mama.rozy
14.01.09, 18:34
tydzień temu odebrałam od lekarza wyniki krwi i moczu,na drugi dzień
wizyta,skierowanie na cito do szpitala.płyn w opłucnej,w kt wyszedł
naciekający guz prawego płuca.teraz pobierają mi wycinki,cóż to
wylazło.czekam.a dodatkowo karmię moją najmłodszą,ma 9mc.do tego zmierzam-jak
w szpitalu dowiedzieli się,że karmię,prawie nie przeżyli.tak długo?po co?Z
INFEKCJĄ?kilka razy dziennie przychodzili do mnie,namówić mnie na zatrzymanie
laktacji.dodam,że dostawałam tam antybiotyk i leki poprawiające oddychanie.na
moje pytanie,czy nie lepiej zachować laktację,żeby jak wyjdę dalej
karmić,wielkie zdziwienie-po co?wywalczyłam,wczoraj wyszłam,karmię.nie
wiem,jak będzie dalej,jakie dostanę leczenie,ale aż boję się pomyśleć,jak
jeszcze przyjdzie mi się tłumaczyć.chciałabym karmić ile się da,ale nie jestem
fanatyczką.czy ktoś mnie rozumie?pozdrawiam