15.06.05, 13:24
trochę skusiłam, ale tylko troszkę no...po pierwsze zorientowalam sie, ze w
soku warzywnym ktorego sie niewinnie napilam sa przeciery z marchwi i buraka
cwiklowego(ale on podobno poprawia przemiane materiiwink a po drugie...oj no bo
wchodze do kuchni, a tam wielka micha wielkich i wprost przepieknych
truskawek, no po prostu boskie! nie jakies tam wymoczki,wiec nie wytrzymalam
i zjadlam kilka, ale jak tu sobie w upalny, letni dzien odmowic soczystych,
pachnacych truskawek..? och, no bylo, minelo, trudno sie mowi; swoja droga
nie meczy was ten brak owocow w upalne dni? ja bym wtedy mogla jesc tylko
owoce
Obserwuj wątek
    • misiunia.malutka Re: łoj 15.06.05, 13:38
      Męczy... ostatnio weszłam do sklepu, a tam sam zapach arbuzów i truskawek... Aż
      mnie wykręcało, ale się oparłam tej pokusie smile
    • peaudevache Re: łoj 15.06.05, 13:49
      oj brak strasznie - tym bardziej, że w tym roku tylko raz jadłam truskawki - bo
      wcześniej byłam na diecie owocowo-warzywnej, a tam były dozwolone tylko jabłka
      i grapefruity
      może za 2 tygodnie jeszcze jakieś resztki truskawek będą??? jadę na działkę do
      moich rodziców i to będą takie ekologiczne, prosto z krzaczka....
      Mogę żyć bez chleba, bez ziemniaków, ryżu, makaronu, ale bez truskawek,
      czeresni, wiśni, jabłek, winogron..................
      Tutaj na szczęście/nieszczęscie jestem skazana na kupne, więc jak nie wyjdę z
      domu (a nie wyjdę, bo młody ma anginę), to nie kupię. Pocieszam się, że za rok,
      jak już będę laska, to sobie odbije
      • 12051976rok Re: łoj 18.06.05, 07:59
        Ja zjadłam w czwartek trochę truskawek i loda śmietankowego. A wczoraj to już mi
        sie nawet jeść w pracy nie chciało, więc zjadłam mniej i odbiłam sobie te
        łakocie. Ale najważniejsze to głowa do góry i dalej się odchudzać. W moim
        przypadku to wystarczy jak zrezygnuję z ziemniaków, cukru i pieczywa, a już lecę
        z wagi. Tylko, żebym tak dłużej wytrwała( ale to jest wątpliwe, bo się już
        trochę znam)
        Papa
        • marcelina1968 Re: łoj 18.06.05, 08:31
          wytrwasz, wytrwasz jak będą konkretne efekty to i motywacja wzrośnie, a taki
          kontrolowany grzeszek raz na kilka tygodni nie zaszkodzi. Ja np zauważylam, ze
          jak moja waga jakos dziwnie nie chce spadac i zjem coś super niedozwolonego
          to...potem jakos szybciej kilogramy spadaja, tak np. bylo po świetach
          wielkanocnych, jak przez 3 dni lekko wyluzowalam z dieta to przez nastepne 2
          tygodnie juz na takiej diecie bez grzechow waga poleciala mi rewelacyjnie.
          Podobnie bylo teraz, w ostatnia niedziele zawalilam na calej linii i....od
          poniedzialku juz bez grzeszenia od wczoraj schudlam ...1 kg (jestem w drugiej
          fazie i nigdy tyle nie schudlam w 4 dni w drugiej fazie oczywiście!). nie
          namawiam nikogo, zeby świadonie, regularnie lamal diete ale jak sie taki
          grzeszek zdarzy, to dajcie sobie "rozgrzeszenie' i dietujcie dalej. Powodzenia,
          mnie juz zostalo 3 kg do pelni szczęścia!!!
          • dolce_cannella Re: łoj 18.06.05, 11:03
            kurcze!!! a ze mnie nic nie spadauncertain tez myslalam, ze brak chociazby chleba,
            makaronu, ryzu i slodyczy spowoduje, ze zaczne chudnac a tu nic. DLACZEGO?!?sad(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka