Tak z ciekawość wczoraj zważyłam się wieczorem. Rano ważyłam 56,3 - na czczo i po wypróżnieniu. W ciągu dnia zjadłam to zjadłam i wieczorem znowu weszłam na wagę. Ważyłam 56,9 kg. Dzisiaj rano znowu weszłam na wagę - na czczo, ale bez wizyty w kibelku - waga taka sama jak wieczorna, czyli po wizycie w kibelku powinnam mieć koło tych 56,3. Niestety, męczą mnie zaparcia i już jestem po śniadaniu, więc się nie dowiem, ile dzisiaj ważę ;/ Nie mniej, bardzo ucieszył mnie fakt, że między porannym ważeniem i wieczornym była tak mała różnica wadze - to jest satysfajkcjonujące