siedziałam dzisiaj na podwórku na ławce ze znajomą. Mała się bawiła i w pewnym momencie podbiegła i poprosiła o pierś. Jak znajoma zobaczyła że daję jej pić na dworze to zaczęła się wydzierać, że zwariowałam bo zaziębie sobie piersi i będę chodziła po ścianach. Podobno ona tak miała jak dziecko miało 3 tyg. wyszła w cienkiej koszulce na wiatr i dostała zapalenia piersi. Ale nie ma się co dziwić ona karmiła tylko 3 miesiące bo podobno matka tak ją wkurzyła że jej się pokarm spalił

. Słyszałam już wiele cudów w ciągu ostatnich 2,5 lat ale o zapaleniu od karmienia na dworze jeszcze nie.