niunia340
02.02.15, 00:28
Karmię synka 1,5 roku na żądanie. W nocy często, nad ranem bez przerwy. Do tej pory nikogo nie sluchalam, wierzylam, pomimo niewyspania, że to co robię jest jedyne i sluszne. Byłam z siebie dumna po nieudanej próbie karmienia przy pierwszym dziecku. Czasem nachodzily mnie myśli czy to aby zdrowe dla zebów małego, ale to tylko na moment. Dzisiaj zauważylam ze gorne dwojki ale i też jedynki synka są przebarwione a dwojki no nawet maja wglebienia (co ze mnie za matka, ze zobaczylam to dopiero dzisiaj) - prochnica jak nic. Nie jemy slodyczy, zero soków i innych takich. Zebów jak starszemu tak obsesyjnie juz nie szoruję ale dbamy jak należy. Wiem, wiem, że kp nie powinno mieć na to wplywu ale .... zalamałam się. Boję się, ze teraz karmienie nie sprawi mi juz tyle przyjemności ..... i czy to takie dobre dla synka.....