Dodaj do ulubionych

Mam grzybice piersi!

22.01.09, 11:09
Na podstawie opisow bolu zdiagnozowly ja : 2 animatorki LLL i dwie
IBCLC ( w tym jedna moja ukochana z Polski, akurat miala tyzur
tel.). tylko lekrka (co nigdy nie miala jeszcze kropli mleka w
cyckach i nie widziala tez makti karmiacej 2,5 roku) uznala, ze to
nie prawda, bo nie mam rozowych plam na piersiach. A bol niezly jest
i wszytstkie inne czynniki, przebyta grzybica pochwy, antybiotyki,
bole typowe... no i oczywiscie na artykul LLL, ktory przytargalam
nie chciala nawet okiem rzucic. Po 20stokrotnym dzwonienieu do
IBCLC, poleconej przez animatorke LLL, w koncu oddzwonila ona do
mnie, byla CUDNA, kazala smarowac sie gencjana i przyjsc na
konsultacje we wt. (ma tylko raz w tygodniu), upchnela mnie mimo
tlumu w grafiku. I kazala zadzwonic, powiedziec czy sie poprawia...
Sa jeszcze porzadni ludzie na swiecie;Zaraz wyruszam na poszukiwanie
gencjany.
A Wy mialyscie kiedys takie cos? Co z tym robilyscie?
PS Moj maz byl oburzony, ze nie wierze lekarce, tylko "jakims babom"
z LLL. sad zdegustowana bylam ale tej IBCLC po moich tluymaczeniach
uwierzyl
Obserwuj wątek
    • ila79 Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 11:22
      Mamo mak napisz koniecznie jak wygląda karmienie w takim przypadku i
      co oprócz gencjany należy zrobić.
      • mama_mak Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 11:38
        karmienie bez zmian. no chyba, ze smaruje sie piersi mascia typu
        clotrmazol, to trzba scierac przed cycusianiem, gencjana jest tez
        dobra dlda buzi dziecka (moze sie zarazic), wiec spoko.

        Czasem dostaje sie leczenie ogolne doustne, to sie dowiem we wtorek.
        przeczytalam na stronie LLL, ze mozna karmic bez obaw ale nie
        przechhyac mleka odciagnietego, nawet w zamrazalniku, bo te grzybki
        szlag tam nie trafi i mozna je zaaplikowac dziecku pozniej z tym
        odciagnietym. i tyle. jak bede wiedzeic wiecej to napisze.
        • mama_mak Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 11:51
          no i dziecko trzba przeleczyc profilaktycznie
    • budzik11 Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 12:23
      Mam ten sam problem. Tez nie mam żadnych czerwonych plam, tylko masakryczny ból
      podczas i po karmieniu, po którym tez na brodawkach mam takie jakby strzępy
      zniszczonej skóry, wyglądające jak kawałki kożucha z mleka. Na "sucho" wygląda
      to jak strupek.
      I tak"
      - biorę Fluconazol
      - smaruję Clotrimazolem (nic nie ścieram przed karmieniem)
      - młody dostaje Nystatynę do buzi
      - piję roztwór Citroseptu
      - przemywam piersi też roztworem Citroseptu, tylko mocniejszym niz do picia
      - smaruję Nystatyną piersi (prosiłam lekarkę o receptę na Pimafucin, ale odmówiła)
      - biorę homeopatyczny lek przeciwgrzybiczy Monilia albicans
      - będę brała też inny, ale nie pamiętam jaki (wczoraj dostałam receptę, nie było
      w aptece, zostawiłam receptę, mam dziś odebrać zamówiony lek)
      - muszę zacząć (szczerze przyznam nie robiłam tego, albo robiłam rzadko) gotować
      smoczek, laktator
      - muszę zacząć stosować (szczerze - j.w.) dietę przeciwgrzybiczą

      żeby zwalczyć to cholerstwo, bo już mam dosyć karmienia z bólem sad

      • mama_mak Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 22:30
        budzik, matko Boska, a czemu masz tyle lekow? Tak to u Ciebie
        zaawansowane? Przerazilas mnie...
        A sprecyzuj prosze te dite anty, bo wiem, ze nie mozna slodyczy i
        dorzdzy (a ja jak glupek wczoraj piwo dopilam, pozniej sie
        zorientowalam)...
        • budzik11 Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 13:19
          mama_mak napisała:

          > budzik, matko Boska, a czemu masz tyle lekow? Tak to u Ciebie
          > zaawansowane? Przerazilas mnie...
          >

          Czy ja wiem, czy zaawansowane... Chyba nie, ale grzybica (piersi, czy
          czegokolwiek innego) jest trudna w leczeniu i leczenie jest długotrwałe i na
          wielu "frontach". Wcale nie biorę wielu leków - teraz ten Fluconazol, który
          okazał się nieskuteczny więc zmieniamy na inny (ten, który nie wiem jeszcze jaki
          będzie wink), zewnętrznie w z własnej inicjatywy smaruję tym Clotrimazolem i
          Nystatyną oraz przemywam Citroseptem (ma odkażać). Moja lekarka twierdzi, że
          jeśli zwalczymy grzyba od środka, to z zewnątrz nie ma potrzeby niczym smarować,
          ale ja czuję inaczej. No i ta Nystatyna dla młodego, bo grzybica jest zaraźliwa,
          więc jeśli ja ją mam, to ma ją na pewno syn, nawet jeśli jej nie widać i jeśli
          jednocześnie nie wyleczymy jego, to będziemy się wzajemnie zarażać w
          nieskończoność. A zagrzybiony organizm to początek wielu chorób, często w ogóle
          z grzybami niekojarzonych, źle diagnozowanych i źle leczonych.
          Tak w ogóle, to moja lekarka przy antybiotyku (jeśli już zdarzy jej się go
          przepisać!) standardowo przepisuje oprócz probiotyków Nystatynę, bo wyjałowiony
          układ pokarmowy jest łatwym celem dla grzyba.
    • basiak36 Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 20:44
      Tez mialam, raz przy pierwszym dziecku, a teraz niedawno dwa razy w odstepie 2
      miesiecy, ostatnia grzybice piersi mialam 2 tygodnie temusad Bol koszmarny.
      Zbiega sie z nadmiarem slodyczy spozywanych przeze mnie (pozywka dla grzyba).
      Nic z tym nie robilam bo nie mialam czasu isc do lekarza, po tygodniu samo
      przeszlosmile
      • mama_mak Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 22:29
        Zartujesz, przeszlo samo? Ja tak mialam takie bole jak bylo zimno,
        myslalam, ze to z zimna, bo panience sie cyca zachcialo na dworze, a
        do tego spala w okropnej pozycji z cyckiem w buzi i myslalam,z e to
        te dwie rzeczy mi te igielki w piersi zafundowalo. Ale teraz juz
        sie obudzilam troche, choc wtedy samo ustapilo ale nawroilo
        widocznie.
        Bol jest do zniesienia u mnie no ale mnie niepokoil. Kupilam juz te
        gencjane ale do tego podchodze jak pies do jeza, wszystko bedzie
        fioletowe! ulenke juz uprzedizlam!
        • basiak36 Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 23:00
          Mi samo przeszlo, ale troche sie meczylamsad Ale zaczelo sie w piatek/sobote,
          wiec pomyslalam ze do niedzieli przejdzie. W niedziele bolalo koszmarnie, mialam
          ochote uciec i nie karmicsmile
          No ale w poniedzialek bylam caly dzien w pracy, we wtorek tez, wiec karmilam
          tylko wieczorem, w nocy i rano, i jakos przezylam, w srode nie pracuje wiec
          mialam zadzwonic do lekarza rano ale zapomnialam i zrobila sie 10ta rano a potem
          juz nie ma szans na wizyte. W czwartek znow w pracy. W piatki nie pracuje i
          mialam dzwonic ale juz nie szlam bo
          bylo lepiej trochesmile))
          • mama_mak Re: Mam grzybice piersi! 22.01.09, 23:20
            A nie boisz sie nawrotu? Co wiesz o tej diecie, oprocz slodyczy i
            drozdzy? A moj maz ma jutro urodziny i jak ja mam nie jesc
            slodyczy.???? Juz wcozraj (moje imieniny) sie powstrzymalam sad
    • zaisa dieta przeciwgrzybiczna 23.01.09, 05:58
      Z forum Alergie:

      "Nasza dieta przeciwgrzybicza zalecana przez dr M.
      Autor: kerstink 07.03.06, 08:37
      Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
      Zabronione
      ----------

      Cukier we wszystkich postaciach: dzem, miod, cukierki, ciasta, torty, slodkie
      pieczywo, drozdzowe buleczki i ciasta, soki i napoje gazowane z cukrem, budynie itd.
      Produkty z bialej maki: biale pieczywo, tosty, makarony, nalesniki, niektore
      wedliny, pierogi, rowniez chleb z maki mieszanej, zupy w proszku
      Drozdze i wszystkie produkty zawierajace drozdze
      Bialy ryz
      Alkohol slodkie wina, piwo
      Slodkie owoce banany, winogrona, pomarancze, mandarynki, brzoskwinie, morele,
      sliwki, gruszki, owoce suszone, kompoty
      Sery plesniowe i zolte, majonez, ketchup, produkty fermentowane (m.i. sos sojowy)
      Soki w kartonach i butelkach, przyprawy wieloskladnikowe (np. Vegeta), wszystkie
      dania gotowe przyrzadzane metodami przemyslowymi, artykuly spozywcze
      wysokoprzetworzone, konserwy

      Dozwolone
      ---------

      Ziemniaki
      Kasze, platki owsiane, kukurydza (oprocz kasz pszennych)
      Ryz ciemnie nieluskany
      Pieczywo zytnie, orkiszowe na zakwasie, ryzowe
      Ryby, mieso (z wyjatkiem wieprzowiny) - wedliny drobiowe lub wolowe, najlepiej
      pieczone w domu
      Jajka jesli nie alergen
      Warzywa
      Kwasne owoce - jablka, grapefruity, kiwi
      Oliwa z oliwek tloczona na zimno
      Ziarna dyni, slonecznika, siemie lniane
      Napoje - woda (niegazowana), herbata (najlepiej ziolowa, lub czarna slabo
      parzona), herbaty owocowe jednoskladnikowe, soki naturalne wyciskane z warzyw
      lub kwasnych owocow
      Produkty mleczne - najlepiej jogurt naturalny z zywymi kulturami bakterii -
      dopuszcza sie w drugiej fazie diety i gdy nie sa alergenem, preferowac raczej
      produkty z mleka koziego, owczego

      Unikac mleko pasteryzowane. "

      Wg mojej lekarki (ale z pamięci):
      bez pszenicy, cukrow, slodzikow wszelakich, slodkich owocow, zwlaszcza
      suszonych, orzechow, wieprzowiny, bialego ryzu, slodkiego mleka (bo jest to
      jakies tam podraznienie w organizmie a mleko sprzyja stanom zapalnym).


      Z kefirami, jogurtami naturalnymi to roznie mowia, czesc jest zdania, ze
      wprowadza sie pozyteczne bakterie.

      Mozna doustnie wyciag z grejpfruta, probiotyki jakies.

      Da się zyc z taka dieta. Prawie pol ciazy przezylam. Ale w polowie pierwszego
      trymestru nie dalam sie potraktowac ani clotrimazolem ani nystatynasmile Gwoli
      dowcipu juz tylko dodam, ze po jakis 10 dniach odstepstw wyszly mi zle proby
      obciazenia glukoza i dalej mialam diete przeciwcukrzycowa. Na szczescie ta moja
      cukrzyca byla jakas wybrakowana.
    • monjan Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 10:31
      a jak to sie stwierdza?robi sie jakies badania mykologiczne?wymaz?czy tylko z
      objawów?
    • kejzi-mejzi oto link do diety 23.01.09, 12:29
      www.ener-med.pl/node/482
      Osobiście uważam, że dieta to podstawa.
    • kejzi-mejzi Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 12:33
      Moja lekarka poleca smarowanie oliwą z oliwek z 15 kroplami citroseptu, mycie w
      szamponie nizoral, ktory zawiera ketokonazol, na swiąd puder w płynie.
    • fiamma75 Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 13:07
      miałam 3
      najszybciej pomogło mi smarowanie sutków fioletem, potem ew.
      clotrimazolum.
      nystatyna nic nie dawała.
    • budzik11 Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 13:41
      A tak w ogóle, to pomysł leczenia grzybicy przyszedł mi po lekturze tego wątku:
      www.laktacja.pl/forum/viewtopic.php?t=1490&highlight=grzybica
      bo wcześniej lekceważyłam problem, albo raczej miałam nadzieję, że samo
      przejdzie, nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji.
    • jagandra Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 14:38
      O! Ja akurat grzybicy piersi na szczęście nie miałam, ale różne inne to i owszem i już od 10 miesięcy jestem na diecie przeciwgrzybiczej. I bardzo polecam, czuję się stopniowo coraz lepiej, smak mi się zmienia, polubiłam różne kwaśne i gorzekie rzeczy, którymi wcześniej plułam na odległość smile
      Przypuszczam, że piersi można też przemywać sokiem z aleosu rozcieńczonym wodą w proporcji 1:1, sok z aloesu ma silne działanie przeciwgrzybicze, a dziecku nie zaszkodzi.
      • kejzi-mejzi Re: Mam grzybice piersi! 23.01.09, 14:51
        O tak, aloes! Ja ostatnio takim roztworem plukałam bolące gardło i pomogło.
        • mama_mak gencjana i inne 23.01.09, 15:12
          dzieki laski, jetescie wielkie!!! Aloes zanotowalam, musze gdzies
          poszukac. Nie wiedzialam, ze to tak rozpowszechniona dolegliwosc. I
          dlaczego mi nie kazali sotoswac diety ja k mialam w pochwie? Juz by
          mze bylo po wsiem, a tak sie rozprzestrzenilo.

          Wysmarowalam sie gencjana, maz wrocil w nocy i jak mnie rano
          zobaczyl to sie przerazil. No a policzek Ulenki, ktorym sie
          przytulila do cycusia w nocy... Emmanuel sie boi, z sie nie
          domyjemy, hi,hi.

          A jak czesto ta gencjana sie malowalyscie? Ja smaruje tez monazolem
          ale tylko jak Ula nie cyca. Bo sie troche boje.
          W ogole boje sie, ze to fioloetowe ja zniecheci. Wnocy wachala
          cycka.
          • kejzi-mejzi Re: gencjana i inne 23.01.09, 19:49
            Diety na nawracajace grzybice lekarze nigdy nie zalecają, oprócz jednostek
            którym naprawdę zależy aby pacjentowi pomóc. Zajmują się leczeniem od konca,
            właściwie zaleczaniem objawów zamiast przyjrzec sięprzyczynie problemu. No ale
            tak wlasnie funkcjonuje konwencjonalna medycyna akademicka.
          • fiamma75 fiolet 23.01.09, 22:46
            u nas mała miała też wtedy pleśniawki - więc jej buźkę smarowałam i
            swoje sutki - powinno się po każdym karmieniu (ale w nocy nie
            mazałam)
            • mama_mak Re: fiolet 24.01.09, 11:10
              i dlugo to trwalo? Ula jest cala zafioletowana, okropnie wyglada,
              maz troche przerazony i moimi cyckami i nia. Wczoraj pozwolilam
              sobie na ciasto, bo urodziny meza, to co mu mialam powiedziec ?
              Pewnie odchoruje, juz mam tego dosyc sad
    • nisar Właśnie z tego g*wna wylazłam 24.01.09, 13:00
      ale trwało dwa miesiące.
      Brałam orungal, citrosept i probiotyk. Pomogło średnio.

      Dietę olałam (za radą p. Moniki z "karmienia piersią") bo przy
      bezmlecznej na której jestem, to już chyba nic by mi nie zostało.

      KLUCZOWE u mnie okazało się rygorystyczne przestrzeganie higieny:
      - po każdym karmieniu przemywanie naparem z nagietka, wietrzenie i
      smarowanie maścią (i tu do kitu okazały się preparaty grzybobójcze,
      najlepiej robił mi bepanthen)
      - codzienna zmiana stanika, ręcznika (wycierałam się pieluchą, żeby
      nie mieć stert prania) i piżamy
      - rezygnacja z wkładek laktacyjnych (na szczęście laktacja
      unormowana i wkładki nie są niezbędne)
      - karmienie przez kapturki, bo młody akurat ząbkuje i "ściera"
      dziąsłami brodawki
      - żarcie, bo jedzeniem to tego nie można nazwać smile, kosmicznych
      ilości czosnku (młodemu na szczęście nie przeszkadza)
      i wietrzenie, wietrzenie, wietrzenie...

      • jagandra Re: Właśnie z tego g*wna wylazłam 24.01.09, 17:09
        > Dietę olałam (za radą p. Moniki z "karmienia piersią") bo przy
        > bezmlecznej na której jestem, to już chyba nic by mi nie zostało.

        Dużo zostaje smile Podstawa tej diety to po prostu brak mleka (jogurty i kefiry już można), pszenicy (chleb żytni na zakwasie można, poza tym wszystkie kasze oprócz pszennych rzecz jasna, brązowy ryż, płatki owsiane, mąka orkiszowa od czasu do czasu też nie straszna) i cukru (ksylitol lub stevię w niewielkich ilościach można). No i drożdży nie można. Oczywiście można tę dietę zaostrzać, ale przy karmieniu myślę, że nie należy. No i trzeba jeść dużo warzyw gotowanych i surowych codziennie. Silne działanie grzybobójcze ma czosnek, cebula, seler, pietruszka, sok z aloesu, imbir (najlepiej świeży codziennie do herbaty), wszystkie przyprawy korzenne, większość ziół - trzeba przyprawiać wszystkie potrawy, unikać tylko papryki. No i probiotyki, citrosept, naturalne witaminy są wskazane. Mielone siemię lniane na czczo (zalewamy wieczorem gorącą ale nie wrzącą wodą). No i ważne jest obrzydliwie zdrowe odżywianie się, nic ze sztucznymi barwnikami, konserwantami, wzmacniaczami smaku. W miarę możliwości ekologiczne jedzenie (ale lepiej jeść warzywa z targu niż nie jeść ich wcale, bo ekologiczne za drogie albo nie ma się do nich dostępu). Mięso można jak najbardziej, własnej roboty pasztet, pieczeń na obiad i na zimno potem. Ot i tyle.
        • mama_mak znow mi gorzej 25.01.09, 16:12
          A ja sie dalej mecze, znow bardziej boli, a wczoraj byla znaczna
          ulga, po pol. to juz zapomnialam o tym i tylko lekko fioletowy nos
          corki mi przypominal o chorobie. Dzis boli bardziej. Moze to przez
          to ciasto wczoraj i przedwczoraj? No dobra, zabieram sie ostro za
          diety i oby do wt., mam spotkanie z IBCLC.
          • kejzi-mejzi Re: znow mi gorzej 25.01.09, 16:15
            Może nie zmywaj tak tej gencjany (przeczytalam na blogusmile), tylko
            smaruj nią częściej. Macie tam w aptekach szampon z ketokonazolem? U
            nas jest Nizoral, ja nim myję moje dziecko, bo ma na skórze zmiany.
            • mama_mak Re: znow mi gorzej 25.01.09, 18:08
              Mze masz racje, dzis juz nie szorowalam tak, chocby z braku czasu.
              No i monazolu tez nie zmywam, najwyzej nie smaruje brodawek
              sutkowych. Co za katorga. Z tym sxzamponem, to nie wiem, wole
              zapytac specjalistki, juz do wtorku przezyje. Za to pije syrop
              czosnkowy.
              • fizula Re: znow mi gorzej 26.01.09, 10:20
                Grzybica do diagnozy w laboratorium jest trudna do wykrycia w
                posiewie mleka. Leczy się minimum 2 tygodnie- nawet jeśli objawy
                wcześniej Ci ustąpią.
                Bardzo ważny jest ten rygor higieniczny, o którym pisałyście: tylko
                do tego jeszcze prasowanie biustonoszy i ręczników, by się przydało.
                Zainteresował mnie ten rotwór Citroseptu z oliwą- te 15 kropli daje
                się na jaką ilość oliwy?
                Z ilością tych lekarstw też bym nie przesadzała. Lepiej dołączyć,
                moim zdaniem, Citrosept, czosnek i dietę zamiast góry leków, na
                które i tak te wredne grzybki w większości się uodporniły.
                • kejzi-mejzi Re: znow mi gorzej 26.01.09, 10:40
                  Na pół szklanki oliwy. Jam mam zalecone smarować tym skórę swojego
                  dziecka, ale jeszczew się nie odważyłam - to pewnie piecze!
                • budzik11 Re: znow mi gorzej 26.01.09, 12:24
                  fizula napisała:


                  > Zainteresował mnie ten rotwór Citroseptu z oliwą- te 15 kropli daje
                  > się na jaką ilość oliwy?

                  Ja stosuję roztwór Citroseptu z wodą: 30ml. wody, 15 kropel C.

                  > Z ilością tych lekarstw też bym nie przesadzała. Lepiej dołączyć,
                  > moim zdaniem, Citrosept, czosnek i dietę zamiast góry leków, na
                  > które i tak te wredne grzybki w większości się uodporniły.

                  To ja od góry leków wink Ale piję właśnie ten Citrosept, stosuję bardzo
                  rygorystycznie dietę (poza przeciwgrzybiczą - jeszcze beznabiałową, bezjajeczną
                  i bezglutenową, ale jakoś daję radę), tylko czosnku nie mogę, bo stosuję
                  homeopatię. I na razie - bez rezultatów sad
    • fizula Re: Mam grzybice piersi! 26.01.09, 10:24
      Monjan, ponieważ badanie rzadko się zleca i jest nawodie pisane, czy
      uda się wyhodować grzybka, to diagnozę się stawia na podstawie
      szczegółowego wywiadu dotyczącego całej rodziny.
    • ila79 Dziewczyny! Chyba mnie też dopadło! 14.03.09, 18:17
      Powiedzcie szybko, czy fluconazol można bo akurat w domu mam.
      Dobrze, że ten wątek się pojawił wcześniej, bo w życiu bym się nie
      domyśliła, że można mieć grzybicę piersi.
      • fiamma75 Re: Dziewczyny! Chyba mnie też dopadło! 14.03.09, 18:42
        może być, brałam, ale to za mało, musisz czymś smarować sutki.
        • ila79 Re: Dziewczyny! Chyba mnie też dopadło! 14.03.09, 20:02
          Smaruję gencjaną i clotrimazolum. Na szczęście to wygląda na zupełny
          początek, więc mam nadzieję, że zduszę w zarodku. Jestem po
          antybiotykoterapi i miałam też inne grzybice niedawno, więc wszystko
          się zgadza. Postanowiłam też zastosować tą dietę, a przynajmniej
          wyeliminować cukier. Synek jeszcze nie widział fioletowej piersi....
          • mama_mak Re: Dziewczyny! Chyba mnie też dopadło! 16.03.09, 15:03
            Ila, dieta musi byc dosc drakonska, bez dcukru i bez drozczy (pa, pa
            chlebku i buleczko), cukeir to takze miod i suszone owoce no i w
            masie innych dziwnych rzeczy, nawet warzywach mrozonych!
            Mi samo smarowanie niezbyt pomoglo (gencjana to raczej srodek nie na
            dlugo, juz bardziej clotrimazol),a flukonazol jak najbardziej, jutro
            ide sama po recepte. Acha i coddziennie nowy stacniczek (podpowiem,
            ze mam ich malo, wiec zakladam podkoszulki i po prostu wieczorem
            odwracam na druga strone i w niej spie (no bo pizamke tez by
            wypadalo zmieniac), czesto zmiec recznik, najlepiej wycierac sie
            papierowym (nie robilam tego sad )
            Ai fluconazol trzeba brac ponoc conajnmiej te 10 dni, zapytaj lepiej
            ekseprat jakiegos, moze Fizula podpowie ile...
            • jagandra Re: Dziewczyny! Chyba mnie też dopadło! 16.03.09, 22:40
              > Ila, dieta musi byc dosc drakonska, bez dcukru i bez drozczy (pa, pa
              > chlebku i buleczko), cukeir to takze miod i suszone owoce no i w
              > masie innych dziwnych rzeczy, nawet warzywach mrozonych!

              Ja pozwalam sobie od czasu do czasu na odrobinę miodu, suszonych owoców lub ksylitolu. A co to za cukier w warzywach mrożonych ?? No i można jeść żytni chleb na zakwasie, najlepiej razowy.

              Mi niestety flukonazol nie pomógł i nie polecam.
              • mama_mak watpliwy fluconazol? 17.03.09, 18:30
                Ja sie wlasnie owiedzialam,ze jednak miod moznaby ewentulanie (do
                mrozonek dosypuja czasem cukier).

                Fluconazolu mi IBCLC odmowila, bo mam inne problemy ze zdrowiem (5
                kilo poszlo w 2 miesiace, nie zebym sie o to starala), niekotre dosc
                powazne, wiec chyba swinstwo musi byc ten fluconazol, zatem znow mam
                pomade Newmana i tyle.
        • bernimy Re: Dziewczyny! Chyba mnie też dopadło! 15.04.09, 15:03
          Mi fluconazol średnio pomógł, a może pomógł ale po bardzo długim
          czasie, bardzo! Grzybice mają to do siebie, że wymagają długiego
          czasu leczenia.
          Polecam w diecie dużo czosnku.
    • asjula1 Nie uzywajcie mydla i juz:) 16.03.09, 18:27
      Serio - mydlo i inne chemikalia zaburzaja naturalna bariere ochronna ciala -
      zmywaja wszytskie dobre bakterie i cala te "powloke", wytwarzana przez skore.
      Pucowanie tego mydlem jest mniej wiecej tak samo dobre dla naszego ciala, jak
      szorowanie szamponem sarenki albo myszywink)

      Mydlo tylko do rak, reszta lagodnie - woda i jakies ultradelikatne rzeczy, albo
      sama woda i juzsmile
      • jagandra Re: Nie uzywajcie mydla i juz:) 16.03.09, 18:29
        Biały jeleń może być, ale faktycznie nie za często.
      • ila79 Re: Nie uzywajcie mydla i juz:) 16.03.09, 21:39
        Już od dawna nie używam mydła, tylko środków do mycia niemowląt
        (płyn nivea baby - jest b. łagodny).
    • jagandra Patrzcie, co znalazłam: 14.04.09, 21:42
      www.biochemiaurody.com/sklep/oil-tamanol.html
      Smaruję tym olejem ostatnio pupę mojej 10-miesięcznej córce (ma nawracające zmiany grzybicze) i jest wyraźnie lepiej. Mieszam na ręce kropelkę oleju z maścią cholesterolową.
      Poza tym kąpię dzieci w mieszance ziołowej według przepisu Klimuszki:
      septosan 100g
      koszyczki arniki 100g
      otręby pszenne 500g
      siano suche 500g
      Zmieszać i na każdą kąpiel 5 szklanek mieszanki (na dużą wannę), zalac 3 l wody, gotowac przez 5 minut, odstawic na 30 min i przecedzic do goracej wody w wannie, kapiel 15 minut co 2 dzien.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka