Jaki ja mam rewelacyjny humor! Az musze, no po prostu musze sie Wam pochwalic.
Kazalam mojemu chlopakowi schowac wage, bo juz zaczynalam obsesyjnie wazyc sie
bo nie moglam doczekac sie, kiedy rusza sie te przeklete kilogramy. A poniewaz
mam w tym tygodniu "poczuc, ze jestem kobieta" stwierdzialam ze wage mozna
wyciagnac dopiero w przyszly poniedzialek czyli nie bede wazyc sie prawie
przez 2 tygodnie. Chyba umre ze zdenerwowania czy przypadkiem nie przytylam.
Dobra ale do rzeczy. Poniewaz dzis poniedzialek postanowialm, ze tradycyjnie
zmierze sie. I? Rewelacja. W pasie mam juz 86cm a zaczynalam od 95cm (taki byl
ze mnie tluscioch!) czyli mam mniej 9cm! a w biodrach ze 105cm na 97cm czyli
8cm! Czy to nie jest zachwycajace?
Z takim to optymistycznym akcentem chcialabym zaczac ten tydzien.
I nie marudzic mi ze malo schudlyscie. Przeciez to i tak dziala tylko na kazda
w inny sposob

Pozdrowka i mnostwo pozytywnej energii
ps. a tak w ogole na weekend przyjezdza moja druhna i bedzie super
ps1. moja kolezanka tez wychodzi za maz bo jej facet wreszcie sie zdecydowal i
bardzo, barddzo sie ciesze. Szkoda tylko, ze ich podroz poslubna bedzie
przedslubna