danske
04.06.06, 12:13
przeciągnęłam jedynkę do maxa (4 tyg) od jutra musze przejść na dwójkę...ale
mam stracha....na jedynce uspokoiłam trzustkę, nie marzę o słodyczach
(normalnie to je kocham), brak owoców nie stanowi problemu....ale teraz sie
boję tego nowego!!!!pomóżcie "starsze" stażem koleżanki!!! co powinnam
wprowadzić najpierw? czy owoce czy chlebek (pełny)? jak wprowadzać nowe
produkty? codziennie czy robić przerwy???błagam o pomoc.....