Dodaj do ulubionych

NPR i antykoncepcja w czasie karmienia

07.08.05, 18:19
Puściłam już dwa wątki na forum NPR w edziecku, ale niewiele z tego wyszło.
Odzew symboliczny. Czy któraś z Was stosuje NPR? Możecie polecić jakieś linki?
Opowiedzieć o swoich doświadczeniach? A może wybrałyście antykoncepcję
hormonalną, mechaniczną itd.? Jestem na rozdrożu (wydaje mi się, że za bardzo
wybrzydzam...), szukam czegoś pewnego. Boję się Cerazette, bo po innych
pigułkach czułam się seksowna jak worek ziemniaków (albo jeszcze mniej).
Zastrzyk działa długo, nie ma od niego odwrotu i to mnie martwi. Prezerwatywy
niestety źle znoszę ze względów technicznych. Napiszcie mi, jak to jest u Was.
Obserwuj wątek
    • yvonnek2 Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 07.08.05, 20:51
      Ja mam spiralę hormonalną.
      Jestem bardzo zadowolona, a jak mi się zachce dzidziusia, to zawsze można wyjąć.
    • fizula Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 07.08.05, 23:39
      Stosujemy z mężem NPR we własnym wydaniu, tzn. dość okrojonym. Jakoś nigdy mi
      się zbytnio nie chciało robić tych zapisków. Chyba, że staraliśmy się o Lidzię
      i Daniela, dzięki czemu wiedzieliśmy od razu o ich istnieniu (a raczej
      przypuszcaliśmy i się nie pomyliliśmy). My bazujemy głównie na objawie śluzu i
      znajomości siebie samej. Fajnie nam się to sprawdza, ale wrócimy do mierzenia
      temperatury, jak będziemy starać się o trzecie dzieciątko. Wielu z naszych
      przyjaciół też stosuje NPR i jest to metoda stosunkowo niezawodna. Ja sobie ją
      cenię, bo jest przede wszystkim zdrowa dla mnie i dla dzieci. A męża uczy
      lepszego rozumienia mnie i dogadywania się :o)
      • driadea Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 08.08.05, 09:13
        Ja też mam spiralę hormonalną.
        Pozdrawiam.
        • dagmama Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 08.08.05, 17:35
          Ja jestem na tym zastrzyku, wcześniej brałam cerazette. Cerazette lepiej znosiłam.
    • jagandra Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 08.08.05, 19:10
      Ja też stosuję NPR, ale pi razy drzwi, bo mało wiem o tej metodzie. Czyli do
      połowy cyklu uważamy, a potem już nie big_grin Najwyżej zajdę w ciążę big_grin Chciałabym
      za jakiś czas mieć drugie dziecko, a potem dowiem się więcej o NPR i będę
      stosować bardziej odpowiedzialnie.
    • situsia Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 09.08.05, 18:08
      Stosujemy z mężem NRP, ja nie chciałam stosować ąntykoncepcji, włączając
      prezerwatywę, choc próby były. Ja czułam sie podobnie jak ty. Kiedy żyje w
      zgodzie z sobą, jest o wiele lepiej.
    • situsia Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 10.08.05, 16:13
      Dopisuję sięjeszcze, bo nie mogłam wczoraj dokończyć. Obserwuje siebie od dawna
      (pod kątem objawów płopdości), chyba ze trzy lata przed poczęciem dzieci, więc
      było mo dosyć łatwo i jest do teraz okreslić, kiedy jestem płodna. Ale podobno,
      jeśli ktoś jest pozytywnie nastawiony do tej metody, to bardzo szybko jest w
      stanie z niej korzystać. U mnie to sie sprawdziło. Od momentu, gdy dostałam
      miesiączkę po porodzie (po około 8 miesiącach) wróciłam do obserwacji, ale
      zrezygnowałam z mierzenia temperatury- przy karmieniu dwójki w nocy,to b.
      niewygodne itd. Obserwuję śluz, ale tez mam ułatwione zadanie, bo mam bardzo
      silny ból owulacujny, którego nie zauważyć się nie da. Pomylić się jest
      niemożliwe smile)). Czekanie na współżycie dla nas jest atrakcyjne, choć osobiście
      wkurza mnie też, że kiedy najbardziej go pragnę, to muszę powiedzieć nie
      (chyba, że się zdecydujemy na trzeciego lub trzeciego i czwartego dzidziusia -
      bliźniaki smile). Już sie do tego przyzwyczaiłam i jest ok. Przy uczeniu się
      metody korzystałam z książki, której tytułu nie jestem w stanie sobie teraz
      przypomnieć, ale mam ją w domu.
      • jagandra Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 10.08.05, 18:46
        > wkurza mnie też, że kiedy najbardziej go pragnę, to muszę powiedzieć nie
        > (chyba, że się zdecydujemy na trzeciego lub trzeciego i czwartego dzidziusia -
        > bliźniaki smile).

        No, najbardziej by Ci się przydały bliźniaki i mogłabyś wtedy karmić czwórkę na
        raz wink))))
        A co odmawiania - zawsze zostają pieszczoty...

        Już sie do tego przyzwyczaiłam i jest ok. Przy uczeniu się
        > metody korzystałam z książki, której tytułu nie jestem w stanie sobie teraz
        > przypomnieć, ale mam ją w domu.

        Ładnie proszę o tytuł tej książki.

        Jag.
        • gosiak7619 Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 10.08.05, 19:40
          Osobiście polecam książki Prof. dr hab. n. med. Włodzimierza
          Fijałkowskiego,lekarza położnika-ginekologa. Był wielkim orędownikiem rodziny i
          metod naturalnego planowania poczęć.

          W posiadaniu mam książkę wydaną pod jego redakcją pt. " Miłość. prokreacja,
          odpowiedzialność " z 1987r. { dostałam ją kiedyś od swojej mamy która też
          stosowała NPR )

          Sama wybrałam metodę owulacji Bilingsa tzn. obserwację śluzu.
          Pozdrawiam mamusie karmiące.
          Małgośka
    • joanka741 Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 11.08.05, 11:35
      A ja własnie mam problem bo tez stosowałam metody naturalne,ale po 1 porodzie
      wszystko tak sie mi rozregulowało że nie wiem o co chodzi.
      Synek był planowany wiec nawet zbytnio sie nie starałam uważać.
      Córeczka najmłodsza to typowa wakacyjna wpadkasmile)-pamiatka znad morzasmile)
      Okresu nadal nie mam - musze leciec do lekarza.
      Ale troszke sie boje metod naturalnych teraz..........
    • situsia Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 11.08.05, 18:44
      Ja kiedyś byłam na wykładzie dr Fijałkowskiego, jak jeszcze żył. Chylę czoła.
      Książkę udało mi się wygrzebać z jakiegoś kartonu (brak mebli po przeprowadzce)
      smile. To "Naturalna regulacja poczęć" dr med. Josef Rotzer (o w nazwisku z dwiema
      kropkami u góry smile). Tu jest opisana jego metoda, tzn obserwacja wszystkich
      możliwych objawów płodności- temperatury, śluzu i badanie ujścia szyjki macicy.
      Ja tego ostatniego nie prowadzę, mam jakieś opory, ale mam koleżankę, która
      głównie na tym badaniu się opiera.Książka napisana jako podręcznik, wiele
      przykładów, opis sytuacji szczególnych, np.po porodzie z karmieniem naturalnym,
      mieszanym lub sztucznym, po odstawieniu pigułki, poronieniu, w czasie
      klimakterium (to chyba jeszcze trochę czasu przed nami smile)). Polecam.Pewnie są
      też inne jego książki, być może nowsze.
      • fizula Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 11.08.05, 22:17
        Situsia!
        To chyba na te same wykłady chodziłyśmy. Też miałam przyjemność słuchać śp.
        Włodzimierza Fijałkowskiego. Fantastyczny człowiek i wykładowca.
    • situsia Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 12.08.05, 23:32
      Ja niestety miałam okazję być na takich wykładach tylko dwa razy chyba, w
      Katowicach w DA. A Ty w Lublinie? Pozdrawiam ciepluśko!
      • anisr Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 13.08.05, 11:28
        My "lecimy" na razie na prezewatywiesad,ale myślę o jakiejs pewniejszej
        metodzie...spirali sie boje,cerazette wymagają dużej
        systematycznosci...niestety nie bardzo ufam NPR bo znam dwie pary stosuj ace
        jebardzo dokładnie i ...jedna ma trójke dzieci(niezypełnie planowanychwink)a w
        drugiej sytuacja gorsza-ciąża zaraz po cheniotyerapisad(((
        To chyba celibat tylko mi zostajewink))ale co na to mąż????Hi hi...
        • dagmama Zastrzyk... 14.08.05, 14:55
          Uważajcie z depo-provera. Cerazette dobrze tolerowałam, a to jest jakiś koszmar.
          Zero libido, od ponad tygodnia krwawienie, ból brzucha, kręgosłupa i zalewam się
          łzami, jak usłyszę ładną piosenkę.
          Chyba odpocznę od hormonów.
    • mawilcz Re: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia 15.08.05, 00:49
      Jeśli chcesz poznać npr to polecam literaturę p.Teresy Kramarek, albo Karmarek.
      Najlepiej szukać w jakiś księgarniach przykościelnych. Poza tym wrzuć na
      googlach "naturalne metody planowania rodziny " i powinnaś znależć coś
      konkretnego.
      Jeśli chodzi o pewność to bardzo sprawdza się badanie szyjki łącznie z
      obserwacją śluzu.
      Jeśli będziesz miała konkretniejsze pytania to możesz do mnie pisać. Mawilcz
    • dziubulek111 Dziękuję:) 26.08.05, 20:43
      Dzięki za wszystkie wypowiedzi. Na razie obawiam się metod naturalnych. Mam
      jakąś wiedzę (w domu książka dra Rotzera, za mną praca o antykoncepcji i pomiary
      przez ładnych kilka miesięcy), ale na mierzenie tempki nie mam czasu i skąd będę
      wiedzieć, czy to nie ciąża? Teraz jest szklanka wody (zamiast) sad Dobrze
      chociaż, że pieszczoty zostały...

      Może z czsem się ośmielę?

      Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze...

      T.
      • jagandra A metoda Billingsów? 27.08.05, 12:18
        Bada się tylko śluz i szyjkę macicy. Właśnie szukam informacji na ten temat.
        • dziubulek111 Re: A metoda Billingsów? 04.09.05, 23:09
          A skąd wiadomo o ewentualnej ciąży? Bo w czasie karmienia szyjka nie musi się
          otworzyć...
          • jagandra Re: A metoda Billingsów? 05.09.05, 19:37
            Dziubulku!
            Czy Ty mi zadajesz takie mądre pytania? Właśnie się od Ciebie dowiedziałam o
            tej szyjce. Macam ją dopiero od kilku dni i czekam, aż się otworzy... wink
            • dziubulek111 Re: A metoda Billingsów? 20.09.05, 23:24
              smile))) No i co?
              • jagandra Re: A metoda Billingsów? 21.09.05, 20:13
                No i... nic! Wykrakałaś wink))
                I co teraz?
                To znaczy, że w ogóle nie było owulacji, czy jednak była???
                • a.chudziak Re: A metoda Billingsów? 22.09.05, 11:22
                  no i co z tą szyjką???
                  • jagandra Re: A metoda Billingsów? 22.09.05, 17:42
                    Właśnie o to chodzi, że nic.
                    Ona w czasie dni płodnych powinna powędrować do góry, zmięknąć i otworzyć się.
                    A tu nic!
                    • dziubulek111 Re: A metoda Billingsów? 25.09.05, 20:44
                      tzn. że albo owulacji nie ma (jak karmimy, norma), albo ciąża jest smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka