marianna0077
17.01.11, 09:34
Witajcie dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam a i tak byłam głównie czytająca.
Mam pytanie do was, potrzebuję pomocy dla szwagierki. Mimo że sama karmię trzeciego ssaka, nie wiem jak pomóc, żadne z moich dzieci nie miało kolek i nie krzyczało.
Mały ma miesiąc. Przez pierwszych 10 dni noworodek idealny, jadł, spał. Nie dokarmiany, nie smoczkowany, nie zaszczepiony, ze szpitala wyszedł 2 h po porodzie (nie udało się w domu). Po 10 dniach zaczął płakać regularnie przed południem i wieczorem, ale jako że było to po wigilii, była mozliwość że to kulinarne rewelacje. Ale wrzeszczy do dziś, chyba coraz bardziej. Ani spanie, ani lulanie, ani chusta, ani wózek. W nocy leży przy piersi, odpłynie na kwadrans, potem przebudza sie i od poczatku i tak w kółko.
No i własnie, takie pytanie, czy to że w kółko żre maluch, juz nie taki mały bo ma jakieś 6 kilo, urodził się 4 kilogramowy, nie pogarsza sprawy? Tak na logikę, jak jelita nie maja chwili odpoczynku to mozna miec pewnie niepokój? Co o tym sądzicie, co byście poradziły?