Dobra czas wrócić, moja cycoholiczka ma teraz 14m-cy. Cyca jak chce, lubimy to, nie odczuwam jakoś specjalnie napełnionych piersi ale wiem, że tam jest mleko bo jak córka się dossie to jej po brodzie czasem leci

a teraz pytanie. Jak powrotem do pracy nie zepsuć dkp? Nie wiem ile mleka odciągnę w pracy (mam ręczny latator medeli) nie wiem czy mam sie tym przejmować? Czy iść drogą "nie ma cyca=nie ma mleka"? Czy jeśli tego mleka będzie jakieś 50ml to jej podawać z butli, niekapka, do kaszki?
Chyba nazbyt późno wzięłam się za ta kwestię, wracam 1go kwietnia...
Oczywiście wytargałam od pracodawcy godzinę na kp, czyli wracam do domu godz wcześniej.
Co z drzemkami? Zasypianie zawsze było przy cycu albo na spacerze. Spi juz tylko raz. Nie zawsze opiekunowi uda się z nią wyjść... aaaaa boję się
Jak Wy sobie radzicie? Jak zareagowały Wasze dzieci?
Szukam pocieszenia...