Dodaj do ulubionych

25 luty zaczynam

25.02.09, 09:28
dzisiaj zaczynam walkę.Muszę.Za dużo mnie.Za dużo wałków.
Kupiłam dwie książki i bardzo obiecująca jest ta dieta.
Waga ...proszę się nie śmiać...78kg.wzrost 169.
Moje motywacje to
1.chce młodziej wyglądać bo oczywiste jest że tusza dodaje lat.
2.dla męża
3.nie chce być w towarzystwie zawsze najgrubsza
4.i wiele innych powodów ...............
Może ktoś też chce zacząć ze mną?
będzie mi rażniej
Obserwuj wątek
    • schudne20kg jeszcze pytanie 25.02.09, 09:41
      jak myślicie gdybym dodatkowo brała tabletki błonnika i witaminy,czy to będzie
      ujemnie wpływać na dietę?
      • schudne20kg muszę zmniejszyć racje żywieniowe 26.02.09, 08:45
        wczoraj dietka super .tylko wydaje mi się że za dużo jem.Zołądek mam rozepchany i trzea go zmniejszyć.
        Bo która z Was zje serek wiejski z papryką pomidorem ogórkiem.To robi się cała wielka micha.A ja zjem.
        Zdrowa żywność=tak,ale ilośc znacznie mniejsza.
        Może wezmę sobie miseczkę i będę zjadać na jeden raz tyle ile się tam zmieści.
        dziś zaczynam drugi dzien
    • peter.bod Re: 25 luty zaczynam 26.02.09, 17:30
      Hej, ja zacząłem w Poniedziałek. Znacznie zmniejszyłem racje żywieniowe i czuję
      się zwyczajnie słabo. Od jutra zaczynam jeść więcej oczywiście przy zachowaniu
      zasad diety. Pozdrawiam i życzę powodzenia - Tobie i sobiesmile
      • foxy Re: 25 luty zaczynam 26.02.09, 20:58
        Hejkasmile Schudnę20 nie przejmuj się ilością aż tak bardzo chodzi o
        składniki. Ja już drugi raz jestem na SB. Pierwszy raz zaczynałam
        pod koniec sierpnia i powiem szczerze poszło świetnie. Schudłam z 84
        do 74kg w około 6 tygodnismile No ale potem były imprezki, imieniny+
        troche stresu w pracy i kilka kilo wróciło- ale nie do stanu
        wyjściowego. Teraz jak zaczynałam ważyłam 78 kg po prawie 2 tyg I
        mam około 75kg więc przechodze na II. Tym razem nie katuje sie aż
        tak bardzo, zamierzam racjonalnie stracić jeszcze 5 kg i bedzie
        super. Daje sobie czas do połowy kwietnia z II. Zobaczymy.
        Pozdrawiamsmile
        • foxy Re: 25 luty zaczynam 26.02.09, 20:59
          Aha ważę 75 kilo przy wzroście 173cm.
          • ela102 Re: 25 luty zaczynam 27.02.09, 11:53
            Stosowałam dietę SB trzy lata temu - uwazam, ze jest super, ale
            ostatnio, zeby schudnąć (strasznie się zapuściłam po urodzeniu
            Maluszka)wybrałam restrykcyjną dietę cambridge, po niej - ubyo mi
            ok. 6 kg i niestety zaczynam wracać do złych nawyków czyli słodyczy.
            SB kiedyś sprawiła, ze w ciągu kilku miesięcy zaczełam ważyć 64 kg
            przy 174 cm wzrostu. Czułam się świetnie. Teraz wazę ok. 78 kg.
            Zamierzam przypomnieć sobie zasady SB i zaczać dietę od jutra.
            Pozdrawiam
            • foxy Re: 25 luty zaczynam 27.02.09, 21:19
              No ela102 trzymam kciuki, wiem co czujesz chodzimy w tej samej
              kategorii wagowejsmile)) Własnie spałaszowałam krewetki koktajlowe z
              awokado w sosie majonezowym- hmmm...no ten majonez...ale było
              pysznewink Pozdrawiamsmile
    • ania-2304 Re: 25 luty zaczynam 28.02.09, 07:02
      Witam.Jestem na I fazie SB 3 dzień.To moje kolejne podejście.Rok temu schudłam na tej diecie 14 kg w półtora miesiąca!Wiem,że to najlepsza dieta jaką kiedykolwiek wymyślono,bo nie wróciłam do dawnej wagi mimo,że przez ostatnie kilka miesięcy pochłaniałam tony ciast!
      Teraz wystartowałam znowu z wagą 95 kg przy 173 cm wzrostu.Mój plan to 70-75 kg tak więc przyłączam sięsmile
      PS.Dziś rano 3 dnia diety waga 94 kgsmilesmilesmile
    • schudne20kg pierwszy grzech 28.02.09, 08:36
      a więc wczoraj wieczorem ooooooo ja głupia i słaba baba zjadłam pół ciastka karpatki.Jadłam i już byłam wściekła.ale pokusa była silniejsza.
      Już nie pamiętam smaku bo to szybko mija ,a została mi jeszcze bardziej opięta bluzka.Ale i tak schudnę.
      Wy to jesteście super upatre babki np.to jest mistrzostwo schudnąć 14kg w półtora miesiąca.
      Mi się marzy 10 kg do 1 maja. Tak stanąć na wagę a tam by było 68kg.
      Zebyście kobietki pamiętały zobaczyć mój wpis w maju.Na pewno będzie 6 z przodu.Więc pozdrawiam Was i idę ćwiczyć.
      iii chwilowy pyszny smak w ustach nie jest tego wart zęby zrezygnować z pięknienia.
      Co jest lepsze?
      Chwilowa rozkosz podniebienia
      czy satysfakcja z wyglądu?
      • foxy Re: pierwszy grzech 28.02.09, 15:25
        Trzymam kciuki za nas wszystkiesmile Karpatka napewno była pyszna więc
        nie ma co się zamartwiać. Za to pasuje extra kolejkę brzuszków
        wieczorkiem i sumienie będzie troszke uspokojonesmile
        A za mną chodzi piwko i chipsy...ehhh.Idę schrupać kilka orzeszków.
        Byesmile
      • ania-2304 Re: pierwszy grzech 28.02.09, 18:54
        no i ja "zgrzeszyłam"sadWłaśnie pochłonęłam miskę płatków fitness z jogurtem
        owocowym light i ziarenkami słonecznikasadNienawidzę tej chęci na słodycze przed
        okresemsad
        mam pytanie-czy w I fazie słonecznik można jeść?
      • ania-2304 Re: pierwszy grzech 28.02.09, 19:03
        Wiecie jak ja podchodzę do takich grzeszków?uważam że każdy ma prawo czasami do gorszego dnia,dziś zjadłam płatki-jutro spalę to na baseniesmileNie wolno się załamywać...to tylko dieta a do upragnionych efektów (np w moim przypadku) zostało jakieś 20 kg.Jestem świadoma że czeka mnie pół roku odchudzania i nie obejdzie się bez wielu jeszcze wpadek...najważniejsza decyzja już zapadła-MUSZĘ SCHUDNĄĆsmilePozdrawiam
        • foxy Re: pierwszy grzech 01.03.09, 16:49
          Mea culpa czy jak tam się to pisze- wczoraj 3 piwka i 2 kawałki
          pizzy no ale sobota w knajpie to niby miałam cały czas na mineralnej
          jechać hehehe (to taka moja teoria na usprawiedliwienie) Byesmile
          • ania-2304 Re: pierwszy grzech 01.03.09, 20:52
            hehehe a u mnie spoko cały dzień...aż do wieczornego ataku na musli i jogurciksadMusli już na szczęście się skończyło...ufff co za ulgasmilezostały mi tylko zapasy jogurtów z diety jogurtowej koło 10 sztuk odtłuszczonych owocowych ale myślę,że rano się poświęcę i je zwyczajnie wyrzucę!!Dzisiejsza waga to paradoksalnie 93 kg.Czyżbym chudła mimo tego musli??smile
            A mój twardy plan na jutro to:
            sałatka z pieczarek,jajek,cebulki ogórka konserwowego i sera żółtego light z ociupinką majonezu
            3 kabanosy "krakus"
            mozarella
            cukierki bezcukrowe 4 sztuki (w sumie około 70 kcal)
            Do 19 nie będzie mnie w domu więc to ma mi wystarczyć na cały dzieńsmile
            • ela102 Re: grzech z grzechem 02.03.09, 10:29
              Zaczynam dzisiaj, bo przez weekend wcinałam co tylko było w zasiegu
              ręki - same słodycze, ech. Foxi u mnie dzisiaj po tym wielkim
              obżarstwie 79 kg, a u Ciebie? Pisałaś, że jesteś w podobnej
              kategorii wagowej.
              Dzisiaj jajka, serek wiejski, ogórek, kolet serowy i brokuły. Może
              wystarczy. Plus jakieś ćwiczenia na dobry począteksmile
              • kaka0625 Re: grzech z grzechem 02.03.09, 10:36
                Witam!
                Ja też od dzisiaj na SB i fajnie,że nas coraz wiecej.Powalczymy
                razem, powodzenia.
                • olcia3007 Re: grzech z grzechem 02.03.09, 11:16
                  hey! Ja tez dziś zaczynam, moja waga to 85kg przy 160cm, wiec juz
                  kuleczka troche ze mnie i czas to zmienić sad Życze powodzenia
                  wszystkim paniom!
    • ania26a 02.03.2009 - ania 68,5 kg 02.03.09, 12:47
      witam dziewczyni i ja dołączam do Was smile tylko najpiew będe musiała
      zrobić odpowiednie zakupy i zaczynam mam 167 cm i obecnie waże 68,5
      kg, 7 mc temu urodziłam synka i zostało mi 15 kg na plusie, 5,5 kg
      jakoś zrzuciłam, ale zostało ok 9 kg choc nie powiem chciałabym mieć
      56 kg smile

      Już kiedyś zrzuciłam ok 20 kg (przez 2 lata) więc wiem że to ciężka
      praca. Może ta dieta spowoduje że będzie łatwiej smile a z wami będzie
      już superr lekko.

      Motywacje:
      - letnie wakacje nad jeziorkiem
      - chce udowodnić mężowi, że jak się zawezmę to się uda (to chyba
      najważniejsza motywacja)
      - chce by mój synek miał ładna i zgrabną mamuśkę smile
    • schudne20kg deprecha 02.03.09, 13:27
      normalnie konniec świata.Złapał mnie totalny dół a może nawet wąwóz!
      Przyczyna jest taka że już od długiego X czasu nie usłyszałam ZADNEGO komplementu.
      Dzisiaj zaczełam cudownie dzień....zdrowe śniadanie a potem kawa i ciaska czekloadowe i budyń i ryczałam ....a potem po prostu z wielkiego nieszczęścia i wyrzutów sumienia poszłam do wc i po ciastkach.Nigdy tak nie robię.Po prostu jestem w beznadziejnej sytuacji i dodatkowo moja okrągła d..a mnie jeszcze dobija.
      Więc już tak nie zrobię i będę dalej się trzymać diety.
      PS. Spodnie są lużniejsze.
      Zawże się w piątek i napisze jaki efekt mojej ciężkiej walki.
      • foxy Re: deprecha 02.03.09, 21:18
        Schudne20- muszę cię pocieszyć wiekszość murzynek ma gigantyczne
        dupska a wyglądają bosko i mi to nie przeszkadza. Badź co bądź nikt
        mi nie wmówi że faceci wolą kościste laski na których można siniaki
        sobie ponabijaćwink Więc głowa do góry, cycki do przodu i będzie
        dobrzesmile))
        Ja po moim weekendowym siódmym kręgu piekieł- czytaj piwka i reszta-
        ważę 74,5 wiec szody aż takiej nie ma. Ale wiem że ja tak mam cały
        tydzień sie nie złamie i przychodzi weekendowy kryzysik. No ale nie
        ma co się załamywaćsmile)) Pozdrawiam Wszystkie plażowiczki
        • foxy Re: deprecha 02.03.09, 21:20
          Oczywiście miało być szkody- te literówki mnie kiedyś wykończąsmile
    • lili-2008 66 kg - 167 cm 02.03.09, 14:27
      Jeszcze rok temu ważyłam 10 kg mniej. Obroniłam pracę mgr i zaczęłam
      pracę, w której przytyło mi się i w niektóre spodnie już się w ogóle
      nie mieszczę.
      Jestem tym faktem załamana, bo chociaż nigdy nie byłam chuda, byłam
      jednak szczupła, a teraz bebech mi wystaje.
      Mój narzeczony też ma nadwagę, więc zaczęliśmy dzisiaj dietkę i
      zaczynamy chodzić na siłownię.
      Jednak pierwszy dzień diety nie jest prosty, gdy się siedzi w pracy
      i nie wiadomo co zjeść. Czarne myśli mnie nachodzą i boję się, że
      nie wytrzymamsad
      Kiedyś już żywiłam się wg diety SB, ale wtedy siedziałam non stop w
      domu, bo pisałam pracę dyplomową.
      Mam nadzieję, że pomożemy sobie nawzajem i będziemy się wspierać.
      Pozdrawiam Was ciepło!
    • kaka0625 po 1 dniu diety 03.03.09, 07:59
      Ogolnie jadlam zgodnie z SB.Trochę może za duże porcje ale pierwszy
      dzień sobie wybaczam.Musi się organizm dostosować do innego skladu
      pożywienia.Jeszcze się nie ważyłam pewnie to zrobię jutro rano.
      A jak u Was??
      • ela102 Re: motywacja? 03.03.09, 12:56
        Bardzo mi przykro, ale moja dietka idzie jak po grudzie. Wczoraj
        pięknie się trzymałam do 23. Potem było kilka delicji i ptasie
        mleczko. Czy przez brak motywacji?
        Dobrze zatem, uwaga: padam, nie gniewaj się foxy, ale będziesz moją
        motywacją!
        Tak wymyśliłam i zaczynam Cie gonić z wagą (duza różnica te 5 kilo,
        ale spróbuję).
        Tylko pisz i nie znikajsmile
        Zobaczymy czy zadziła mój straszak na słodycze:foxysmile)
        To może być zabawna motywacja, co o tym myślicie?
        • ania-2304 Re: motywacja? 03.03.09, 16:56
          Witam dziewczynysmileu mnie 2 dzień diety bezusterkowosmileno prawie bo w pracy wypiłam kawę z mlekiem z automatu oczywiście bez cukru ale cholera wie co to za mleko tam jestwinkA wypiłam ją bo niechcący zabrałam do pracy stary serek wiejski i jedna porcja jedzonka mi odpadłasad
          Któraś z Was mówiła coś o ilościach jedzenia jakie można zjadać?
          Ja słyszałam że trzeba najeść się do syta w ciągu tych 3 głównych posiłków,bo wiadomo że przekąską jeszcze nikt się nie najadłwinkU mnie bez sukcesów wagowych-stanęłam na 93 kg,ale myślę,że dużo "zawdzięczam" temu,że jestem przed okresem.
          Waga niby w miejscu ale spodnie dziś założyłam prosto z suszarki i nie musiałam robić przysiadów żeby się w nie wcisnąćsmilePozdrawiam i życzę samozaparciasmile
          • ania-2304 Re: motywacja? 03.03.09, 16:56
            A mówię o 2 dniu diety bo tych kilku dni z usterkami nie liczęsmile
            • foxy Re: motywacja? 03.03.09, 21:08
              Elka- proszę bardzo jeżeli to ma zadziałać-jak chcesz to mogę cię
              jeszcze besztać za każdy grzeszeksmile heheh tak żeby jeszcze bardziej
              motywację podkręcić. Ja dzisiaj mam wszystko w nosie bo znowu
              zaczęłam podpadać pod pracoholizm i dzisiaj wyjątkowo jestem
              zmęczona. Dlatego też na kolację były 3 śledzie z cebulką papryką i
              majonezikiem+śmietanka.
              P.S. A tak nawisem jeszcze + 100ml Sobieskiego- bo śledzik lubi
              pływaćsmile)
    • winter.wind Mozna dolaczyc? 03.03.09, 22:17
      Dzis zaczelam.
      Waga obecna: 58,9 przy wzroscie 158.
      Chcialabym zjechac do 52.
      Niby nieduzo - 7 kilo, ale jak patrze na te opony w talii, w ktore to te 7 kg
      sie przeobrazilo to wyc mi sie chce.

      Moje menu z dzis:
      - sniadanie: jajecznica z 2 jajek z dwoma plasterkami szynki z indyka (nie mam
      pojecia, szczerze mowiac, czy wolo???) + kawa,
      - przekaska: kawaleczek sera mozarella light,
      - obiad: pol piersi z kury z salatka z salaty (zabijcie mnie, nie wiem co to za
      rodzaj salaty - dlugie, waskie, pofalowane liscie) i ogorka swiezego z lyzeczka
      octu i...smietany...(jestem pewna, ze smietany nie wolno smile, ale nie mialam
      oliwy z oliwek, a strasznie chcialam juz dzis zaczac),
      teraz jeszcze przede mna przekaska i kolacja - jeszcze nie wiem co to bedzie smile
      • kjkk wracam po... 5 latach 04.03.09, 08:51
        Wracam własnie na DSB po pięciu latach, WTEDY ważyłam 8 kg mniej
        niz teraz i zeszłam o 7,5 w dół ! Niestety gubi mnie łakomstwo i
        ogromny apetyt na słodkie. W tej chwili sytuaja jest dość
        katastrofalna, bo od czerwca przytyłam prawie 9 kg, zgroza. A
        raczej : wieeelki apetyt, siedzący tryb życia, auto, biuro,
        kanapa... W tzw międzyczasie kilkakrotnie wracałam juz do DSB,
        jednak przyuznaję ze smutkiem, że nigdy nie zadziałała tak
        skutecznie jak za pierwszym razem crying( Pewnie wiek też ma wpływ na
        spowolnienie przemiany materii... Cóż, teraz juz nie mam wyjścia, w
        zanadrzu, jako ostatnią deskę ratunku - w razie niepowodzenia -
        zostawiam sobie dietę cambridge.
      • ela102 Re: Mozna dolaczyc? 04.03.09, 08:52
        Trzymam się może niezupełnie ściśle diety, ale przynajmniej wczoraj
        kiedy sięgałam po ptasie mleczko przypomniałam sobie: foxy. I
        wiecie, to działa! Przynajmniej na mnie i przynajmniej na razie. Oby
        tak dalej. Na wadze 78 kg. Dzisiaj idę się w końcu trochę poruszać,
        może spalę te pyszne orzeszki laskowe, które zjem w ciagu dniasmile
        • kaka0625 Re: Mozna dolaczyc? 04.03.09, 09:14
          Wiecie co, ja sie motywowałam do diety cały ubiegły tydzień w tym
          zawziełam się i już mam pierwsze efekty! dzisiaj na wadze 2,3kg
          mniejsmile

          Jem dość duże porcje szczegolnie obiad ale wszystko zgodne z
          zasadami diety.

          Dzisiaj idę na basen,to też postanowienie i tez długo się zbierałam
          aby zacząć.

          Także dziewczyny trzymajcie się a pierwsze efekty już w krótce sie
          pojawią.
    • winter.wind Re: 25 luty zaczynam 04.03.09, 13:55
      Wczorajszy dzien poszedl mi niespodziewanie gladko!
      Natomiast w nocy pozarlam ciastko! Wszystko przez glod! Jesli nie czuje sie
      glodna - daje rade nie podjadac. Chociaz wczoraj w ciagu dnia tez mialam kilka
      momentow "glodu", a wytrwalam, ale w nocy to co innego! Nie moge spac kiedy
      jestem glodna, a spac musze! Przy dwojce dzieci, z ktorych do jednego byc moze
      bede musiala wstac, a do drugiego wstaje min. 3 razy sen jest podstawa.
      Pocieszam sie, ze to pierwszy dzien byl, organizm w niejakim szoku smile i dlatego
      ten wilczy glod.
      Jesli dzis w nocy sytuacja sie powtorzy sprobuje zapic glod woda smile

      A! Ta salata, o ktorej pialam w poprzednim poscie to salata rzymska! big_grin
      Zrobilam wczoraj porzadne zakupy "pod siebie" smile to sie doksztalcilamsmile

      Pozdrawiam Was wszystkie!
    • kaaasia1982 Re: 25 luty zaczynam 04.03.09, 20:26
      Witam. My z mężem planujemy zacząć taką dietkę, ale jedna rzecz nie daje mi
      spokoju. Ile można jeść?? Nigdzie to nie jest napisane. Jest tylko indeks i
      tyle. Czyli co, jeść to co ma wartość do 60 a ile to już nie ważne??
    • schudne20kg mam coraz więcej siły do walki 05.03.09, 08:14
      Hej dziewczyny
      to kolejny dzień.Jestem zadowolona z siebie.
      Wczoraj czytałam książkę SB i trochę mnie podbudowała.I faktycznie im dłużej się trzymasz diety tym mniej zachcianek.Chyba od tego że jadłam kiedyś dużo słodyczy "skakał" mi cukier i to było powodowało ataki głodu i.t.d.
      teraz już wszystko ustało.I nad ilością nie myślę chociaż jakoś samo tak autommatycznie,stopniowo coraz mniej mi się chce.
      Ale ta dieta mi pasuje bo nie myślę o kaloriach,o jakimś łączeniu,tylko są to proste zasady które są oczywiste i nie trzeba się dodatkowo stresować.
      Więc już niedługo dziewczyny ściągamy te długie płaszcze,grube kurtki i pokazujemy że nie ma się czego wstydzić.Nie chodzi o to aby od razu być chudzielcem ale żeyśmy ładnie apetycznie wyglądały.bez deformacji wałkowych
      Trzymajcie się dzielnie
      • schudne20kg pomysły na przekąskę 05.03.09, 08:18
        Ja z przekąsek to jadam orzechy i migdały.TAk 6 sztuk.
        Chodzi o to żebym nie czuła głębokiej pusktki w żołądku.I żeby cukier był na stałym poziomie.
        Są jeszcze jakieś paluszki serowe, ale jakoś nie pasuje mi, w biegu jeść sera.
        Macie jakieś swoje ulubione dla 1 fazy?
        • ela102 Re: pomysły na przekąskę 05.03.09, 08:46
          Moją przekąską wczoraj było 100 g orzechów laskowych - jadłam je
          przez cały dzień. Wiem, ze to nie jest zgodne z zasadami, ale do
          tych orzechów zjadłam jeszcze tylko mały serek light i sałatkę.
          Popiłam ponad 3 litrami wody i przez 1,5 godz. ćwiczyłam. Na wadze
          troche mniej i mam naprawdę zamiar zgubić te brzydkie wałki z
          brzucha i wyszczuplić uda. Na pewno się udasmile Czego nam wszystkim
          życzęsmile
          • winter.wind Re: pomysły na przekąskę 05.03.09, 14:29
            - plasterek szynki z indyka polozony na lisciu salaty posmarowanym ociupina
            majonezu light. Zwiniete w roladke. W srodek polowka swiezego ogorka
            przekrojonego wzdluz,
    • kaka0625 Re: 25 luty zaczynam 05.03.09, 16:20
      Przypominam,że na tej diecie nie można sie głodzić.Trzeba jeść 3
      posiłki do syta i 3 przekąski.

      Czy ktoś jeszcze trwa w diecie??
      • winter.wind Re: 25 luty zaczynam 05.03.09, 18:39
        U mnie trzeci dzien.
    • schudne20kg mój kolejny dobry dzień 06.03.09, 08:04
      Miałam dzisiaj się ważyć ale zrobię to w niedzielę bo mam "ciotkę" i wolę się zważyć po.
      Ale zauważyłam że ubrania zaczynają leżeć ,a nie trzeszczeć.
      Wczoraj nie było mnie pół dnia w domu i jako przekąskę zjadłam pare migdałów. JAk wróciłam do domu to byłam już głodna.Szybko obiad fasola i pieczone roladki mięsne z kapustą...ale ciągle byłam głodna.
      Więc co chwilę biegałam do kuchni i podbierałam orzechy ziemne solone.I powiem Wam że dopiero poczułam że się najadłam i już do końca dnia nic nie zjadłam.Potraktuje to jak kolację chociaż te orzechy to takie z puszki więc chyba smażone.
      Ale dumnna jestem z tego że kiedy chciało mi się jeść nie wziełam się za słodycze.A DLACZEGO? Bo wiem że po słodkim chce się jeść znowu itd.I hura bo wytrwałam

      A co do przekąsek to miałam na myśli takie co można zjeść w biegu(w szkole,na zakupach)Nie będę jadła sałaty z majonezem w mieście(chociaż brzmi pysznie)
      • shaneeya Re: mój kolejny dobry dzień 06.03.09, 08:49
        Ja zaczynam od poniedziałku z powodu rzeczonej przez schudne20kg "ciotki" smile
        Chcę zacząć dietę z ćwiczeniami, zgodnie z dietą SB turbo smile

        Ponieważ jestem świeżo po lekturze, mogę spróbować odpowiedzieć na pytania osób,
        które nie miały okazji przeczytać uaktualnienia diety South Beach (1. części nie
        czytałam).

        Gratuluję schudne20kg! Oby tak dalej!
        To nie ma być głodówka tylko styl życia.

        Powodzenia wszystkim!
        • olcia3007 Re: mój kolejny dobry dzień 06.03.09, 13:15
          Witam Panie smile
          Ja dziś mam 5-ty dzień diety i jak narazie 3mam się dobrze smile Na
          wadzę 2kg mniej wiec jestem zadowolona smile
          Jeszcze tylko nie potrafię sie zmobilizować do ćwiczeń... ale mam
          nadzieje ze to przyjdzie z czasem smile

          Pozdrawiam i życzę wszytskim powodzenia!
          • shaneeya Re: mój kolejny dobry dzień 06.03.09, 15:08
            Myślę, że 20 minut dziennie da się jakoś wygospodarować smile
            A i motywacja lepsza jak się ćwiczy smile
            Ja co tydzień chodzę na squasha (2h), codziennie robię 36 brzuszków
            a pod prysznicem robię 60 powtórzeń na mięśnie pośladków.
            I tak już od... 2-ch miesięcy. Waga dużo nie drgnęła, ale figura nabiera
            odpowiednich kształtów, ale się nie dietowałam. Teraz zamierzam zadziałać
            dwufazowo wink

            Pozdrawiam!
            • foxy Wcale nie taki dobry:( 07.03.09, 19:16
              Jak wyżej. Nie wspominam mojego menu- nie ma się co denerwować.
              Pozdrawiam.
              • ela102 Re: Wcale nie taki dobry:( 07.03.09, 23:03
                Taak, waga drgnęła, zeszła do 76,8 ale wieczorkiem nie musiałam
                tylko chciałam spróbować mojego ciasta. Nie mogłam uwierzyć, że nie
                wyszło pyszne jak zawsze dotąd. Zjadłam ze cztery kawałki i dwie
                czekoladki na poprawę smaku po cieście. Poza tym dzisiaj były
                warzywka, serek light i trochę orzechów mix. Zaraz 20 min. hula-hop,
                a jutro wzorowo, bo wyrzucę cisto do kosza.
                • shaneeya Re: Wcale nie taki dobry:( 09.03.09, 10:14
                  Kochane moje!
                  Dziś mój pierwszy dzień z dietą SB turbo smile
                  To pierwszy dzień mojego życia, w którym
                  pozbędę się tego wszystkiego, co nagromadziłam
                  przez ostatnie 2 lata X-D
                  W sobotę kupiłam taką fantastyczną wagę, co mierzy
                  w % zawartość tłuszczu, wody oraz masę mięśniową ciała.
                  Czyli: sukcesu nie mierzę w kilogramach tylko w procentach.
                  Zamieniam tłuszcz w mięśnie (no, bez przesady oczywiście).
                  Wyszło, że mam za mało wody w komórkach (o jakieś 20%!!)

                  Wczoraj podłączyłam komputer do telewizora (no, nareszcie się
                  ten tv przyda!! wink) i załączyłam fitness (ściągnięty od
                  pewnego Włocha, więc podszkolę język ;-D).

                  Ponieważ mam 2 husky to ze spacerami i bieganiem nie mam
                  problemu, więc ćwiczenia w postaci spacerowej mam
                  zapewnione 3x dziennie.

                  Od dziś faza I. Zero cukru. Choć na deser mam 2 pomarańczki...
                  Przecież nie wyrzucę. A na dodatek na dzień kobiet dostałam dziś
                  od znajomego w pracy moją ULUBIONĄ czekoladę. I piszczą do mnie tak
                  od 8 rano.
                  Od dziś też ćwiczenia posturalne.
                  Trzymajcie kciuki!

                  P.S. Gdyby któraś z Was chciała popisać ze mną, oto mój mail:
                  kosmos.kosmos@interia.pl
                  Jestem całkowicie za tym, żeby się wspierać choćby dobrym słowem z rana smile

                  Wszystkiego Najszczuplejszego z okazji Dnia Kobiet!!!
                  BUZIAKI!!!

                  Pozdrawiam, Shaneeya.
                • foxy Re: Wcale nie taki dobry:( 10.03.09, 11:34
                  ela102- u mnie pomimo grzechów waga 74kg. No myślałam że będzie
                  gorzejsmile Wczorajsza kolacja też z przymrużeniem oka- nic nie miałam
                  wcześniej przygotowane i jak wpadłam wieczorem do domu to się
                  okazało że nie ma nic dozwolonego. Więc dzisiaj się przygotuję- i
                  rozmrażam rybkę na wieczórsmile Bye
                  • ela102 Re: Wcale nie taki dobry:( 10.03.09, 12:13
                    foksy, wczoraj mimo małego grzechu - ciasto nie-zakalec - mama
                    przywiozła - musiałam porównać z moimwink było OK plus ponad 40 minut
                    intensywnych ćwiczeńsmile Dzisiaj - mam nadzieję będzie wzorowo, no
                    prawie, bo jednak kurczę wypijam kawę z chudym mlekiem, a chyba nie
                    można, tak? I mam zamiar znowu poćwiczyć, a jutro 1,5 godz. tańcasmile
                    I zważę się w czwartek, może trochę nadgonię do Ciebiesmile Super foxy -
                    74 to już coś! Bliżej niż dalejsmile
                    • kaka0625 Re: Wcale nie taki dobry:( 10.03.09, 14:33
                      hejka!

                      ja muszę sie pochwalić,że przez tydzień diety schudlam 3 kg.Bardzo
                      sie cieszę i mobilizuję się na dalszy tydzień.Wczoraj mialam gorszy
                      dzień i zjadlam 2 kostki gorzkiej czekolady ale tak to sie dzielnie
                      trzymam.
                      • shaneeya Re: Wcale nie taki dobry:( 11.03.09, 12:04
                        Gratuluję Kaka0625 smile

                        Życzę Ci wytrwałości i powodzenia smile
                        • ela102 Co tu tak cicho? Czy wszyscy się już odchudzili? 12.03.09, 12:39
                          Kaka0625 gratulacje! Tak trzymajsmile
                          U mnie waga bez zmian 76,8/174, ale się nie dziwię, bo niestety nie
                          przestrzegam diety ściśle, czasami nawet zdarzają mi się takie
                          odstępstwa, ze tego dietą żadna nazwać nie mozna. Jednak wczoraj
                          weszłam znów na na dobra drogę i się jej trzymamsmile Obwody mniejsze,
                          bo ćwiczęsmile
                          • foxy Re: Co tu tak cicho? Czy wszyscy się już odchudzi 13.03.09, 16:51
                            Czy tylko ja jestem na II?
                            • ela102 Re: Co tu tak cicho? Czy wszyscy się już odchudzi 16.03.09, 10:00
                              foxy, to Ty już jesteś w II fazie? I jakie efekty?
                              Ja weekendowo znowu szalałam z cukrem, ale też nieźle ćwiczyłam -
                              efekt - waga nie poszła w górę, nadal 76.
                              • foxy Re: Co tu tak cicho? Czy wszyscy się już odchudzi 16.03.09, 21:18
                                Jestem na II już pełne 2 tygodnie. Waga stoi ale nie jestem tym
                                faktem wcale zdziwiona ponieważ w weekend nieprzyzwoicie się
                                objadłam rogalikami mojej mamysmile Były pyszne, co prawda mam małe
                                wyrzuty sumienia ale muszę powiedzieć że jakoś nie spędza mi to snu
                                z powiekwink No zobaczymy jak na razie nie idę w górę więc ok.
                                Pozdrawiamsmile
                                • kjkk Re: Co tu tak cicho? Czy wszyscy się już odchudzi 17.03.09, 09:19
                                  Od dzis II faza. na I schudłam 2,9 kg, nie jestem jakos specjalnie
                                  szczęśliwa, zwłaszcza, że za pierszym razem ( w 2004?) schudłam
                                  więcej, a waga wyjściowa była znaaaacznie niższa. Fazy II oczywiście
                                  boję sie okrutnie....
    • foxy Re: 25 luty zaczynam 22.03.09, 19:00
      No i jak tam Drogie Panie? Wszystkie już odchudzone? Bo ja napewno
      jeszcze nie.
      • ania-2304 Re: 25 luty zaczynam 24.03.09, 18:10
        Witam po dłuższej nieobecności.Jestem na dietce non stop z tzw."dniami kiedy nic nie wychodzi" kiedy to łapię straszny klimat na słodycze:/Waga stopniowo powolutku spada w dół teraz jest mniej o 3 kg.Ale myślę że jadam za duże porcje wszystkiego, że tak powoli spadam no i te dni ze słodyczami niweczą cały efekt-od jutra obiecuję sobie poprawę i zobaczymy jak będziesmileIdę gotować zupkę z dozwolonych warzyw na kostcesmilepapa
        • foxy Re: 25 luty zaczynam 25.03.09, 11:28
          No u mnie dość podobnie- kilka dni wszystko ok i przychodzi weekend
          gdzie zazwyczaj gdzies wyskakujemy do znajomych albo do knajpy- a
          tam piwko, sałatka taka albo inna itp. Chyba dlatego waga stoi, no
          dobrze że nie idzie w góręsmile
          • ela102 Re: 25 luty zaczynam 27.03.09, 12:58
            Tak, tak, u mnie podobnie, tylko po słodycze siegam cześciej niż w
            weekendy. Waga minimalnie w górę, aż dziw, że tylko ok. pół kg.
            No dobrze, trzeba zacząć ograniczać te wszędobylskie słodkości.
            I więcej sie ruszać.
            Te uwagi to do mnie oczywisciesmile
            • ania-2304 Re: 25 luty zaczynam 05.04.09, 13:11
              Dziewczyny!!doczytałam się właśnie,że po takim dniu ze słodyczami jest tak
              jakbyśmy na nowo zaczynały South Beach.Robimy sobie huśtawkę węglowodanową i to
              podobno jeszcze gorzej niż nie "dietować się" wcale!Z tego wynika,że niestety te
              pierwsze 2-3 tygodnie KONIECZNIE trzeba wytrzymać bez słodkościsad
              Ja mam nową motywację i nie jest to już tylko piękny wygląd.Lekarz kazał mi jak
              najszybciej zgubić 15 kg,mam PCO i żeby zacząć leczenie muszę być o wiele
              chudszasadZdołował mnie strasznie!Tak więc dziś zjadłam trójkącik sera topionego
              light i pół pomidora i rzodkiewkę ze szczypiorkiem i z łyżką jogurtu naturalnego
              z dwoma plasterkami pieczonej polędwicy.Na obiad planuję sałatę z oliwą i
              koperkiem i 2 gotowane podudzia z kurczaka.Teraz to już naprawdę MUSZĘ
              wytrzymać,trzymajcie kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka