28.06.06, 11:29
Witam wszystkich plażowiczów smile))... od jakiegoś czasu podczytuję wasze
forum, ale jakoś nigdy się nie odzywałam... chyba to zmienię smile. Dlatego też
pokrótce się przedstawię, żebyście wiedziały kto zacz...

Jestem zapaloną fanką diety south beach. Dwa lata temu, w wakacje, udało mi
się na niej pięęęknie schudnąć. Nie wiem ile, bo się nie ważyłam, ale w
każdym razie po miesiącu diety zaczęły spadac na mnie (jakże przyjemne)
komplementy, a więc było widać, a poza tym wszystkie ubrania zrobiły sie za
luźne...

Potem seria grzeszków i obrzarstwo i tak na sylwestra musiałam już kupić
kreację w rozmiarze 44. Po sylwestrze znowu dieta przez dwa miesiące i powrót
do rozmiaru 38/40... a po tych dwóch miesiącach ciąża, no i o wszelkich
dietach trzeba było zapomnieć. W ciąży spasłam się okróóóóóótnie!!! Po
powrocie do domu z dzidzią ważyłam 103kg (rozmiar 50)! Oczywiście spróbowałam
ulubionej DSB, ale niestety rezultaty były marne sad, zaczęłam więc się
odżywiać bardzo, bardzo rygorystycznie i dziś (po pół roku diety) ważę 78kg
(rozmiar 42). Na tej diecie mam zamiar byc jeszcze przez miesiąc, a od
sierpnia dołączam do was! Wracam na moją ukochaną DSB!

Trochę długie mi wyszło to powitanie smile

Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz się ładnie kłaniam na dzień dobry

Govanka
Obserwuj wątek
    • margit.b Re: Witam 28.06.06, 12:48
      witam cie serdecznie i życze powodzenia bo napewno sie uda
    • cichoszanka Re: Witam 28.06.06, 21:38

      • govanka Re: Witam 30.06.06, 11:48
        Cichoszanko, odchudzanie po ciąży to jakiś koszmar, prawda? nie wiem, czy to
        hormony, czy może coś innego, ale w każdy razie idzie to duuuuużo ciężej, niż
        przed ciążą.
        Jeśli masz trochę cierpliwości, to poczekaj, podobno w czasie karmienia waga
        sama zaczyna spadać lawinowo po jakimś czasie. Mnie, niestety nie było dane
        tego sprawdzić, ponieważ mój synek pogardził moim biustem wink. Udało mi się go
        karmić tylko 1,5 miesiąca, a i tak miałam bardzo mało pokarmu uncertain.
        Aktualnie moja dieta wygląda tak, że jem głównie warzywa, pije soki
        wielowarzywne, czsem jem jakiś drób, ryby albo chudą wędlinę (ale jak
        najrzadziej - raz na parę dni), czasem jakiś owoc, ale też z ograniczeniami.
        Chudnę baaaardzo wolno, a będzie pewnie jeszcze wolniej, bo za miesiąc
        przechodze na SBD, mimo wszystko się cieszę, bo bardzo lubię tę dietę, no i
        jest zdrowsza od tego, czym katuję się teraz smile.

        Pozdrawiam
        Govanka
        • govanka Re: Witam 30.06.06, 12:02
          Acha, i jeszcze jedno... ja bym na twoim miejscu nie przesadzała z dietą w
          czasie karmienia - możesz ograniczyć ilości (bo wcale bardzo dużo nie trzeba
          jeść, choć i absolutnie nie można się głodzić), ale musisz dostarczyć
          organizmowi wszystkich potrzebnych substancji, bo jeśli ich nie dostarczysz, to
          i ty na tym ucierpisz i twoja kruszynka (a przecież teraz najszybciej się
          rozwija i wszelkie niedobory mogą być niebezpieczne)... nie potrzebne Ci
          słodycze, myślę, że i pieczywo można zamienić na pełnoziarniste itp. itd...
          piszę Ci to wszystko, choć myślę, że i tak to wszystko wiesz, więc pewnie
          bardzo nie pomogłam uncertain

          Trzymaj się cieplutko i życzę, aby waga zaczęła spadać, jak szalona od samego
          karmienia smile

          P.S. Jeśli koniecznie musisz się odchudzać, bo nie możesz wytrzymać ze swoją
          figurą (niestety wiem z własnego doświadczenia, że czasem tak bywa), to może
          poczekaj, aż dzidzia skończy pół roku i odstaw od piersi i wtedy dopiero
          przejdź na jakiś rygor żywieniowy... pamiętaj, że w tkance tłuszczowej gromadzą
          się toksyny i kiedy chudniemy wszystkie te toksyny zaczynają ponownie hurtem
          krążyć w naszym organizmie, a więc dostają sie także do mleczka dla maluszka...
          dlatego osobiście uważam, że bezpieczniej będzie w ogóle go odstawić, niż
          karmić w czasie rygorystycznego odchudzania, ale to moja prywatna opinia i
          chciałm się tylko podzielić moim punktem widzenia... nie chciałabym, aby
          ktokolwiek pomyślał, że próbuję być wyrocznią w sprawach odchudzania i
          karmienia piersią smile

          jeszcze raz pozdrawiam
          G.
          • gosiula9 Re: Witam 01.07.06, 10:55
            No ja niestety zamiast chudnąć przy karmieniu....tyłam. I tak teraz muszę
            zrzucać te zbedne kilogramki. A karmiłam mojego synka aż ....4 lata. Wiem, wiem
            że to długo, ale on jest alergikiem i długo miał do jedzenia jedynie moje
            mleko, stąd ciężko mu było się rozstać. a ja teraz dzięki temu plażuję.

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka