Dodaj do ulubionych

czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy

27.04.12, 10:16
dziendobry.tvn.pl/rozmowa,pokoj,cha4f9947bb56b16.html
świetne rady pani psycholog-polecam smile
Obserwuj wątek
    • dominikanj1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 10:39
      a my takie durne nie wiemy co robić...
      już u 5-cio miesięczniaka należy wyeliminować pierś w nocy!
      same je tego nauczyłyśmy-roczniak POWINIEN po kolacji o 19 nie jeść, zasypiać i budzić się rano!
      POWINIEN!
      z resztą poczytajcie...
      ja już nie mogę smile
    • minimka83 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 10:48
      Masakra! Nie da sie tego czytac! Az sie zagotowalam...
    • luliluli Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:13
      Łeee, trzeba się rejestrować, napiszcie, co piszą mądre głowy ze szmatławej telewizjiwink
      • dominikanj1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:20
        ogólnie to czat się już skończył, ale jak pocisnęłam trochę (wiedząc, że to się nie ukaże bo szanowna moderacja smile ale nie mogłam się oprzeć)
        od tej pory dziwnym trafem nie mogę się zalogować sad
        wydaje mi się, ze treść czatu będzie później w formie tekstowej na stronie, ale kilka kwiatków zdążyłam skopiować smile


        ~sylwia379: jak nauczyć 5 miesięczne dziecko zasypiania
        w łóżeczku. teraz zasypia przy piersi smile


        Emila M. Dziadosz: nalezy wyeliminować pierś, wkładac swiadomie dziecko do łóżeczka, dziecko które nauczy się wyciszenia i uspokojenia
        do zaśnięcia będzie umiało potem zaspypiac i przesypiac całą noc


        ~wojcechowska: Witam. Mój synek ma 10.5 miesiąca, sam zasypia w swoim łóżeczku i systematycznie budzi się na mleko co 3 godziny, próbowałam Mu dawać wodę lub herbatkę a nawet
        były noce, że nic Mu nie podawałam tylko czekałam aż zaśnie na nowo, niest


        Emila M. Dziadosz: trzeba być konsekwentnym, dziecko w wieku prawie 11 miesięcy moim zdaniem nie potrzebuje żadnego dokarmiania w nocy, jeśli uda się Pani mu nie podac
        jedzenia przez kilka nocy , problem powienien ustąpić


        ~iwona6021: Dzień Dobry....Chciałam zapytać czy dziecko 9-miesieczne powinno jeszcze się budzić w nocy na jedzenie ? Mój synek chodzi spać o 20,00 spac i co 4 godziny budzi się do jedzenia.

        Emila M. Dziadosz: nie potrzebuje jesc już w nocy , moim zdaniem nie potrzebuje dokarmiania przed Pani położeniem się spac,
        nakarmione porządnie ok. g. 18 18 :30 powinno przesypiac już całą noc


        • luliluli Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:23
          aaaaaaa, dzizas, od czego to jest ekspert?
          • asjula1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:28
            To jest niania, ekspertka od zasypianiawink
            Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Gdańskim (specjalizacja Psychologia Kliniczna Dzieci i Młodzieży). Od 2007 roku pomaga dzieciom w zasypianiu, regulując rytm dzienny i nocny (The baby whispering). W zaklinaniu dziecięcego snu szkoliła się najpierw na swoich maluchach i znajomych. Od 2008 roku zajmuje się tym zawodowo, wspierając rodziców niemowlaków i małych dzieci. Urodziła się w 1979 roku w Gdańsku. Jest mamą pięcioletniej Idy i czteroletniej Ady - z sukcesem łączy ich wychowywanie i pomoc innym rodzicom.
          • jasio6 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 18:01
            Ja wiem, bo uratowala nasza rodzine! doslownie - moje relacje z zona poprawily sie, a juz myslalem ze to koniec. Bede wdzięczny Pani Emilii do konca zycia. Spróbujcie drogie Panie poznać proponowane przez nia zasady i sprawdzcie jak to faktycznie dziala. My (cala rodzina) jestesmy szczesliwsi. Dziekuje. Tata Jasio
        • illegal.alien Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:26
          Tez mi porady - nie podawac jedzenia. A co robic zamiast? I jak to dziecko wlozone do lozeczka nauczyc samemu zasypiac? Kupa, a nie porady.
        • asjula1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:26
          Nooo, to bardzo polecamywink:
          www.niania.pl/opiekunka/emilia-m-dziadosz
          fundacjamama.pl/index.php?mnu=5&id=209
          • luliluli Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:29
            "Od 2007 roku pomaga dzieciom w zasypianiu, regulując rytm dzienny i nocny (The baby whispering). W zaklinaniu dziecięcego snu szkoliła się najpierw na swoich maluchach i znajomych. Od 2008 roku zajmuje się tym zawodowo, wspierając rodziców niemowlaków i małych dzieci. "

            Doczekaliśmy się! Polska Tracy Hoggsuspicious
            • asjula1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:32
              No i co tu zrobic, upiory sie budzawink
              Trza jakiś osinowy kołek wysłać do redakcji DDTVN mailem.
            • jul-kaa Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 12:01
              mammamia.net23.net/
              Znam tę stronę, znalazłam ją juz dawno temu i poraziły mnie wypisywane bzdury.

              Wiem, wiem jak nasze Maleństwa potrafią nabroić w życiu rodziny. Wiem, bo sama przez to przechodziłam, ale umiałam je wszystkie rozwiązać
              Chciałabym Państwu pomóc. Gwarantuję 100% sukcesu.
              Twój partner zaczyna coraz częściej narzekać na brak czasu i chęci żeby spędzić czas tylko we dwoje, a Ty po prostu masz ochotę tylko odpocząć?
              Chciałabyś wreszcie wyjść gdzieś z domu wieczorem, ale Twój Maluch nie pozwala Ci na to nie umiejąc spać całą noc bez Ciebie? Mogłabyś zatrudnić opiekunkę na parę godzin aby pójść z Mężem na kolację, do kina, ale Wasze dziecko nie zaśnie bez Ciebie?

              Masz inne problemy...?
              To od Was, rodziców zależy w dużej mierze kim będzie Wasze dziecko, co za tym idzie jakie sukcesy osiągnie w przyszłości. Łatwo przełożyć zdyscyplinowanie małego człowieka na jego późniejszą dyscyplinę, zorganizowanie w dążeniu do celów.

              Doskonale rozumiem jak trudny jest okres w życiu rodziny kiedy przez chwile, dni, tygodnie a nawet miesiące nasze dziecko nie zasypia dobrze, nie je lub je o niewłaściwej porze, nie chce zasnąć bez smoczka. Ba! nawet w ciągu dnia nie rozstaje się z nim nawet na krok.

              Karmisz je kilka, kilkanaście razy w ciągu nocy? Czy wiesz, że Twoje dziecko po skończonym 3 miesiącu życia nie musi dojadać w nocy?
              A Ty możesz wreszcie poświęcić ten czas dla siebie?

              Nosisz je na rękach, tulisz, kołyszesz, śpiewasz, szepczesz... Twój maluch nie chce za żadne skarby zasnąć, a Ty masz tylko ochotę zamknąć oczy, pójść spać?
              • luliluli Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 12:37
                BOGUwink

                Wiem, bo sama
                > przez to przechodziłam, ale umiałam je wszystkie rozwiązać

                w przeciwieństwie do naswink
              • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 09:38
                też znałam tą stronę, przewinęła się na forum Starszaka, swego czasu.
                jakbym miała za dużo kasy, to zaprosiłabym tą panią przygotowawszy sie wcześniej porządnie i zobaczyła co ona mi spróbuje doradzić.
                tak już jest, że czasami nam wstyd za co niektóre osoby 'po fachu' sad
                • ciociacesia a dwaszczscia.pl 05.06.12, 10:16
                  widzialyscie? za jedyne 20 zl doradza wam jak sprawic by 3 mies przesypial noce
                  • klarci Re: a dwaszczscia.pl 05.06.12, 16:29
                    o matko !!!
                    " Witaj rodzicu !!

                    Skoro tutaj jesteś to znak, że stoisz na początku tej pięknej podróży zwanej macierzyństwem. To od Ciebie zależy czy ta podróż będzie drogą przez mękę czy najwspanialszą przygodą życia.

                    Uczestnicząc w naszych spotkaniach dowiesz się jak ułatwić sobie ten start i jak czerpać z tego okresu to co najlepsze. Przede wszystkim powiemy Ci jak ułożyć odpowiedni plan dnia, tak aby Twoje dziecko czuło się bezpiecznie dając w zamian spokojny całonocny sen już w 4 miesiącu życia.

                    A ponadto podpowiemy Ci, w sposób prosty i przejrzysty, jak

                    * nie zrujnować domowego budżetu kupując wyprawkę
                    * poradzić sobie w pierwszych dniach po porodzie
                    * nauczyć dzieci samodzielnego zasypiania
                    * efektywnie karmić
                    * mądrze używać smoczka
                    * odpowiednio wykorzystać wolny czas

                    i wiele innych przydatnych porad...

                    Uczestnicząc w spotkaniach otrzymasz sprawdzoną w praktyce i usystematyzowaną wiedzę bez wychodzenia z domu, siedząc lub leżąc wygodnie na kanapie, nie tracąc czasu na dojazdy. Zaoszczędzisz czas otrzymując praktyczną wiedzę w pigułce.

                    Na spotkania zapraszamy serdecznie rodziców oczekujących na pierwsze potomstwo a także tych, których pociechy nie skończyły 4 miesiąca życia. Zapraszamy również na spotkania rodziców dwóch szczęść czyli bliźniąt, dla których prowadzony jest osobny cykl szkoleń.

                    Ada i Damian,

                    rodzice rocznych bliźniąt Olci i Olusia"

                    nie wiedziałam, że ekspertem można zostać już po roku wychowywania dziecka, bez żadnej wiedzy - przerażające sad
                    • klarci Re: a dwaszczscia.pl 05.06.12, 16:37

                      pierwszy akapit jest straszny, czytaj: jak nie skonsultujesz się z nami Twoje macierzyństwo będzie koszmarem - wrrrr uncertain
                      • kikamamy Re: a dwaszczscia.pl 05.06.12, 19:06
                        chyba widzimy inny zupelnie tekst...
                        • klarci Re: a dwaszczscia.pl 05.06.12, 22:56
                          no chyba - dla mnie to czysta malipulacja - jedyna psychologiczna rzecz w tym wszystkim tongue_out
                • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 14:41
                  Ale czego tu sie wstydzic? Lepiej wstydzcie sie swojego zachowania.
                  • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 16:03
                    ja się wstydzę jej braku wiedzy, bo robi złą robotę całemu środowisku.
                    mam się wstydzić swojego zachowania? a czego konkretnie?

                    kikamamy, za osobiście podchodzisz do tematu. albo to ktoś Ci bliski, albo nie obraź się - źle Ci posłużyły te zmiany.
                    wyraziłaś swoje zdanie ok. ale nie odpowiadaj na każdy post, w dodatku niegrzecznie wytłuszczonymi literami - dobrze widzę wink


                    p.s. oglądałyście Bring Up Baby? coś Wam to przypomina ? wink
                    • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 19:23
                      Z tego, co wiem, nie ma problemow w tym srodowisku. Chyba jestes pierwsza osoba, podajaca sie przynajmniej za psychologa, ktora ma jakies obiekcje, choc nie wie nic na temat tych metod uncertain
                      Zastanawiam sie tez na tak zawezonym spojrzeniu przez kogos, kto powinien wiedziec, ze sa rozne podejscia do roznych spraw i kazdy ma do tego prawo. Mnie akurat twoje podejscie nie przekonuje.
                      Dajesz przyklad(chyba to ty), ze zapisanie dziecku przez lekarza antybiotyku na wirusa jest naganne. Oczywiscie, ze tak. Kazdy to wie, ale to zwyczajnie nie najmadrzejszy przyklad.
                      Nie znasz sytuacji, gdzie ludzie konsultowali kwestie medyczne z wieloma lekarzami a ci proponowali rozne rozwiazania- i nie powiedziane, ze wszyscy mieli racje, badz jej nie mieli wcale.
                      To tak jakby porownac medycyne konwencjonalna z homeopatia. Nie znasz nikogo, komu pomogly homeopatyki? A znasz osoby, ktore doswiadczyly negetywnych skutkow stosowania zwyklych lekow? Ja znam i nawet tu, na forum mozna znalezc osoby, ktore pisza o tym(oczywiscie tam tez znajduja sie osoby, ktore nie chce niczego innego niz wyladowac sie).
                      Nie chodzi mi o nic innego, niz o uczciwosc. To, ze wam nie podobaja sie metody tej pani nie swiadczy o tym, ze sa niewlasciwe. Dla mnie wazniejsze sa relacje pomiedzy mna a dzieckiem, spokoj dziecka, ktore od czasu kiedy samo ladnie zasypia i sypia jest bardziej usmiechniete, mniej marudne a nam jest duzo milej spedzac z nim czas i nie czujemy zmeczenia tym, ze mamy w domu dziecko.
                      Moim celem tu bylo zwrocenie wam uwagi na to, ze nie nalezy nikogo szkalowac tu nie znajac ani jego, ani jego np. metod.
                      Szukalam informacji n.t. karmienia piersia, spotkalam prawie samych pieniaczy- i potwierdzilo sie moje zdanie n.t. forum- wylewacie tu swoje wszelkie zale i problemy znajdujac ofiare(bo nawet gdy ktos prosi o rade od razu znajduje sie kilka osob, ktore zaczynaja na starcie krytykowac). Nie proponujecie dyskusji a zwyczajnie chcecie sobie pokrzyczec dajac upust negatywnym emocjom.
                      I tak, koncze, poniewaz uznaje, ze nie ma z kim tu za bardzo wchodzic w dialog poniewaz kazdy sensowny argument jest tu natychmiast odrzucany albo wysmiewany(tak z zasady).
                      I tak, pani Emilia, dzieki temu co zrobila dla mnie, jest mi bardzo bliska osoba. Bede jej wdzieczna do konca zycia.
                      A wy sobie dalej krzyczcie w tym towarzystwie wzajemnej, zamknietej adoracji wink


                      • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 23:04
                        kikamamy, ale ja sobie tego nie wymyśliłam. pierwszy lepszy podręcznik z psychologii rozwojowej wyjaśni Ci, że ta pani pominęła tak podstawową wiedzę. o badaniach mózgu i poziomu hormonów stresu w różnych sytuacjach, czy badaniach podłużnych, analizach biografii - nie wspomnę. to wiedza już na dzień dzisiejszy twarda i udowodniona.
                        to raz.
                        dwa. nie masz osób do dyskusji, ale zwróć uwagę, że nie dajesz żadnych konkretów, po prostu bronisz kobietę i irytujesz, że krytykujemy metody. nie rozumiem Twojego podejścia.
                        masz prawo mieć swoje zdanie, ale skoro nie możesz podzielić się z nami swoją wiedzą na temat konkretnych metod i poprzeć tego twardymi argumentami, to pozostaje to jedynie Twoim zdaniem. przecież nikt nie napisał, że jesteś taka czy owaka. my wyrażamy po prostu swoje zniesmaczenie tym co ta pani wypisuje i opowiada. i do tego tez mamy prawo wink
          • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 04.06.12, 14:06
            Witam,
            nie moglam sie oprzec napisaniu tu, kiedy przeczytalam w jaki sposob piszecie o tej pani.
            Ja skorzystalam z pomocy tej osoby. Jest przemila, kompetentna i napewno nie zrobila mojemu dziecku krzywdy. Juz na pierwszym spotkaniu ujela mnie swoim podejsciem do dziecka. Stara sie znalezc 'recepte' na pogodzenie wymagan rodzicow i potrzeb dziecka. Moje dziecko dzieki niej przesypia cale noce, a ja wypoczeta rano z usmiechem witam moje Malenstwo i moge biec do pracy. Wieczorem mam czas na to, zeby spedzic jeszcze chwile z moja corcia i moge spokojnie ja polozyc spac a sama zajac sie swoimi sprawami. Wreszcie mozemy z mezem wyjsc od czasu do czasu razem bo nie mamy problemu z tym, ze z coreczka zostaje babcia czy niania, ktore bezproblemowo moga polozyc nasze dziecko spac i nie martwic sie jak spowrotem ululac ja gdyby przebudzila sie w nocy. Dzieki wlasnie tej pani czuje znow, ze 'zyje' poniewaz wczesniej, mimo mojej wielkiej milosci do coreczki, plakalam z wyczerpania i mialam juz dosc wszystkiego. sad
            Obrzucacie ja tu blotem, jakby komukolwiek chciala zrobic czy robila krzywde. Nie znacie, nie wiecie kim jest a wypowiadacie sie na jej temat.
            Czytam wasze odpowiedzi w roznych watkach na forum Gazety i zastanawiam sie czy nie macie nic innego do roboty i kiedy wreszcie, jako tak swietne mamy, opiekujecie sie czy zajmujecie swoimi dziecmi, albo jak pracujecie(?)
            Po co tyle jadu? Po co tak sie pienicie? Czy to wam w czyms pomaga? Wyladowujecie sie tu?
            Pani Emilia nikomu nie narzuca zadnych ze swoich rozwiazan. Korzystanie z jej rad jest dobrowolne. Ona nie mowi, ze spanie z dzieckiem czy karmienie piersia jest nie wlasciwe- wrecz przeciwnie. Gdy zapytalam ja o te kwestie, odpowiedziala, ze jesli to komukolwiek odpowiada nie widzi w tym nic zlego. Niestety, drogie panie, nie kazdy moze sobie pozwolic na siedzenie w domu z dziecmi, niektorzy musza pracowac i w zwiazku z tym zachowac trzezwosc umyslu- ciekawe jak to zrobic kiedy nie mozna wypoczac(?) A co do dzieci- jak maja zdobywac nowe umiejetnosci skoro wiecznie sa zmeczone i marudne?
            Co jest lepsze? Mama, ktora jest zmeczona i nie ma sily zajmowac sie dzieckiem, czy mama, ktora jest usmiechnieta i szczesliwa? Ja wczesniej nie bylam ani szczesliwa, ani usmiechnieta.
            Nie macie prawa do tego, aby tak opluwac kogokolwiek. To tak jakbym to ja zaczela wam zarzucac, ze siedzicie jak kwoki w domach, nie zajmujecie sie swoimi dziecmi, uczycie pogardy dla drugiego czlowieka i nienawisci przekazujac swoim dzieciom to, co pokazujecie tutaj. Czy wszystkie z was sa takie szczesliwe, skoro tu daja upust swoim tak negatywnym emocjom?
            Odpowiedzcie sobie na te wszystkie pytania uczciwie zanim nastepnym razem sie na kogos tak rzucicie.

            Pozdrawiam i zycze jak najmniej negatywnych emocji- to waszym dzieciom zdecydowanie bardziej bedzie sluzyc niz to, co zaproponowalyscie tu nie jednej osobie.

            KIKAMAMY


            • ciociacesia nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 04.06.12, 17:05
              skad wrazenie ze my tu wszystkie w domu kwokujemy?
              ja pracuje od kiedy dziecko skonczylo 6 mies, i wspolne spanie jest moim sposobem na zapewnienie corce bliskosci - sory gregory, ale jej ta chwilka wieczorem gdy mnie widzi nie wystarcza
              • kikamamy Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 04.06.12, 17:48
                Zanim sie tu zacznie nowa nagonka...- to byly tylko przyklady ew. zarzutow. Jedne pracuja, inne siedza w domu. Jednym karmienie piersia do 4 roku zycia dziecka bedzie odpowiadac, innym nie, jedni chca sypiac sami inni nie itd. I wlasnie o dowolnosc chodzi. Skoro tobie to odpowiada, ok, ale skoro inni chca inaczej, nie negujcie tego. Tak samo ze sposobami nauki zasypiania np.
                • eiresmyk Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 00:46
                  Ale tu nie do konca chodzi o to, co pasuje mamie lub jaki jest jej wybor w momencie gdy coraz wiecej 'researchu' pokazuje, ze poziom kortyzolu u dzieci uczonych zasypiania (gdy w gre wchodzi krotszy lub dluzszy placz) jest toksyczny i szkodliwy dla mozgu.
                  • kikamamy Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 14:47
                    Juz napisalam, ze jasno udowadniacie jak malo wiecie na temat metod stosowanych przez ta pania.
                    A czy jak twoje dziecko bedzie probowala np wymusic na tobie zeby dac mu mozliwosc podejscia do kuchenki, do ognia, dasz mu do niej podejsc aby nie plakalo? Czy doskoczysz do niego i od razu wezmiesz na rece tulac zeby przestalo plakac?
                    Nigdy, przenigdy twoje dziecko nie placze?
                    Ja znam teorie, ktora jasno mowi o tym, ze jak dziecko jest zadowolone- usmiecha sie, jesli jest mu zle czy cos mu nie pasuje, placze. (naturalna komunikacja malego dziecka z otoczeniem).Nie oznacza to, ze za kazdym razem kiedy dziecko placze, mamy zmieniac sie w nadopiekuncze matki, ktore np natychmiast biora dzieci na rece.

                    • aleksandra1357 Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 14:58
                      kikamamy napisał(a):

                      > Nigdy, przenigdy twoje dziecko nie placze?

                      Moje płacze bardzo często. Ale NIGDY nie płacze z poczucia samotności, opuszczenia i strachu, że matka nie wróci, jak dziecku "uczone" zasypiania.

                      > Ja znam teorie, ktora jasno mowi o tym, ze jak dziecko jest zadowolone- usmiech
                      > a sie, jesli jest mu zle czy cos mu nie pasuje, placze.

                      Tak, to normalne. NIektórzy dorośli też tak mają. Niektórzy torturowani ludzie też płaczą. Idąc Twoim tokiem rozumowania, można ich dalej torturować, bo to naturalne.


                      Nie oznacza to, ze za kazdym razem kiedy dziecko p
                      > lacze, mamy zmieniac sie w nadopiekuncze matki, ktore np natychmiast biora dzie
                      > ci na rece.

                      Jak dziecko płacze, bo wzywa pomocy matki, to jak tylko mogę, to biorę dziecko na ręce. Mam niby stać obok i patrzeć, jak płacze w imię nie bycia nadopiekuńczą?
                      Zastanów się, co wypisujesz. Dziecko potrzebuje miłości i dawaniu mu jej NIE JEST nadopiekuńczością.
                      Nadopiekuńczością jest wkładanie dziecku w czerwcu czapy, niepozwalanie na wspinanie się na drabinki, bo spadnie itd. Przytulanie dziecka i kojenie każdego płaczu nie jest nadopiekuńczością.
                      Mam nadzieję, że sama nie wierzysz w to, co piszesz i tak naprawdę reagujesz odpowiednio na płacz swojego dziecka.



                      • kikamamy Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 15:15
                        Czyli twoje dziecko nigdy nie placze jak probuje zasnac, tak? Nigdy nie placze jak sie przebudzi w nocy czy w ciagu dnia, tak?
                        Nigdy ja swojego dziecka nie zostawilabym zeby plakalo i mialo poczucie opuszczenia. Nie znaczy to, ze moje dziecko nie moze samo sypiac w swoim pokoju i przesypiac slicznie calej nocy.
                        moje Malenstwo budzi sie teraz wypoczete z wielkim usmiechem na twarzy witajac mnie smile
                        I tu moge byc dumna i to moge stwierdzic, ze to super sprawa. Wreszcie mozemy razem cieszyc sie dniem smile (i noca wink)
                        Sa inne metody na okazanie milosci niz tylko trzymanie na rekach i spanie z dzieckiem.
                        I gdy placze bo chce wymusic cos na mnie, nie, nie przytulam, tylko staram mu sie pokazac, ze to nie jest wlasciwe zachowanie i tego mamusia nie akceptuje.
                        • ciociacesia Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 15:18
                          >Czyli twoje dziecko nigdy nie placze jak probuje zasnac, tak? Nigdy nie plac
                          > ze jak sie przebudzi w nocy czy w ciagu dnia, tak?
                          tak
                          > enia. Nie znaczy to, ze moje dziecko nie moze samo sypiac w swoim pokoju i prze
                          > sypiac slicznie calej nocy.
                          moje biedne, nie ma swojego pokoju, ale szczsliwie przesypia cala noc
                          > moje Malenstwo budzi sie teraz wypoczete z wielkim usmiechem na twarzy witajac
                          > mnie smile
                          moje budzi sie z fochem, bo musi rano wziac ochydne lekarstwo, a majtki byly nie w tym kolorze, a w ogole to mam wyjsc z lazienki
                          > Sa inne metody na okazanie milosci niz tylko trzymanie na rekach i spanie z dzi
                          > eckiem.
                          opwiesz o tym cos wiecej w kontekscie dziecka ponizej roku?
                          > I gdy placze bo chce wymusic cos na mnie, nie, nie przytulam
                          a ja przytulam, jakas rekompenstata za brak wymuszonego przedmiotuu pozadania sie w koncu czlowieczkowi nalezy
                          • kikamamy Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 15:26
                            No coz, mozna tez dziecku kupic zabawke jako rekompensate, albo dac wreszcie zrobic cos, co dziecko uwaza za stosowne- tez jako rekompensate.
                            Moje dziecko nie budzi sie z fochem nawet wtedy, gdy ma do wziecia ochydne lekarstwo ani tym bardziej bo ma majtki nie w tym kolorze, w jakim by chcialo. Kwestia pokazania tego, co wlasciwe.
                            Okazywanie dziecku milosci- w kontekscie dziecka ponizej roku wink, zabawa, przytulanie, tlumaczenie, poznawanie nowych miejsc, nowych rzeczy, tlumaczenie, troska...
                            To moje sposoby na okazywanie milosci. A nie za kazdym razem branie na rece. Ale to znow kwestia podejscia i umiejetnosci radzenia sobie w trudnych sytuacjach wink
                            Moja sasiadka nie umie inaczej, niz podac swojemu dziecku piers do uspokojenia i za kazdym razem jak placze. I wiesz jak o sobie mowi- chodzacy smoczek.

                            • ciociacesia gratuluje dziecka 05.06.12, 15:43
                              w jakim wieku?

                              a my tu nie bierzemy na rece, my zapychamy cyckiem, chce czy nie. to nasz jedyny i niezawodny, pełen laktozy i mikroelementów sposób okazania milosci.
                            • juisy Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 17:59
                              A moje dziecko ma prawo do wyrażania swoich uczuć. Jeżeli mu coś nie smakuje - ma prawo to wyrazić (tak samo i ja i każdy z nas), jeżeli ma zły humor - ma prawo to wyrazić (podobnie ja jak i każdy z nas). Uważam, że rekompensata zabawkami braku możliwości wyrażania swoich uczuć jest płytka. Należy dziecku pomóc opanować uczucia typu złość, a nie tłamsić je metodami prosto z obozów sportowych z Chin.
                              Znasz eksperyment z małpkami i drucianymi imitacjami przytulanek? Pamiętaj, że potrzeba bliskości jest potrzebą tak naturalną jak potrzeba jedzenia.
                              Na prawdę, nie wtykamy dziecku piersi//smoczka na każde zawołanie, ale staramy się respektować jego naturalne potrzeby. Nie porównuj nas do swojej sąsiadki (tym bardziej, że mam podejrzenie, że sypiesz przykładami wymyślonymi, a nie rzeczywistymi). Każda z nas ma inny sposób na swoje dziecko - nie wychowujemy ich "od szablonu" który ustaliła jakaś pani psycholog. Staramy się wsłuchiwać w nasze dzieci i zgodnie z ich naturalnymi rytmami uczyć je świata (tutaj mogę zacytować Ciebie: zabawa, przytulanie, poznawanie nowych miejsc, nowych rzeczy(...)).

                              • klarci Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 23:50
                                ja też czasami żartowałam sobie, że jestem chodzącym smokiem wink
                                i co z tego. teraz starszy syn jest o wiele odważniejszy niż inne dzieci.
                                mnie bawią teksty: nie noś bo się przyzwyczai i nie da Ci żyć, nie karm tak długo do będzie maminsynek. znam osobiście kilkoro dzieci noszonych, przytulanych na zawołanie, śpiących z rodzicami i dkp i żadne z nich (tych znanych osobiście) nie jest przyklejone do mamy smile
                        • klarci Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 16:11
                          > I gdy placze bo chce wymusic cos na mnie, nie, nie przytulam, tylko staram mu s
                          > ie pokazac, ze to nie jest wlasciwe zachowanie i tego mamusia nie akceptuje.
                          rozumiem, że dziecko masz dorosłe? bo jeżeli małe, to widzisz, zmartwię Cię, ale przytulenie to jedyny sposób na obniżenie poziomu kortyzolu. dopiero potem możesz próbować dziecku coś tłumaczyć. i nie pisz, że to zależy, bo to akurat reakcja uwarunkowana biologicznie typowa dla ludzi, o ile nie w ogóle wszystkich człekokształtnych.
                        • froobek Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 19:26
                          > I gdy placze bo chce wymusic cos na mnie, nie, nie przytulam, tylko staram mu s
                          > ie pokazac, ze to nie jest wlasciwe zachowanie i tego mamusia nie akceptuje.[/b
                          > ]

                          W jakim wieku masz to maleństwo? Pytam, bo ludzie coraz młodszym dzieciom przypisują to przysłowiowe wymuszanie. Ostatnio moja koleżanka 14-miesięcznemu!!
                          "Wymuszać" (bleee, co za słowo) to ewentualnie może dziecko około dwóch lat. Co nie zmienia faktu, że w momencie, kiedy ryczy, czuje się fatalnie. Lepiej pewnie nie dawać mu tego, o co ryczy (w każdym razie nie w tej chwili), ale przytulić to by jednak wypadało. Tak rozumiem elementarną etykę i szacunek do drugiej osoby.
                        • kasiaizuzia1 Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 06.06.12, 18:19
                          Moje dziecko nigdy nie płakało przy zasypianiu i chyba nigdy nie płakało w nocy (z wyjątkiem gdy coś ją bolało).
                  • jasio6 Re: nie rozuumiem zarzutu o siedzerniu w domu? 05.06.12, 18:09
                    jestem ciekawy Pani opinii, szczegolnie danych zrodlowych researchu o ktorym Pani pisze. Prosze o podanie zrodla i jasna oswiadczenie, ze metoda proponowana przez p. Emilie ma zwiazek z wynikami badan. Bede bardzo wdzieczny.Na dzis jestem wiecej niz pewien, ze wyniki obejmuja inna przestrzen. Na razie Pani wpis wyglada jak wpis osoby zaiteresowaniej sianiem nieadekwatnych do sprawy informacji.
                    • ciociacesia szokujacy wysyp nowych loginów 05.06.12, 19:43
                      obronców ucisnionych tudziez szkalowanych ekspertów
            • mrs.t Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 12:14
              Droga szczesliwa mamo, i luz jesli ci ktos pomogl, szkoda ze nie dzielisz sie szczegolami , jakiz to swietny i skuteczny sposob sprawil ze koncu osiagnelas szczescie
              odpowiadaly ci te metody?
              Luz
              nam tu nie odpowiadaja,i tyle. Na pewno znajdziesz gdzies pokrewne dusze .

              Poki co ciezko sie czyta twoja wypowiedz, jest jednym wielkim tlumaczeniem sie, uzasadnianiem jakby nie wiadomo co sie wydarzylo, pozytywnego swiatla to nie rzuca, przywodzi na mysl stwierdzenie ze 'cel uswieca srodki'

              a my sie tu zgadzamy co do stwierdzenia,ze przedwczesne, nienaturalne przyuczanie do samodzielnosci, jakim jest przesypianie nocy, jest zludnym sukcesem
              ,
              ale kazdemu pasuje co innego


              wazne zeby miec swoj rozum i nie dac sie omamic marketingowym sloganom z 'szczesliwa mama to szczesliwe dziecko' na czele
              • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 14:37
                Fakt, szczesliwa mama, to szczesliwe dziecko a atakowanie innych nie majac pojecia kim sa, napewno nie swiadczy o tym, ze szczesliwa jest. Skoro wiec mama nie radzi sobie z tak negatywnymi emocjami, co czuje jej dziecko, czego uczy je wlasna matka?
                I znow warto zaznaczyc, ze kazdy ma prawo do wyboru. Nikt was nie zmusza do tego, aby stosowac sie do tych rad i sposobow ani nawet sluchania p. Emilii.
                Skoro nie zgadzacie sie z tym, po co od razu obrzucacie tak kogokolwiek?
                Czy ona obrzuca Was? Czy neguje Wasze podejcie? Nie, mowi tylko, ze kazdy powinien robic to, w co wierzy i czego potrzebuje.
                Wy, zas, przyjmujecie tu w wiekszosci tylko swoje i jedno zdanie za wlasciwe przy braku dopuszczenia jakiegokolwiek innego spojrzenia na te kwestie.

                • eiresmyk Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 15:37
                  Zastanawia mnie zawsze skad sie bierze znak rownosci miedzy szczesliwa mama a szczesliwe dziecko, przeciez nic bardziej mylnego...
                • klarci kikamamy 05.06.12, 16:56
                  kim jesteś z zawodu?

                  dobra, załóżmy, że jesteś lekarzem i siedzisz sobie na forum i ktoś ze znajomych wrzuca link do czatu z jakimś dziwnym lekarzem, który twierdzi i doradza antybiotyk komuś na wirusowe zapalenie czegoś tam.
                  rozumiem, że stwierdzasz, że cóż - każdy ma prawo do swojego zdania? wink czy tak?

                  wspomnę jeszcze, że istnieje coś takiego jak etyka wykonywanego zawód i odpowiedzialność zawodowa ...
              • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 14:49
                "szkoda ze nie dzielisz sie szczegolami , jakiz to swietny i skuteczny sposob sprawil ze koncu osiagnelas szczescie"- a po coz mialabym to robic? Abyscie dalej sobie mogly uzywac?
                • ciociacesia mrs.t 05.06.12, 15:24
                  > "szkoda ze nie dzielisz sie szczegolami , jakiz to swietny i skuteczny sposo
                  > b sprawil ze koncu osiagnelas szczescie"- a po coz mialabym to robic? Abyscie d
                  > alej sobie mogly uzywac?

                  no przeca nie bedzie pani za darmo gotowego sposobu dawala na tacy, wszak nie o to w tym biznesie chodzi
                  • kikamamy Re: mrs.t 05.06.12, 15:31
                    Aby wiedziec o czym sie tak szumnie opowiada i co sie ma do zarzucenia komus, trzeba sprawdzic samemu. Wystarczy sie spotkac. Ale musialoby tu komus zalezec na prawdzie...
                    A ja podpisujac umowe z ta pania, zobowiazalam sie do tego, zeby nie ujawniac szczegolow tego planu- tak, ta osoba tak zarabia wiec jak kazde dzielo, to tez chronione jest prawami autorskimi.
                    I miala racje, niema co sie przejmowac takimi pieniaczami. Miala tez racje, zeby nawet nie probowac zaczynac wink
                    • klarci Re: mrs.t 05.06.12, 16:26

                      ubawił mnie ten post smile

                      >]Aby wiedziec o czym sie tak szumnie opowiada i co sie ma do zarzucenia komus
                      > , trzeba sprawdzic samemu. Wystarczy sie spotkac. Ale musialoby tu komus zaleze
                      > c na prawdzie...
                      al przepraszam, mam za to zapłacić? a o rzetelności pani świadczy co się stało z postami koleżanki na czacie wink hehehe
                      obawiam się, że pani przegoniłaby każdego psychologa i zwykłą świadomą mamę, jakby tylko zaczęła zadawać konkretne pytania wink

                      > I miala racje, niema co sie przejmowac takimi pieniaczami. Miala tez racje, zeb
                      > y nawet nie probowac zaczynac wink

                      no pewnie, nie wiem po co jeszcze próbujesz wink
                      pewnie pani z góry Cię ostrzegła, że inni psychologowie ją krytykują wink
        • agnieszka_i_dzieci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 17:10
          > nakarmione porządnie ok. g. 18 18 :30 powinno przesypiac już całą noc
          a do której trwa noc? Bo ja nakarmiona około 18-tej z pewnością do rana nie wytrzymam bez jedzenia tongue_out
      • asjula1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 11:31
        No akurat debilizmy nt kp sa rowno rozpropagowane po telewizjach, zaryzykuje nawet, ze klasyczo-prawicowe opcje bardziej sa na nie, niz eko-nowoczesne nurty.
        • green.sabcia Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 18:22
          Z tego co napisałąś o jej życiorysie, wynika, ze ta Pani ma tyle samo lat co ja, a taka głupia jestbig_grin No bo jak można opisac kogoś kto takie bzdury opowiada i to publicznie i sie jeszcze mianem eksperta szczyci. Od czego eksperta pytam? Dla mnie od głupoty.
          • dzieckoziemi Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 27.04.12, 23:51
            No wiesz - ma tytuł PSYCHOLOGA i dla sporej części mam to już jest COŚ.

            Niestety.

            Dramatyczne są te jej "porady". uncertain
    • magdal_l Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 28.04.12, 00:07
      Ja wyłączyłam tv. Nie mogłam słuchać tej baby...
    • olcia71 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 28.04.12, 16:27
      O Jezu jakie bzdury. Wyeliminowałam nocne jedzenie z październiku o ile dobrze pamietam i jakoś do dnia dzisiejszego moja pociecha sie budzi, no, chyba, ze spi przy mnie to spokojnie przesypia całą noc. Więc nie za bardzo te porady psychologiczne, bo z psychologią chyba niewiele to ma wspólnego. Po mojemu to raczej jest chyba jasne, ze dziecku nie o jedzenie chodzi. Ale ja tam się nie znam, psychologiem nie jestem wink
      Kiedyś ogladałam program jakich na pęczki na TVN Style, takie poradnikowe, dla mam świeżo upieczonych. Cocia Dobra Rada radzila wlaśnie co zrobic by twoje maleństwo przesypiało noce- domyslacie się tych krótkich i zwięzłych podpunktów z relaksujaca muzyczka w tle wink? Ogarnął mnie pusty smiech. Ma to tyle z życiem wspólnego co wszystkie czasopisma o ciąży i maleństwach razem wzięte.

      https://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmuo2fcinf.png
      • romashka Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 28.04.12, 22:58
        Ja na czacie nie byłam, ale miałam nieszczęście widzieć rozmowę Pani Specjalistki z Pieńkowską. Hitem moim zdaniem była porada, żeby karmić "na śpiocha", zanim dziecko się obudzi na jedzienie, np. jeśli dziecko budzi się o 22, to 15-30 minut wcześniej dokarmić je na śpiocha (bez wyjmowania z łóżeczka). I powinno przespać wtedy (oczywiście w swoim łóżeczku) do 3-4 , ale zanim się obudzi - powinno się je znowu na śpiocha dokarmić. I w ten oto sposób dziecko się nauczy przesypiania całej nocy smile
        Fajne, nie? Normalnie jak tuczenie kurczaków, albo wręcz... tuczników wink
        Mi się jeszcze ciśnie pytanie: jak dokarmić piersią na śpiocha nie wyjmując z łóżeczka? Przełożyć pierś przez szczebelki czy jak? big_grin

        A poza tym to chciałam powiedzieć "Dzień dobry" na forum smile Jestem mamą rocznej piersiowej Bromby i od kilku dni - wg norm tego kraju - jesteśmy patologią, bo nadal karmię wink

        Olcia,
        jak wyeliminowałaś nocne jedzenie i skąd wiedziałaś, że dziecko jest na to gotowe?
        • asjula1 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 29.04.12, 14:58
          EKSTRA. No i tak na śpiocha karmimy, az do osiągnięcia pożądanego rezultatu niebudzenia się przez cala dobę...;P
          Oj, żeby mi sie tak chciało, jak mi się nie chce w ten upał, pogawędzić z ta paniusia... O, a moze by ja tu zaprosić, zanim wyrządzi szkodę jeszcze widniejszej liczbie dzieci?
          No i witamy w szemranych kręgach pokręconych matek, niedoceniających kunsztu producentów mieszanek mlekozastępczychwink
        • ciociacesia ja tak robie 29.04.12, 15:58
          tylko biedne dziecko lozeczko ze mna dzieli, metoda jest rewelka - bardzo skuteczna smile
          • klarci Re: ja tak robie 05.06.12, 16:40
            Lubię to! smile
        • mad_die Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 29.04.12, 16:47
          > Mi się jeszcze ciśnie pytanie: jak dokarmić piersią na śpiocha nie wyjmując z ł
          > óżeczka? Przełożyć pierś przez szczebelki czy jak? big_grin

          Nie bo to sa porady chyba dla kb, bo daje się buteleczkę do łapki i dziecko sobie samo pije - przy okazji oduczania budzenia w nocy uczy się samodzielności - dwie pieczenie przy jednym ogniu wink

          Choć w sumie.... matka karmiąca też by dała radę, przecież od dawien dawna wiadomo jest, że piersi matki karmiącej kształtem przypominają uszy spaniela a takie ucho to można bez problemu przerzucić przez szczebelki i dziecko tez ją sobie złapie - i tez będą dwie pieczenie przy jednym ogniu wink
        • olcia71 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 02.05.12, 15:00
          romashka napisała:


          >
          > Olcia,
          > jak wyeliminowałaś nocne jedzenie i skąd wiedziałaś, że dziecko jest na to goto
          > we?

          sad Może nie bedę tu propagować tego incydentu... Powiem tak: wtedy wydawalo mi się, że robie słusznie, ale teraz nie mam pewności, czy postąpilam właściwie. Dopiero potem trafiłam na to forum.Ale wiele mam tak robi, tzn trzyma się żelaznej konsekwencji. Moje dziecko prawie 2 lata budzilo sie dośc często i za kazdym razem domagalo sie piersi w nocy. Zaczęłam od przygotowania mojego dziecka i tłumaczylam na kilka dni przed, że przyjdzie taki czas, że mleczko mamie sie w nocy skończy, mleko śpi razem z mamą itd. Wieczorem też tłumaczyłam, zeby pamietała, ze w nocy już nie będziemy pić mleczka, że jest woda i ze to nie znaczy, ze mama nie kocha itd itp. Okraszone to było oczywiscie pocałunkami i przytulankami. W nocy już nie było tak pięknie, bo był wrzask, złość i to niestety mi sie nie podobało i zachwiało moim przekonaniem, ze robię słusznie. Ale jak już zaczęłam to nie chciałam mieszać jej w głowie. Trwalo to ok 2 tygodni i nie ustalo stopniowo, ale nagle którejś nocy przestała ryczeć. Tłumaczylam jej w nocy tak samo jak w dzień, przytulałam, calowalam... czasami tracilam cierpliwość, ale w końcu się udało. Nie chce mleka w nocy, ale za to śpi ze mną wink Od października. Ostatnio ma prawie kazdej nocy sesję dźwiękową- wścieka się, chce przykryć jak przykrywam to wrzeszczy, ze mam odkryć- i tak w kółko, to samo z piciem, miejscem spania, maskotkami....ciężko się z nia dogadać. Ale niekoniecznie musi to miec zwiazek z brakiem mleka w nocy a z takim okresem w życiu po prostu. Za dnia pije nadal i patrząc na jej zacięcie to raczej na rychłe samoodstawienie się nie zapowiada wink
          • olcia71 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 02.05.12, 15:03
            Odpowiadając na twoje 2 pytanie to moje dziecko nie było gotowe. Ja już miałam troche dość wink
    • eiresmyk Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 01.05.12, 13:05
      To i tak ciagle w miare 'lagodne metody' w porownaniu z tym co podobno wyprawia sie we Francji. Przeczytalam z krwia zagotowana do granic 'French children dont throw food' gdzie stoi jak byk, ze eksperci polecaja polozenie dziecka do lozka o 19, zamkniecie drzwi i powrot po dziecko o 7 rano dnia nastepnego! No i tam nacisk na spanie dziecka samodzielnie do rana po 2 miesiacu zycia jest ogromny.

      Ja tez z tych patologicznych, tesciowa juz przestala ze mna dyskutowac bo ewidentnie krece sama na siebie bicz i nie slucham dobrych rad, karmienie prawie 14 miesieczniaka mozna zrozumiec ale spanie z nim? Zgroza wink
      • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 11.06.12, 23:40
        nie chcę nikogo urazić, ale z tego co swego czasu czytałam/słyszałam o Francuzach, to jako naród są dość gburowaci. i nie piszę tego teraz złośliwie.
        pamiętam, że było to w kontekście zaskoczenia, bo Francja, tak piękny kraj, ale podobno w takim Paryżu mało życzliwości ze strony mieszkańców (punkty handlowo-usługowo-rozrywkowe może są inne).
        może ktoś kto był będzie mógł to potwierdzić lub obalić.
        • aga_mama_zosi Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 11.06.12, 23:59
          Ja we Francji miałam przyjemność spotykać tylko miłe osoby - jednak nie miałam z nimi bliższego kontaktu bo nie znam francuskiego. Zdziwił mnie widok wielu dzieci w wieku około 3-4 lat ze smoczkami w buzi i w wózkach. Na plaży byłam jedyną mamą karmiącą piersią, przynajmniej innych karmiących nie widziałam na żadnej plaży. Było to w okolicach Marsylii i Lazurowego Wybrzeża. W te wakacje mam nadzieję poczynić tam nowe obserwacje smile
    • froobek Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 07.05.12, 16:52
      A w Polsce podżeganie do znęcania się nie jest przypadkiem karalne? tongue_out
      • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 09:48
        w Polsce niestety zakazane jest jedynie znęcanie się w postaci klapsów, ale już przetrzymywanie dławiącego się z płaczu dziecka (co nie tylko jest torturą, ale i zagrożeniem życia) nie uncertain ot taki smutny paradoks sad
        • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 14:40
          I znow pokazujecie tu brak wiedzy n.t. stosowanych przez ta pania metod uncertain
          Ale co tam, wazne zeby sobie ulzyc...
          Wazne zeby pamietac tez, ze zyjemy w kraju, gdzie jelsi kogos oskarza sie bezpodstawnie o cos, nawet "bezimiennie", moze poniesc za to kare
          • luliluli Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 15:11
            grozisz nam???big_grin
            Masz jakiś kontrakt na obronę? Czy może tylko udajesz mamę, która korzystała z usług tej pani?wink
            Być może, gdybyś nam wyjaśniła, to byśmy miały okazję przekonać się, że wbrew bzdurom, które wyczytałyśmy pośród tego, co napisała, ta pani ma nam coś fajnego do zaoferowaniasmile
            • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 15:19
              Gdzie tu grozba? Nie wolno nikogo obrazac, ublizac ani atakowac bezpodstawnie- takie prawo. wink i nic wiecej.
              Nie wiesz, ze nie jest to bezkarne? A w necie, bezimiennie latwiej opluwac, co?
              A nie znosze tego, ze wlasnie komus wydaje sie, ze jest takim super czlowiekiem i swego blizniego(nie ma znaczenia jakiej wiary jest) tak obrzuca
              • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 15:40
                kikamamy, ale my się jakoś nie rozumiemy?
                nie można krytykować? hmmmm
                ale do sedna, sytuacja wygląda tak, że opisy metod tej pani świadczą o tym, iż nie działa ona zgodnie z zasadami i wiedzą dobrze wykształconego psychologa. z zasadami niani pomagającej w osiągnięciu świętego spokoju - tak, ale w powołaniu na świat dziecka, nie chodzi o święty spokój.

                jak dziewczyny pisały - napisz coś o metodach, ale tak konkretnie. chętnie poczytamy, skoro twierdzisz, że nie są z krzywdą dla dziecka. skoro mówisz nam, że się mylimy, pozwól nam się o tym przekonać. (nie)stety póki co wiedza o potrzebach i rozwoju dziecka wygrywa u nas z twierdzeniem, że każde dziecko w tym wieku potrzebuje tego i tego i nie powinno się ulegać innym sygnałom.
                • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 16:00
                  A tu juz musialybyscie sie porozumiec z ta pania. Ja nie jestem kompetenta ani nie mam prawa do przekazywania jej wiedzy na ten temat(prawa autorskie ktore w pelni respektuje i rozumiem).
                  Powiem tylko tyle, mialam nakaz wchodzenia do pokoju za kazdym razem kiedy moje dziecko plakalo. Moim zadaniem bylo wlasnie potwierdzic, ze wszystko ok, ze jestem i ukoic.
                  I czy co poniektorzy nie bzdurza tu?
                  • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 16:17
                    wiesz po pierwsze zadziwia mnie jak można da sobie nakazywać wchodzenie lub nie do własnego dziecka. ja nawet w szpitalu nie pozwoliłam na to. ale mniejsza z tym.
                    skoro bawisz się w adwokata tej pani, to podaj konkretne argumenty.
                    przykro mi, ale Twoje 'miałam nakaz' raczej mnie utwierdziło w przekonaniu o przedmiotowym podejściu.

                    może nie powinnam tego pisać, ale zaczynam mieć odczucie, że ten wątek wywołał u Ciebie poczucie dysonansu poznawczego, i sama siebie chcesz upewnić tą obroną, że nie wyrzuciłaś pieniędzy. oczywiście się mogę mylić. ale ta usilna obrona trochę mnie zaskoczyła
                  • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 16:20
                    > dziecko plakalo. Moim zadaniem bylo wlasnie potwierdzic, ze wszystko ok, ze je
                    > stem i ukoic.
                    oki i co potem. mówiłaś, że jesteś i co, znikałaś? wiesz, że młodsze niemowlęta nie mają świadomości odrębności? i tego, że mama w drugim pokoju ciągle jest, żyje i dziecku nic nie grozi?
                    • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 19:04
                      A twoim zdaniem kiedy ta odrebnosc nastepuje? Mnie to nie przekonuje. Tylko my mozemy dziecku pokazac jak ma byc. Dziecko samo nie ma pomyslu na zycie. A to, ze spi w pokoju samo a mama wchodzi wtedy, gdy jest mu zle, daje mu jedynie poczucie bezpieczenstwa i utwierdza, ze wszystko jest w porzadku.
                      • froobek Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 19:19
                        > Tylko
                        > my mozemy dziecku pokazac jak ma byc. Dziecko samo nie ma pomyslu na zycie.

                        No to już wiemy, skąd taka różnica między nami. Większość z nas na tym forum nie próbuje być mądrzejsza od własnych dzieci, od natury. Uznajemy, szanujemy fakt, że to one wiedzą najlepiej, jak mają jeść, jak spać. Pamiętamy, że nas już dawno spaczyła kultura, a one są jeszcze tak blisko instynktu i prawdy. Ot i tyle. Przy takiej różnicy założeń, nie dogadamy się sad Ty ucz dziecko wszystkiego, ja za swoimi podążam i pokornie uczę się od nich smile
                        • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 19:25
                          I kazdy powinien robic to, co uwaza za sluszne i w co wierzy, co go przekonuje. Za kilka lat zobaczymy jak nam wyszlo" wychowywanie" naszych dzieci. To jakimi ludzmi beda, bedzie najlepszym sprawdzianem dla nas smile
                          .
                          • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 23:16
                            > [i]I kazdy powinien robic to, co uwaza za sluszne i w co wierzy, co go przekonu
                            > je.
                            święta prawda ! o ile oczywiście nie krzywdzi dziecka z premedytacją
                            > je. Za kilka lat zobaczymy jak nam wyszlo" wychowywanie" naszych dzieci. To jak
                            > imi ludzmi beda, bedzie najlepszym sprawdzianem dla nas smile
                            i tu się zgodzę


                            co do uczenia dziecka - to dokładnie tak jest, że dziecko ma swój zegar biologiczny, a matki zadaniem jest "uczyć" poprzez przykład, a nie oczekiwaniem od dziecka dojrzałości emocjonalnej na poziomie, jakiego nie osiągnął jeszcze jego układ nerwowy. o ograniczaniu karmienia nocą nie wspomnę - pani najwyraźniej pominęła wiedzę o tym kiedy mleko jest najwartościowsze, i dlaczego dzieci budzą sie w nocy, czasami zjeść, czasami upewnić się, że ich opiekunowie mają się dobrze, czuwają i ono może spać spokojnie, a nie przesypiać z podwyższonym hormonem stresu - bo nie wiadomo, czy mnie zaraz coś nie zje ...

                            p.s. nie zastanawiało Cię nigdy skąd epidemia depresji i zaburzeń osobowości w społeczeństwach 'cywilizowanych', w których mamy słuchają niań i podręczników na temat wychowania?!
                            • aleksandra1357 Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 23:28
                              klarci napisała:

                              > p.s. nie zastanawiało Cię nigdy skąd epidemia depresji i zaburzeń osobowości w
                              > społeczeństwach 'cywilizowanych', w których mamy słuchają niań i podręczników n
                              > a temat wychowania?!

                              Trochę obok tematu. Klarci, zgadzam się z każdym Twoim słowem. A nie zastanawiałaś się czasem, jak to się działo, że w poprzednich wiekach ludzie byli raczej normalni, choć w niektórych sferach dzieci były traktowane strasznie? (Mam na myśli oddawanie mamkom i bonom pod opiekę, całkowitą nieobecność matki itd. No chyba że te mamki były takimi ekwiwalentami matek, ale one chyba nie spały z dziećmi.)

                              • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 23:46
                                myślę, że nie było zupełnie normalnie. słaba jestem z literatury, ale z tego co pamiętam w środowiskach tego typu były różne stany ducha i psychiki.
                                zależy też co się chce osiągnąć przez dane metody. drastycznym przykładem będzie Sparta.

                                na pewno na naszych terenach dopiero niedawno dzieci otrzymały tyle praw nadanych z góry. więc z pewnością temat nie jest jednoznaczny. jednak psychologia doszukuje się źródła tego typu problemów między innymi w okresie niemowlęcym, wyuczonym mechanizmom radzenia sobie ze stresem, prawidłowym nawiązaniu więzi społecznych itp.
                                o chorobach nie mówimy, bo te mają oczywiście zupełnie inne podłoże.

                                co do mamek - nie mam pojęcia jak to było smile
                                ale przypominam sobie często program M. Wojciechowskiej o orangutanach(?) w sierocińcu i opowieściach opiekunek o tym jakie te młode mają potrzeby, żeby się w miarę rozwijać.

                                oczywiście w dyskusji tej należy podkreślić, że taki epizod nie prowadzi od razu do depresji w życiu dorosłym wink bardziej chodzi o to, że do pewnych metod odwołują się częściej ludzie mniej wrażliwi na sygnały dziecka, a to już może rodzić problemy na przyszłość.
                                ale oczywiście dzieci świetnie się adoptują i zazwyczaj jakoś sobie radzą, dopóki nie jest to permanentne skazywanie na długotrwały płacz (ciągle mi się przypomina chłopczyk w szpitalu, bez mamy - tylko jedna pielęgniarka chodziła go przytulać, a tak leżał 23,5 godziny w łóżeczku sam, czy płakał, czy nie sad ).
                                chociaż jak patrzę na kolejne pokolenie młodzieży, to zaczynam mieć wątpliwości.
          • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 15:42
            a mój post nie był o tej pani tylko ogólnie w odpowiedzi na wcześniejszy suspicious
    • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 17:06
      "Jestem osobą zdecydowaną i chociaż słodkie oczęta maluszka potrafią rozczulić i omamić, potrafię być konsekwentna w działaniu.

      Działam zawsze i wyłącznie

      DLA DOBRA DZIECKA i jego rodziców.




      Moja pomoc ma miejsce u Państwa

      w domu - w miejscu gdzie dziecko spędza najwięcej czasu. Miejscu,

      w którym dziecko powinno się czuć bezpiecznie, dobrze, do którego powinno chętnie wracać."

      hehe
      • kikamamy Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 19:05
        i co tam jest nie tak?
        • klarci Re: czat z ekspertem DDTVN- przesypianie nocy 05.06.12, 23:20
          żartujesz, czy na prawdę nie wiesz??

          oki, założę, że piszesz serio

          1. omamić mamę słodkimi oczami - taa, dziecko jest jak potwór, który tylko czeka, żeby ogłupić tą biedną matkę - sama nie wiem, czy bardziej mnie to śmieszy, czy przeraża
          2.bezpieczny dom, w którym mama dla spokoju zostawia je samo i zmusza do czegoś do czego nie jest gotowe - mam inną definicję poczucia bezpieczeństwa
    • kikamamy Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 05.06.12, 19:28
      ...
      Moim celem tu bylo zwrocenie wam uwagi na to, ze nie nalezy nikogo szkalowac tu nie znajac ani jego, ani jego np. metod.
      Szukalam informacji n.t. karmienia piersia, spotkalam prawie samych pieniaczy- i potwierdzilo sie moje zdanie n.t. forum- wylewacie tu swoje wszelkie zale i problemy znajdujac ofiare(bo nawet gdy ktos prosi o rade od razu znajduje sie kilka osob, ktore zaczynaja na starcie krytykowac). Nie proponujecie dyskusji a zwyczajnie chcecie sobie pokrzyczec dajac upust negatywnym emocjom.
      I tak, koncze, poniewaz uznaje, ze nie ma z kim tu za bardzo wchodzic w dialog poniewaz kazdy sensowny argument jest tu natychmiast odrzucany albo wysmiewany(tak z zasady).
      I tak, pani Emilia, dzieki temu co zrobila dla mnie, jest mi bardzo bliska osoba. Bede jej wdzieczna do konca zycia.
      A wy sobie dalej krzyczcie w tym towarzystwie wzajemnej, zamknietej adoracji wink
      • froobek Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 05.06.12, 19:35
        > spotkalam prawie samych pieniaczy-
        > i potwierdzilo sie moje zdanie n.t. forum- wylewacie tu swoje wszelkie zale i p
        > roblemy znajdujac ofiare(bo nawet gdy ktos prosi o rade od razu znajduje sie ki
        > lka osob, ktore zaczynaja na starcie krytykowac). Nie proponujecie dyskusji a z
        > wyczajnie chcecie sobie pokrzyczec dajac upust negatywnym emocjom.

        To w kwestii nie wyrabiania sobie zdania bez znajomości osoby / środowiska / metody. Dziękujemy, że spędziłaś z nami, ile?, dwa-trzy dni i już wiesz wszystko wink

        Też miałam taki moment, że moje dziecko sypiało samo w pokoju (miało 11 m-cy) i uważałam, że to dobrze, więc coś tam z tego, co piszesz rozumiem. Dziś mnie szokuje, że tak mogłam myśleć. Na szczęście zreflektowałam się i 16-miesięczne wzięłam do naszego łóżka. Najlepsza decyzja w życiu i stracony czas wcześniej...
        • kikamamy Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 05.06.12, 19:46
          Ten ostatni raz (bo jeszcze nie wylaczylam komputera), aby wyjasnic ta kwestie, odpisze. To, ze konto mam od niedawna nie znaczy, ze forum nie znam. Czytac informacje mozna nie majac konta. Konto zalozylam aby pierwszy raz w zyciu sie tu wypowiedziec bo sprawa dotknela mnie bardzo. A juz wczesniej razilo mnie wiele razy takie szczucie ludzi, ktorzy wchodza tu po to, aby sie czegos dowiedziec a moze nawet i nauczyc.
          Nie respektuje sie tu zwyczajnie prawa do innego zdania. Tylko wy tu macie racje i wszystko inne jest zle, nie dobre a fe...
          Tyle w tej i innych kwestiach. Teraz zostawiam pole do popisu tym, ktorzy tego najzwyczajniej potrzebuja wink

          Te dwa czy trzy dni to juz zbyt wiele zeby sie tu denerwowac, ze nie mozna niczego napisac zeby od razu nie zostac przyatakowanym. Ide zajac sie swoimi Malenstwem i niektorym tu tez radze to- zrobia znacznie lepiej niz przedstawajac tu te swoje 'racje'wink

          • klarci Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 05.06.12, 23:32
            kika mamy, ale proszę bardzo dyskutujmy, ja jestem pierwsza chętna - daj konkrety! bo na razie tylko piszesz jaka ta pani jest cudowna, i irytujesz się naszym odmiennym zdaniem - wsio ..., zero czegoś na kształt dyskusji.
            a no i nas obrażasz big_grin w przeciwieństwie do naszej postawy - no faktycznie dajesz super przykład mądrej i kulturalnej dyskusji wink

            a pani Ty może jesteś wdzięczna, ale czy Twoje dziecko? - tego nie wiesz ...

            kika mamy, na tym forum wiedza (wiedza, nie informacje z poradników) jest na poziomie ponadprzeciętnym. stąd ten dość jednolity front. świat się zmienił, i w krajach rozwiniętych mamy dkp są zazwyczaj osobami o bardzo szerokich horyzontach (zasada w jedną stronę - bo w drugą niekoniecznie - mam na myśli, że mamy kb nie są głupsze, żeby nie było).
            ale spokojnie, też czasami się ostro tu spieramy między sobą wink

            > Te dwa czy trzy dni to juz zbyt wiele zeby sie tu denerwowac, ze nie mozna nicz
            > ego napisac zeby od razu nie zostac przyatakowanym. Ide zajac sie swoimi Malens
            > twem i niektorym tu tez radze to- zrobia znacznie lepiej niz przedstawajac tu t
            > e swoje 'racje'wink[/i]
            ale pokaż mi, gdzie ktoś Ciebie atakuje ?? no proszę Cię. póki co wszyscy po prostu krytykują tą panią zawodowo - co jest normalne i z tego co wiem zgodne z prawem wink
            i nie musisz przytakiwać. ale jak napisałam, masz swoje zdanie ok, chcesz nas do niego przekonać - rzucaj argumentami, a nie jak się nie zgadzamy, to strzelasz focha wink
            ja osobiście chętnie bym z Tobą podyskutowała, ale mam wrażenie, że póki Ci nie przytaknę, to będzie równo znaczne z obrażaniem Ciebie sad
      • mrs.t Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 05.06.12, 21:26
        Ahaahaa
        hah
        jaki ruch mamy dzis na forum
        coz to sie wszyskim powyzej roku kp zachcialo???


        Co do tajemnicy,i 'autorskich' metod rzeczonej pani,no to chyba normalnie zadzwonie po pomoc, i zaplace, a jak nie bedzie to nic odkrywczego,i jej metody beda inne nz innych 'supernian' to sie zdziwie

        niejedna superniania uwaza ze ma monopol na 'uszczesliwianie' mam (no a co oczywiscid za tym idzie, dziecka,przeciez szczesliwa mama to szczesliwe dziecko,nie wiem czy juz o tym wspomnialam?? )
        a konczy sie zawsze tak samo CIO & CC



        Nuda,i zerowanie na desperacji i niewiedzy rodzicow
      • klarci Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 05.06.12, 23:54
        i nikt nie neguje tego z założenia.
        tematy tego typu są przewałkowane tysiące razy, poparte wiedzą.
        nie piszemy, że nam się to nie podoba, bo nie wink
        • dzieckoziemi Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 06.06.12, 01:01
          Wow, jaki tu kikamama zapoczątkowała ruch w wątku, oh-la-la! wink

          Swoją drogą, nie wiem, czy front behawioralny vs. przywiązaniowy się kiedyś dogadają. Bo ci pierwsi patrzą tylko na zachowanie (dziecko "uczy się" przesypiać noce, w końcu zaczyna je przesypiać, znaczy - nauczyło się i jest sukces metody!), a drudzy myślą nad emocjami i tym wszystkim niewidocznym, które pod zachowaniem leży (ale czemu to dziecko płacze? Czego potrzebuje? Czego tak naprawdę uczy je "metoda samodzielnego zasypiania"? I czy to, czego ona uczy, jest aby na pewno pozytywne dla tegoż dziecka?).
          • klarci Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 06.06.12, 15:44
            to prawda, podejście behawioralne będzie sie mocno różniło. jednak behawioryzm z jakim ja miałam doczynienia dotyczył po pierwsze dzieci starszych, po drugie ma głównie zastosowanie w przypadku rozwiązywania problemów, np u dzieci z zaburzeniami rozwoju, czy przy nawet zadaniach zmiany zachowania - ale raczej nie tak małych dzieci.
          • verenne Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 06.06.12, 22:35
            Stawiam na to, że to sama pani Emilia (czy jak jej tam) tu zawitała...
            • eiresmyk Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 10.06.12, 15:24
              Swietny artykul w temacie
              www.the-mule.com/2011/12/crying-it-out-damage-we-can-measure.html?spref=fb&m=1
              • klarci Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 10.06.12, 23:37
                szkoda, że po angielsku, ciężko czyta się tłumaczenie.

                a to odnosząc się do jednego z fragmentów:

                "Ciało migdałowate jest stosunkowo wcześniej dojrzałe od hipokampu.
                LeDoux , wskazujac na rolę, jaką odgrywa ciało migdałowate w dzieciństwie, potwierdza to, co od dawna jest podstawowym dogmatem psychoanalizy, że mianowicie interakcje zachodzące między dzieckiem a otoczeniem w pierwszych latach jego życia składają się na zbiór nauk emocjonalnych opartych na przystosowaniu się i zawodach, których dziecko doznaje w kontaktach z opiekunami.
                A zatem przyczyna tego, ze tak nas zaskakują nasze wybuchy emocji, jest fakt, że często pochodzą one z wczesnego okresu naszego życia, kiedy zdarzenia zachodzące wokół oszałamiały nas i nie dysponowaliśmy słowami umożliwiającymi ich zrozumienie. Możemy doświadczać owych chaotycznych uczuć, ale nie mamy słów na opisanie wspomnień, które je ukształtowały."
                Inteligencja emocjonalna - D.Goleman
                • fizula Re: Ci ktorzy neguja wszystko tak z zalozenia 11.06.12, 10:08
                  Właściwie wszystkie wypowiedzi tejże "Kikamamy" nadają się do wycięcia- dlaczego pisze je pogrubioną/zmienioną czcionką?
                  -żeby zwrócić na swoje wypowiedzi uwagę i to nie argumentami.
                  No więc ta forma zwraca uwagę- i pomimo braku jakichkolwiek rzeczowych argumentów, przyciąga tylu rozmówców.
                  Nie jest żadnym argumentem idiotyczny slogan "szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko", który nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Bez trudu potrafię sobie wyobrazić szczęśliwą mamę nie liczącą się zupełnie ze swoim dzieckiem i w związku z tym bardzo cierpiące dziecko.
                  Behawioryści mający proste recepty (tu: zawsze wchodzić- zawsze wychodzić) zawsze będą mieli chętnych do korzystania z ich pomocy- bo rzeczywiście tresura dzieci jest skuteczna. Dziecko dobrze wytresowane- to dziecko szczęśliwe? Jakim kosztem?
                  Ja też mam dobrze wytresowanego psa- dzięki temu, np. nie wybiega poza bramę, gdy wyjeżdżam samochodem i zamykam bramę pilotem, chodzi ładnie na smyczy. Dobra skuteczność się przydaje, ale jednak nie należy przykładać jej miary do wychowywania dzieci. Są jednak ważniejsze kryteria w wychowaniu niż skuteczność.
                  Proszę następnym razem informować mnie o takich podejrzanych postach ze zmienionymi czcionkami, z dziwnymi wypowiedziami mailowo (fizula@gazeta.pl)- przecież te wypowiedzi nadawały się do wykasowania, bo są ze względu na formę nie do przyjęcia. Przepraszam za moją absencję w ostatnim czasie. Może są jakieś chętne więcej obecne na forum, które chciałyby się pobawić w adminki?
                  Poza tym są czystą reklamą i niczym więcej.
    • kasiaizuzia1 A prawda jest taka... 11.06.12, 09:07
      nie wiem jaką metodę Pani stosuje - bo Pani Kikamamy nie podaje szczegółów. Ale wiem, że malutkie dziecko można wytresować do robienia wszystkiego. Jest to materiał łatwy do obróbki - metod jest mnóstwo i nie trzeba się bardzo głowić by je znaleźć. I do samodzielnego spania i przesypiania nocy i tak dalej. Wg Pani metoda jest dobra bo działa i Pani ma to co chciała. Tylko czy ktoś pytał dziecko?? I nie wierzę, że takie tresowanie ma jakiekolwiek dobre skutki dla dziecka. Wierzę natomiast w bliskość. I wierzę, że nadchodzi taki czas, że dziecko jest na tyle rozumne i na tyle nam ufa, że możemy z nim przegadać parę rzeczy i dojść do porozumienia. (Moja 3,5 latka doskonale rozumie znaczenie słowa kompromis i często je używa.)
      Jedynie z tej perspektywy mogę odnieść się do metody tresowania dzieci Pani Emilii.
      Pozdrawiam
      • klarci Re: A prawda jest taka... 12.06.12, 15:08
        dzisiaj czekając na syna w poradni wzięłam do ręki gazetę, bodajże "Mam dziecko" i już pierwszy artykuł mnie załamał sad porównywanie, etykietowanie, na podstawie zachowań niemowlęcia. masakra. o przesypianiu nocy też było.
        chyba będę im wozić "Dziecko" tongue_out
        od złotówki miesięcznie nie zbiednieję wink, a zawsze to mądrzejsza literatura wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka