Dodaj do ulubionych

Dkp = tabu

04.08.13, 22:17
Witajcie
Tak przy niedzieli coś mnie naszło o dkp. Otóż spotkałam dzisiaj koleżankę i zgadałyśmy się o naszych dzieciach, że moja mała budzi się w nocy, a jej synuś całe noce przesypia. To jej powiedziałam, że moja się budzi na cyca. A ona jak na mnie nie naskoczy, że przecież mała ma już ponad dwa lata i że to już nie jest karmienie i że to jest nienormalne. Szybko się z nią pożegnałam po takiej reakcji i z mężem doszliśmy do wniosku, że już nikomu chyba nie będę mówiła, że dalej się z małą karmimy bo teraz to już jest temat tabu bo nie wypada takiego dużego dziecka cycem poić. W dodatku przyznam się szczerze, że sama się zastanawiałam przez chwilę czy aby mała jeszcze powinna być na cycu. Wiem, że można odstawiać na siłę bo przepłacze dwie noce i będzie spokój, ale ja sumienia nie mam więc czekam aż sama się kiedyś odstawi. Przyzwyczaiłam się do nocnych podskubywań, do tych oczek wpatrzonych w cysie jak mówi "tu cycy" (pierwsze ułożone zdanie dwuwyrazowe) smile) Ufff wygadałam się i już mi lepiej.
Obserwuj wątek
    • tomblibusiowa Re: Dkp = tabu 04.08.13, 23:47
      Pocieszę Cię, karmienie bliźniaków jest tabu już powyżej roku! Wygląda na to, że wraz z ilością karmionych jednocześnie dzieci rośnie wskaźnik "błeeeee", mówiący o reakcji społeczeństwa na uprawianie tegoż procederu przez samice naszego gatunku.
      ... chociaż! Podobno, i tu cytat, "u czarnych takie rzeczy się widuje" smile)) konkretnie chodzi o przyłapanie mnie (u mnie w domu, żeby nie było!) na karmieniu jednocześnie dwójki stojących dzieci.
    • 2013mama Re: Dkp = tabu 05.08.13, 09:19
      Ja sie nie zastanawiam, ale mnie szczerze mówiąc - wisi to, co kto mysli. Dziecko chce jeszcze być na cycu, to jest. Nie mam oporów karmić, chociaż teraz ciut ograniczam ze względu na stan.
      • agus7 Re: Dkp = tabu 05.08.13, 10:18
        A czy to nie jest troche tak ze wlasnie przez niemowienie o dkp przyczyniamy sie do tego, ze staje sie ono w "nienormalne", "egzotyczne"? Nie mowie kazdej napotkanej osobie ze karmie piersia syna, ale tez nie zamierzam tego ukrywac ani sie wstydzic.
        • 2013mama Re: Dkp = tabu 05.08.13, 10:21
          Ja mówić nie musze, bo wszyscy znajomi wiedzą, że karmię i zresztą to widzą. Ja się tym nie krępuję. Więc często i nieznajomi też widzą. Jednak miałam trochę problemów z szyjką, więc żeby kolejne nie było za szybko, muszę niestety kp odrobinę ograniczać.
    • marcelina_szpak Re: Dkp = tabu 05.08.13, 10:36
      Ja sie zgadzam z jedna z wypowiedzi ponizej. KP to nie nalog czy jakies wstydliwe zachowanie typu dlubanie w nosie, zeby sie z tym kryc. Ja tez nie opowiadam kazdemu napotkanemu przechodniowi, czy nawet wszystkim znajomym, ze karmie dwulatka i dobrze nam z tym, ale nie wstydze sie o tym mowic. Ani karmic, kiedy potrzeba. Akurat tak wyszlo, ze zawsze byl raczej kulturalnym ssakiem, nie bylo szarpania za ubranie, szczypania czy wsadzania rak w dekolt (tylko sygnaly niewerbalne, a czasem dzwiekowe wink ), wiec karmienie nie bylo meczace ani skomplikowane w miejscu publicznym. Teraz da sie juz odroczyc (wczoraj np. wyszlismy na pol godziny i bez stresu zrozumial, ze 'titi' bedzie w domu), ale jesli sie nie da, mama jest do dyspozycji smile Karmie odbierajac go ze zlobka, ciesze sie, ze widza mnie inne mamy, z ktorych kilka jest w zaawansowanej ciazy, tatusiowie czasem tez wink Ciesze sie, ze widza to inne dzieci. Karmilam w sobote w samym srodku festynu w naszym zlobku, siedzac na trawniku. Nie zrozumcie mnie zle, ale lubie, jak mnie ludzie widza, bo wiem, ze dokladam mala cegielke do normalizacji kp.

      Rozumiem tez, ze nie kazdy ma skore gruba jak nosorozec i w nosie uwagi innych. Nie kazdy ma podobny poziom skrepowania czy poczucia prywatnosci. Wreszcie, nie kazdy musi miec poczucie misji wink Ale te male zwyciestwa, ktore kazdej z nas sie przytrafiaja od czasu do czasu, powolutku buduja pozytywny obraz kp.
      • marcelina_szpak Re: Dkp = tabu 05.08.13, 11:56
        Powyzej czy ponizej sie zgadzam? Drzewko czasem mnie przerasta...
    • agnesil Re: Dkp = tabu 05.08.13, 10:53
      To nie jest tak, że się wstydzę tego że Mała jest na cysiu. Do wczoraj każdemu o tym mówiłam jak ktoś pytał tylko nie spodziewałam się takiej reakcji. Myślę, że ludzie w Pl są jeszcze mało doinformowani, że można karmić takie duże (małe) dziecko. Przecież w innych krajach to jest normalna sprawa.
      • agus7 Re: Dkp = tabu 05.08.13, 11:18
        W ktorych konkretnie krajach jest to "normalne"?
        Zgadzam sie z wypowiedzia powyzej (i ze swoja pierwsza wink) ze karmiac naturalnie i mowiac o tym przyczyniamy sie do tego zeby karmienie stawalo sie coraz bardziej NORMALNE.
        Dla mnie nienormalne jest to gdy widze noworodka z butla w nogach wozka wink
        Normalne czy nie - kwestia wzgledna.
        • red_dwele Re: Dkp = tabu 06.08.13, 10:09
          szczerze, to nie rozumiem skąd i gdzie niby to tabu, nie spotkałam się ani razu z czyjąś dziwną reakcją. Karmię 20 miesięcy, wszyscy w pracy o tym wiedzą, rodzina, znajomi, nieznajomi bywa i też, bo zdarza mi się karmić poza domem. Może to jest tak, że skoro dla mnie to normalne i zwyczajne i w taki sposób o tym mówię, dla innych również, nie wiem. albo mam wokół samych normalnych ludzi.
          • madziulaz Re: Dkp = tabu 06.08.13, 12:06
            to chyba zależy po prostu od ludzi...
            jak mówię, że nadal karmię 17 miesięcy- to najczęściej słyszę jeszcze??? a pokarm masz? (pytanie szwagrasmile) a po co karmić dziecko powyżej roku? przecież tam jest już tylko woda...to chłopiec..to już patologia...
            a ile on ma? 17 miesięcy? najwyższa pora odstawić?
            a ja wtedy mówię...a dlaczego mam odstawić? i słyszę.....hmmm.. no nie wiem...więc mówię...NO WŁAŚNIE!
            nie odstawiam..nie próbuję..karmię gdzie dziecko chce..
            i mysle, że karmienie publiczne, bez obnoszenia się oczywiście, przyczynia się do uznawania tego jako czegoś najzupełniej normalnego i naturalnego przede wszystkim..
            bardzo się cieszę patrząc na karmiące mamy, uśmiecham się do tego widoku..i nie rozumiem ludzi odwracających z niesmakiem wzrok..
            ja jak poprzedniczka, widząc matkę z noworodkiem w wózku...mieszająca w butelce mieszankę..patrzę na to jak na coś "nienormalnego"
          • wuika Re: Dkp = tabu 13.08.13, 12:17
            Dla mnie dkp jest normalna, a środowiska, gdzie przebywają ludzie, którzy o tym nie wiedzą (niektórzy w pracy np.) to przeważnie ludzie, którzy uważają mnie za jędzę i groźnego człowieka, więc jeśli w rozmowie wychodzi, że karmienie nadal odchodzi, to może boją mi się powiedzieć, że jestem walnięta, czy coś? wink
    • kompotmalinowy Re: Dkp = tabu 13.08.13, 15:14
      Mieszkam w rejonie gdzie karmienie piersia takich "dużych" dzieci jest przyjmowane delikatnie mówiąc ze zdziwieniem. Jak dziecko ma 3 miesiące to OK,ale potem już większość mam " nie ma pokarmu".Ja mam duże dziecko ( ponad 2 lata) i wciąż karmię je piersią,tak jest to trochę tabu, nie wszyscy są o tym poinformowani.Między innym dlatego,że nie chce mi się wysłuchiwać ich "mądrości" i tyle.
    • martekle Re: Dkp = tabu 16.08.13, 00:05
      jezu co za debile z tych ludzi
      nie moge
      nie ogarniają ze to jest potrzeba emocjonalna głównie?!

      Ja teraz byłam w szpitalu 4 dni
      i tyle dni nie karmiłam rok i 4 mc dziecka
      i wiecie co
      nie budziła się w nocy, wiedziała biedna ze mnie nie ma
      i ze nie ma po co sie budzic
      raz sie obudzila to wyszła z pokoju i usnela w salonie na dywanie
      pewnie mnie szukała po domu
      troche sie do meza przytulała w nocy

      za to jak wrocilam to sie dorwała do mnie jak na glodzie
      i teraz budzi sie jak noworodek, nadrobić musi stracony czas
      i cycki puste po tym szpitalu, w ogole nie o to jej chodzi
      tylko o to ze jestem i moze z piersią w buzi spać
      z nogą na mojej glowie, z ręką na mojej twarzy
      i z palcem w moim nosie
      i wtedy jest szczęśliwa, a jak!
      • aannagr Re: Dkp = tabu 18.08.13, 20:59
        Ja nie uważam aby ssanie mleka w jakimkolwiek wieku było potrzebą głównie emocjonalną.

        Gdyby tak było wystarczyłoby ssanie smoczka w ramionach mamy.

        Ssanie piersi zaspokaja wiele rozmaitych potrzeb. Nie tylko, i nie głównie emocjonalnych...
    • chapicha Re: Dkp = tabu 21.08.13, 22:25
      Ja to się dowiedziała, nie dawno, że dkp jest chore (córka za niedługo skończy 20 msc, więc to nie jest aż tak długo), a potem przeczytałam coś takiego " dla tak dużych dzieci [wspomniane 20 msc] pierś jest jak narkotyk - tak jak alkohol dla alkoholika czy narkotyk dla narkomana. uważam ze żadne uzależnienie nie jest dobre". I ręce i cycki mi opadły wink.
      • tomblibusiowa Re: Dkp = tabu 21.08.13, 22:33
        no ja to bym dodała jeszcze, że dkp jest korupcjogenne, bo mój młody (a ma dopiero 15 m-cy) jak chce mnie zaciągnąć na mleczko, to mi czasem da jakiś gadget w zamian (łopatka, tudzież obgryziona łopatka ....). Jego siostra bliźniaczka za to pije głównie z zazdrości, normalnie to już by się pewnie dawno odstawiła. No same, jednym słowem, patogenne zjawiska!
        • afro.ninja Re: Dkp = tabu 22.08.13, 07:52
          tomblibusiowa, no to masz niezla patologie. wink

          A na powaznie, wielki szacun, dwojce ssakow nie dalabym rady... Chociaz moja chyba robi za dwojke... wink


          No coz za dwa miesiace dziecie me konczy trzy lata, wiec wchodze w ten etap dkp=tabu, na pewno nie poruszam tego tematu, a i dziecie wyczulone, ze na dworze sie nie karmimy. Na szczescie mam obok siebie mamy, ktore karmia tak jak ja juz prawie trzy lata, wiec nie czuje sie dziwnie, ze nadal karmie. Jednak juz nie mowie lekarzom, ze karmie, uwazam, ze jest to calkowicie zbedna informacja. Co mnie obchodzi czyjas opinia?! Sama wyciagam wnioski na temat dkp i widze wady i zalety karmienia.
          • agus7 Re: Dkp = tabu 22.08.13, 09:49
            "W tym wieku" dziecka to lekarze juz nie pytaja o kp bo przez mysl im nie przejdzie ze dziecko moze byc "ciagle" kp. Ewentualnie przy okazji wizyty u gin czy usg piersi moze pasc pytanie: czy karmiŁA pani piersia? smile ale swoja droga dziwie sie ze moj syn z AZS nie wzbudza zainteresowania lekarzy pod katem JAKIE mleko pije. Nie latam po lekarzach gdy nie ma takie koniecznosci, ale ostatnio bylam 2x u pediatrow/lekarzy rodzinnych w zwiazku z kleszczem i ani jeden ani drugi nie zapytal jakie mleko pije. A z luboscia odpowiedzialabym ze MOJE smile morfologie ma idealna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka