Dodaj do ulubionych

"Obce" dziecko

17.08.14, 12:11
Się pożalę crying

Moja córa robi mi się obca. A raczej "odrębna". Zawsze powtarzam sobie, że to przecież odrębna istota, ma swoje myśli, odczucia, uczucia, ale zawsze też była jakaś taka "moja", rozumiecie o co mi chodzi?

Pierwszy raz poczułam dobitnie "odrębność" córy, jak wróciłam z młodym ze szpitala, a ona nie chciała mleka, nie chciała się za bardzo do mnie przytulać. Po dwóch dniach z babcią, dziadkiem, tatą (tj małżem) była jakaś taka inna. Inaczej ją odbierałam, inaczej słyszałam, co mówi i JAK mówi. A trajkocze bez przerwy od 1,5 r.ż. więc się osłuchałam wink No i przedwczoraj, tj w długoweekendowy piątek po raz pierwszy pojechała z tatą tj małżem, beze mnie do babci na wieś. I wróciła po dobie. Inna. Odrębna. I jakby mówiła jeszcze ładniej. Albo ja byłam tak stęskniona, że jej słodki głosik to w ogóle mjut na moje matczyne serce był smile No dzisiaj to już nie, bo zdążyła zrobić histerię wink ale generalnie, no kurcze. No właśnie. Nowe uczucie u mnie, a naszych relacjach. Taki zauważalny znak, że robi się jakoś inaczej.

Też miałyście coś podobnego? Kiedy? Potem jest jeszcze gorzej? Jak się wyprowadzają z domu? wink
Obserwuj wątek
    • siven1987 Re: "Obce" dziecko 17.08.14, 15:17
      Ehhh chyba wiem o co Ci chodzi. Ja od lipca młodego zostawiłam z babcia na troche po to zeby sie moc uczyć. Od 1 wrzesnia idzie do żłobka tak do 5h żebym mogła sie uczyć a pozniej po egzaminie spakować chalupe i rozpakować wszelkie klamoty w nowym domu. Teraz juz mały jest bardzo niezależny. Ciekawa jestem jak podziała na niego żłobek. Idzie do grupy maluchów w Mobtessori. Przedział wiekowy od 15m do 3l. Bedzie najmłodszy. Teraz najmłodszy jest chłopiec z grudnia 2012r. Teraz mały był tylko w innym pomieszczeniu z babcia od wrzesnia bede go wozić do innej części miasta od pazdziernika wogole do innego miasta z racji przeprowadzki. Tak mi troche żal tego ze bedzie juz taki "dorosły" chodzący do zlobka. Poki co jeszcze moge sie nim nacieszyć jak sie karmimy przeżyje to pewnie mocno jak młody postanowi ten etap zakończyć.
      Czy jest gorzej jak sie wyprowadzają. Hmmm
      Moja teściowa po moim partnerze a jej synu jak poszedł na studia to płakała przez pół roku. Siedziała u niego w pokoju i płakała. A on i tak na weekendy przyjeżdżał bo tam poluje. Teraz na studia rusza siostra mojego partnera wiec sytuacja sie powtórzy. Juz teściowa chodzi podminowana i dodatkowo przeżywa fakt ze moj syn idzie do zlobka... Ile ja sie nasłuchałam jak to moj partner i szwagierka płakali w porzeczkolu itp. I jak ja moge itd.
      Za to moja mama ma inne podejście. Jak sie wyprowadziłam to wiedziała ze to normalny etap i ok. Twierdzi tez ze młodemu dobrze zrobi kontak z innymi dziecmi. Chociaż wie ze tak na dobra sprawę to jeszcze nie jest etap gdzie te dzieci sie razem bawią ale zawsze beda razem przebywać moze cos podpatrzy czegos sie nauczy a przynajmniej moze nie bedzie sie jak mops nidzil w domu.
      • jehanette Re: "Obce" dziecko 19.08.14, 11:18
        > Moja teściowa po moim partnerze a jej synu jak poszedł na studia to płakała prz
        > ez pół roku. Siedziała u niego w pokoju i płakała. A on i tak na weekendy przyj
        > eżdżał bo tam poluje. Teraz na studia rusza siostra mojego partnera wiec sytuac
        > ja sie powtórzy. Juz teściowa chodzi podminowana i dodatkowo przeżywa fakt ze m
        > oj syn idzie do zlobka... Ile ja sie nasłuchałam jak to moj partner i szwagierk
        > a płakali w porzeczkolu itp. I jak ja moge itd.

        Nie wiem, co robi/ła moja mama, ale mam niemiłe poczucie, że podobnie. Ile razy słyszałam od niej, że przeżywa "syndrom pustego gniazda"! - jak zaczęłam intensywnie spotykać się z chłopakiem i nie spędzałam już weekendów z rodzicami, jak wyszłam za mąż, jak urodziłam dziecko... wciąż nie może tego do końca opłakać, a ja mam dość tej nieco toksycznej relacji...
    • asjula1 Re: "Obce" dziecko 17.08.14, 23:08
      Nie wychowujemy dzieci dla siebie, tylko dla światawink Mój brat zawsze wspominał, jak to było dziwnie, kiedy córka już nie chciała przytulać - wykręcała się i "weeeeź taaaato"wink Nic sie nie poradzi i dobrze zresztą - dziecię robi się samodzielne i o to chodzi.
      • misior_biorn Re: "Obce" dziecko 18.08.14, 09:33
        Ja miałam takie przedziwne uczucie po powrocie ze szpitala po porodzie młodszego, że starszy jest jakiś niewymiarowy - za duże ręce, głowa, wszystko. Mózg przestawił mi się na rozmiary noworodka big_grin
        Szczególnie dziene było to podczas kąpieli starszego.

        Teraz mi przeszło.
    • jehanette Re: "Obce" dziecko 19.08.14, 10:54
      Miałam tak jak zaczęłam pracę a ona karierę "placówkową". Miała rok i 10 mc. Nagle nasze do tej pory organicznie bliskie światy się rozjechały - nie znałam już każdej minuty jej życia. Było to dość dojmujące doświadczenie, ale otrząsnęłam się z niego - to normalne, bo nasze dzieci to od początku odrębne istoty - po prostu z początku spędzamy z nimi 100% czasu.

      Mam nadzieje, że jak się wyprowadzi z domu (albo jeszcze wcześniej, jak zacznie się "prowadzać" z koleżankami i kolegami) to nie będę ronić łez, tylko korzystać z życia suspicious
      • panizalewska Re: "Obce" dziecko 21.08.14, 05:50
        Dziękuję Wam za odpowiedzi smile Moje dziecię znowu w domu prawie sam na sam ze mną to mi przeszło wink Ale oczywiście wiem, że taka kolej rzeczy i już. A już jak się oddali ode mnie jako nastolatka, na rzecz koleżanek, przyjaciółek wszelkiej maści, to już w ogóle. No i potem "poznaj Stefana" albo innego Przemka czy Izydora będzie wink Czas się przyzwyczajać.

        Swoją drogą marzy mi się chwila, kiedy się młodzież wyprowadzi z domu! Może po prostu za dużo z nią przebywam i potrzebuję oddechu. Kurcze dramatycznie potrzebuję płodozmianu tongue_out Mam już zrobioną listę zajęć i hobby na "emeryturę" wink Kto chętny do nauki brydża? Kurs malowania / rysowania / mozaiki / patchworku / pieczenia chleba? wink
    • froobek Re: "Obce" dziecko 21.08.14, 09:17
      Dziecko robi sie inne po każdym rozstaniu, kiedy doświadcza nowych bodźców, własnej samodzielności... A juz na pewno przechodzi ekstremalny skok wzrostowy w ciagu tych godzin, kiedy trwa poród młodszego big_grin

      Patrząc na zmiany u dziecka doświadczasz tak naprawdę własnego przemijania i to jest to kłucie w dołku smile Popatrzcie, dziewczyny, na swoje dzieci. W następne wakacje beda tak bardzo inne, niektóre nie beda już pily mleka. Pomyślcie, ze juz nigdy nie będziecie w tym samym miejscu, co dziś i bądźcie dziś cierpliwe wobec próśb o mleko smile Napisała ta, co odmówiła dziś porannej sesji wink
      • panizalewska Re: "Obce" dziecko 21.08.14, 10:14
        hehe smile ano racja cito

        a mnie znowu wczoraj wieczorem małż nagabywał, że czas odstawić starszą. bo miała histerię. ale ją przytulałam i potem padła. to nie za mlekiem sensu stricte tęskniła, tylko po prostu za mną. i mniej histeryzować nie będzie, jak na siłę ją będę odstawiać tongue_out
        do tego nałożyły mi się znowu problemy z teściową, już nie wiem, z kim większe tongue_out matko, jaki smutek, dzisiaj od 3 rano nie śpię sad
    • aleksandra1357 Re: "Obce" dziecko 21.08.14, 22:43
      Znam to uczucie.
      Ostatnio znów je przeżyłam w nowej odsłonie: na spacerze jakaś nastoletnia dziewczyna z dredami zaczepiła mojego 6-latka, pomijając mnie: "Pamiętasz mnie?" Okazało się, że była wolontariuszką na jakichś warsztatach, na których był mój syn i się tam poznali...
      • kota-mota Re: "Obce" dziecko 22.08.14, 13:49
        ja wróciłam do pracy po 15 mcach ( synek ma 13,5) no i wracam we wtorek do domu, karmię małego, przytulam, wącham... a on pachnie inną kobietą !!!(jest z nianią) jeszcze tylko szminki na kołnierzyku brakowało smile straszne uczucie....
        • froobek Re: "Obce" dziecko 22.08.14, 13:58
          Ale jak to? Osoba będąca wiele godzin z takim maluchem, przytulająca go nie powinna używać wody toaletowej...
          • asjula1 Re: "Obce" dziecko 22.08.14, 16:37
            Znaczy no nie wiem, czym akurat ta pani pachnie, ale ja czuję zapach ludzi, nawet jeśli sie niczym nie polewają. Może mam węch wyostrzony;O)
            • kremka2014 Re: "Obce" dziecko 23.08.14, 14:10
              No ja tak trochę mialam. Syn 4,5 roku. Jak wrocilam ze szpitala z mikrusem, starszy ciągle przy mnie. Gadał skakal,próbował sie bawić ze mną.... A ja przykuta do cyca, niewiele moglam. Smutno patrzyl, nic nie powiedział. Ja aż się poplakalam. Cala ciąża tylko z nim.... Nadal do tego tęsknię
              • kota-mota Re: "Obce" dziecko 23.08.14, 17:59
                bez przesady, wypsikana nie przychodzi. Może delikatnie, ale przecież ja też sobie coś tam czasem psiknę, a przytulam dziecko:p , To już moja teściowa czasem ma taką "aurę" że hej. To mógł być zapach płynu do płukania itp
    • kariatyda79 Re: "Obce" dziecko 31.08.14, 00:11
      Ja wyraźnie poczułam tę obcość w szpitalu, kiedy Mąż i Starszak przyszli mnie odwiedzić po narodzinach Młodego. Przedtem tłumaczyłam lekarzom, że ja naprawdę muszę już wyjść ze szpitala (Młody miał antybiotyk), bo mały SYnek na mnie czeka, ogromnie tęskniłam i byłam zła na Młodego (no wiem sic!) że jest chory, i że muszę z nim siedzieć w szpitalu, podczas kiedy mój Synek na mnie czeka w domu. A on przyszedł z tatą w odwiedziny i był ... obcy - właśnie odrębny, dorosły. I wtedy zrobiło mi się strasznie głupio, że mój Malutki Starszak lepiej zniósł tę całą sytuację niż ja ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka