Dodaj do ulubionych

karmienie w ciąży

22.08.09, 12:20
tak, wiem, jest zestaw wątków, już je przekopalam, ale mam pytanie, jestem w
tej chwili w 3 tygodniu od poczecia, u lekarza jeszcze nie bylam, bo uznalam,
ze, jak w pierwszej ciazy - pojde za jakis miesiac. karmilam do zqajscia w
ciaze jakies 5, moze 7 razy na dobe. teraz sie staram ograniczac. ale moj
mlody nie rozpocznie dnia bez piersi i nie zasnie bez niej wieczorem. przed
drzemka w dzien go noszę i po 5-10, gora 20 minutach spi. wieczorem zadne
wyciszanie typu bajki nie dziala, moglabym go nosic, ale od zawsze wieczorem
sie karmimy, jak sie obudzi w nocy z bolu zebow - to tez. wiec teraz by
wypadalo jakies 3-4 karmienia na dobe. myslicie ze to ok? czy redukowac dalej?
na sile? w pierwszej ciazy miaolam od 27 tyg skurcze, pod koniec bylam nqa
lekach, lezalam, by donosic, w 8 tyg mialam tez lekkie plamienie w tej
pierwszej ciazy. moj lekarz mowi, ze w drugiej nie musi byc tak samo, z eto
moze byc jednostkowy przypadek. (pytalam, gdy planowalismy 2 dziecko).
czy jelsi sie w ciazy karmi, wizyty u lekarza sa czestsze? (sparwdzanie stanu
macicy)?
czy 3-4 karmienia na poczatku to nie za duzo?
czy ktos z was karmil w ciazy do samego konca, w tym w nocy?
jak usypiaja wasze 2-latki?
moj ma teraz 1,10 roku, jak sie urodzi mlodsze, bedzie mial 2,5
od zawsze zasypia albo z emna, albo przy mnie, lezenie itd nie jes w stanie
go wyciszyc - jedynie noszenie albo piers, lezenie zadko, tylko jak jets
zmeczony. jak wstanie w srodku nocy, a czasem spi z nami, zada mamy ( a mama
np w wc), tata nie wystarcza, o zrobic, by maz sobie poradzil z usypianiem go,
by nei bylo problemu jak za 9 mies pojde rodzic?
od kiedy zaczac? maz 2-3 razy w tygodniu konczy prace pozniej, wiec nei bediz
emogl usypiac codziennie, zreszta kompletnie sobie nie wyobrazam codziennego
usypiania przez meza - mama to jest rytual od urodzenia, tata fajny do zabawy
itd, do spania mamma - to chyba minus dlugiego karmienia
maly juz nie zasypia pryz pioersi, tylko sie przy niej wycisza, potem zasypia
czujac, ze mama jest obok.
co tu robic? kazac mezowu nosic syna do snu czy jak?
odstawic zupelnie, by nie bylo problemu jak pojde do szpitala za te 9 miesiecy?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: karmienie w ciąży 22.08.09, 13:33
      Po pierwsze, gratulacje!
      Po drugie, u mnei w domu mawia sie: przyjdzie czas, przyjdzie rada.
      Wiele problemow i sytuacji rozwiazuje sie z czasem samoistnie. Za 9
      miesiecy Twoj syn bedzie znow nieco starszy, to moze byc
      (przynajmniej w kwestii spania) inny czlowiek. Mysle, ze mozesz
      spokojnie podejsc do sprawy i jednak cwiczyc usypianie z tatusiem,
      np. co drugi wieczor Ty, co drugi wieczor tatus. Moze niekoniecznie
      od zaraz (choc czemu nie?), ale za pare miesiecy warto sprobowac.
    • kam.xt Re: karmienie w ciąży 22.08.09, 16:10
      zdaje się ze odpowiadałam juz na twój wątek na chusty.info smile

      tylko dopowiem ze w pierszej ciązy miałam te same problemy co ty, plamienie w
      pierwszych tyg, skurcze od 28tc do końca. W drugiej ciąży gin kazał odstawić od
      piersi. Nawet nie z powodu tych problemów w pierwszej tylko on z tych co uważają
      że to szkodzi ciązy . Nie chciałam posłuchać, stwierdziłam ze będę karmić póki
      nie pojawią się skurcze czy plamienia a nie odstawiać na wszelki wypadek. No ale
      córa sama się odstawiła.

      co do usypiania przez tatusia to tez zastanawiałam się jak to będzie jak pójdę
      do szpitala ale nie chciałam tego trenowac wcześniej. Ale czasem tak wyszło że
      utknęłam w korku wracając skądś do domu wieczorem i mąż musiał małą położyć sam,
      okazało się że nie ma problemu, dziecko z tatusiem zasypia (tez wtedy kiedy
      jeszcze obowiązkowe było karmienie przed zasnięciem). No więc próbowaliśmy dalej
      z tą zamianą ról przy usypianiu i się okazało że jest problem jesli mała wie że
      jestem w domu. Wtedy wrzeszczy w niebogłosy i za nic nie zaśnie póki nie
      przyjdę. Jeśli natomiast widziała wcześniej że wychodzę z domu to akceptuje
      usypianie przez tatusia, zresztą w taki sam sposób jak przeze mnie czyli kąpiel,
      bajeczki,gaszą światło, kładą się obok siebie i zasypiają, tzn mąż udaje że
      zasypia smile.
      • kam.xt Re: karmienie w ciąży 22.08.09, 16:17
        co do odstawiania to jeszcze sie nad tym nie zastanawiaj, możliwe że ci się
        mleko skończy w pierwszych tygodniach albo dziecko zrezygnuje i sprawa sama sie
        rozwiąże.
        Zdaje sie że do 13-15tc produkcja "starego" mleka się zmniejsza albo zanika i
        część dzieci się wtedy odstawia a koło 20tc rusza produkcja "nowego" mleka.
        Na tym forum i na chustach.info były dziewczyny karmiące do końca ciązy bez
        problemów, a jedna opowiadała ze jej ginekologa żona urodziła 10 zdrowych dzieci
        z czego 9 była z ciąż "karmionych" smile
        a oficjalne stanowisko ginekologów (prócz tych betonów co się nie dokształcają)
        jest takie że można w ciązy karmić piersią o ile ciąża przebiega prawidłowo.
    • anaj75 Re: karmienie w ciąży 22.08.09, 20:53
      Gratulujęsmile I zalecam spokój.
      Przede wszystkim taka ilość karmień jest niewielka. Poza tym przez
      te 8 miesięcy młody człowiek z pewnościa dojrzeje, zmieni się tysiąc
      razy i nie ma potrzeby wprowadzać radykalnych zmian wcześniej niż są
      potrzebne. Tacie można powierzyc tyle zadań, ile się da, bo
      odpoczynek jest wskazany.
      Moje cycoholiczne dziecię bardzo dobrze zniosło rozłąkę szpitalną,
      będąc w wieku 1;10 a taki 2;5-latek to już dużo bardziej rozumny
      człowiek niż niespełna 2-latek.
      Mnie ginekolog mówiła, że ewentualnie odstawienie będzie można
      rozważyć po 20 tc, jeżeli będzie taka potrzeba, czyli jakieś
      skurcze. Wizyt częstszych nie miałam i nie byłam w tamtym czasie
      jedyną jej pacjentką karmiącą w ciąży.
      Ja nie żałuję, że karmiłam syna w ciąży, bo karmienie pomogło mu
      przejść i rotawirusa, i jedyny w swoim życiu atak alergii wziewnej.
    • kukulka11 Re: karmienie w ciąży 23.08.09, 12:09
      tak sobie mysle - jak myslicie - jets toto racjonalne, ze ja oczekuje od
      mlodego, ze bedzie po ok 250 ml kaszy tak gestej ze lyzka stoi wieczorem - zeby
      spal 11-12h z 1-2 przerwami na karmienie? (pada o 19), czy moze ja go za
      wczesnie klade?
    • kasiale73 Re: karmienie w ciąży 23.08.09, 14:58
      każda ciąża jest inna i nie ma też identycznych dziecismile
      jak zaszłam w ciążę mała miała rok i 2 m-ce. karmiłam 7-8*na dobę, przy czym w dzień ledwie 3*. co do Waszego zasypiania, to czy jak leżysz koło synka żeby go uspac to jest jakiś problem? mnie się to wydaje o niebo lepsze niż noszenie. ja tak cały czas usypiam córcię, po mleku z piersi po prostu leżymy sobie i ona zasypia. też się bałam co będzie jak mnie zabraknie na to usypianie, ale życie pokazało że jak mnie nie ma to też potrafi zasnąc. u mnie ok. 7mc zaniknęło mleko na ok. 2 tyg,, ale malutka i tak ssała, martwiłam się bo wciąż je niewiele pozapiersiowych rzeczy. teraz jestem w połowie 39tygodnia, córka ssie 2* w dzień i ok. 4* w nocy, ale wciąż śpi z nami więc ja tego nocnego karmienia nie odczuwam, bo do bólu brodawek już przywykłam. widzę jednak, jak z dnia na dzień się zmienia i "dorośleje", teraz ma 22miesiące i jest zupełnie inną dziewczynką niż na początku mojej ciąży. więc nic na siłę, a raczej wszystko według tego na ile Ty masz siłysmile
      a przede wszystkim - gratulacje i powodzeniasmile
      • kukulka11 Re: karmienie w ciąży 23.08.09, 16:31
        jesli typowo o mnioe chodzi, to bym wolala w ogole odstawic juz starszego, ale
        nie robie tylko dlatego tego, z ekompletnie nie umiem sobie takiego odstawienia
        wyobrazic, a nei chce robic rewolucji, znosic placzu w nocy i wieczorem, ale
        szcezrez to marze, by juz starszego nie karmic, a potem karmic tylko tego
        mniejszego. tylko technicznei wie wiem kompletnuie jak odstawic ssaka
      • kukulka11 Re: karmienie w ciąży 23.08.09, 16:38
        kasiale73 napisała:

        > co do Waszego zasypiania, to czy jak leżysz koło synka żeby go
        > uspac to jest jakiś problem? mnie się to wydaje o niebo lepsze niż noszenie.
        ja bym chciala, zeby on usypial lezzac obok mnie ale bez wczesniejszej piersi
        (nierealne, bo wycisza sie tylko albo piersia, albo noszeniem)
        teraz usypia albo obok mnie po piersi/noszeniu, albo przy piersi/noszeniu.
        a moze ja za duzo oczekuje od tak malego dziecka ( w sensie ze to nierealne
        zeby maly POTWORNIE RUCHLIWY piersiowiec zasypial po czytaniu bajeczki lezac
        obok (on przy czytaniu zwiewa po 2 zdaniach na pokój)? oczywiscie go nei zmuszam
        do zasypiania bez wyciszenia jego starym sposobem, ale tak sobie marze... daloby
        sie to zrobic? naprawde nei chce juz karmic
        PS maly jeszcze nie ma wszytskich zebow, wlasnie mu wychodzi 16 z kolei, trojka
        i od 3 tygodni wyjsc nie moze
    • zaisa Re: karmienie w ciąży 24.08.09, 05:13
      U nas 3-4 karmienia były ok i nie zrobiły nam krzywdy mimo krwiaka (niedużego na
      szczęście) i mocno obciążonego wywiadu położniczego (m. in. 2 poronienia, ciąża
      z synkiem zdecydowanie niełatwa).

      Do tej pory (28/29 tc) z leków było kilka razy doraźnie no-spa (na początku -
      gdy okazało się, że pewien wysiłek fizyczny przy paskudnej pogodzie i
      zdenerwowaniu to było jednak trochę dużo - zaczęło mnie pobolewać w krzyżu i
      ciągnąć w dole brzucha, przy okazji wizyty na IP znalazł się krwiak), Duphaston
      raz na dobę przez jakieś 3 tyg, gdy wypatrzyłam sobie coś bardzo mikroskopijnego
      na wkładce higienicznej (osoba nieprzewrażliwiona zapewne nic by wtedy nie
      dostrzegła) i od kilku tygodni jest Mg+B6 - serducho przyspieszonym biciem
      dawało znać o niedoborze. Czasem też podżeram rozkurczowy homeopatyczny
      Spascupreel np. profilaktycznie przed badaniem ginekologicznym.

      Ta ciąża jak do tej pory jest bez plamień (krwiak się szybko wchłonął), polipów
      i cukrzycy ciążowej, szyjka trzyma - jak na razie przynajmniej.
      Ssak - o pół roku starszy niż analogicznie Twój - ma mieć 3 lata jak pojawi się
      rodzeństwo - wciąż sobie posysa. Mimo tego, że przez 9 dni byli z tatusiem w
      górach i wtedy mowy nie było o maminym mleku.
      Na pewno zrezygnowałam z noszenia (choć raz musiałam znieść synka do przychodni)
      ale podsadzenia niejednokrotnie były konieczne.
      Czasem syn przysysał się mocno i długo i jak czułam, że to już za dużo dla mnie
      to mu to mówiłam i kończyliśmy ssanie. Jak chorował na zapalenie krtani był
      powrót praktycznie do ssania na żądanie - nie wiem, jak mogłabym mu pomóc
      inaczej w czasie ataku kaszlu w nocy, pierś pomagała cudownie wprostsmile
      Powodzenia, Kukułko.
      Aha - 3 lekarzy ginekologów z którymi miałam styczność było zdania, że dobrze
      byłoby odstawić, ale decyzja należy do mnie. Moją decyzją było ograniczenie
      ssania - uważałam, że calkowite odstawianie cycoholika, to za duży stres dla
      mnie i dziecka i akurat na początku ciąży nie potrzebuję takich atrakcjismile Żaden
      z lekarzy, widząc mnie ponownie nie podnosił tematu karmienia. Ja też.
    • kukulka11 PROLAKTYNA 24.08.09, 11:53
      dziewczyny, a co powiecie na taka teorie:
      Wwiadomo, karmienie zwiazane jets z duzym poziomem prolaktyny, znam kogos, kto
      z powodu prolaktyny zaciazyc dlugo nie mogl, a potem jak sie udawalo - to byly
      poronienia, podobno duzy poziom PRL jest niebezpieczny wlaszcza ok 12 tc, gdy
      lozysko przejmuje potrzymanie ciazy, wtedy zdarzaja sie poronienia z nadmiaru
      PRL. i co wy na to? mnie to przerazilo, przyznam szcezrze.
      ta osoba, o ktorej pisze, miala gigantyczna PRL

      a z drugiej strony znam kogos, kto po poronieniu i zbiciu prl zaszedl w ciaze,
      urodzil, a potem zaszedl w druga ciaze i karmil do konca, a dziecko urodzilo sie
      zdrowe. no to jak to jest?
      ja w zyciu PRL nei badalam, miesiaczka wrocila mi 10 miesiecy po porodzie
      (czyli jakis rok temu), zaszlam akrmiac regularnie o stalych porach (moj dziec
      tak lubi), ale teraz sie zwyczajnie tego karmienia boje i to okropnie
      • anaj75 Re: PROLAKTYNA 24.08.09, 20:18
        Hm, ja moge tylko o sobie coś napisać. Zanim zostałam matką miałam
        hiperprolaktynemię, która utrudniała mi pierwsze zaciążenie. Ale
        jakoś w końcu się udało i pierwsza ciąża, i karmienie wszystko
        zmieniło, tak, że nie miałam żadnego problemu z powtórnym
        zaciążeniem w czasie bardzo intensywnego karmienia roczniaka. Z tego
        powodu też ciąża nie ucierpiała. Po pięciolatce karmienia moich
        smyków i krótkiej przerwie też bez problemu pojawiło się trzecie. A
        pamiętam, że jakiś gin kiedyś mi powiedział, że ta pierwsza ciąża to
        cud i nie mam co liczyć kiedykolwiek na powtórkętongue_out
        • mruwa9 Re: PROLAKTYNA 24.08.09, 21:25
          Pierwsza ciaze poronilam, potem przez poltora roku staralam sie o
          ciaze, walczac z hiperprolaktynemia, w kolejna ciaze zaszlam przy
          pierwszym podejsciu, a w ostatnia nawet starajac sie bardzo nie
          zaciazyc wink Z tym, ze ja nigdy w ciazy nie karmilam piersia.
          • agasobczak Re: PROLAKTYNA 24.08.09, 22:07
            Kukułka... musisz sama podjąc decyzje sad
            w sercu rozwazyć co i jak.
            Moja historia jest taka - 3 poronienia - 1 trudna ciaza - za wysoka prolaktyna -
            karmienie i zajscie w druga ciaze - druga bez problemow ale... odstawilam w 10
            tygodniu mloda. Za bardzo sie balam poza tym mialam schozi ze mam skurcze ze
            boli mnie brzuch wnocy (tylko w nocy karmilam) wiec odstawilam. Dalam sobie
            spokoj cieszac sie i nie stresujac. Mloda bardzo dzielnie to zniosla.
            Kazda decyzja jest dobra mimo ze moze byc rozna smile
            Nie wiem jakbym teraz zorbila gdybym zaciazyla... musialabym to przemyslec
            przemodlic i zoabczyc jakie dobro za tym sie kryje. Zycze ci pwoodzenia dobrych dni

            • oda100 Re: PROLAKTYNA 24.08.09, 22:17
              ja zaszlam w ciaze przy intensywnym karmieniu dwulatka, nie mialam
              problemow w ciazy, okolo polowy ciazy zaniklo mleko i juz tych
              karmien bylo sporo mniej. Pod koniec ciazy bylam juz tak ociezala ze
              wszelkie obowiazki nad trzylatkiem przejal tata (wlacznie z kakao na
              dobranoc) i wszystko ulozylo sie po mojej mysli. Bylam gotowa na
              karmienie dwojki, ale po tygodniowym pobycie w szpitalu starszak
              zapomnial o piersi, zwlaszcza jak zobaczyl przy niej siostre.
              Takze u nas obylo sie bez zadnego planu i naciskow.
              Karmilam w ciazy, bo moj lekarz nie widzial przeciwskazan, a ja
              mialam sile i ochote.
    • kam.xt Re: karmienie w ciąży 25.08.09, 09:14
      hiperprolaktynemia rzeczywiście utrudnia zajście w ciąże ale prolaktyna podczas
      karmienia (a to cos zupełnie innego niz hiperprolaktynemia, bo niższe poziomy i
      wydzielanie pulsacyjne a nie ciągłe) nie ma wpływu na ciąże juz istniejącą.
      Nigdzie w literaturze nie zetknęlam się z taką teorią. lekarze którzy odradzają
      karmienie w ciąży argumentują nie prolaktyną tylko tym że to zbyt duzy wydatek
      energetyczny, utrata wapnia, witamin itp oraz naskurczowe działanie oksytocyny.

      tu publikacja o karmieniu w ciązy,badania na 57kobietach z informacją ze
      noworodki z tych ciąż urodziły sie zdrowe, z odpowiednią wagą. Ani słowa oo tym
      ze to szkodliwe.
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8251083?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
      • agasobczak Re: karmienie w ciąży 26.08.09, 14:11
        Kukułka i jak decyzja? Masz stracha o malucha czy większego stracha od odstawienia?
        • kukulka11 Re: karmienie w ciąży 28.08.09, 12:36
          o malucha strach mi troche przeszedl, bo czuje sie ok, reszta w watku o mleku
          dla dzieci pietro wyzej. najgorsze sa histerie nie do opanowania od 6-11 rano
      • fiamma75 Re: karmienie w ciąży 28.08.09, 12:20
        przy hiperprolaktynemii wydzielanie prolaktyny jest także pulsacyjne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka