xsenna
05.01.06, 12:58
Wiem ze bylo juz kilka tematow na ten temat i napewno jeszcze bedzie.Poprostu
chce sie wypisac.Karmie tego mojego synala juz 10 miesiac i naprawde nigdy nie
sadzilam ze bedzie tak dlugo.Od jakiegos czasu mam totalna niechec do
wsystkiego,wyzywam sie na wszystkich nie mam ochoty wstawac a do tego jeszcze
glupie mysli zeby go odstawic,ogolnie hustawka nastrojowa,bo naprzyklad 3 dni
temu prawie przez caly dzien probowalam go nie karmic nawet w nocy wstalam i
dalam mu butle,a dzis znowu nadal chce go karmic.Nie mam pojecia co ze mna nie
tak.Do tego dochodzi ze bardzo duzo krzycze na dzieci i to z blachich
powodow,bo naprzyklad sa akurat obok.I zastanawiam sie czy jest to spowodowane
karmieniem czy takze brakiem pracy lib poprostu nudzeniem sie w domu.Prosze
napiszcie mi czy macie takie stany.Czy moze nie jest to spowodowane karmieniem
a poprostu tak mam.Do tego zycia seksualnego zadnego tylko tak z
obowiazku,nadmienie tylko ze jak go karmie to jednak z usmiehem na twarzy.