witam,
Od razu napiszę,że to Wasze bardzo ciekawe forum przegladam
właściwie jak już zaczełam dietke

Zaczęło się bardzo niewinnie od
przeglądania starej prasy mojej mamuśki i był artykuł o sb. Po
przeczytaniu stwierdziłam że to coś dla mnie... Strasznie się
roztyłam... najpierw staż w urzędzie, teraz siedząca pracka, po
drodze obrona, problemy osobiste, zdrowotne... dużo kg z tego się
zebrało. Zawsze miałam super wagę i figurę wieć jak patrze teraz w
lustro to widze wieloryba... Jednym z plusów jest fakt, że teraz u
mnie w pracy prawie każda jest na diecie to też motywuje jakoś i nie
kusi do grzeszków;d
Nie miałam silnej woli,nie zmotywował nawet mnie fakt, że w tym roku
miałam wymarzone wakacje nad naszym bałtykiem

Jak oglądałam
zdjęcia uzmysłowiłam sobie, że koniec z tym obżarstwem...
Wystartowałam 26 i już są pierwsze efekty

Tydzien wcześniej
odstawiłam ziemniaki i pieczywo, ale dopiero teraz przy ścisłym sb
widac super efekty

Narazie zeszłam z wagi jakieś 2 kg

Ale mam nadzieje że bedzie dużo wiecej.
Chciałabym jeżeli dojdę do 3 etapu stosować ją do końca życia.
Powinnam ze względu na problemy gastrologiczne. Martwi mnie tylko
czy będe mieć siłe trenować moje ukochane kolarstwo górskie. W sumie
to lepiej się czuję, wysypiam i nie mam już takiego duuużego
wzdętego brzucha

W życiu nie pomysłabym, że mam tak silną wole i powiem wam jestem że
siebie dumna jak cholera
2 dzień dziś:
- śniadanie - serek piątnica + papryka + ogóreczek zielony
- garść orzeszków ziemnych light

- zupa pieczarkowa wg. przepisu sb

oraz sałatka z piersi kurczaka
sałaty ogórka papryki pomidora + sos vinegret
- kolacyjka - szklanka soku pomidorowego
plus wody mineralnej ile wlezie, małe zgrzeszenie kawa