30.11.04, 21:26
to model dzialania karmy ... energia wytransmitowana z naszego ciala i
umyslu, wraca do tego samego miejsca ... z tym samym potencjalem.
nie czyn przeto komus czegos co tobie nie mile ... znamy to skads ?
Jezus mowil o karmie, o niczym innym.
Wasza ofiara_karmy.
Obserwuj wątek
    • ettrich Re: Bumerang 01.12.04, 06:57
      każde twierdzenie wymaga dowodu
      inaczej to hipoteza
      powierzchnia ekwipotencjalna?
      praca równa zero?
      • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 16:08
        powiedzmy lepiej tak: karma generuje sie w tym wymiarze (ziarno zasiane jest
        tutaj), dojrzewanie i wzrost dzieje sie juz bez naszej kontroli(w innym
        wymiarze), owoc czy kwiat obserwowalny jest znowu w tym wymiarze ...
        nie ma zadnego dowodu na istnienie karmy poza pewna logika wynikajaca z sumy
        doswiadczen ludzkich ... tak jak nie ma dowodu na to, ze nie powinnismy
        zabijac innych ludzi ... a jednak siedzi w nas cos, co przemawia z duza sila,
        by jednak nie zabijac ... ta sama swiadomosc mowi nam ( co zreszta potwierdzaja
        zasady dynamiki)ze kazdej akcji towarzyszy reakcja, rowna co do potencjalu,
        z wektorem skierowanym w strone, z ktorej "wyszla" akcja ...
        Zacznij obserwowac zycie pod tym katem, a zauwazysz, ze slowa skierowane do
        kogos, zwykly gest, nie mowiac juz o aktach przemocy, wracaja do ich autora.
        W roznej formie, w dobrym samopoczuciu po spelnionym obowiazku, w czyjejs
        podanej dloni czy w karze jaka ponosimy za to czy za tamto.
        To fascynujace doswiadczenie. Obserwowanie karmy w dzialaniu. Usmiechnij sie do
        kogos bez powodu i zobaczysz usmiech, ktory polepszy twoje samopoczucie.
        Krzyknij na kogos, przestrasz , a skutki zobaczysz na sobie w postaci smutku,
        zalu czy wreszcie bolu ...
        Zla energia wroci w takiej wlasnie formie, dobra energia powroci w formie
        milosci.
        Wiem, ze gdyby ludzie sobie to wszystko umieli uswiadomic, swiat bylby rajem.
        Imagine.
        • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:41
          to interesujące co mówisz,
          że trzecia zasada dynamiki newtona
          działa też w sferze emocji
          ale co zrobić żeby nie emitowac złej
          energii?
          wszak jestesmy grzeszni
          lub jak kto woli słabi
          • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 16:45
            nie moje tu zadanie powtarzanie slow Jezusa czy Buddy. kazdy z nas musi sie
            kontrolowac, ale swiadoma kontrola jest tylko wtedy mozliwa, jesli jak na
            dloni bedziemy widziec i rozumiec konsekwencje swych akcji, ze zly akt nie
            ujdzie ot tak sobie, ze powroci, ze milosc okazana komus powroci z ta sama
            sila ...
            nie widze powodu, dla ktorego zasady newtonowskiej nauki nie mialyby
            obowiazywac w sferze mysli, emocji i innych subtelniejszych realmow. wszystko
            jest energia w tym wszechswiecie, upakowana mniej czy bardziej ...
            • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:51
              jeśli tak twierdzisz,
              to wszystkie prawa
              fizyki powinny być też spełnione
              w tym energetycznym modelu świata,
              który prezentujesz
              analizowałeś to?
              • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 16:58
                wierze w to, ze swiat jest prostszy niz nam sie wydaje i cale prawa sprowadzaja
                sie do jednego ... jedynym prawem, podstawowym, fundamentalnym jest prawo
                milosci. prawo to, podobnie jak ustawa zasadnicza, musi sie podpierac
                dyrektywami wykonawczymi, ktore to dyrektywy dzialaja na roznych poziomach
                energetycznych, niektore jednak z nich dzialaja wszedzie, jak doktryna karmy.
                prawa fizyczne sa lokalnymi prawami w trojwymiarowej rzeczywistosci ...
                Imagine.
                • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:08
                  to słowa poety, a nie matematyka, który
                  porusz sie w przestrzeni wielowymiarowej
                  ale słowa piekne i krzepiace
                  • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 17:14
                    matematyka to rusztowanie naszego zycia. ale to dopiero poczatek jakiejkolwiek
                    konstrukcji ... niezbedny, ale poczatek ... w fajerwerkach kosmicznego orgazmu
                    trojkaty nie tylko ze maja wiecej niz 180 stopni ... ONE SA KWADRATAMI I KOLAMI
                    I NICZYM I WSZYSTKIM ......
                    • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:18
                      patrzysz w gwiazdy?
                      tak, matematyka to królowa
                      • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 17:22
                        patrze ... ale to tylko ZEWNETRZE tego czego szukam. wierze w nieskonczonosc
                        wszechswiatow w jakich zyjemy. dlaczego ? bo nie widze zadnego powodu dla
                        ktorego mielibysmy byc wtloczeni w TU i TERAZ bez korzeni gdzie indziej.
                        Imagine.
                        • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:25
                          w tym co mówisz jest wewnetrzna sprzeczność:
                          jeśli nie ma korzeni tu, to dlaczego mają byc
                          gdziekolwiek indziej?
                          • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 17:30
                            nie widze w tym zadnej sprzecznosci. jesli nie znalazlem swej ukochanej TU, czy
                            to znaczy, ze nie ma jej TAM ?
                            wszechswiat jest dla mnie niepodzielna caloscia. Jak to ladnie Deepak Chopra
                            powiedzial: kazda nasza komorka jest terminalem centralnego komputera gdzies
                            tam. dlatedo wlasnie uwazam, ze korzenie naszej egzystecji sa poza ta znana nam
                            rzeczywistoscia. I znowu, jak to ladnie Jezus powiedzial: jam w tym, alem nie z
                            tego swiata ... czy to nie cudowne ?
                            • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:34
                              dajmy zatem pokój korzeniom
                              opowiedz o tym komputerze centralnym
                              brzmi złowrogo
                              • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 17:47
                                a jak nazwe to Bogiem, bedzie brzmiec lepiej ? wierze w to, ze ta egzystencja
                                ma jakis tam, nieuswiadamialny dla nas, cel. I my, chcac nie chcac,
                                uczestniczymy w tym projekcie ... choc z naszej perspektywy zycie moze nie miec
                                sensu (co zreszta czasami mi sie wydaje wlasnie w w ten sposob).
                                • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:49
                                  zauważ, że w słowie sens kryje sie cel
                                  • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 18:01
                                    masz racje. problem naszej egzystencji wynika z niezrozumienia, ze jestesmy
                                    niezbednym elementem calosci, ze plasujemy siebie w oderwanej rzeczywistosci
                                    TU i TERAZ, wlasnie bez korzeni gdzies glebiej ... z tej, ograniczonej
                                    perspektywy w zasadzie nic nie ma sensu, czy celu ...
                                    • Gość: etta Re: Bumerang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:43
                                      zgadzam się z kazdym słowem
              • Gość: krish Re: Bumerang IP: *.chello.pl 01.12.04, 18:07
                sa spelnione

                to o czym gadacie to trzecia zasada dynamiki
                • komandos57 Re: Bumerang 01.12.04, 18:15
                  Gość portalu: krish napisał(a):

                  > sa spelnione
                  >
                  > to o czym gadacie to trzecia zasada dynamiki
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  hahahaha.hahahaha. Hello.....i Imaginowi
        • Gość: Hubert Re: Bumerang IP: *.chello.pl 01.12.04, 16:59
          Swiat juz jest rajem dla tego, kto rozumie zasade karmy.
          :)
          Tylko ze w praktyce okazuje sie ze karma powodujaca cierpienie (przeszle
          intencje) ciagle dziala, a my nie pamietamy przyczyn, dla ktorych dzieje sie
          to, co sie dzieje.
          Pytanie: czy trzeba koniecznie odpokutowywac to, co sie zrobilo kiedys, czy
          wystarczy sobie przebaczyc calkowicie i oczyscic stare intencje?
          Osobiscie sklaniam sie ku drugiej odpowiedzi. Czyli spalanie w ogniu milosci i
          zrozumienia.

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 17:03
            tradycyjne ( i bledne ) rozumienie karmy jako KARY utrzymuje, ze musimy spalic
            to co sobie przygotowalismy, w 100 procentach. oryginalne rozumienie karmy jako
            SZANSY dla nas (prawidlowe rozumienie)mowi, ze w kazdym momencie naszego zycia
            mozemy przebudowac pole karmiczne i rozwiazac zla karme, zneutralizowac ja.
            Imagine.
            • Gość: Hubert Re: Bumerang IP: *.chello.pl 01.12.04, 17:08
              To bardzo kojace dla mnie co piszesz. Dzieje sie to jak sadze przez
              przebaczenie (milosc).
              :)
              Trzeba tylko sobie uswiadomic co przebaczyc.

              Pozdrawiam Hubert.
              • Gość: Imagine Re: Bumerang IP: *.unl.edu 01.12.04, 17:16
                jest tak jak mowisz !!!!!!!!!!! przebaczenia jest najpotezniejszym narzedziem
                rozwiazujacym karme ... o to prosil konajacy Chrystus ...
                • Gość: malgo Re: Bumerang w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:32
                  Nie powiem o karmie bo się nie znam na niej.
                  Generalnie zgadzam się z Tobą Imagine,że
                  jeśli daje się miłość i dobro,wraca do nas
                  milosć i dobro.Jeśli obrzuca się ludzi
                  żlością,gniewem, otrzymuje się w zamian
                  agresję i zło.
                  Ale Ty jesteś pięknoduchem i z tego co czytam,
                  otoczony jesteś przez podobnych,a co najmniej
                  normalnych ludzi.
                  Zejdżmy na ziemię jednak i spróbuj obdarzyć
                  uśmiechem ,kibola z kijem ,(a ostatnio nawet z
                  siekierą),w ręku.Mało prawdopodobne by w tym
                  wcieleniu ,oddał Tobie dobro.
                  Dla mnie to,że leżąc w szpitalu będę mogła wybaczyć,
                  lub zmienię swoją karmę ,jest mało kuszące.Za trudne
                  stawiasz przed ludżmi zadania.
                  • Gość: Hubert Re: Bumerang w obłokach IP: *.chello.pl 01.12.04, 18:44
                    Jezeli cos takiego by Cie spotkalo, to znaczyloby ze kiedys (np. w poprzednim
                    wcieleniu) zrobilas cos podobnego i teraz tylko zbierasz tego owoce po drugiej
                    stronie rownania. Jak to zrozumiesz, to latwiej bedzie Ci przebaczyc, odpuscic
                    (sobie i "krzywdziecielowi"). Sprawa byla ale jest juz czysta. Pozostala tylko
                    milosc w tym miejscu.
                    Jezeli jednak nie przebaczysz (niezaleznie od tego czy wierzysz w poprzednie
                    wcielenia albo karme czy nie), to bedziesz chowac uraze albo i nienawisc.
                    A od tego juz tylko krok od tego, by zaczac sie mscic (nawet nieswiadomie) i
                    kreowac negatywne.

                    Pozdrawiam Hubert
                    • Gość: malgo Re: Bumerang w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 20:24
                      Rozumiem z tego,że cała wiara w karmę sluży,
                      pozbyciu się natrętnego pytania "dlaczego mnie
                      akurat coś takiego spotkało?"Nie muszę się
                      dręczyć ,bo wiadomo- karma.Jednak uspokojona i
                      wybaczająca mam nowy ból:co , to moje poprzednie
                      wcielenie ,jeszcze zlego uczyniło?Co jeszcze na
                      mnie spadnie za jego przewiny?Lęk czuję.

                      A przypadek,że za swój uśmiech,którym
                      obdarowałam łobuza mogę na cmentarz trafić?
                      Nawet nie dane mi będzie pocieszyć się i wybaczyć.

                      Reasumując najlepiej będzie miało wcielenie przyszle,
                      poprzednie niezgorzej,tylko ja ,tu i teraz mam być
                      dobra i razy cierpliwie przyjmować.
                      Za trudne dla mnie,święta nie jestem.

                      ps może Wy żle to objaśniacie?

                      • Gość: Hubert Re: Bumerang w obłokach IP: *.chello.pl 01.12.04, 21:36
                        Dobro czynic, na pozytywnym sie skupiac, pogodnie zyc. W swej pracy uwaznym i
                        uczciwym byc. Jak najlepiej ja wykonywac.
                        A to, co sie pojawia trudnego - zaakceptowac. Cierpliwie znosic.
                        Nie bac sie i nie panikowac. Zwariowac sie nie dac.
                        To tez przeminie :)
                        Taka rada ma.

                        Pozdrawiam Hubert.
                        • Gość: malgo Re: Bumerang w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 00:09
                          Widzisz Hubercie,to jest bardzo dobra rada.
                          Tak powinno się żyć,tu i teraz.
                          Jednak ,jeśli to samo zaczniesz podlewać
                          karmicznym sosem,zrobi się dla mnie nie-
                          strawne.
                          Po co ,coś w gruncie rzeczy prostego i
                          przekonywającego,gmatwać przeszłymi ,
                          przyszłymi wcieleniami,karmą i nie wiadomo
                          czym jeszcze? :)
                          • Gość: Hubert Re: Bumerang w obłokach IP: *.chello.pl 02.12.04, 00:22
                            Nie wiem po co. Ale mnie ta teoria duzo wyjasnia. Nie musze obwiniac nikogo za
                            los, ktory mnie spotyka. Ze jestem bez nogi albo ze skrzywdzil mnie pedofil. Po
                            prostu jest on moja kreacja i ja jestem odpowiedzialny za swoj los. Moje
                            sukcesy to tez moja otwartosc na nie, a nie fart.
                            Nic tak dobrze jak teoria karmy nie wyjasnilo mi tych zagadnien.

                            Pozdrawiam Hubert
                  • Gość: someone Re: Bumerang w obłokach IP: *.ino.tvknet.pl / *.ino.tvknet.pl 02.12.04, 16:17
                    Sorki, ale musze się wtrącić w tym miejscu, mam bowiem przekonanie, że nawet
                    ten kibol z siekierą, którego pewnie również bałabym się podobnie, jest wart
                    zatrzymania się i zadania sobie pytania: kto przeoczył tego człowieka? Nie
                    wierzę bowiem, we wrodzone zło ludzkie. Jestem już na tyle "duża" życiowo, że
                    mam tego pewność. Może to rodzaj szczęścia, bo lgną do mnie takie rozchwiane
                    dusze - naarkomani, dziewczyny, które sprzedają swoje ciało, "złe" dzieciaki z
                    mrocznymi oczami - i wiesz co? Okazują się wspaniałymi ludźmi, choć z
                    niespecjalnym życiorysem... Nie. Nie jestem psychologiem i Ci ludzie nie są
                    częścią "mojej" pracy. Spotykam ich w różnych miejscach, nie nawracam. Nie mam
                    śmiałości mówienia innym, co mają robić, ale rozmwiam z nimi. To czasem daje
                    więcej niż "nawrócenie", a na pewno sprawia, że owa "siekiera", która na pozór
                    straszy - wypada z rąk. Czy do takich gestów trzeba być "pięknoduchem"? A
                    może..?
                    pozdrawiam
                    :)
                    • Gość: malgo Re: Bumerang w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 17:15
                      Czy do takich gestow trzeba być pięknoduchem?
                      Trzeba.
                      Ale i w tym trzeba zachować rozsądek,dla wlasnego
                      dobra tu i teraz.
                      Czy to co robisz,nie jest możliwe do realizowania,
                      bez mieszania do tego karmy?(w nawiązaniu do wątku).

                      Ja rozumiem zresztą np.Huberta,że tak Mu łatwiej i
                      tak sobie to poukładał.Dlaczego nie..

                      pozdrowienia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka