Dodaj do ulubionych

Szczepienie

09.12.08, 11:18
O ile pamięt6am - był tu dawno temu ktoś, kto przy okazji jakiegoś tam tematu
napisał, że dzieci nie szczepi i nie szczepił. Czy uważacie, ze toma snes, ze
tak mozna? Że to nei zaszkodzi dziecku?
Pytam, bo mam 14 mies dziecko, poniewaz tuż po urodzeniu była koniecznosc
operacji, potem dwu następnych, żeby nie przeciązac organizmu tak jakos
wyszło, że był szczepiony w sumie tylko na gruźlicę i 2 żółtaczki i koniec.
mały już zdrowy, operacji mieć nie będzie, więc niby by trzeba te zaległe
szczepienia porobić, ale tak się zastanawiam - cyz ma to sens?
Pisze tu, choc to nie o karmieniu, bo wiem, ze były tu kiedys nieszczepiące
mamy. A może szczepiące też się wypowiedzą?
bo ja juz nei wiem, co mam robić.
lekarz wiadomo - każe szczepić, bo trzeba uzupełnic i już. ale moze problem
jets bardziej złożony? sama nei wiem.
Obserwuj wątek
    • midla Re: Szczepienie 09.12.08, 14:32
      Mi w ogóle przez głowę cień wątpliwości nie przechodzi, żeby nie
      szczepić. Tężec i błonica to choroby, które mogą skończyć się
      śmiercią, krztusiec jest łagodniejszy, ale za to w Polsce wciąż
      występuje. O polio nawet nie mówię, bo wszyscy wiedzą jakie są jej
      skutki. Odrę sama przechodziłam w wieku 27 lat, i było bardzo
      ciężko. Różyczka - ma łagodny przebieg, chyba że jesteś w ciąży. Ale
      nie szczepiąc bierzesz też odpowiedzialność za innych - im więcej
      nieszczepiących, tym większe szanse powrotu choroby.
      W Nigerii muzułmanie nie szczepią na polio, bo wierzą, że ONZ -
      które prowadzi kampanię szczepionkową - chce ich zatruć, uczynić
      bezpłodnymi. I polio w Nigerii wciąż jest. Może zresztą ktoś je
      stamtąd przywlec, więc to nie jest tak, że jesteśmy zupełnie
      chronieni. Ponieważ człowiek ma tendencje do oswajania różnych
      swoich strachów w taki niby ”racjonalny” sposób, chętnie wierzy też
      w złe skutki szczepionek. A przecież to nie jest tak, że szczepi się
      od kilku lat, i nie można ocenić skutków szczepień na zdrowie. To
      już kilkadziesiąt lat w przypadku BCG.
      Nie twierdzę, że o szczepionkach wiemy już wszystko, ale na razie
      zdecydowanie plusy przeważają nad minusami. A nieszczepienie to nie
      tylko wybór dla twojego dziecka, ale i dla innych. Co będzie, jeśli
      się od twojego dziecka zarazi różyczką kobieta w ciąży?
      • monicus Re: Szczepienie 09.12.08, 14:43
        przeciez sa zaszczepieni?!
      • midla Re: Szczepienie 09.12.08, 14:54
        Wnoszę z kontekstu, że to chyba do mnie? Więc tak - kobiety w ciąży
        raczej nie są zaszczepione na różyczkę, bo ten obowiązek ich jeszcze
        nie dotyczył. A inni? No cóż, im więcej mam nie będzie szczepiło,
        tym więcej będzie tych niezaszczepionych do zarażania...
        • kukulka11 Re: Szczepienie 09.12.08, 15:45
          midla napisała:

          >- kobiety w ciąży
          > raczej nie są zaszczepione na różyczkę, bo ten obowiązek ich jeszcze
          > nie dotyczył.

          I tu się nie zgodzę, ja byłam obowiązkowo szczepiona na różyczkę w wieku
          nastoletnim, więc w ciązy byłam chroniona
          PS to nie jest tak, ze ja mam jakąś szczepionkowa fobię. Nie, po rpostu chcę
          poznać zdanie dwu stron, bo przyznam, ze dopóki nie przeczytałam, ze kilka osób
          tutaj nie szczepiło, tez mi przez głowę nie przeszło unikanie szczepionki. Po
          prostu chcę znac za i przeciw. i tyle wink
          • pilka87 Re: Szczepienie 09.12.08, 16:12
            Na "porodzie domowym" bywają podobne tematy smile Ja dopiero zaczynam zgłębiać za i
            przeciw, bo coraz częściej spotykam się z głosami przeciw szczepieniom.Pozdrawiam
            • jagandra Re: Szczepienie 09.12.08, 16:45
              Ja niestety nie mam wyboru, bo mój okoliczny sanepid jest akurat bardzo gorliwy, więc będę musiała zaszczepić na wszystkie obowiązkowe, ale staram się odwlekać. Gdyby to ode mnie zależało, szczepiłabym jedną szczepionkę na raz, i nie na wszystko. Wydaje mi się, że warto zaszczepić na zółtaczkę, błonnicę, polio i tężec. Co jakiś czas słychać o epidemiach kokluszu (krztuśca) w Polsce, więc domyślam się, że ta szczepionka nie jest skuteczna. Act-hib to szczepionka przeciw bakterii, a to chyba bez sensu, jeśli dziecko nie zachoruje z powodu tej bakterii, to może się przyplątać inna. Ach, i może warto zaszczepić na odrę, o ile w ogóle jest osobna szczepionka. Na świnkę i różyczkę wolałabym dziecka nie szczepić, ale rzeczywiście warto zaszczepić nastolatkę, jeśli nie przechoruje.
              Szczepionki na pewno mają zalety, ale mogą też rozchwiać układ odpornościowy, dlatego uważam, że szczepienie małych niemowląt jednego dnia szcześciu szczepionkami może być niebezpieczne (nawet jeśli to szczepionka skojarzona, przecież nie o liczbę wkłuć chodzi).
              • kukulka11 Re: Szczepienie 09.12.08, 17:05
                Co rozumiesz pod pojęciem "małe niemowlę"? Roczne dziecko też?
                • jagandra Re: Szczepienie 10.12.08, 08:46
                  Im starsze i zdrowsze dziecko tym lepiej oczywiście. Ale wiesz, gdybym planowała wyjazd gdzieś na drugi koniec świata, to raczej bym się nie szczepiła na 5 chorób na raz jednego dnia, mimo że jestem dorosła. Lepiej to chyba jednak rozbić. A gdybyś szczepiła zgodnie z kalendarzem, to musiałabyś zgodzić się teraz na podanie jednego dnia dziecku błonnicy-tężca-krztuśca, Act-Hib i polio.
              • midla Re: Szczepienie 09.12.08, 17:09
                W Polsce nie ma osobnej szczepionki na odrę. Koklusz występuje, bo
                szczepionka jest mniej skuteczna niż inne, ale też liczba zachorowań
                jest mniejsza, niż gdyby w ogóle nie szczepiono.
                • akaef Re: Szczepienie 10.12.08, 00:29
                  midla napisała:

                  > W Polsce nie ma osobnej szczepionki na odrę. Koklusz występuje, bo
                  > szczepionka jest mniej skuteczna niż inne, ale też liczba
                  zachorowań
                  > jest mniejsza, niż gdyby w ogóle nie szczepiono.
                  >

                  Otóż jest osobna szczepionka na odrę, tylko trzeba ją sobie kupić
                  samemu. Ale nie chroni ona przed zachorowaniem, czego dowodem mój
                  najstarszy syn - obowiązkowo szczepiony na odrę (wtedy jeszcze nie
                  szczepiono MMR), zachorował na odrę kilka lat później.

                  Ja jestem osobiście bardzo sceptyczna jeśli chodzi o obserwowane
                  ostatnio "wariactwo szczepienne". Uważam, że nawet kalendarz samych
                  obowiązkowych szczepień jest zbyt obciążający dla niedojrzałego
                  układu immunologicznego. Dlatego szczepię w większych odstępach
                  czasu, niż zalecane, najwyżej 2 szczepienia jednorazowo ( a jak się
                  da to pojedynczo), no i nie wszystkie szczepionki - tylko żółtaczkę,
                  Di-per-te, polio i HiB (zaczęliśmy niejako przez przeoczenie, więc
                  już wyszczepimy do końca). Odmówiłam szczepienia MMR gdyż wg. mnie
                  żadna z tych 3 chorób przy odpowiednim leczeniu i pielęgnacji nie
                  stanowi szczególnego zagrożenia dla życia/zdrowia dziecka, a
                  szczepienie uodparnia zaledwie na kilka lat (nawet nie wiadomo
                  dobrze na ile).
                  Nigdy nikt z nas nie szczepił się na grypę, nie mam też zamiaru
                  szczepić żadnych pneumo- i meningokoków, a tym bardziej ospy
                  wietrznej smile) Na szczęście już przestano szczepić młodzież na
                  gruźlicę - w przeciwnym razie na pewno odmówiłabym i tego
                  szczepienia w przypadku starszych chłopców.
                  W sumie wszyscy mamy wysoką odporność, rzadko chorujemy, dlatego po
                  prostu nie widzę najmniejszego sensu zakłócać sztuczną immunizacją
                  sprawnie działających systemów odpornościowych.
                  A nosicielami wirusów mogą być zarówno osoby szczepione, jak i
                  nieszczepione, więc argument o zagrożeniu, jakie nieszczepienie
                  stwarza dla tych, co się szczepią jest bezzasadny.
                  • midla Re: Szczepienie 10.12.08, 14:46
                    Masz rację, pomyliłam się, jest monowalentna szczepionka smile Ale z
                    poliwalentnych masz do dyspozycji nie tylko osławione MMR, jest
                    jeszcze Priorix i coś tam. Nie zgodziłabym się też, że odpowiednie
                    leczenie i pielęgnacja uchronią cię przed powikłaniami, zwłaszcza w
                    przypadku odry. Żeby to tylko od nas zależało, to świat byłby zbyt
                    piękny... To również kwestia genów i szczęścia, jak to w życiu.
    • fizula Re: Szczepienie 09.12.08, 23:51
      Ciekawy wątek na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=74932935
      I jeszcze jeden:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=67452533
      Ale zastanów się, czy na pewno chcesz czytać, bo Ci namieszają w
      głowach ;o)
      Jak dla mnie na pewno szczepionka MMR to wielkie nieporozumienie.
      • kasiale73 Re: Szczepienie 09.12.08, 23:59
        www.mmrthefacts.nhs.uk/resources/pdf/polish.pdf
        • miszy_m Re: Szczepienie 10.12.08, 01:03
          Co do odmówienia szczepienia to nie zawsze jest to proste. Jeśli szczepienie
          jest z "grupy obowiązkowych" to podobno (tak twierdzi mój warszawski pediatra z
          przychodni) trzeba podpisać oświadczenie, że się odmawia.
          A potem niby zgłasza się do Ciebie jakas kontrola. Chociaż nie chce mi się
          wierzyć, że maja taki porządek smile
          • akaef Re: Szczepienie 10.12.08, 02:09
            Ja po prostu powiedziałam, że nie zgadzam się na MMR, nasza pediatra
            stwierdziła "może się pani nie zgodzić, nikt pani nie zmusi".
            Mówiłam pielęgniarkom, że jak potrzebują dla Sanepidu, to podpiszę
            im takie oświadczenie, ale powiedziały, że nie chcą.
            Ale ja to całe życie robię po swojemu różne rzeczy, więc w zasadzie
            mi spada i to chyba widać po wyrazie twarzy, bo naprawdę rzadko ktoś
            się o coś próbuje czepiać. I raczej szybko przestaje, ha ha ha smile)))
            • jagandra Re: Szczepienie 10.12.08, 09:46
              Wszystko zależy od przychodni i od oddziału sanepidu. Są rodzice, którzy nie szczepią i nic im się z tego powodu nie dzieje. Ale są też tacy, którzy mają zasądzoną grzywnę. A prawo polskie przewiduje również możliwość wydania nakazu doprowadzenia dziecka na szczepienie przez policję i ograniczenia praw rodzicielskich.
              U mnie wygląda to tak, że jak nie zgłoszę się w terminie na szczpienie, pielęgniarka dzwoni do sanepidu, a oni przysyłają mi list miłosny z pogróżkami.
            • ata99 Re: Szczepienie 12.12.08, 13:13
              No a dlaczego zamiast MMR, która jest bezsprzecznie szczepionką "starego typu"
              nie zaproponowano Ci Priorixu?
      • kukulka11 Re: Szczepienie 11.12.08, 11:26
        fizula napisała:

        >
        > Jak dla mnie na pewno szczepionka MMR to wielkie nieporozumienie.
        IPV chyba też, o ile dobrze sie wczytałam.
        w głowie mi się kręci od tych skrótów i symboli wink
    • hexe131 Re: Szczepienie 10.12.08, 11:16
      ja szczepiłam córe na wszystko co jest mozliwe i bede to kontynuować - jednak zalet szczepionek jest wiecej niż wad - takie jest moje zdanie. a na ospe też zaszczepie - ja miałam ospe w wieku 13 lat i tragicznie przechodziła, do dziś pamietam swędzenie i jeżeli mogę córe od tego ustrzec to to zrobiesmile
    • kejzi-mejzi Re: Szczepienie 10.12.08, 15:42
      Ja gdybym widziała, co się stanie z moim dzieckiem po szczepieniach to bym na
      nic nie zaszczepiła. Właśnie szczepionki totalnie rozchwiały mu układ
      immunologiczny, dzis ma prawie rok i jest uczulony niemal na wszystko.
      • kobraluca Re: Szczepienie 11.12.08, 18:54
        ja nie szczepie mojego syna
        uwazam, ze mozliwosc powiklan poszczepiennych jest zbyt duza, duzo wieksza niz to ze moje dziecko zachoruje na polio lub tezec. Straszy sie nas bez przerwy chorobami wieku dzieciecego, ktore prawidlowo leczone zazwyczaj przebiegaja bardzo lagodnie, nie mowi sie za to o tym,ze szczepienie daje odpornosc tylko na kilka lat, nasze dzieci jako nastolatki i dorosli ludzie beda znow narazone na te same choroby, ktore wtedy beda dla nich juz o wiele grozniejsze
    • kropkaa Odra 11.12.08, 22:14
      Napiszcie proszę jak się nazywa pojedyńcza szczepionka przeciwko
      odrze. Mi w Sanepidzie powiedzieli, że takiej już nie ma, są tylko
      skojarzone. Jak również nie ma pojedyńczej przeciw różyczce - ciężko
      mi w to uwierzyć.
      • akaef Re: Odra 11.12.08, 23:17
        Proszę uprzejmie smile

        ROUVAX – szczepionka p/odrze – firma Aventis Pasteur, Droga podania –
        podskórna lub domięśniowa.

        ATTENUVAX – szczepionka p/odrze –firma Merck Sharp & Dohme, Droga
        podania – iniekcja podskórna.

        RIMEVAX – szczepionka p/odrze – firma SmithKline Beecham, Droga
        podania – iniekcja podskórna.

        A dla kompletu szczepionki poliwalentne:

        Szczepionka MMRII – odra, świnka, różyczka firma Merck Sharp &
        Dohme, Droga podania podskórna.

        PRIORIX – szczepionka p/odrze, śwince i różyczce – firma SmithKline
        Beecham, Droga podania iniekcja podskórna lub domięśniowa

        TRIMOVAX – szczepionka p/odrze, śwince i różyczce – firma Aventis
        Pasteur, Droga podania podskórna lub domięśniowa w mięsień
        naramienny.
        • kropkaa Re: Odra 13.12.08, 01:14
          Dzięki.
          Żadne MMRy i Priorixy mnie nie interesująsmile
          W ogóle solą w oku jest mi tylko to odra, ale jakoś mniej jej się
          boję, jak mi koleżanka powiedziała, że ona jako dziecko chorowała;
          pochorowała, wyzdrowiała i już.
          • akaef Re: Odra 13.12.08, 13:23
            No więc ja też nie rozumiem tej paniki na temat odry. Ja też
            chorowałam, miałam 12 lat, w dodatku chorowałam na kolonii,
            leżałyśmy z koleżanką w izolatce. I nic strasznego się nie działo -
            ot choroba zakaźna jak każda inna. Mój mąż chorował i też żyje, co
            więcej - chorował mój najstarszy syn POMIMO szczepienia (nie była to
            reakcja poszczepienna, bo zachorował chyba ok. 4 lata po
            szczepieniu).
            I nadal twierdzę, że prawidłowe leczenie oraz odpowiednia
            pielęgnacja przy chorobach zakaźnych wieku dziecięcego w masowej
            większości przypadków wystarczą, żeby nic się złego nie działo.
            Pewnie, że zdarzają się powikłania. Ale po szczepieniu też się
            zdarzają.
            • midla Re: Odra 14.12.08, 13:21
              Pewnie odra przechodzona w wieku dziecięcym jest łagodniejsza.
              Świnkę i różyczkę wspominam bardzo miło, ale na odrę mi się niestety
              nie udało wtedy zachorować, złapałam wirusa w wieku 27 lat i było
              hardkorowo - ponad miesiąc zwolnienia, potworna gorączka,
              halucynacje, itp. itd. choć na szczęście obyło się bez powikłań.
              Nikomu nie życzę... Ale jak rozumiem, to duża szansa wystąpienia
              powikłań, większa niż np. przy ospie wietrznej, jest przyczyną, że
              odrę uznaje się za jako ciężką chorobę zakaźną
          • salome81 Re: Odra 23.12.08, 11:24
            Ja dotarłam do takiej informacji odnośnie odry, że odporność na tę chorobę
            dzieci dziedzicza od matki, a zatem jeśli matka przechorowała odrę to jej
            dziecko też raczej przejdzie chorobę bez powikłań, ale jeśli matka była
            szczepiona i nie przeszła choroby w dzieciństwie to dzieci nie otrzymają od niej
            przeciwciał i powikłania mogą być groźniejsze. Niestety nie pamiętam źródła i
            nie wiem na ile jest to prawdą aczkolwiek taka teoria też funkcjonuje.
            Wniosek z tego, że szczepionka przeciw odrze uzależnia sad
    • freska.2 Re: Szczepienie 12.12.08, 13:03
      Ja też nie szczepię. Kiedyś, przy starszych dzieciach przez myśl mi nie
      przeszło, żeby tego nie robić. Teraz nie ufam już tak medycynie i sprawdzam
      porządnie temat, zanim podejmę jakąś decyzję. Tak było ze szczepieniami. Zaczęły
      mnie zastanawiać pewne fakty.Spróbuję je wypunktować
      1. natknęłam się na lekarzy, którzy nie szczepią własnych dzieci.
      2. dowiedziałam się, że np w Japonii rząd ZAKAZAŁ szczepienia niemowląt do
      ukończenia drugiego roku życia. Po wprowadzeniu tego zakazu,przypadki śmierci
      łóżeczkowej zmalały tam o ok. 85%
      3. W zasadzie wszyscy lekarze, przyciśnięci do muru, twierdzą, ze szczepionki
      nie dają trwałej odporności. Słyszałam niedawno, że dąży się do częstszego
      powtarzania szczepień z uwagi na ich krótkotrwały efekt.
      4. medycyna twierdzi, że nie powinno się stosować szczepień u osób, których
      system immunologiczny jest osłabiony, lub niedojrzały. Szczepienie niemowląt
      jest zaprzeczeniem tej tezy.
      5. W USA, spadek zachorowalności na gruźlicę był taki sam jak w Europie, chociaż
      tam nie szczepiono na tą chorobę.

      To, co napisałam było jedynie punktem wyjścia do dokładnego zbadania tematu.
      Przed urodzeniem dziecka spędziłam chyba dwa miesiące na czytaniu czego się da
      na ten temat. I nie były to tylko fora internetowe, ale magazyny medyczne,
      artykuły pisane przez znanych lekarzy itp. Oczywiście starałam się poznać zdanie
      obydwu stron. Przemówiły do mnie argumenty przeciwników szczepień. W zasadzie
      zwolennicy w ogóle nie umieli odnieść się rzeczowo do zarzutów, powszechne
      natomiast jest wyzywanie 'odszczepieńców' od głupków i ciemnogrodu (muszę tu
      napisać, że się dziewczyny na Was nie zawiodłam. Nawet, kiedy macie inne zdanie,
      zachowujecie pełną kulturę smile).
      Tak więc zachęcam Cię kukułko do przeprowadzenia własnego śledztwa na temat
      szczepień, zanim podejmiesz decyzję. Najwięcej informacji znajdziesz na stronach
      anglojęzycznych. Musisz dotrzeć do samego źródła, poznać statystyki, wyniki badań.

      Coś mi się jeszcze przypomniało. Kupiłam niedawno pampersy. Na opakowaniu
      czytam:"Kupując każdą paczkę pampers pomagasz Pampers i Unicef zaszczepić
      przeciw tężcowi kobietę w wieku rozrodczym lub kobietę ciężarną w rozwijających
      się krajach Afryki. Już dwie szczepionki przeciw tężcowi, podane w trakcie ciąży
      wystarczą, aby ochronić matkę i dziecko w trakcie porodu i przez następne dwa
      miesiące." A co po tych dwóch miesiącach? Sczepić od nowa?
      • midla Re: Szczepienie 12.12.08, 14:21
        Freska,
        Nie napisałaś tylko, że w 1995 r. rząd Japonii wycofał się z tego
        pomysłu i w tej chwili jest sześć szczepień obowiązkowych w trakcie
        1. roku życia dziecka smile
        Nie napisałaś też, że w USA szczepionka BCG nie jest skuteczna, bo
        występuje tam odmienny szczep bakterii gruźliczych smile
        A ten tekst na pampersach jest dla mnie jasny - dziecko na początku
        przejmuje przeciwciała od matki, potem stopniowo one u niego
        zanikają. Co w tym dziwnego?
        • freska.2 Re: Szczepienie 12.12.08, 15:16
          Nie wiedziałam, że w Japonii jest te 6 szczepień. Ale wobec faktu, ze po
          wycofaniu szczepień tak gwałtownie zmalała liczba śmierci łóżeczkowej jest dla
          mnie przekonująca.
          A jeśli chodzi o USA. W zasadzie ważne jest to, że gruźlica, jako choroba,
          samoistnie wygasała, bez użycia szczepionek. Podobnie w Australii."Studia
          śmiertelności z powodu gruźlicy w Australii pokazują, ze największy spadek tego
          współczynnika wystąpił zanim nadeszła pora leków." (Medical Journal of
          Australia, 18.11.1967r)
          Tekst z pampersów - dziwi mnie w takim razie zasadność szczepienia. Jeśli
          odporność dziecko nabywa na tylko dwa miesiące, to chyba dużo większym ryzykiem
          dla niego jest ciągłe odnawianie szczepienia niż sama choroba.
          • midla Re: Szczepienie 12.12.08, 15:43
            Poddaje się, nie wiem, jakie jest ryzyko zachorowania na tężec w
            Afryce i nie chce mi się tych danych szukać. A nawet gdybym je
            znalazła, to nie potrafię zapewne odpowiednio zinterpretować smile
            Szukanie wiedzy na własną rękę wiąże się z ryzykiem natrafienia na
            wiele raf. Czy wykazano bezpośredni związek pomiędzy spadkiem
            przypadków śmierci łóżeczkowej a zaprzestaniem szczepień? A może
            zbiegło się to z „modą” na śmierć łóżeczkową i większą ostrożnością
            matek, które np. pilnowały, żeby dziecko nie spało na brzuszku?
            A nie piszesz też, o ile wzrosła w Japonii w tym samym czasie
            śmiertelność niemowląt z powodu chorób zakaźnych...
            pozdrawiam
            • freska.2 Re: Szczepienie 12.12.08, 17:50
              Wiesz milda, pisząc tutaj, nie miałam na celu przekonywać do tego, żeby nie
              szczepić, tylko zachęcić do porządnego zapoznania się z tematem przed podjęciem
              decyzji. Przykłady, które podałam, to tylko wątpliwości, które trzeba krok po
              kroku roztrząsać, radząc się fachowców, jeśli trzeba (jak pisałam wcześniej,
              jest sporo lekarzy, którzy uważają szczepienia za bardzo niebezpieczne). Jasne,
              ze nie ma prostych odpowiedzi. Też rozpatrywałam informacje pod przeróżnym kątem
              i zadawałam pytania. Dlatego też zgłębianie tematu zajęło mi dwa miesiące, a nie
              tydzień.
              Po prostu nie mam zaufania do lekarzy, którzy bagatelizowali moje obawy, a
              zapytani np o skład szczepionki nie potrafili go podać. Pewien lekarz w ogóle
              nie miał pojęcia, że składnikiem konserwującym była rtęć (!), która, jak wiadomo
              jest bardzo toksyczna.

              • midla Re: Szczepienie 14.12.08, 13:16
                Ale kiedy to było? Związki rtęci (bo nie sama rtęć), znowu mi się
                nie chce szukać w necie, zostały już kilka lat temu wycofane z
                wszystkich szczepionek (tu znowu chodziło o MMR II) Chyba musisz
                jeszcze trochę czasu poświęcić na te lektury wink
                • midla Re: Szczepienie 14.12.08, 13:27
                  podpinam link:
                  www.luxmed.pl/page.php?sid=6&aid=526&status=
                  chyba, że nie chodziło ci o MMR II, to zwracam honor smile Ale to z
                  niego właśnie wycofali tiomersal po tych oskarżeniach o wywoływanie
                  autyzmu.
          • jutycha Re: Szczepienie 13.12.08, 11:19

            > Tekst z pampersów - dziwi mnie w takim razie zasadność szczepienia. Jeśli
            > odporność dziecko nabywa na tylko dwa miesiące, to chyba dużo większym ryzykiem
            > dla niego jest ciągłe odnawianie szczepienia niż sama choroba.

            W tych konkretnych szczepieniach chodzi o ochrone kobiet w pologu i noworodkow w
            czasie kiedy odpada im kikut pepowinowy. A jak wiadomo w Afryce nie ma
            sterylnych warunkow i smiertelnosc noworodkow i kobiet w pologu jest wysoka. A
            ze karaj ten jest bardzo biedny to i szczepi sie w taki sposob, by ochronic i
            matke i dziecko, chociaz na te dwa miesiace.
    • kam.xt Re: Szczepienie 13.12.08, 00:13
      kropkoo: znalazłam kiedys na stronach centrum Damiana informacje że
      sprowadzaja na życzenie szczepionke monowalentną p?odrze

      ja szczepiłam na wszystko (tzn tylko obowiazkowe) az do tej
      nieszczęsnej mmr, obecnie własnie sie od niej migamy (jeszcze nie
      dzwonią z przychodni, ale teściowa przekazala mi wiadomość od swojej
      najlepszej przyjaciólki - naszej pediatrzycy - że po świętach mamy
      sie zgosic na szczepienie... )
      mmr mam zamiar odwlec do skonczenia prze Karine 2lat. mmr ma bardzo
      złą slawę, duzo wiarygodnych informacji można znaleźć o tym w
      internecie, ostatecznie przekonała mnie znajoma lekarka ktora tez
      odwleka swojemu dziecku to szczepienie, spotkala się w swojej pracy
      z przypadkami zaburzeń ruchowych, umysłowych ewidentnie po tym
      szczepieniu. Zastanawiam sie nad szczepionką monowalentną p/odrze.
      Świnka i rózyczka nie sa wg mnie grozne o ile sa przechorowane w
      dzieciństwie.

      Aha, z tego co wyczytałam o dwoch rodzajach szczepionek mmr
      bezpieczniejsza jest MMR II niz Priorix (ma mniej utrwalaczy i
      podobno mniej reakcji niepoządanych jest po niej. Za to zawiera
      komórki z abortowanych ludzkich płodów..)
      • kropkaa Re: Szczepienie 13.12.08, 01:23
        Kam, ja podpisałam oświadczenie, że nie szczepię i już. Tzn. nie
        takie "już" i już, bo przy każdej wizycie pielęgniarka macha przed
        oczami lekarce kartą i przypomina, że PANI PODPISAŁA, ŻE NIE
        SZCZEPI, O, TU!, ale znoszę to, bo często tam przecież nie bywam.
        Nikt za mną nie wydzwania, generalnie jakoś to jestem w stanie
        znieść.
        Ciekawa jestem jeszcze tylko, czy kiedyś będzie dostępna pojedyńcza
        szczepionka p. różyczce, jeśli nie przechoruje, bo w Sanepidzie mi
        powiedzieli, że nie ma.
        • mruwa9 Re: Szczepienie 13.12.08, 11:28
          Oczywiscie, ze jest pojedyncza szczepionka przeciw rozyczce,
          szczepilam sie nia sama dawno temu, przed planowanymi ciazami.
          Nazywa sie Rudivax.
      • midla Re: Szczepienie 14.12.08, 13:30
        No w te komórki z abortowanych ludzkich płodów to już nie uwierzę,
        jeśli nie podasz wiarygodnego źródła...
        • kam.xt Re: Szczepienie 14.12.08, 19:23
          midla już pisze jak było: kolezanki na innym forum, wcale nie takie
          anty-szczepieniowe, mowily o tym jak o rzeczy oczywistej , ktos
          spytal skąd taka informacja, powiedzialy ze z ulotki zawartej w
          szczepionce. Tak wiec latwo to sprawdzic, w aptece poprosic o ulotke
          do MMR II, powinni pokazac. ja jeszcze nie sprawdziłam. Oczywiscie
          nie jest tak ze te komorki sa w jakiejs duzej ilosci, po prostu
          jeden z wirusow hodowany byl na tych wlasnie ludzkich komórkach i w
          szczepionce jest jakas ich sladowa ilosc, tak samo jak w innych
          szczepionkach zawierających wirusy obecne są komórki płodów kurzych.
    • monicus a czy ktos zna pediatre z warszawy? 13.12.08, 20:37
      i moglby mi podac na priva namiary, na takiego co nie jest wielbicielem
      szczepien? zeby mozna bylo podyskutowac. bo ja na razie 6 miesiac sie migam,
      matka mi suszy glowe razem z ciotka a ja uniki robie
      • ulunia.bg Dziewczyny! 17.12.08, 10:08
        Czytam wasze posty i nie bardzo rozumiem co poniektorych odpowiedzi.Nie wiem jak dorosla,odpowiedzialna za swoje dzieciaki mama moze bac sie swojej matki,ciotki,lekarza czy kogos tam innego skoro ma wybor,ma prawo zdecydowac tak a nie inaczej.Nie szczepie i koniec,zadna babcia czy nawet przychodnia nie ma prawa tego kwestionowac.Ja zlozylam oswiadczenie w przychodni jak moje dziecko mialo 7m-cy(teraz ma 2 lata)i nikt do mnie nie dzwonil,nikt nie grozil i nikt nie kwestionowal mojej decyzji.Pozdrawiam.
        • jagandra Re: Dziewczyny! 17.12.08, 19:18
          Sorry, ale denerwują mnie takie posty. Nie rozumiesz? To napiszę jeszcze raz, może dotrze. Gościłam w domu delegację z sanepidu (totalnie mnie panie zaskoczyły). Byłam wzywana do nich na rozmowę. Otrzymałam 3 listy informujące, że jeśli nie zaszczepię, oni skierują sprawę na drogę sądową. Przyszła do mnie pielęgniarka środowiskowa przekonywać, żebym zaszczepiła, bo sanepid naciska na przychodnię.
          Czego jeszcze nie rozumiesz?
        • monicus Re: Dziewczyny! 17.12.08, 20:18
          tu nie chodzi o banie tylko o upierdliwe suszenie glowy.
        • kropkaa Re: Dziewczyny! 17.12.08, 20:58
          Za nieszczepienie możesz zapłacić karę 5000 zł.
          Rozumiem osoby, które nie szczepią, ale jednak może należy być
          konsekwentnym do końca? Nie szczepisz, SAMA odpowiadasz za choroby,
          na które nie zaszczepiłaś i za powikłania, a więc płacisz za
          szpital, za lekarza, jesteś w stanie zadośćuczynić osobom, które
          zaraziło twoje dziecko. Jesteś przecież dorosła i odpowiedzialna.

          W wielu przypadkach jest tak, że możesz nie szczepić, bo szczepią
          inni.

          Sama nie szczepię na wszystko i wielu szczepień nie uznaję, ale
          takie gadanie jest trochę od rzeczy.
          • monicus Re: Dziewczyny! 23.12.08, 11:34
            no przeciez sami placimy za leczenie. zus jest z naszych pensji. nawet jak nie
            chcemy to musimy go placic.
    • basiak36 Re: Szczepienie 17.12.08, 13:40
      Ja szczepie. Swego czasu zrobili mi w pierwszej ciazy badania na przeciwciala
      rozyczki, ktorych nie mialam mimo ze bylam szczepiona jako nastolatka w Polsce.
      I dzieki temu ze w okolicy gdzie mieszkam jest bardzo wysoki procent dzieci
      szczepionych MMR, lekarz powiedzial zebym sie nie bala bo szanse na zachorowanie
      sa nikle. Dzieki temu ze inni szczepia.
      I dla mnie szczepienia to nie tylko cos co dotyczy nas samych.
      • akaef Re: Szczepienie 17.12.08, 20:30
        basiak36 napisała:

        > Swego czasu zrobili mi w pierwszej ciazy badania na przeciwciala
        > rozyczki, ktorych nie mialam mimo ze bylam szczepiona jako
        nastolatka w Polsce.
        > I dzieki temu ze w okolicy gdzie mieszkam jest bardzo wysoki
        procent dzieci
        > szczepionych MMR, lekarz powiedzial zebym sie nie bala bo szanse
        na zachorowanie
        > sa nikle.

        Sorry, ale trochę to dla mnie nielogiczne. Skoro Ty nie miałaś
        odporności po szczepieniu, to skąd gwarancja, że te wyszczepione
        dzieci z okolicy ją miały? Poza tym nosić wirus może i osoba
        zaszczepiona, która sama nie zachoruje, ale zarazić może.
        A tak przy okazji - ja chorowałam na różyczkę (pamiętam dobrze, już
        dość duża byłam, "szkolna") i żyłam w błogim przekonaniu, że nabyłam
        odporność. Dopiero przy trzeciej ciąży zrobiłam badania na
        przeciwciała i okazało się, że nie mam żadnej odporności, hehe.
        Szczęśliwie trzy ciąże przebyłam taka nieodporna.

        Dla mnie to wszystko nie do końca jest jasne i godne zaufania - mam
        na myśli szczepienia, badania poziomu przeciwciał, itp. Wolę słuchać
        głosu własnego rozsądku i nim się kierować niż ślepo ufać
        tzw. "specjalistom". Zbyt wielu "naukowców" i "specjalistów" znam z
        własnego podwórka.
        • basiak36 Re: Szczepienie 17.12.08, 22:03
          akaef napisała:


          > Sorry, ale trochę to dla mnie nielogiczne. Skoro Ty nie miałaś
          > odporności po szczepieniu, to skąd gwarancja, że te wyszczepione
          > dzieci z okolicy ją miały?

          No ja nie mialam bo szczepionke mialam wiele lat wczesniej, a tutaj MMR
          powtarzaja. Jesli w danym regionie nie bylo przypadku rozyczki od 20 lat to o
          czyms swiadczy?

          > Dla mnie to wszystko nie do końca jest jasne i godne zaufania - mam
          > na myśli szczepienia, badania poziomu przeciwciał, itp. Wolę słuchać
          > głosu własnego rozsądku i nim się kierować niż ślepo ufać
          > tzw. "specjalistom".

          Nie ufam slepo, sporo w temacie szczepien czytalam, na temat potencjalnych
          powiklan poszczegolnych chorob i prawdopodobienstwa tych powiklan. Dla mnie to
          nie jest czarne-biale tylko wybor czegos co uwazam za mniejsze zlo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka