Dodaj do ulubionych

taka moja historia

14.01.09, 18:34
tydzień temu odebrałam od lekarza wyniki krwi i moczu,na drugi dzień
wizyta,skierowanie na cito do szpitala.płyn w opłucnej,w kt wyszedł
naciekający guz prawego płuca.teraz pobierają mi wycinki,cóż to
wylazło.czekam.a dodatkowo karmię moją najmłodszą,ma 9mc.do tego zmierzam-jak
w szpitalu dowiedzieli się,że karmię,prawie nie przeżyli.tak długo?po co?Z
INFEKCJĄ?kilka razy dziennie przychodzili do mnie,namówić mnie na zatrzymanie
laktacji.dodam,że dostawałam tam antybiotyk i leki poprawiające oddychanie.na
moje pytanie,czy nie lepiej zachować laktację,żeby jak wyjdę dalej
karmić,wielkie zdziwienie-po co?wywalczyłam,wczoraj wyszłam,karmię.nie
wiem,jak będzie dalej,jakie dostanę leczenie,ale aż boję się pomyśleć,jak
jeszcze przyjdzie mi się tłumaczyć.chciałabym karmić ile się da,ale nie jestem
fanatyczką.czy ktoś mnie rozumie?pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • adrianeczek2702 Re: taka moja historia 14.01.09, 19:05
      Silna i zdeterminowana z ciebie kobieta, i tak trzymaj!!!!!!Zrobiłaś na mnie
      duze pozytywne wrażenie!!!!!!Super!!!Pozdrawiamy!!!!
    • mpogus Re: taka moja historia 14.01.09, 19:29
      Ja cię rozumiem, przecież to DOPIERO 9 miesięcy, debile i niedouki!!
      • mama.rozy Re: taka moja historia 14.01.09, 19:56
        a najgorsze w tym było to,że ja mam też problemy ginekologiczne,ale o tym było
        cicho,problemem była to,że nie zgadzam się hormonalnie zakończyć laktacji(robi
        nam pani problem).dzięki za wsparcie, pozdrawiam.
    • kaeira Re: taka moja historia 14.01.09, 19:53
      Całkowicie cię rozumiem. Współczuję choroby i gratuluje determinacji.

      Pamiętaj, że dla dziecka idealne jest karmienie co najmniej do roku. Twoje prawo i twoja decyzja, i w ogóle się im nie tłumacz (no chyba że ktoś jest życzliwy).

      Jeżeli lekarze stwierdzą że leki wymagają odstawienia - koniecznie skonsultuj to na forum KP.
    • izat7307 Re: taka moja historia 14.01.09, 21:19
      Bardzo Ci Kochana współczujęsad Nie daj się tym lekarzom z bożej łaski... Obyś
      mogła karmić jak najdłużej - dla mnie 9 miesięcy to też bardzo krótki czassmile
      • fizula Re: taka moja historia 14.01.09, 22:22
        Zrobiłabym tak samo i to oni musieliby się tłumaczyć. Oczywiście
        równocześnie leczyłabym się także. Ewentualne karmienie/zakończenie,
        dobór leków konsultowałabym z jakimś międzynarodowym konsulantem
        laktacyjnym będącym lekarzem i zaproponowałabym lekarzom, by zrobili
        to samo. Z pomocy pani Moniki bym nie korzystała.
        Wracaj do zdrówka!
    • edytadk Re: taka moja historia 15.01.09, 08:50

      > czy ktoś mnie rozumie?

      Doskonale rozumiem.

      Ostatnio miałam paskudny sen - przyśniło mi się, że przy okazji wizyty
      ginekologicznej usłyszałam od lekarki, że mam raka... Sen był wrednie
      realistyczny (tzn. w dalszej części śniło mi się nawet, że ta diagnoza została
      potwierdzona przez innego lekarzawink) i po przebudzeniu, zanim jeszcze
      półprzytomna uświadomiłam sobie, że to tylko sen, moją pierwszą myślą było - o
      rany, bedę musiała ze wszystkimi walczyć o nieodstawianie... Dodam, że karmię 16
      miesięcy i według mnie to strasznie krótkosmile

      Ściskam mocno i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i choć minimum
      wsparcia ze strony siły medycznej.
    • monicus Re: taka moja historia 15.01.09, 09:06
      dzielna jestes. ja przy kontakcie z lekarzami zwijam sie do srodka. conajwyzej
      nie odpowiadam na pytania (czyli poprostu milczaco klamie).
      trzymaj sie.
      • mama.rozy Re: taka moja historia 15.01.09, 17:40
        zobaczymy jak będzie,jutro jadę na bronchoskopię,mam się przygotować,że mnie
        położą.na szczęście mam koleżankę konsultantkę,już mi przesłała strony o
        karmieniu w czasie chemii.pozdrawiam
        • monicus Re: taka moja historia 15.01.09, 20:48
          zycze ci, zeby to karmienie dalo ci duzo sily do walki przede wszystkim z
          choróbstwem. dzieci daja nam najwiecej sily.
          i napisz jak poszlo.
          sciskamy
    • maja78r Re: taka moja historia 15.01.09, 18:06
      Bardzo Cię rozumiem!!!! I strasznie współczuję!
      Nie jesteś fanatyczką, po prostu chcesz karmic swoje dziecko, mimo problemów,
      choroby. Wielu lekarzy ma taki dziwny stosunek do karmienia ("po co?")
      Trzymaj się dzielnie, na pewno wszystko się ułozy, wyjaśni.
      Życzę duzo zdrówka siły i dobrych decyzji.
      • mama.rozy Re: taka moja historia 16.01.09, 18:04
        no i na razie wiemy tyle,że to guz płuca naciekający do opłucnej i śródpiersia,w
        przyszłym tyg.będą wyniki wycinków.najprawdopodobniej najpierw chemia,żeby
        zmniejszyć to w śródpiersiu,a potem wycięcie guza.czyli koniec karmienia.szkoda
        mi,poprzednią dwójkę karmiłam prawie dwa lata,a teraz chciałam dłużej,bo było
        najfajniej.niestety nie my piszemy nasze życie.teraz trzymamy się myśli,że
        dziadostwo było wychwycone w porę i,nawet jeśli
        złośliwe,zwalczymy.pozdrawiam,dzięki za wsparcie.
        • mruwa9 Re: taka moja historia 16.01.09, 21:11
          trzymaj sie dzielnie i walcz z cholerstwem. Teraz utrzymanie
          karmienia piersia naprawde nie jest priorytetem, Twoje dzieci przede
          wszystkim potrzebuja zdrowej mamy i na tym teraz trzeba sie skupic.
          Cieplo pozdrawiam i wysylam dobre fluidy!
    • szmytka1 Re: taka moja historia 16.01.09, 19:32
      Ja ciebie rozumiem, dziś tłumaczyłam się pediatrze dlaczego nadal karmię synka
      10,5 m-ca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka