Dodaj do ulubionych

Wielki come back!

25.09.07, 18:50
Witam,

Trochę mnie tu nie było, troche byłam.. ale te eSBeczki co mnie znają wiedzą,
że ostatnio ostro sie opieprzałam smile Dziś rano wstałam i postanowiłam - wracam
na plażę.
Jest tragicznie. Spódnica z marca br. pękła mi na tyłku, na wagę boję się
wejść. Już dawno zapomniałam którędy się szło na siłkę.
Nie będę marudziła jaka to ja gruba i brzydka. Ostro biorę się za siebie!
Trzymajcie kciuki moja ukochana ekipo!

Dziś pierwszy dzień bez wpadek! Hurra smile
Obserwuj wątek
    • lenka666 Re: Wielki come back! 25.09.07, 19:17
      fajnie że wracasz z taką energią... której tu ostatnio trochę
      brakuje, mam zamiar wesprzeć się na twojej motywacji... ja raczej
      jestem na pół plaży gdzieś pomiędzy jedynką a dwójką całe szczęście
      ze wskazaniem na jedynkę, choć jeśli wziąć pod uwagę piwko...
      • monikinda Re: Wielki come back! 25.09.07, 21:40
        Ahoj, witam cie spocona i zasapana, wlasnie przejechalam w godzinke
        17km i spalilam 370 kalwink staram jezdzic codziennie
    • sihaja82 dzien 2 26.09.07, 09:34
      Dzieki dziewczyny za odpowiedz! Mam nadzieje, ze bedziemy sie wzajemnie motywowaly!
      Dzis dzien drugi. Zamierzam zjesc na sniadanie ser bialy chudy z jogurtem
      naturalnym, na obiad mam pange i warzywa, na kolacje planuje salatke warzywna z
      tunczykiem smile Taki rybny dzien.
      Monikinda, ja od pazdziernika wracam na silownie. Nie ma bata!
      • lenka666 Re: dzien 2 26.09.07, 09:53
        no cóż pójdę w wasze ślady - od października na fitness i jogę! he na razie
        dzień zaczęłam od czarnej czekolady...
    • sihaja82 dzien 3 27.09.07, 09:09
      Witam czwartkowo,

      Wczoraj obylo sie bezgrzesznie smile Hurra!
      A dzisiaj zaraz sie zabieram i jade na basen smile Chyba powoli wraca mi motywacja,
      cale szczescie.
      Jak u Was dziewczyny?
      • lenka666 Re: dzien 3 27.09.07, 13:16
        u mnie chyba też nie jest żle jeśli chodzi o motywację, choć jestem
        na jedynce lekko grzesznej na razie tydzień i postanowiłam że
        spróbuje tak bezstresowo jeść jak długo się da. nie wiem jak wy ale
        jeśli bardzo rygorystycznie przestrzegam reguł 1 fazy później nie
        jestem w stanie zbyt długo 2 ciągnąć - na wszystko mam ochotę i nie
        potrzafię się powstrzymaćsmileżeby dieta nie przeszkadzała mi w
        funkcjonowaniu - gotuję teraz jakieś warzywne potrawy zamykam w
        pudełkach i chowam do lodówki - tym sposobem nie muszę się
        koncentrować na codziennym menu - polecam. a tak właściwie ile macie
        do zrzucenia? ja ok 2,3,4 kg
        • 1dycha Re: dzien 3 27.09.07, 14:10
          Hej Sihaja, mnie się też szykuje wielki come back.
          Dzisiaj uruchomiłam Wielki Plan - jak na razie godzina 14 i zaczynam
          się łamać..., zobaczymy, może dam radę smile))
          A w związku z Wielkim Planem trzeba uruchomić Wielką Dietęsmile
          1 października aktualny? To już w poniedziałeksmile
          • sihaja82 Re: dzien 3 27.09.07, 23:44
            Dyszka kochana, i jak tam? Dalas rade?
            Ja mam tak, ze jak jestem z chlopem to nie robie wiesz czego, ale jak tylko
            wracam do domu to... gupie to to, bo potrafie tydzien bez i potem tydzien z,
            potem tydzien bez i tak w kolko. trzeba z tym skonczyc raz na zawsze wink

            no 1 pazdziernika juz blisko. a ja zamiast coraz chudsza, to coraz grubsza sie
            robie. dzis udalo mi sie wytrwac 3 dzien ladnie jedzac. heh, tez mi cos...
            jakbym tak wytrwala do konca roku i na Sylwestra zalozyka jakas pikna kiecke...
            ehhh... sie rozmarzylam.
            kiedy bedziesz w Kraku? Bo mnie ostatnio w stolycy nie ma. Wlasciwie to jedna
            noga mieszkam juz na poludniu... ale i Twoj chlop tam siedzie, to sie domyslam,
            ze czasami porzucasz mury naszego kochana miasta? smile wiesz, zawsze mozemy sie
            spotkac na esbeckie wino na neutralnej ziemii wink
            • madziuus Re: dzien 3 28.09.07, 10:19
              ja ciagle probuje wrocic na sb ale wytrzymuje gora 3 dni ;/sad a kiedys tak
              ladnie mi szło...
    • sihaja82 dzien 4 28.09.07, 11:29
      przetrwalam pierwsze 3 dni, teraz ponoc juz z gorki wink
      Dzisiaj na sniadanie zjadlam salatke z warzyw i serka wiejskiego a teraz pije
      kawke. Do boju dziewczyny, do boju!
      • 1dycha Re: dzien 4 28.09.07, 15:56
        hej sihajka, ja wczoraj nie przetrwałam, ale zgodnie z rozpiską, to
        jeszcze nie byl ten dzień planowany na "start". Dzisiaj jak na razie
        jest ok- przyzwyczajam się.

        w Kraku chcę być w ok. 13 października.

        Mam podejrzenie, czy nie zamieszkałaś tam z moim chłopemsmile
        Pozdrawiam,
        ML
        • sihaja82 Re: dzien 4 29.09.07, 11:53
          Dyszka, Balbiny facet tez w Kraku siedzi. Moze to jeden i ten sam? big_grin
          13 pewnie tez bede cos czuje, jeszcze sie zgadamy wink
          To co, 1 pazdziernika 'Wielki start 4.0' ? he he
          • gaapa Re: dzien 4 29.09.07, 12:19
            o,dziewczynki,porzucilyscie juz kampanie wrzesniowa?
            Maadzius pamietam wlasnie ze szlo ci super i to bardzo dlugi czas,jak teraz z
            twoja waga i w ogole dieta?
            Sihaja,powiedz w przyblizeniu ile ci przyvylo ostatnio?ja sie boje wchodzic na
            wagesad
            • balbina_alexandra Re: dzien 4 01.10.07, 18:30
              Cześć i czołem moje miłe! Witam witam! Mówiłam że nie będzie mnie przez ostatni
              tydzień września? Wróciłam dziś o świcie zdążyłam rzucić walizy i pognać do
              pracy ale brak snu zaczyna mnie doganiać - mówiąc nieelegancko padam na ryj. Idę
              spać, jutro ciężki dzień w pracy, niestety. No ale niby wypoczęta jestem...
              Zdołowana nieco ostatnio byłam wieloma rzeczami, pracą, finansami, życiem i całą
              resztą, obgryzłam do krwi moje piękne paznokcie, czyż to nie wstyd? Nie powiem,
              żebym finansowo stała lepiej, raczej po powrocie karta wyczyszczona do imentu -
              choć i tak nie mogę odżałować tej jednej pary butów... drugiej się nie oparłam i
              nabyłam big_grin w ogóle nawiozłam kosmetyków tych u nas gorzej lub wcale
              niedostępnych, sprawdzając dziś stan konta czym prędzej się wylogowałam, bo
              wygląda to mocno przygnębiająco... ale co tam. Odbiję się od dna i już.
              Dietetycznie to nie jest najlepiej, niestety, przed wyjazdem słodkie - samej mi
              ciężko w to uwierzyć bo przecież mnie zupełnie nie ciągnie... idiotyzm żreć tak
              ze smutku i nudów... na wyjeździe wiadomo, dogadzanie sobie. Hmmm, moja waga
              oddała mi przysługę, siadły w niej baterie, nowych na razie nie kupiłam, boję
              się smile

              Już zmęczona jestem pracą, a to dopiero początek, co to będzie dalej, strach się
              bać smile)) a mój M. jest gdańszczaninem jak ja ale od pewnego czasu pracuje w
              Kraku of course, w wakacje bywałam tam często, teraz raczej rzadziej, mówiąc
              szczerze to nie wiem kiedy uda mi się teraz wyrwać. Myślicie, że to jeden i ten
              sam? Jeśli pracuje dla pewnej medialnej potęgi, to kto wie... wink)))
              • 1dycha Re: dzien 4 02.10.07, 00:14
                Witam, mordy moje smile)))
                Balbina! Mój pracuje w mediach!
                To naprawdę może być ten sam. Co prawda zaprzeczył, stwierdził że
                nie zna moich koleżanek z plaży (sic!), ale skąd on ma wiedzieć, że
                ktoś jest z plaży????
                Mówię wam, to jeden i ten samsmile
                U mnie z dietą tragedia. Bolą mnie zęby, więc tylko miękkie. Boli
                mnie brzuch, więc mało. Skoro mało i miękkie, to słodkie. No i
                puchnę w oczach.
                za to - sihaja doceni: JUŻ 4!!!!
    • ceres9 Re: Wielki come back! 01.10.07, 18:21
      sihaja mordo ty mojatongue_outtongue_outtongue_out he,he
      no,nareszcie;]
      • lenka666 Re: Wielki come back! 02.10.07, 08:19
        a powiedzcie drogie koleżanki jak z rzucaniem pecików wam idzie, he? bo u mnie
        tak samo jak z plażowaniem - rzucam - palę - rzucam - palę - no oszaleć idzie smile))))
    • sihaja82 Re: Wielki come back! 02.10.07, 14:41
      Kochane moje buziaczki. Ja jestem na plazy caly czas, tylko obecnie w Kraku
      siedze a tu netu w domu brak. Jakoze nigdzie nie pracuje, oprocz tego, ze siedze
      w domu i nie-mezowi gotuje obiadki to nie mam jak za bardzo wlazic na forum.
      Wyobrazcie sobie, ze teraz bezczelnie siedze na balkonie ze swoim laptopem na
      kolanach i bez skrupolow kradne lacze jakiejs osiedlowej gapie, ktora nie
      zabezpieczyla wi-fi big_grin wiem wiem, swinia ze mnie, ale co poradzic, skoro sie za
      Wami stesknilam.
      No wiec sprawa z chlopem wyjasniona. Przynajmniej z mojej strony. Moj to
      informatyk pracujacy dla wielkiej informatycznej firmy. Z mediami laczy go tylko
      pilot od TV, jak wraca wieczorem do domu.

      Wagi tu nie ma, ale czuje, ze troche mnie mniej. Na razie sie nie stresuje i ide
      wrzucic cyc kurzy do wrzatku.

      Buzka moja drogie kolezanki. Ja tu caly czas jestem i bede zagladac w miare
      mojej balkonowej mozliwosci.

      PS. Dyszka - a ja nic nic smile)) Pekam z dumy i przecieram oczy z niedowierzenia smile
    • gosiula9 Re: Wielki come back! 31.10.07, 19:31
      Hejo...dziewczyny smile))))))))))))))))
      • gosiula9 Re: Wielki come back! 02.11.07, 12:29
        I'm coming... Niestety. Przybyło tu i ówdzie, ale fajnie, że są te
        same "twarze", choć moze powinno nas to niepokoić, bo skoro po
        trójce można teoretycznie jeść wszystko a my wracamy ciągle na
        jedynkę, to ta dieta chyba nie jest tak do końca skuteczna.
        Aczkolwiek przyjemna jest...i plażowanie w doborowym towarzystwie...

        p.s. cieszę się, że mój chłop nie jeździ do Krakowa wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka