Dodaj do ulubionych

witam się :)

22.03.14, 20:24
witam się oficjalnie, chodź podczytuję was od prawie samego początku. Dziś mija nam rok karmienia. Bardzo się cieszę, że znalazłam to forum, bo w ciąży i na początku karmienia nie wiedziałam, że dzieci się karmi tak długo, jak wiele kobiet myślałam, że 6 miesięcy się karmi. A tak się w porę dowiedziałam co i jak i zamierzam karmić ile synek będzie chciał. Synek jest cycoholik, mimo że je dużo innych rzeczy ssie pierś około 8 razy dziennie, aż się boję jak to będzie z powrotem do pracy, który zbliża się wielkimi krokami.
I jeszcze jedna rzecz, karmię przez kapturki. Da się karmić tak długo. Jeśli czytają mnie mamy młodszych dzieci, które się boją, że kapturki zrujnują im karmienie a nie mogą się ich pozbyć to sobą zaświadczam, że się da karmić i rok a mam nadzieję, że dłużej też smile
Obserwuj wątek
    • juisy Re: witam się :) 23.03.14, 07:30
      Witam koleżankę z forum kwietniówek big_grin
      U nas też roczek już pyknął, ale doliczając starszaka to w sumie daje 3lata i 9 miesięcy karmienia (z 7 miesięczną przerwą ciążową).
      Najbliżsi już się nie dziwią i nie wtrącają w nasze kp. No, może mój ojciec czasem rzuci jakąś "mądrością", ale szybko zostaje spacyfikowany. Karmę i pracuję. Da się. Ginekolog też pochwalił (ciekawe czy będzie chwalił gdy pyknie dwa lata tongue_out).
      Karmię 2-3x w nocy, czasem przed wyjściem do pracy, po przyjściu z pracy i przed snem.
      • lezacybyk Re: witam się :) 23.03.14, 09:31
        hej smile
        ja nie karmię w nocy, zostanie tylko karmienie przed pracą, po powrocie i przed snem, czyli tylko 3 razy na dobę. Dlatego się tego obawiam. W weekend np kiedy sobie odsypiam a małym zajmuje się mąż, mały jak chce mleka to przychodzi pod drzwi do sypialni i bębni w nie aż zostanie wpuszczony.. Jak sobie poradzi bez mamy? sad W dodatku nie pije nic wody, krztusi się nią, nawet jak podaję po pół łyżeczki, z kubka oczywiście nie pije, teraz będę próbowała bidon z rurką. Nie wiem też jak opiekunka sobie poradzi z usypianiem, bo mały zasypia w tej chwili przy piersi. Zaśnie bez jak jest bardzo zmęczony, ale szkoda mi, żeby dziecko codziennie tak męczyć i doprowadzać do takiego stanu żeby zasnęło bez piersi. ech sad
        • juisy Re: witam się :) 23.03.14, 11:40
          Hela zasypiała w dzień tylko przy piersi albo na spacerze - przyzwyczaiła się do braku piersi i do zasypiania przy naszej niani - czyli przy dziadku. Obyło się bez płaczu. Hela płacze tylko wtedy gdy za długo się żegnamy. Wodę pije z niekapka, bidonu, lovi 360, ze zwykłej szklanki a nawet z kąpieli - więc z płynami nie mamy kłopotu. Je wszystko i chętnie, chociaż jest raczej chudzielcem (10-25 centyl).
          Nie obawiaj się - dzieciaki mają niesamowitą moc do przystosowywania się do różnych warunków - nie będzie piersi, to nauczy się pić z niekapka, czy innego kubka. Nie będzie piersi - to nauczy się zasypiać przy niani. Jeżeli masz fajną opiekunkę, to nie stresuj się niepotrzebnie. Nie wyjdzie to na dobre Tobie i dziecku. Robiłaś już próby zostawiania syna z opiekunką? Albo z jakąś dalszą osobą?
          • lezacybyk Re: witam się :) 23.03.14, 14:32
            na razie synek zostawał z dziadkiem, ale tylko na spacery chodzili. Z babcią zostawał jak byliśmy na nartach i ja jechałam na narty, zostawali w hotelu, mały spał na spacerze (normalnie śpi w domu) i spał 3 razy krócej niż normalnie. Generalnie z babcią było ok, ale cały wyjazd był koszmarny, bo mały w ogóle nie chciał tam spać, był zmęczony i marudny, i jeszcze miałam nie wiem czemu problem z pokarmem. Nigdy jeszcze nie zostawiłam synka na dłużej niż 4 godziny.
            Z opiekunką zaczynamy od kwietnia, na razie była u nas tylko na rozmowie. Na adaptację przeznaczyłam 2 miesiące, niby dużo czasu. Na pewno jakoś się przyzwyczai tylko szkoda mi, że sobie pił z piersi kiedy chciał w dzień a teraz nagle mu to zabiorę sad
            • mama.rozy Re: witam się :) 23.03.14, 18:10
              witaj,pamiętam Twojego nicka z forum kp
              gratuluję roku-chyba szybko zleciało...
              co do teraz karmienia-a nie chcesz/możesz go karmic jak jesteś w domu i nie pracujesz? czasem dzieci idą na taki układ
              • lezacybyk Re: witam się :) 23.03.14, 19:49
                dzięki za gratulacje, faktycznie szybko zleciało i poza trudnym początkiem przez kapturki i fatalną ranę krocza generalnie było to karmienie bez problemów smile

                > co do teraz karmienia-a nie chcesz/możesz go karmic jak jesteś w domu i nie pra
                > cujesz? czasem dzieci idą na taki układ

                trochę nie rozumiem. Ja teraz jak jestem w domu karmię oczywiście na żądanie. Pisałam o powrocie do pracy, że mam poczucie, że przez powrót do pracy zabiorę synkowi tyle karmień i zostaną tylko 3 (rano, po pracy, przed snem), bo w nocy nie ssie.
                • mama.rozy Re: witam się :) 23.03.14, 20:27
                  aaa,ok to już rozumiem smile
                  a nocne? nie chcesz zwiększyc?
                  • lezacybyk Re: witam się :) 23.03.14, 20:48
                    tylko, że synek się nie budzi w nocy. Śpi od 19 do 6 jednym cięgiem.
                    • siven1987 Re: witam się :) 23.03.14, 20:54
                      Może byc tak ze jak wrocisz do pracy to maluch sie w nocy o kp upomni. Moj w nocy ma od 1 do miliona karmien, ale pewna prawidłowość istnieje. Jak jestem z nim w domu to jest 1-2karmienia. Jak wychodzę i zostaje z kimś innym to wtedy w nocy nadrabia.
                      • mama.rozy Re: witam się :) 23.03.14, 21:36
                        też tak pomyślałam
                        chyba po prostu musisz sprawdzic i przygotowac się na to,że możesz więcej karmic w nocy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka