Dodaj do ulubionych

22 msce- regres?

18.02.10, 08:24
Moj synek chyba przechodzi peirsiowy regres. Dzis skonczyl 22 msce i mam
wrazenie, jakby cycus stal sie jeszcze dla niego wazniejszy. Na pewno sprawe
podkreca fakt, ze maly nauczyl sie pieknie wymawiac prosbe '' Cysia!'' zamiast
dotyczasowego '' Cys!'' Wyraznie go to bawi i wprawia w dume, lazi za mna i
smieje sie: Cysia, cysia!
No i moze to, ze przy cyiowaniu sporo zabawy, lachotek, calusow, smiechu?
Oczywisice nie bede my ograniczac tej bliskosci, skoro tego potrzebuje, ale
zastanawiam sie , czy nie tylko u mnie miala miejsce podobna sytuacja, gdy
brzad wraca nagle do jeszce dluzszego spedzania czasu przy piersi?
Pozdrawiam!
Marta
Obserwuj wątek
    • fizula Re: 22 msce- regres? 18.02.10, 10:31
      Oczywiście, że nie tylko u Ciebie :o) Przy każdym dziecku miałam wiele takich
      regresów, a jak miałam cierpliwość, to potem obserwowałam progresy :o) Chyba u
      większości dzieci tak to się właśnie odbywa.
      • wilisek Re: 22 msce- regres? 18.02.10, 11:30
        fizula napisała:

        > Oczywiście, że nie tylko u Ciebie :o) Przy każdym dziecku miałam
        wiele takich
        > regresów, a jak miałam cierpliwość, to potem obserwowałam
        progresy :o) Chyba u
        > większości dzieci tak to się właśnie odbywa.

        uff... dobrze to przeczytać smile
        bo włąsnie zasiadłam przed klawaturka, zeby rozpocząć "paniczny"
        wątek pt. czy to normalne, ze w wieku 16 miesięcy wraca całkiem
        do piersi?!!!
        wink

        No właśnie moja córeczka jak miała około roczku to karmień w dzień
        było ze 4. Chętnie próbowała nowe smaki i wogóle żywiła się stałymi
        pokarmami. Od jakiegoś miesiąca (teraz ma 17) stopniowo zwiększa
        ilośc karmień dziennych, straciłam już rachubę ile tego jest, może
        8, może 10. Pokarmy stałe raczej jako przekąska, po parę gryzów,
        raczej się tym nie najada, jak coś trudniejsze do przegryzienia, to
        od razu wypluwa (chyba, że to niezdrowa kiełbasa z talerza rodziców -
        to pogryzie i połknie zanim się jej odbierze wink, albo ogórek
        kiszony - zjada ile da radę). Za to w nocy znacznie ograniczyła
        ssanie, srednio 2 pobudki, chyba, że więcej, ale już rano nie
        pamietam wink

        No i trochę mnie ten powrót do piersi zmartwił, bo być może będę
        miała okazję za niedługo rozpocząć prace, o której marzyłam parę
        lat. Gdyby nie ta pracowa okazja to chciałabym pobyć w domku razem z
        Małą jeszcze przynajmniej do 2 urodzin.
        Nie martwię się, ze umrze z głodu, bo myślę, ze nawet jak nie
        będzie jadła wiele to nadrobi i wiem, ze pije chętnie, więc nie
        uschnie. Ale boję się, że będzie cierpiała bez piersi i beze mnie.
        A może to moje obawy i wewnętrzne rozterki tak się na jej zachowaniu
        odbijają? A moze to to sławetne najgorętsze przywiązanie dziecka
        właśnie 1,5 rocznego do piersi? I będzie mijać wkrótce? Co myślicie?

        No i przy okazji mam pytanie, czy dziecko 17-18 miesięcy bardzo
        boleśnie przeżywa powrót mamy do pracy?
        Beze mnie na jakiś czas zostaje od czasu do czasu, na pierś wcale
        się nie rzuca jak wracam, ale obawiam się najbardziej chwil
        obudzenia się beze mnie i zasypiania (zasypianie beze mniej uż
        przerobione i raczej daje radę - choć ja sama bez piersi jej nie
        uśpię - poza spacerem w wózku). Do tej pory raczej nie obywało się
        bez porannego cycusiania. Ale spróbuję w najbliższy weekend wyjść na
        trochę zanim się obudzi - może zje z tatą śniadanko smile Miałyście
        może podobną sytuację (tj. powrót do pracyw tym wieku i przywiązane
        do piersi dziecko)?
        • zurekgirl Re: 22 msce- regres? 18.02.10, 11:50
          Ja wrocilam do pracy, gdy moje dziecko mialo rok i cycusialo non
          stop. Spie z mala. Pracuje tylko w weekendy. Pierwszy weekend zaczal
          sie placzem, bo niunia obudzila sie zanim wyszlam i pomimo, ze
          zdazylam ja jeszcze nakarmic, to chyba czula co sie swieci. Drugi
          weekend: najadla sie przed budzikiem, przespala moje wyjscie i caly
          dzien spedzila szczesliwa z tatusiem, jedzac kaszke i banany. I od
          tamtej pory (ma teraz 22 mies) jest tak samo. Jesli przespi moje
          wyjscie, wszystko jest super i budzi sie bez placzu z tatusiem. Jesli
          sie obudzi, musze ja koniecznie nakarmic, a mimo to drze sie jak
          opetana, jak zamykam za soba drzwi. Kaze sie nosic po domu i mnie
          szuka. W ciagu dnia spi albo na spacerach albo przytulona do tatusia
          spiewajacego wojskowe hiciory wink

          Po powrocie przez pierwsze pol roku rzucala sie na cycka, teraz juz
          nie.
          • aldakra Re: 22 msce- regres? 18.02.10, 20:08
            Wróciłam do pracy jak mała miała 14 miesięcy. Po tygodniu już
            wiedziała że mamusia wróci jak się obudzi z drzemki i wtedy będzie
            cycuś. Tydzień się adoptowała, ale bardziej do zasypiania beze mnie
            a z Tatusiem. Teraz (mała ma prawie dwa latka) jak wracam z pracy
            też jest cycuś po drzemce, no chyba że na stole stoi rosołek, albo
            mama przyniosła świeży chlebek to cyuś idzie w odstawkę big_grin
            Jak wychodzę mała trochę marudzi, ale robi mi papapa i daje
            buziaka smile jak tylko zamknę drzwi łądnie się bawi i nie ma problemu.
        • wilisek Re: 22 msce- regres? 19.02.10, 09:20
          > Miałyście
          > może podobną sytuację (tj. powrót do pracyw tym wieku i
          przywiązane
          > do piersi dziecko)?

          Dziękuję za odpowiedzi smile
          Ja do tej pory nie zostawiałam maleństwa na dłużej niż 2-2,5
          godziny. Już teraz robi mi chętnie papa na pożegnanie (kiedyś
          słyszałam po wyściu żałosne zawodzenie przez drzwi, ale ponoć szybko
          sie uspokajała), ale nie specjalnie domagas ię piersi jak wrócę.
          Czasem dopiero po jakiejś pół godzinie. Marttwię się tylko tym
          porannym obudzeniem i po drzemce w ciągu dnia. Co do rannego
          budzenia to od biedy mogłabym ją po prostu budzić przed wyjściem i
          problem odpadł by tylko, czy warto zrywać dziecko tak wcześnie
          (wychodziłabym przed 6)? Zobaczymy smile
          • asjula1 Re: 22 msce- regres? 19.02.10, 13:00
            A przez sen się nie da nakarmic?
            • wilisek Re: 22 msce- regres? 19.02.10, 13:14
              asjula1 napisała:
              > A przez sen się nie da nakarmic?

              oczywiście, ze da się nakarmić przez sen, ale nie w tym problem,
              tylko, czy będzie panika, gdy się obudzi i mnie przy niej nie
              będzie, czy nie będzie chciałą jak zwykle po przebudeniu possać
              pierś (ona po prostu to lubi i nawet jak jadła przez sen pół godziny
              temu, to i tak się z lubością przysysa) ciekawa jestem jak to było z
              innymi dziećmi w tym wieku i czego się spodziewać...
              nie martwię się samym odżywianiem się, ale reakcją i ewentualnym
              płaczem, paniką,
              zresztą planuję jutro z rana zostawić ją na śpiąco z tatą i może się
              okaże, że problemu nie ma żadnego wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka