Dodaj do ulubionych

zmora obzarstwa

08.01.02, 06:22
Wstalam dzisj wczesniej, zeby sie wreszcie z kims podzielic moim
problemem. Podobnie jak autor watku o lenistwie co kilka dni obiecuje sobie,
ze to bedzie pierwszy dzien reszty mojego zycia. I co? Jajco. Zawsze konczy
sie tym samym.. Wiem, ze w pewnym momencie zaczne jesc jak koparka i nie bede
mogla przestac. Robie to po powrocie z pracy i czuje sie podle. Probowalam i
chodzic na gimnastyke i basen...Moge pociwczyc, czemu nie, ale potem zawsze
dopadnie mnie taki cholerny glod niewiadomo skad.
Pewnie ktos napisze, ze jestem niedowartosciowana w zyciu czy cos. Nic
bledniejszego. Mam fajna prace, dobrego meza, ktory wie o moim problemie i
mysli, ze to nic wielkiego, bo i tak jestem ladna i zgrabna. Nie wie biedaczek
o srodkach pzreczyszczajacych i tych dniach, kidy glodze sie dla wyrownania
balansu spozytych kolorii.
Nie wysylajcie mnie tylko do psychologa, bo juz niejednego zaliczylam w moim
wojewodztwie. Zawsze byl ten sam schemat. Na pocztaku radocha, ze z tym
wlasnie psychologiem to sie skonczy, a potem rozczarowanie. Mam juz dosyc
sluchania tych samych pierdul i opowiadnia o tym czy mnie matka kochala. Mam
dosyc wydawania wiecej pieniedzy na moj pierdolony probleik, ktorego nawet nie
widac. Gdy psycholog odkrywczo stwierza, ze ja mam neurotyczne sklonnosci to
mam ochote wyc: 'czlowieku, o tym to ja wiem juz ze cztery lata". Czasami mam
wrazenie, ze gdy ja doktorom opowiadam o moim obzarstwie, to oni mysla, ze ja
sobie jaja robie.
Pewni nic mi nie poradzicie, ale co mi tam. No dobra, musze spadac, bo do
pracy czas i chlop sie tez zaraz zbudzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: zmora obzarstwa IP: 10.136.128.* 08.01.02, 07:13
      No to... problem jest somatyczny. Może masz solitera, sprawdzałaś?
      Pozzdrawiam ciepło, Marta
      • Gość: Kulka Re: zmora obzarstwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 07:57
        solitera? o ile się orientuje to wtedy owszem apetyt wilczy ale i chudość
        ogromna?ale mogę się mylić.Ja mam to samo.To znaczy nie solitera ,ha,ha, ale
        problem z napadowym obżarstwem.Był taki czas,ze stać mnie było na to i
        chodziłam na seanse hipnozy.Możecie nie wierzyć,ale chudłam w temp.1kg
        tygodniowo. Po prostu wszystko podjeżdżało mi do żołądka jak popatrzyłam na
        jedzenie.Ale potem wszystko wróciło do normy.Walczę z tym problemem od lat.Już
        się chyba pogodziłam,że inaczej nie będzie.Trudno, można z tym zyć.
        Pzdr wszystkich obżartuchów:)
    • kwieto Re: zmora obzarstwa 08.01.02, 10:24
      Macie problemy... Zawsze chcialem przytyc pare kilo - niestety nie daje sie,
      chocbym probowal jesc nie wiem jak ile - po prostu organizm sam przetrawi,
      przerobi ten pokarm w taki sposob, ze nie bedzie z tego ni grama tluszczyku.

      Ale w sumie... czy naprawde szczuplosc/grubosc jest az takim problemem? Znam
      tyle naprawde swietnych, "puszystych" dziewczyn - i nie widze u nich problemu.

      Moze wiec pytanie nie powinno brzmiec "co zrobic z problemem" a raczej "czy to
      na prawde problem?"
      • Gość: Renka Re: zmora obzarstwa IP: *.home.cgocable.net 08.01.02, 13:07
        A nie laczylas tego ze stresem ? Moze to wystepuje jako odreagowanie stresu w
        pracy? Czy w innych okolicznosciach tez?. Moze sprobuj spojrzec na ten problem
        z tej strony, w jakich okolicznosciach to wystepuje.Bo ja mysle, ze twoj
        organizm uzupelnia wszystkie braki , ktore wystapily po calkowitym wyladowaniu
        sie w pracy.Hustawka hormonow spowodowana stresem? To prawdopodobne.Moze to
        problem endokrynologa, a nie psychologa.
        • ela1001 Re: zmora obzarstwa 08.01.02, 14:37
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > A nie laczylas tego ze stresem ? Moze to wystepuje jako odreagowanie stresu w
          > pracy? Czy w innych okolicznosciach tez?. Moze sprobuj spojrzec na ten problem
          > z tej strony, w jakich okolicznosciach to wystepuje.Bo ja mysle, ze twoj
          > organizm uzupelnia wszystkie braki , ktore wystapily po calkowitym wyladowaniu
          > sie w pracy.Hustawka hormonow spowodowana stresem? To prawdopodobne.Moze to
          > problem endokrynologa, a nie psychologa.
          Mam podobny problem, wręcz rzucam się na jedzenie , szczególnie na słodkie po
          wyczerpującym dniu.
          Ostatnio kupiłam sobie gumę do żucia "Biodiet" (dostępna w aptekach) która
          ogranicza nieco napady wilczego głodu.
          Podobno takie obżarstwo powodowane jest hipoglikemią, czyli gwałtownym spadkiem
          cukru we krwi.
          Może wiecie jak temu zaradzić?
          Pozdrowienia. Ela

    • roseanne Re: zmora obzarstwa 08.01.02, 14:58
      tez mam napady obzarswa.
      Jedyna metoda skuteczna, to zaopatrzenie lodowki w produkty "wodniste"- ogorki,
      melony, kapuste itd. Wtedy mozesz sie obzerac i waga powinna byc ok.
      Wymadrzam sie, bo sama tego probuje.
      I jeszcze jedno, skoro zjadasz duzo po przyjsciu z pracy to moze zaczac jesc
      wiecej na lunch/ drugie sniadanie coby Twoj brzuszek sie tak z glodu nie
      kurczyl wieczorkiem.?
      • Gość: savena Re: zmora obzarstwa IP: *.turboline.skynet.be 09.01.02, 18:26
        jest taki lek z nowej generacji, ktory blokujeta czesc w glowie co to jest
        odpowiedzialna za apetyt nazywa sie reductil ale nie jestem pewna czy w polsce
        go znajdziesz.
        • Gość: Kulka Re: zmora obzarstwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 12:11
          Gość portalu: savena napisał(a):

          > jest taki lek z nowej generacji, ktory blokujeta czesc w glowie co to jest
          > odpowiedzialna za apetyt nazywa sie reductil ale nie jestem pewna czy w polsce
          > go znajdziesz.

          a w jakim kraju,ewentualnie,czy potrzebna jest recepta?
          Kto jest producentem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka