Dodaj do ulubionych

Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY

11.09.09, 09:20
Tyle było wątków o tym ile zarabia się w szkołach, na korkach, jakie
są stawki za godzinę itd, ale w zasadzie rzadko kto wypowiadał się
ile zarabia łącząc te wszystkie "prace", które można robić jako
anglista:) Proponuje więc stworzyć taką naszą "angielską" listę
płac:) może być ciekawie;)

Zacznę więc może od siebie:)

pół etatu w szkole/korki/3 rok studiów/ Katowice/ 1400zł mc
Obserwuj wątek
    • piano_barti Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 11.09.09, 10:10
      15 tygodniowo w prywatnej szkole jzykowej/lekcje prywatne - ok 3000 pln na rękę - Warszawa
      • walk_iria Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 11.09.09, 10:27
        Żeby ta licytacja była miarodajna, trzeba byłoby dodać, czy są to
        zarobki na działalność gosp lub inne prawnie przewidziane formy, czy
        też sa to zarobki bez płaconych świadczeń do zus.
        :)
        pozdrawiam,
        walkiria.
        • joalma Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 11.09.09, 11:15
          to też nie będzie miarodajne bo ktoś może mieć niski zus na początku
          działalności a ktoś już pełny, a jeszcze ktoś tylko płaci tylko
          zdrowotne bo ma etat, albo bardzo duże koszty i przychód ma fajny
          ale dochód malutki.
          może najlepiej brutto?
          • xia4 Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 11.09.09, 11:38
            no wlaśnie chodziło mi o podanie sumy, która nam zostaje netto po
            odliczeniu wszystkich podatków, zusów etc:) ile wychodzimy "na
            czysto":)
            • sister-el-dorado Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 11.09.09, 17:13
              12 godz w szkole publicznej jako stazystka po licencjacie mam 850 zł
              na reke. Dodatkowych juz prac nie mam, bo czasu mi nie starcza!
              Siedze od rana do wieczora i cos dłubie to w papierach, to
              przygotowuje dodatkowe materialy dla dzieci uzdolnionych- taki
              wymog.. Mam nadzieje ze po roku bedzie mi łatwiej. Poki co czuje sie
              jakbym pracowała 15 h na dobe!
              • joalma Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 11.09.09, 18:13
                ja "w sezonie" pracuję 30-35 godzin zegarowych tygodniowo +
                przygotowanie się do lekcji, sprawdzenie homeworków + 10-15 godzin.
                mam działalność gosp, pełny zus od 4 lat i tak sobie ustalam koszty
                (zus, księgowa, telefony, sprzęt komputerowy i biurowy, bilety,
                podręczniki, benzyna, materiały biurowe, pomoce naukowe, itp
                wszystko co się da), że jeszcze ani razu nie płaciłam podatku więc
                netto nie mam żadnych dochodów. brutto wychodzi różnie, od 1500 do 3-
                4k miesięcznie zależy od miesiąca, woj. śląskie
        • piano_barti Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 13.09.09, 11:38
          Tak,oczywiście do tego pełen zus, na rękę po wszystkim zostaje ok. 2000.
    • pasadenkaa Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 13.09.09, 16:27
      Praca w SP (kontraktowy, pełen etat) + korki = ok. 2tyś netto,
      wcześniej była jeszcze praca w szkole jęz. i jakiś tysiąc więcej,
      ale teraz zmniejszyłam tempo bo piszę pracę mgr.
    • xia4 Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 14.09.09, 21:56
      up :)
      • edyta540 Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 18.09.09, 19:52
        3/4 etatu w podstawówce + korki = około 1500 zł na czysto
        • anglofil Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 24.09.09, 20:56
          Żartujecie tymi 2 tys? To nie jest tak, że wszyscy inni zarabiają po kilka tys.
          mc - nie na rękę tylko ja jestem nieudacznikiem? Przecież jeśli ktoś ma korki
          od rana do wieczora za normalną stawkę (od 30 zł / 45 min) a znam takie osoby to
          ma lekko 4 tys mc-nie netto (chyba).
          • anglofil Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 24.09.09, 20:59
            ok mój moment prawdy brzmi - 15 g w szkole prywatnej w tyg. oraz 6 godz. korków
            czyli razem ok. 2500 netto
            • anglofil Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 24.09.09, 21:01
              choć bywają mce że jest to 1000 zł i nie żartuję. (a w lipcu i sierpniu zarabiałam po 400 zet/ mc-nie). To zawód dla ludzi o mocnych nerwach.
              • baba67 Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 24.09.09, 21:33
                Owszem sa i takie osoby ktore duzo zarabiaja. Pisala tu nawet dziewczyna, choc
                nie w tym watku, z ktorej wypowiedzi wynikalo ze zarabia 6-7,5 tys miesiecznie i
                to wcale nie od rana do nocy. I byla zdziwiona ze nie wszyscy tak maja.
                Dla wiekszosci to nie jest zadne eldorado. Nie jestes zadnym nieudacznikiem.
                Jesli ma sie tylko prywatne lekcje i umiarkowane stawki to 2500 netto tez jest
                niezlym wynikiem.Bez zarzynania sie oczywiscie.
                Bo robisz to co lubisz poziom stresu jest niewielki, a satysfakcja czasem ogromna.
                • walk_iria Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 10:14
                  Generalnie moment prawdy jest taki, że jeśli ktoś liczy na wysoki i
                  pewny zarobek, to nie w tym zawodzie. :)
                  Ale jeśli ktoś chce mieć coś około średniej pensji i więcej czasu
                  dla siebie to jest to zarobek dla niego.
                  Bo można wyciągnąć 6 tys. brutto miedzy paźdz a czerwcem, ale przy
                  założeniu że ma się mnóstwo zajęć i haruje się od 7 do 20.
                  Kwestia wyboru, kto co woli.
                  Fajne jest to, że ma się pewien wpływ na to, ile się chce pracować.
                  (Choć szkoda, że liczba godzin ograniczona martwym czasem w środku
                  dnia).

                  pozdr.
                  w.
          • walk_iria Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 10:10
            Moment prawdy jest równiez taki, że trudno znaleźć chętnych na
            lekcje między 10 a 15.
            :)
            Nawet jesli jesteś bardzo dobry, coraz mniej osób i firm godzi się
            na te godziny.
            W tym roku jestem zmartwiona, bo negocjuję z firmami i o ile w
            zeszłym roku wynegocjowałam sobie zajęcia o 10 czy o 12 w dzień i
            faktycznie wtedy można przyzwoicie zarobić, to w tym roku wszyscy
            chcą mieć zajęcia albo o 7 rano albo o 17.

            pozdr.
            w.

            pozdr.
            walkiria.
            • samaira Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 11:58
              walk_irio, ja już od wielu lat nie mam problemu ze znalezieniem uczniów w
              godzinach 10-15, chociaż jestem rosjanką (wiesz, to jakby tak trochę przemawiało
              na moją niekorzyść, no nie?)
              Grunt to reklama chyba...
              Jestem zadowolona z tego zawodu.
              Aha, i żeby nie było, że biorę tanio: 50zł/60min u mnie i tyle samo za 45min u
              ucznia. Pracuję tylko z dorosłymi ))
              • walk_iria Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 16:01
                walk_irio, ja już od wielu lat nie mam problemu ze znalezieniem
                uczniów w
                > godzinach 10-15, chociaż jestem rosjanką (wiesz, to jakby tak
                trochę przemawiał
                > o
                > na moją niekorzyść, no nie?)
                > Grunt to reklama chyba...
                > Jestem zadowolona z tego zawodu.
                > Aha, i żeby nie było, że biorę tanio: 50zł/60min u mnie i tyle
                samo za 45min u
                > ucznia. Pracuję tylko z dorosłymi ))

                To gratuluję.
                Miałam podobnie w zeszłym roku, zajęcia w ciągu dnia, jedne po
                drugich.
                W tym roku jest dużo gorzej ze zleceniami.
                A to, że jesteś od rosyjskiego przemawia chyba na twoją korzyśc -
                anglistów jest jak mrówków ;)
                nie masz konkurencji, możesz łatwiej dyktowac warunki a rosyjski
                powoli wraca do łask. :)

                pozdr.
                w.
                • reflexion Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 21:48
                  może anglistów jest jak mrówków (jak piszesz), ale nie każdy ma te same umiejętności....

                  poza tym, tak jak samaira napisała, to kwestia reklamy. ja również nie mam problemów ze znalezieniem uczniów nawet teraz w kryzysie (odpukać!). jeden poleca na ogół drugiemu i tak to się kręci. jeden z moich uczniów (dyrektor w jednym z banków w Warszawie) polecił mnie dwóm kolegom w innych bankach. poza tym reklama w necie (można to zrobić bezpłatnie) też sporo pomaga.

                  biorę minimum 60zł/60min lub 75zł/90min za general English i 70zł/60min lub 85zł/90min za business English oraz lekcje przygotowujące do egzaminów. na ogół większość woli spotkania 90min. rachunek jest prosty. nawet przy 4 lekcjach dziennie (czasem mam 5 lekcji w ciągu dnia) przez 5 dni w tygodniu (sporadycznie spotykam się w soboty, ale to góra jedna lekcja) to zarobek jest niezły. wystawiam rachunki na swoje usługi. płacę ZUS. podstawę do opodatkowania obniżam kosztami prowadzenia DG - odliczam amortyzację i eksploatację samochodu, odsetki od kredytu samochodowego, 1/3 czynszu za mieszkanie, 1/3 rachunków za elektryczność, gaz, 100% internet, telefon (oba zarejestrowane na DG), każdy kupiony podręcznik, etc. podstawę do opodatkowania obniżam ile się da. na normalnej umowie o pracę czy UoD nie ma się takich możliwości przecież, a też kupuje się podręczniki, bilety, benzynę, itd.

                  poza tym uczę wyłącznie osoby dorosłe pracujące w firmach, które stać na lekcje prywatne, i które są odpowiednio zmotywowane do nauczenia się języka angielskiego - awans, wyjazdy na konferencje, przełożeni - obcokrajowcy, etc...
                • samaira Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 22:26
                  Ale ja uczę angielskiego, nie rosyjskiego (jestem anglistką).
                  • engteacherka Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 26.09.09, 12:35
                    u mnie jest tak: 1700zł za etat w szkole (na rękę, kontraktowy) + 4 nadgodziny w
                    tyg. to ok 250zeta/mies. + korki (dzieciaki, maturzyści) 800/mies.-jak nie chorują

                    w tym roku wzięłam mało korepetycji, bo mam mnóstwo zachodu z wożeniem mojego
                    własnego dziecka na różne zajęcia pozalekcyjne no i postanowiłam, że nie będę
                    pracowała w sobotę; odrzuciłam sporo chętnych, czego mi trochę szkoda...
                    najwyżej nie pojadę do spa :))
    • agawa79 Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 15:19
      A proszę bardzo: 12 h tygodniowo w firmach + 3 h własnych lekcji - ok. 3000
      netto, w grudniu o połowę mniej, w lipcu i sierpniu też mniej, ale to mój własny
      wybór, robię sobie wtedy dłuższy urlop.
      Dodam, że o 8.00 zaczynam dwa razy w tygodniu, w pozostałe dni - grubo po 10.00.
      Uczę wyłącznie dorosłych. Kończę wczesnym popołudniem, raz tylko mam lekcje do
      19.00. Mam więc mnóstwo czasu, żeby się wyspać, naczytać do woli, spotykać się z
      ludźmi, zajmować się dziećmi, chodzić do kina i do teatru - to jest nie do
      przecenienia; dawniej pracowałam od 7.00 - 8.00 do 20.00 - 21.00 i na nic nie
      miałam ani czasu, ani siły. Teraz jest znacznie lepiej. Wadą bycia lektorem w
      moim przypadku jest to, że nie odkładam na ZUS oraz że pracuję w dużym stopniu
      na czyjś rachunek (zwłaszcza ta praca dla kogoś innego mnie uwiera, ale
      zamierzam zmienić jedno i drugie). Nie jest to taki zły sposób zarabiania na
      życie, ale przyznaję, że gdyby nie znacznie lepiej zarabiający mąż, to jednak
      grzecznie poszłabym na etat ze stałą pensją i wszystkimi składkami opłaconymi.
      • agawa79 Re: Nasze zarobki- MOMENT PRAWDY 25.09.09, 15:24
        Zapomniałam napisać, że oprócz nauczania robię od czasu do czasu tłumaczenia,
        lektorstwo nie jest jedynym źródłem dochodu.;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka