Dodaj do ulubionych

boję się II fazy!!!

04.06.06, 12:13
przeciągnęłam jedynkę do maxa (4 tyg) od jutra musze przejść na dwójkę...ale
mam stracha....na jedynce uspokoiłam trzustkę, nie marzę o słodyczach
(normalnie to je kocham), brak owoców nie stanowi problemu....ale teraz sie
boję tego nowego!!!!pomóżcie "starsze" stażem koleżanki!!! co powinnam
wprowadzić najpierw? czy owoce czy chlebek (pełny)? jak wprowadzać nowe
produkty? codziennie czy robić przerwy???błagam o pomoc.....
Obserwuj wątek
    • sihaja82 Re: boję się II fazy!!! 04.06.06, 14:32
      hej danske. ja tez juz o tym myslalam, I faze koncze 11 czerwca. w sumie
      zdarzylo mi sie zjesc cos 'niedozwolonego' aczkolwiek ogolnie I faza AZ tak
      ciezka mi sie nie wydaje. tak czy siak, wiem, ze nie mozna ograniczac tak
      weglowodanow i organizm potrzebuje ich od czasu do czasu. rozniez poczytalabym
      wypowiedzi jakis starszych kolezanek.
      wiem tylko tyle, ze w drugiej fazie wracaja owoce (nie wszystkie),pieczywo
      wielozbozowe, platki owsiane, wino czerwone big_grin oraz jogurty owocowe light.
      Agatston pisze, ze produkty te nalezy wprowadzac stopniowo, zaczynajac od tych
      o najmniejszym IG. ale co to znaczy stopniowo??? nie mam pojecia. kromka chleba
      raz na tydzien, czy jak? hehe
      • sihaja82 Re: boję się II fazy!!! 04.06.06, 14:33
        aha, a tak w ogole to czy moge spytac o rezultaty I fazy?
        • lenka666 Re: boję się II fazy!!! 04.06.06, 16:15
          no wlasnie, mam ten sam problem, i choc przede mna jeszcze 4 dni pierwszej fazy
          to juz sie zastanawiam jak niby wprowadzac mam weglowodany i wlasciwie ile
          potrzebuje ich organizm zeby dobrze funkcjonowac?
          • 1dycha Re: boję się II fazy!!! 04.06.06, 18:47
            Też jestem ciekawa. Mi eksperyment z dodawaniem jednego węgla dziennie wyszedł
            średnio;/
            • lenka666 Re: boję się II fazy!!! 04.06.06, 19:28
              a moze by tak dziewczyny, ktore smialo i bez watpliwosci brna przez faze 2
              podziely sie swoimi doswiadczeniami?
              • lenka666 Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 08:57
                i coz nadal bez odpowiedzi... czyzby zadna z was nigdy nie byla na drugiej
                fazie?
                • sonkaka Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 09:52
                  Dziewczyny popytam mojego kumpla, on jest na DSB już 2,5 m-ca i ma 17,5kg w dół
                  i ciągle spada jest w tej chwili na 2 więc popytam smile
                • raszelika Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 09:54
                  A moze po prostu kierujcie się przygotowanym jadlospisem w ksiązce,
                  przynajmniej przez 1szty tydzień...tam strategicznie rozplanował Wielki A
                  wprowadzanie owoców i chleba i owsianki czy musli..
                  JA za tydzien koncze 1szą fazę i planuje tak zrobic..wtedy opiszę co sie z moim
                  cialem dziejesmile
                  • lenka666 Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 10:25
                    a możecie choć trochę podpowiedzieć co też wielki A. wymyslił bo niestety dsb
                    zaczęłam stosować dość spontanicznie kierując sie poradami z tego forum i nie
                    zakupiłam książki. Tzn co zrobić żeby dostarczać wystarczające ilości
                    węglowodanów - żeby organizm nie zwariował - a jednocześnie nadal powoli sobie
                    chudnąć. Stopniowo tj. np. jeden, do tej pory zakazany, produkt dziennie np.
                    dziś zjem jabłko, jutro płatki, a pojutrze bułeczkę...? a może co dwa dni, trzy
                    raz na tydzień?
                    pozdr
    • sonkaka Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 11:59
      No więc wygląda to tak:
      Jeżeli komuś czegoś bardzo brakuje (tak jak mnie truskawek) to mozna spokojnie
      zacząc od owoców, potem w drugim tygodniu np kromkę pieczywa raz na tydzień,
      wiem ze jezeli się nie poszaleje za bardzo, to waga nadal będzie spadać pomimo
      np kawałka sernika, lub dania od czasu do czasu nie z DSB

      Po prostu umiar i stopniowanie
      • lenka666 Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 12:07
        hmmm... na nieszczescie mi nie brakuje niczego... choc przyznac musze ze tez
        postanowilam zaczac od truskawek i to na dodatek z bita smietana (light rzecz
        jasna) i wiórkami czarnej czekolady, dziewczyny dajcie znac kiedy konczycie 1
        faze, z pewnoscia razem bedzie raźniej...
        • sihaja82 Re: boję się II fazy!!! 05.06.06, 12:13
          hej lenka. ja koncze I faze 10 czerwca, wiec od 11 na II. zobczymy jak mi
          pojdzie. szczerze mowiac, ja do swojej diety dodam tylko platki owsiane, jakis
          jogurcik owocowy, no i w koncu bedzie wino na legalu smile zastanawiam sie tez nad
          dzikim ryzem, no ale zobaczymy. musze jeszcze przestudiowac menu z ksiazkismile
          • 1dycha Mój niezbyt udany eksperyment z drugą fazą 05.06.06, 12:30
            Moje doświadczenie z II fazą było następujące:
            W 1st tyg. dodawałam po małym kawałeczku czarnego chlebka (opakowanie schulstad
            starczyło na tydzień) i schudłam 1kg

            W 2nd i 3 tyg. jadłam owsiankę na śniadanie i czasem jakiś owoc. 2x zjadłam
            malutką ilość makaronu razowego. Generalnie starałam się pilnować tego, żeby
            był 1 węgiel dziennie, a czasem o węglach zapominałam. Nic nie schudłam, więc
            odstawiłam owies.

            Teraz jak jem węgle to w postaci owoców. Waga waha się w kierunku do dołu
            (dzisiaj był kolejny kg), ale nie wiem czy nie jest to "zasługą" zatrucia chyba-
            przeterminowanymi mrożonymi brokułami.

            Gdybym jeszcze raz zaczynała drugą fazę zdecydowanie zaczęłabym od owoców - co
            drugi dzień na śniadanie albo na obiad przez 2 tyg. Zresztą taka rekomendacja
            (żeby jeszcze wstrzymać się z węglami z "ziarenkowych" węgli) jest w książce,
            ale nie doczytałam zanim zaczęłam.

            Próbowałam analizować rozkład dodawania węgli w książce i wydaje mi się
            kompletnie bez sensu (tzn. nie ma żadnej reguły kiedy). A porcje są ok. pół
            szklanki węgli "ziarenkowych" i dwa małe owoce dziennie - rozłożone losowo.
            Wydaje mi się, że to za dużo.

            Pozdrawiam.
            • danske Re: Mój niezbyt udany eksperyment z drugą fazą 05.06.06, 12:40
              otóz, rozpoczęłam od owsianki (miałam na nia ochotę) na sniadanie i czuję sie
              taaaaka wypeniona, że chyba przez 1/2 dnia będę to trawić...nie pomyślałm o
              owocach na pierwszy ogień....w menu przykładowym jest podana owsianka na
              snaidanie a na drugie sniadanie kromka z pełonzairnistego, to ostanie to chyba
              sobie odpuszczę skoro twierdzicie, że jeden produkt na tydzień (czy to nie za
              mało?)
              ogólnie schudłam 7,5 kg, ale, ale wczesniej byłam na kopenhaskiej (2 tyg) i
              amerykanskiej (1 tyg - nic nie schudłam)...czyli w sumie chudłam jakiś 1 kg na
              tydzień, to chyba nie jest za szybko???? chyba dobrze to wychodzi....
            • lenka666 Re: Mój niezbyt udany eksperyment z drugą fazą 05.06.06, 12:43
              według moich obliczeń fazę druga zaczynam 9 czerwca (jak już wspomniałam
              deserem truskawkowym) i z tego co piszecie zbyt długo na dwójce samotnie
              plażować nie będę (co mnie ogromnie cieszy). zamierzam dostosować sie do
              zaleceń dyszki (z resztą przed chwilą przebrnęłam przez Twoje zmagania z dsb:
              nasze menu - reaktywacja)i na początek zadowolić sie jedynie owocami. A co u
              Ciebie danske? Jak sobie radzisz?
              • danske Re: Mój niezbyt udany eksperyment z drugą fazą 05.06.06, 12:48
                jakoś idzie, jak wspomniałam zaczęłam od owsianki (może to błąd) i czuję sie
                najedzona na cały dzień....
                chyba będę musiała poczytać spowiedź dyszki, zeby lepiej się wyedukować....smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka