Dodaj do ulubionych

To jednak przesada

15.08.08, 03:15
Na ostatnim wakacyjnym spotkaniu pojawiła mama,która ot tak po prostu przy stole(zasiadało towarzystwo od lat 70 do 2 - ale różnie spowinowacone) wyciągnęła karmidełko i zaczęła nasycać(raczej zabawowo) dwulatka. Pełna konsternacja wszystkich prócz mamy.Dzieci zdziwione,nastolatki zaintrygowane,starsi zażenowani.

Moim zdaniem powinna usiąść z boku,a nie zmuszać wszystkich do oglądania tak intymnych widoków.Nie każdy czuje miłość do ssaka i matki karmicielki.Przegięła kobitka z luzem.
Obserwuj wątek
    • anqa_77 Re: To jednak przesada 15.08.08, 11:16
      Nie rozumiem dlaczego:
      -dzieci zdziwione,
      -nastolatki zaintrygowane,
      -starsi zażenowani?

      Każdy je, co lubi.
    • hanti Re: To jednak przesada 15.08.08, 11:56
      mi robi sie niedobrze kiedy widzę jak ktoś je owoce morza, ale nie wymagam od
      niego żeby odchodził z nimi od stołu....
    • oliwka.marina Re: To jednak przesada 15.08.08, 13:49
      Dzieci zdziwione,nastolatki zaintrygowane,starsi zażenowani - to znaczy, że nudno na imprezie nie było smile)))

      Skoro piszesz swoje zdanie to ja też; owszem, jeśli by CHCIAŁA, to mogła pójść nakarmić dziecię w kąciku, czym nie wzbudziłaby owych ciekawych emocji, które opisałaś u wszystkich pokoleń przy stole, ale widocznie NIE CHCIAŁA. I to trzeba uszanować. Może np. straciłaby dużo z miłej konwersacji, a może był inny powód. Pewność siebie i luz oceniam u niej raczej jako "w normie".

      ps. Czytałam jakiś czas temu artykuł o kobietkach karmiących w USA (stanu nie pamiętam), którym zabroniono karmić na ławkach w parkach, w miejscach publicznych itp. Np. w hipermarketach mogły karmić tylko w toaletach!!!! Dziewczyny się nie poddały, zrobiły akcję, w której jednym z haseł było coś w ten deseń: "Czy i Ty chciałbyś jeść swój obiad w ubikacji?"

      To tak dla nabrania dystansu, pozdrawiam!
      • abiela Re: To jednak przesada 15.08.08, 15:24
        A mnie bardziej obrzydzają osoby mlaskające, siorbiące, ciamkające i
        plujące jedzeniem. Ale nei zabraniam im jeść.
    • moofka Re: To jednak przesada 15.08.08, 20:06
      no szok, tylko dlaczego akurat tutaj z tym przychodzisz?
    • urson77o2.pl Re: To jednak przesada 15.08.08, 21:20
      Moim zdaniem to ty przesadzasz,miałam ostatnio taką sytuacje jak byłam u
      rodzinki w odwiedzinach,nie było żadnego zażenowania.A może twoi znajomi nigdy
      nie widzieli kobiecych piersi?
    • fizula Re: To jednak przesada 15.08.08, 21:44
      No widzisz, jaka skłonna do zgorszenia jesteś, Bemari.
      Mnie to nie gorszy, moja rodzina przyjęłaby to jako normalne zdrowe
      zachowanie. Wstydzić to się trzeba robienia złych rzeczy, a nie
      karmienia dziecka. Moje dzieci byłyby zdziwione, gdybym któremuś z
      nich w takim miejscu zaproponowała butelkę zamiast piersi, starsi
      byliby zaintrygowani, a ja sama swoim zachowaniem byłabym
      zażenowana. Nie znam lepszego miejsca do karmienia się i innych niż
      przy stole ;o)
      Sama też się ukrywasz, siadasz z boku, jak potrzebujesz coś
      przekąsić albo napić się? Tym właśnie jest dla dziecka karmienie
      piersią.
      Wstyd się przyznać w takim wątku, ale ja karmiłam piersią na 6
      weselach (mogłam coś pominąć, bo najstarsza dziwoja ma 8,5 roku), w
      większości przy stole. W odosobnionym miejscu wyłącznie, gdy dziecko
      potrzebowało się wyciszyć.

      >Nie każdy czuje miłość do ssaka i matki karmicielki.

      To błąd, bo każdy kiedyś był aktywnym małym ssakiem i większość
      miała mamy, które choć próbowały, zaczynały karmić piersią.
      Przede wszystkim proponuję Ci od dziś nie włączać internetu, TV i
      jechać samochodem z zamkniętymi oczami, jeśli nagość tak Cię razi
      (najwięcej jest jej w reklamach). Przeciwko tej goliznie przede
      wszystkim powinnaś protestować, bo matki karmiące to zazwyczaj
      karmią dyskretnie, a reklama to sama nachalność.
    • xleilax Re: To jednak przesada 15.08.08, 22:25
      A na jakiej imprezie byłaś,Bemari?
      Gdyż ja ostatnio uczestniczyłam w takiej imprezie,wiek od 7tyg do 82
      lat i tez karmiłąm piersia mojego synka 2latka.Nie wyczułam
      wrogości,niechęci,
      -"Dzieci zdziwione,nastolatki zaintrygowane,starsi zażenowani."-tego
      również brak,ale kto wie,moze stałaś gdzieś z boku i teraz to
      wszystko piszeszbig_grinpozdrawiam!!!! w życiu jest więcej sytuacji,które
      czlowieka zadziwiają w negatywnym kierunku,a jak to moja mama
      powiedziała,gdy moja młodsza siostra (20lat)wytarła sie z mojego
      mleczka,gdy "opryskałam" ją wraz z synkiem(nachylała sie do naszego
      karmienia-troszke przeszkadzała)
      "Wycierasz sie,a przecież to Życie..."
    • kropkaa Re: To jednak przesada 15.08.08, 23:57
      A ja Cię rozumiem...
      Uważam, że nie trzeba dwulatka karmić publicznie. I to zależy jak
      karmić - niektóre kobitki jak wyjmą pierś większą od główki dziecka
      rozebrane od szyi po pępek, to (nie)patrzę dziwnie.
      Co innego noworodek czy niemowlę, dla którego mleko mamy jest
      jedynym albo głównym pożywieniem, taki dzieciaczek nie może czekać.
      Ale dwulatek może przecież jeść to co wszyscy, bez piersi nie umrze,
      może poczekać i dojść z mamą w ustronne miejsce.
      Moje malutkie dziecko (miała już ponad pół roku ale była wciąż tylko
      na piersi) karmiłam przy stole w bardzo eleganckiej restauracji i do
      głowy by mi nie przyszło udawać się wtedy na stronę. Ale teraz, gdy
      bez piersi spokojnie przeżyje, a do tego chodzi, gada i ma zęby i
      uzywa ich do jedzenia, i gdy bardziej przypomina małego człowieka
      niż niemowlę, nie wyciągnęłabym piersi, by się mogła chwilę pobawić.
      • bemari Re: To jednak przesada 16.08.08, 19:00
        Trójkę swoją karmiłam do roku.Ale nigdy nie uważałam,że muszą przy tym być inni.Zawsze jest miejsce na intymność - wolałam się skupić na dziecku niż konwersacji.

        Tu to jednak dla mnie była ostentacja.Ja matka karmicielka,wy zróbcie z tym co chcecie.Ekshibicjonizm ma różne wymiary.Przykro mi,ale tak to odebrałam.

        To,że jestem matką nie musi powodować,że wszystkim narzucam mój wybór. Nie każdy zachwyca się bobo i mleczną mamą.Ja nie potrzebowałam nigdy widzów.Brałam pisklaka,zajmowałam się tylko nim i naszym kontaktem - patrzyłam na wyjazdach w ciszy na łąkę,czyjś ogródek,ścianę kościoła.

        Za intymne to jednak dla mnie przy stole.
        • moofka Re: To jednak przesada 16.08.08, 21:05
          Ja nie potrzebowałam nigdy widzów.Brałam pis
          > klaka,zajmowałam się tylko nim i naszym kontaktem - patrzyłam na wyjazdach w ci
          > szy na łąkę,czyjś ogródek,ścianę kościoła.
          >
          > Za intymne to jednak dla mnie przy stole.

          ale co z tego ma wynikac dla innych matek i ich metod postepowania?
          twoj sposob myslenia jest jedynie sluszny?
        • dagmama Re: To jednak przesada 19.08.08, 11:21
          bemari napisała:

          Ja nie potrzebowałam nigdy widzów.Brałam pis
          > klaka,zajmowałam się tylko nim i naszym kontaktem - patrzyłam na
          wyjazdach w ci
          > szy na łąkę,czyjś ogródek,ścianę kościoła.


          Ale z dwulatkiem to już całkiem inny kontaktsmile
      • agusia19-84 Uważam dokładnie jak kropkaa 18.08.08, 14:31
        Moją dwulatkę, jeśli naprawdę bardzo się upiera mogę nakarmić wśród
        najbliższej rodziny. A i to zdarza się sporadycznie.
    • pucia14 Re: To jednak przesada 17.08.08, 14:32
      ja karmie wszędze gdzie uważam ze musze. moje dziecie tez juz je
      wszystko(15 mies) i wiele rozumie. ale czsem jest znużone, spiące
      chce mu się pić albo zwyczajnie potrzebuje pieszczoty w trakcie
      zakupów, podróży czy spaceru. czasem może poczekac bo wiem ze
      zakupy zaraz się skończa itp ale czasem nie. przy stole również
      karmie choć coraz rzadziej bo rzeczywiście im dziecko starsze tym
      bardziej zainteresowane innymi ludżmi lub potrawami na stole niż
      piersia i nie domaga sie. ale śmieszne jest dla mnie że miałabym
      przerywac dyskusję, szukac odosobnionego miejsca po to tylko zeby
      kogos nie urazic zwłaszcza ze po 3- 5 minutach juz jest po
      karmieniu....
      • anqa_77 Re: To jednak przesada 18.08.08, 10:31
        Myślę, że punkt widzenia zależy od wieku karmionego dziecka. Karmiąc tylko rok
        trudno byś mogła powiedzieć coś nt. karmienia starszych dzieci. Z dwulatkiem nie
        podyskutujesz jak ma bunt dwulatka smile) więc ja wybieram spokój dziecka, a przy
        tym i otoczenia.
    • dagmama Re: To jednak przesada 19.08.08, 11:21
      A w ogóle załapałyście od razu, co to jest "karmidełko"???
    • budzik11 Re: To jednak przesada 19.08.08, 14:51
      bemari napisała:

      > Nie każdy zachwyca się bobo i mleczną mamą.Ja nie potrzebowałam nigdy widzów.

      Ale ona na 100% nie zrobiła tego, żeby mieć widzów, czy żeby "każdy się nią
      zachwycał". Zrobiła to, żeby nakarmić dziecko, które tego potrzebowało. Proste.
      Na stronę odchodzi się żeby wydalać, a je się właśnie przy stole. Też proste.

      >
      > Za intymne to jednak dla mnie przy stole.

      To rozumiem, dla mnie to też dość intymna sprawa, poza tym moje dziecko
      potrzebuje spokoju i wyciszenia, nawet we własnym domu karmię w zamkniętym
      pokoju, leżąc na łóżku. Jednakże widok innej karmiącej publicznie mamy bardzo mi
      się podoba, wzrusza i absolutnie nie żenuje czy nie zniesmacza.
      Taki stosunek do cielesności zależy chyba od wychowania - jeśli w czyimś domu
      ciało, fizjologia są tematem tabu, to potem kobieta wstydzi się karmić
      publicznie, bo to dowód, że ma piersi wink A przecież to "wstydliwa" część ciała.
      Nawet jeśli ich w ogóle nie widać podczas karmienia, to i tak się wstydzą.
      Kiedyś w ogóle ciąża była dość wstydliwa, brzuchy przykrywano
      sukienkami-namiotami, bo przecież ciężarny brzuch był dowodem, że kobieta TO
      robiła wink Tak samo jest z piersiami u osób takich jak autorka wątku - niby
      wszyscy wiemy, że kobiety mają piersi, ale korzystanie z nich to już wstyd wink
      Takie dziwne tabu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka