum,
przeczytaniu od poczatku do konca calej ksiazki nt Diety SB-podjelam wyzwanie.
I zaczelam wczoraj-bo ponoc w poniedzialek nie zaczyna sie waznych spraw smile
Dlaczego ta dieta....no coz...slodycze to moja zmora(mam nadzieje,ze za
pewien czas powiem,ze byla to moja zmora).Nie potrafilam sie obejsc bez
drazy,landrynkow,raczkow,kukulek..itp itd.Wykazywalam typowe objawy
hiperglikemii-szybki oddech,drzenie rak,spocone czolo,suchosc w ustach,serce
walace mlotem.
A dzis...nie czuje checi na zjedzenie czegos slodkiego-choc mam w ustach
mietuska bez cukru.
Nie wiem jak wy pilnujecie calego tego menu-ale wczoraj nie bylam w stanie
zjesc tego co ksiazka proponuje na pierwszy dzien-ograniczylam sie do kawy z
odtluszczonym mlekiem, jajecznicy z 2 jajek i papryka,kilka plasterkow
mozarelli i salatki z serem feta.
I czulam sie pelna,moze dlatego,ze wogole malo jadam,raczej poskubuje..

Ciekawa jestem ile schudlyscie.Mnie zadowoli chocby 3 kilo mniej,bo obecnie
waze 51 kilo,a niestety po powrocie ze Stanow przybylo mi tu i owdzie tak,ze
spodnie i spodnice sa przyciasne.

Czekam na odpowiedzi (mam nadzieje,ze mobilizujace do wytrwania w podjetym
wyzwaniu).
Pozdrawiam serdecznie z promykami slonca.
Obserwuj wątek
    • teresai33 Re: ile schudlyscie? 18.10.04, 09:53
      Witam serdecznie,
      Ja też od pięciu dni jestem na tej diecie i przez owe pięć dni mam już 2 kilo
      do tyłu! Fajnie, nie? A co najważniejsze, to wcale nie chodzę głodna, podjadam
      nawet gorzką czekoladę, bo słodycze to też moja zmora i nie zamierzam z nich
      rezygnować, bo darze je zbyt wielką miłością. Po prostu dopóki nie osiagnę
      wymarzonej wagi (55 kg), to znacznie ograniczę nasze kontakty.
      Wiem jedno: ta dieta jest skuteczna, dobra i stworzona dla mnie. Żadne liczenie
      kalorii, żadne "ŻM", żadne kopenhaskie, kapuściane. Jestem typowym
      węglowodanożercą i jak mam przed soba talerz makaronu, to nie mogę zjeść tylko
      połowę z tego talerza. Wolę po prostu nie jeść wcale. Nie cierpię też
      matematyki, więc skrupulatne licznie kalorii, tez jest nie dla mnie, tym
      bardziej, ze wtedy zawsze i niezdrowego.
      Wytrwałości i sukcesów życzę.
      Pozdrawiam cieplutko,
      Teresa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka