kropidlo5
02.08.12, 11:46
Pojawia sie ten temat i tu, i w literaturze. Czymze sa?
Paranoja wlasciwa, czy urojenia sensu stricte paranoidalne to sa, wedle mego rozeznania, wybrazenia, w ktore sie wierzy. To znaczy, nie mozna miec swiadomosci, ze to sa urojenia, ani nawet watpliwosci, czy tak?
Istnieje jednak cos innego, co podlega racjonanej krytycznej obróbce, ale też nie jest do konca zgodne z rzeczywistoscia, i chodzi tutaj nie o wiare w wyobrazenia, tylko o obawe, ze te wyobrazenia moga byc prawdziwe, choc jest swiadomosc, ze nie musza byc prawdziwe, a nawet, ze sa malo realne.
Urojenia typu 1 to sa rzeczy typu- ktos mnie podtruwa, policja mnie szuka, moj sasiad to szpieg itp, a urojenia numer dwa to raczej- 'nie odpisal na sms-a, pewnie sie obrazil' albo 'on mnie na pewno chce dogryzc'.
W drugim typi urojen jest swiadoosc, ze to sa 'urojenia' czy ze to przesada, ze malo realne, ze nieracjonalne, ale jest jakies w glebi duszy nastawienie, by sie tego scenariusza bac mimo to.