Dodaj do ulubionych

psychoanaliza

IP: *.go.retevision.es 22.02.04, 21:33
Chcialam sie dowiedziec co sadzicie o poddaniu sie psychoanalizie?
Mam pare niesrozwiazanych spraw z przeszlosci, ktore powoduja ze
choc "fizycznie" zyje aktywnie tu i teraz, to jedna noga wciaz jestem w
niedobrym dla mnie okresie sprzed 7 lat.
Czy to prawda ze fachowa psychoanaliza trwa nawet 5 lat? Kiedy i jak moge
stwierdzic ze juz podzialala?Ile kosztuje? Jak czesto powinno sie widywac z
psychoanalitykiem?Czy to prawda ze powinno sie ja przeprowadzic przed 40-stka?
Dziekuje za pomoc, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania k Re: psychoanaliza IP: *.crowley.pl 23.02.04, 11:17
      Co do psychoanalizy, to nie jestem pewna.
      Ale za to wiem o psychoterapii. Bylam na czyms takim, trwalo to w moim
      przypadku 8 miesiecy - 2 razy w tygodniu spotkania, jedno z terapeuta, drugie z
      grupa terapeutyczna.
      Koszt za jedno spotkanie 40 zl.
      Mialam bardzo, bardzo duzo problemow z dziecinstwa i wczesnej mlodosci. Bardzo
      duzo zlych emocji nagromadzonych i niewyrazonych przez lata. Nie umialam sobie
      radzic ze zloscia, nie znalam wlasnych granic, czesto w imie akceptacji
      pozwalalam innym na traktowanie mnie nie zbyt mile. A potem, gdy poczulam zlosc
      na taka osobe, to po prostu chowalam ja w sobie i obwinialam sama siebie.
      I po terapii minelo. Nauczylam sie inaczej zyc. Przezylam te wszystkie uczucia
      z przeszlosci, dojrzalam i zrozumialam wiele.
      Bardzo, bardzo goraco polecam. Szczegolnie, ze sama piszesz, ze masz problemy,
      ktore cie drecza. Po co sie meczyc, skoro mozna sobie pomoc?
      I warto zrezygnowac z kilku rzeczy (materialnych dobr), zeby pomoc samej sobie.
      Potem to sie zwraca. Inwestycja na cale zycie.
    • kvinna Re: psychoanaliza 23.02.04, 14:21
      Witam,
      zachęcam. To niełatwa droga, chwilami bardzo bolesna, ale bardzo warto.
      Jeśli masz odwagę wywrócić swoje życie "do góry nogami" i nie boisz się
      dowiedzieć się różnych ciekawych rzeczy na swój temat.

      Płaciłam bardzo niedużo, ale to zależy od konkretnego psychoanalityka.

      Jako przedsmak tego, co tam może się dziać polecam Marie Cardinal "To trzeba
      wyrazić". W księgarniach już nie ma, w merlinie tak. I służę ew. namiarami w W-
      wie.

      > Czy to prawda ze fachowa psychoanaliza trwa nawet 5 lat?

      Tak :) Albo dłużej :)

      > Kiedy i jak moge stwierdzic ze juz podzialala?

      To "się wie".

      > Jak czesto powinno sie widywac z psychoanalitykiem?

      Możliwie często.
      Moja częśtotliwość: 2, 3 razy w tygodniu.
      Ustala się indywidualnie.

      > Czy to prawda ze powinno sie ja przeprowadzic przed 40-stka?

      Dziwny pogląd...
      Przecież zmiany są wskazane w każdym wieku, co nie?

      :)


    • camerthon Re: psychoanaliza 23.02.04, 19:39
      Gość portalu: ag. napisał(a):

      > Chcialam sie dowiedziec co sadzicie o poddaniu sie psychoanalizie?
      > Mam pare niesrozwiazanych spraw z przeszlosci, ktore powoduja ze
      > choc "fizycznie" zyje aktywnie tu i teraz, to jedna noga wciaz jestem w
      > niedobrym dla mnie okresie sprzed 7 lat.

      A czy jestes pewna, ze ma byc to akurat psychoanaliza a nie inna forma terapii?
      A jezeli tak, to dlaczego? Bo moze lepiej byloby, gdyby forme terapii dobral
      doswiadczony psychoterapeuta.

      > Czy to prawda ze fachowa psychoanaliza trwa nawet 5 lat?

      Wszystko zalezy od indywidulanych potrzeb pacjenta. Czasami wystarcza 10
      spotkan, czasami potrzebne jest 80 i wiecej. I nie jest to liczba zalozona z
      gory - wszystko okazuje sie w trakcie, w zaleznosci od tego jak przebiegaja
      postepy w pracy.

      >Kiedy i jak moge stwierdzic ze juz podzialala?

      Tak jak juz tu napisano wczesniej - to sie wie :-) Superbanalne porównanie: tak
      jak polykajac tabletki na przeziębienie czujesz, kiedy podzialaly i juz jestes
      zdrowa, tak po wyjsciu z ktoregos tam spotkania poczujesz ulge, poczujesz ze
      wszystko zaczyna toczyc sie odpowiednim torem, poczujesz ze dasz sobie rade
      dalej sama.

      > Ile kosztuje? Jak czesto powinno sie widywac z psychoanalitykiem?

      Indywidulane preferencje psychoanalityka. Inne sa ceny spotkan grupowych, inne
      indywidualnych. Od ok.40zl-120zl za godzine. A czestotliwosc - rowniez dobierana
      do indywidulanych przypadkow. Raczej nie rzadziej niz raz na dwa tygodnie. Moze
      byc nawet 2 razy na tydzien.

      > Czy to prawda ze powinno sie ja przeprowadzic przed 40-stka?

      Nieprawda. Kazdy czas jest dobry, zeby sobie pomoc i zaczac zycie z nowym
      zapasem sil :-)

      Tylko uwaga na wybor psychoterapeuty/psychoanalityka - tak sie nieszczesliwie
      sklada, ze w wiekszosci przypadkow mozna trafic do partacza, ktory zepsuje
      wiecej niz mozna sobie wyobrazic, i jest to norma swiatowa, nie tylko w Polsce
      poziom tych uslug lezy :-( Lezy w znaczeniu: pacjenci traktowani sa jak kolejne
      'przypadki' z listy, zaplacic i nastepny prosze. Zero emocji. A jak wybierac -
      najlepiej skorzystaj z czyichs doswiadczen. I pamietaj, ze nie musisz
      kontynuowac spotkan z kims, kto Ci nie odpowiada. Czasami juz na wstepie czuje
      sie, ze sie tego kogos nie lubi, cos jak instynkt, i to 'czucie' uniemozliwi
      otworzenie sie, wiec w takim wypadku - szukaj dalej. Czasami jest tak, ze na
      poczatku 'pasuje', ale sama poczujesz, ze spotkania do niczego nie prowadza, ze
      nic Ci nie daja - tez szukaj. Ale przede wszystkim - analizuj to,co dzialo sie
      na sesji. Cos, co w piwerszym momencie moze wydac Ci sie bez sensu albo nawet
      niegrzeczne moze okazac sie kluczem, ktory otworzy nastepne drzwi. I nie zrazaj
      sie - tu chodzi o Ciebie i Twoje dobre samopoczucie :-)

      To z przemyslen przyszlej psychoterapeutki ;-)

      Pozdrawiam cieplutko!
      • kvinna mogę się trochę nie pozgadzać? 24.02.04, 14:42
        > A czy jestes pewna, ze ma byc to akurat psychoanaliza a nie inna forma
        terapii?
        > A jezeli tak, to dlaczego? Bo moze lepiej byloby, gdyby forme terapii dobral
        > doswiadczony psychoterapeuta.

        Pozwalam sobie lekko zaprotestować...
        Zapewne jest tak, że psychoterapeuta najlepiej się zna na rzeczy (naturalne),
        ale najlepszym specjalistą od siebie jest człowiek poszukujący pomocy -
        zakładam, że interesuje się choć trochę możliwymi formami pomocy psych.

        Drugie - uczyniłabym rozróżnienie - nie nazwę psychoterapeuty
        psychoanalitykiem. Ani odwrotnie. Nie ukrywam, że cenię właściwie tylko tych
        drugich. Ale to bardzo subiektywna opinia :)

        >
        > > Ile kosztuje? Jak czesto powinno sie widywac z psychoanalitykiem?
        >
        > Indywidulane preferencje psychoanalityka.

        Co to właściwie znaczy?
        Cenię swojego byłego analityka. To, ile płacisz zależy od twoich aktualnych
        możliwości. Nie od "preferencji".

        Inne sa ceny spotkan grupowych, inne
        > indywidualnych. Od ok.40zl-120zl za godzine. A czestotliwosc - rowniez
        dobieran
        > a
        > do indywidulanych przypadkow. Raczej nie rzadziej niz raz na dwa tygodnie.
        Moze
        > byc nawet 2 razy na tydzien.

        Raz na dwa tygodnie, nawet raz na tydzień to stanowczo za rzadko. Tak duża
        częstotliwość spotkań analitycznych ma swoje znaczenie; w pewnym okresie życia
        masz żyć tylko własnym analizowaniem się. Jesli wybierzesz tę zabawną drogę
        poznania :)

        >
        > Tylko uwaga na wybor psychoterapeuty/psychoanalityka - tak sie nieszczesliwie
        > sklada, ze w wiekszosci przypadkow mozna trafic do partacza, ktory zepsuje
        > wiecej niz mozna sobie wyobrazic, i jest to norma swiatowa, nie tylko w Polsce
        > poziom tych uslug lezy :-( Lezy w znaczeniu: pacjenci traktowani sa jak
        kolejne
        > 'przypadki' z listy, zaplacic i nastepny prosze. Zero emocji.

        Generalizacja.
        Nie leży. Tylko trzeba dobrze trafić.

        Czasem po paru chybionych próbach.

        "Zero emocji" - terapeuta, a na pewno analityk nie są od głaskania po głowie.
        Nie taki jest cel terapii. W lacanizmie wręcz emocje analityka przeszkadzałyby
        w terapii.

        Pozdrawiam serdecznie,
        kvinna
        • Gość: xax Re: mogę się trochę nie pozgadzać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 21:40
          Kvinna, znasz jakieś pozycje Lacana ?
          • kvinna a kto pyta? 26.02.04, 14:22
            Przetranslowane - tak, troszeczkę liznęłam.
            "Funkcja itd." wydane po polsku - tak.
            W oryginale - nie, nie znam fr.

            A co?
            • Gość: JA Re: a kto pyta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 19:15
              Chciałabym poznać teorie tej psychoanalizy, a że jestem LAIK w tym temacie to
              pytam.
    • fnoll Re: psychoanaliza 28.02.04, 05:58
      ponoć chodzenie do teatru po trzydziestce już nie jest tak przyjemne - coraz
      bardziej dokuczają pośladki

      co starsi pacjenci podczas psychoanalizy ucinają sobie drzemkę, a taksa bije
    • Gość: daff Re: psychoanaliza IP: 80.51.253.* 28.02.04, 13:23
      dobry pomysł. ja teraz chodzę na terapię . mam mieć około 4 spotkań. wierze że
      pomoże.Po to tam polazłam.Pani miła ze specjalizacja w tym zakresie . Mam
      problem i musi mnie ustawić. narazie to moja tajemnica przed starym . Muszę nam
      pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka