Dodaj do ulubionych

pozew o zapłatę

12.05.12, 14:51
czy ktoś może miał tą 'przyjemność' składać pozew cywilny o zapłatę wynagrodzenia na podstawie umowy o dzieło ?

złożyłam przeciw osobie X, ale osoba X nic sobie z tego nie robi ... i się obawiam dlaczego? czy z jakiś powodów nie wygram takiej sprawy?

osoba X prowadzi na zasadzie franczyzy oddział szkoły językowej w moim mieście
zatrudniła mnie na podstawie umowy o dzieło
ja przeprowadziłam lekcje angielskiego, klient zapłacił na konto szkoły
no i niestety firma ta nie wypłaciła mi kasy
mam zaakceptowane przez osobę X rachunki, że tyle i tyle kasy zarobiłam

sprawa wydaje mi się wygrana

ale coś czuję, że to wcale nie będzie takie proste ....

skoro mam umowę o dzieło z osobą X prowadzącą w moim mieście firmę ZZ (nazwa ta tylko w umowie sie pojawia), która prowadzi kursy pod nazwą KKK (to ta ogólnopolska sieć) to chyba osoba X jest prawnie odpowiedzialna jako zleceniodawca z umowy?

kasa od klientów szła na konto główne firmy KKK, a nie na konto franczyzobiorcy z mojego miasta, który ma ze mną umowę.

teraz się boję, że X mi nie wypłaci, umyje ręce i powie, że centrala mu nie wypłaciła tej kasy i on nic nie może.

ale chyba mnie i sąd mało obchodzi centrala i wewnętrzne problemy jakie on ma z centralą firmy KKK, skoro ja mam umowę z jego miejscowym oddziałem tej firmy o nazwie ZZ.
Obserwuj wątek
    • 0oo.owieczka Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 17:54
      Nie musisz iść do sądu. Wystarczy, że zgłosisz się do jakiejś (dobrej) firmy windykacyjnej, a ona będzie reprezentować Twoje sprawy. Zaczynają od wysłania pisma do dłużnika z przypomnieniem o zapłącie za wykonaną pracę i konsekwencjach z niedotrzym,ania umowy (sąd itd.). Ja w ten sposów wyezgekwowałam honorarium autorskie z jednego z wydawnictw.
    • chinwag Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 18:48
      Masz umowę z osobą X prowadząca działalność jako firma ZZ i to ona jest odpowiedzialna za rozliczenie Twojego dzieła.

      Jej umowy, finansowe powiązania, a tym bardziej księgowanie wpływów, czy wzajemne rozliczenia Ciebie nie interesują.
      Jeśli nawet to wina KK, to Ty egzekwujesz należność od ZZ, a ZZ od KK ... choć to znów nie Twój problem.

      Skoro umowa o dzieło stanowi o wykonaniu tego dzieła - jak zrozumiałem ZZ zaakceptowało sposób wykonania i zaakceptowało rachunek, umowa wskazuje termin wypłaty należności, który minął, a Ty założyłaś sprawę, to po jednym posiedzeniu wydana będzie decyzja o egzekucji należności, pewnie z należnymi odsetkami.

      Firma windykacyjna może pomóc.





      • liii_luuu Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 19:11
        kwota jest tak na prawdę śmiesznie mała

        ale nie zamierzam mu tego puścić płazem

        nie wiem ile bierze taka firma windykacyjna .....
        wydaje mi się, że najtaniej właśnie przez sąd, bo jak facet przegra to koszty będą na niego szły

        zresztą ja już pozew złożyłam :)

        za radą faceta w sądzie pokazałam kopie pozwu z czerwona pieczątką sądu panu X (skan mailem), napisałam smsa że sprawa w sądzie. żeby X sie przestraszył, że faktycznie poszłam do sądu i żeby jednak zapłacił, bo mam jeszcze szanse wycofać pozew przed opłaceniem.
        ale zero reakcji :/
        byłoby prościej jakby sie przestraszył i zapłacił.
        bo tak musze najpierw oplacic pozew, potem jak wygram komornika. ponoć przegrany ma mi to potem zwrócić, ale najpierw wykładam z własnej kieszeni.

        logika tak mi właśnie podpowiada: X podpisał umowę, więc X odpowiada

        tylko takie są nieraz przekręty, że się obawiam że i tu się pojawi jakiś zawijas

        ta firma centralna ponoć w kilku oddziałach, nie tylko w moim mieście zalega po pół roku z zapłatą
        i pytanie, dlaczego centrala się tym nie przejmuje?
        chyba że to franczyzobiorca jest tu kozłem ofiarnym. on ma umowe na siebie z lektorem. kasa idzie do centrali. a potem lektor do sądu podaje tego franczyzobiorce. może tak to zamotane jest że franczyzobiora nie ma jak centrali zaskarżyć?



        • ligia121 Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 20:42
          Jakieś 2 , 3 lata temu, w zupełnie innej sprawie, ale też o zwrot należności, z tym że za zwrócony do sklepu telewizor, kierowałam sprawę do sądu z powództwa cywilnego. Wtedy opłata sądowa wynosiła 30 zł przy wartości sporu do 2000 zł a 100 zł przy wartości powyżej 2 tysięcy. Rozprawa odbyła się w trybie niejawnym, sędzia po przeanalizowaniu dokumentów wydał nakaz zapłaty z odsetkami, które trzeba by to sprawdzić , ale wynoszą zdaje się 11 a może ciut więcej % w skali roku.
          Pozdrawiam :)
          • liii_luuu Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 22:14
            ligia121 napisała:

            > Jakieś 2 , 3 lata temu, w zupełnie innej sprawie, ale też o zwrot należności,
            > z tym że za zwrócony do sklepu telewizor, kierowałam sprawę do sądu z powództwa
            > cywilnego. Wtedy opłata sądowa wynosiła 30 zł przy wartości sporu do 2000 zł
            > a 100 zł przy wartości powyżej 2 tysięcy. Rozprawa odbyła się w trybie niejawny
            > m, sędzia po przeanalizowaniu dokumentów wydał nakaz zapłaty z odsetkami, które
            > trzeba by to sprawdzić , ale wynoszą zdaje się 11 a może ciut więcej % w skali
            > roku.
            > Pozdrawiam :)

            o taką właśnie rozprawę wnioskowałam
            wszelkie papiery potwierdzające moje roszczenia są

            a odsetki ustawowe są niestety marne
        • chinwag Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 21:55
          Franczyza na ogół działa tak, że franczyzobiorca ma własną działalność, własna księgowość, działa na własny rachunek, a płaci "centrali" za używanie "marki".
          Wszelkie umowy zawiera franczyzobiorca i to na jego rachunek wpływają wpłaty uczniów, on płaci lektorom itd.

          Dziwne wydaje mi się to, że "centrala zalega"... czy masz takie informacje od firmy ZZ? ;)
          • liii_luuu Re: pozew o zapłatę 12.05.12, 22:12
            czyli X dał się w sumie oszukać
            bo nie dość że musi płacić centrali za używanie marki, to jeszcze cała kasa od klientów trafia na konto centrali; dopiero później X otrzymuje i swoją część dochodu i kasę dla zatrudnionych lektorów; całkowicie wbrew logice i sensie franczyzy;

            to musi być jakoś bardzo sprytnie zrobione, że centrala ma w nosie i przez pół roku nie płaci

            a informacje o tym, że centrala zalega mam od X
            to jest oficjalny powód przez który nie otrzymałam pieniędzy
            i zdaje się, że prawdziwy

            tyle że X uważa, że on w tej sytuacji jest niewinny, bezradny, "bo centrala"
            no i przecież on nie zapłaci z własnych pieniędzy bo to przecież absurdalne

            nie zdaje sobie sprawy w jakiej on jest teraz sytuacji?
            że po to musiał założyć własną działalność żeby to on odpowiadał przed sądem, a nie centrala?

            dodam, że zaległa kasa jest za koniec roku 2011:)
            nawet od pana X PIT dostałam :) a tam ładnie zdeklarowany mój przychód, łącznie z tym którego na oczy nie widziałam
            to też podpiełam do pozwu


            • claratrueba Re: pozew o zapłatę 13.05.12, 08:44
              Jeśli umowę miałaś podpisaną z panem X to masz roszczenie przeciwko panu X a jego problemy z centralą nic Cię nie obchodzą (on może się procesować z nimi, Ty nie bo nie łaczy Cię z centralą żadna umowa).
              Wprowadzanie formy windykacyjnej nie ma żadnego sensu- oni też muszą mieć tytuł prawny do wydębienia pieniędzy czyli muszą mieć wyrok sądu lub nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Jesli zgłasza się do nich wierzyciel to oni biorą na siebie sprawy sądowe a nie po prostu idą po kasę. Chyba, że to "firma Zenek i dwóch innych osiłków".
              > tyle że X uważa, że on w tej sytuacji jest niewinny, bezradny, "bo centrala"
              > no i przecież on nie zapłaci z własnych pieniędzy
              Źle uważa, jego współpraca z centralą to jego sprawa, za długi z umów, które podpisał odpowiada on, nie centrala bo ta nie podpisała niczego z Tobą.
            • chinwag Re: pozew o zapłatę 13.05.12, 09:36
              > czyli X dał się w sumie oszukać
              ...

              > a informacje o tym, że centrala zalega mam od X
              > to jest oficjalny powód przez który nie otrzymałam pieniędzy
              > i zdaje się, że prawdziwy

              Jestem przekonany, że nieprawdziwy. Ten X kit Ci wciska.
              Źle gospodarował pieniędzmi lub z innych powodów nie chce wypłacić, może hazardzista ;) wszak chodzi o - jak napisałaś - drobna kwotę.
              Do centrali odprowadza opłaty związane z franczyzą, nie wierzę, by na konto centrali przelewał wpłaty klientów, to jakaś bzdura.

              To po prostu albo ktoś bez umiejętności prowadzenia działalności i teraz w poważnych kłopotach finansowych albo oszust.

              Nie popuszczaj i nie wierz w jego zapewnienia, to blef.

              • ligia121 Re: pozew o zapłatę 13.05.12, 14:26
                Też mi się wydaje, że gość wciska kit. Jedynie dziesiątą procenta bym obstawiała , że jest fujara a nie cwaniaczek. Z moich perypetii i rozmów z ludźmi prowadzącymi różne interesy przekonałam się, że są osoby/firmy , które właśnie w ten sposób prowadzą działalność- a może wierzyciel nie pójdzie do sądu bo to koszty, mała kwota i może odpuści.
                Jeśli mają jakieś kłopoty finansowe, udzielają sobie w ten sposób tzw. kredyt kupiecki.
                Często też firma wychodzi się z założenia, że ludzie boją się iść do sądu.
                • liii_luuu Re: pozew o zapłatę 13.05.12, 17:38
                  ja nie wiem czy on taki dobry aktor jest i udawał totalną ciapę? to jakaś strategia była?

                  to jest malutkie miasteczko
                  można dojść po znajomych co to za człowiek, czyj mąż, itd

                  z jednej strony cwaniaczek, a z drugiej ciapa

                  to prawda, ludzie boją się sądów
                  chyba głownie tych skomplikowanych procedur i kosztów
                  "szkoda zachodu"

                  nawet w państwowych szkołach robią na szaro nauczycieli licząc, że się nie odważą iść do sądu;
                  a ja znam takich co się odważyli i wygrali

                  co za czasy, co za kraj, każdemu trzeba na ręce patrzeć
              • liii_luuu Re: pozew o zapłatę 12.07.12, 23:14
                chinwag napisał:


                > > a informacje o tym, że centrala zalega mam od X
                > > to jest oficjalny powód przez który nie otrzymałam pieniędzy
                > > i zdaje się, że prawdziwy
                >
                > Jestem przekonany, że nieprawdziwy. Ten X kit Ci wciska.
                > Źle gospodarował pieniędzmi lub z innych powodów nie chce wypłacić, może hazard
                > zista ;) wszak chodzi o - jak napisałaś - drobna kwotę.


                ech ....
                jak człowiek nie ma doświadczenia to naiwnie wierzy ....
                bo malutka miejscowość .... bo ktoś tam zna kogoś tam kto zna tego faceta ...
                no i co ?

                oszust :(

                od samego początku

                nigdy nie miałam doświadczenia z franczyzą, ogólnie doświadczenia zawodowego nie mam

                facet zrobił mi pranie mózgu :(

                > Do centrali odprowadza opłaty związane z franczyzą, nie wierzę, by na konto cen
                > trali przelewał wpłaty klientów, to jakaś bzdura.

                tak ... to była bzdura :(
                sprzedana na samym początku, jak jeszcze wypłacał kasę
                od początku planował oszustwo ? masakra

                co lepsze to oszukał nie tylko mnie, lektorkę, zalegając z wypłatą
                oszukał też firmę dającą franczyzę
                zalega z opłatą franczyzy za kilka miesięcy ...

                >
                > To po prostu albo ktoś bez umiejętności prowadzenia działalności i teraz w powa
                > żnych kłopotach finansowych albo oszust.

                oszust

                tylko nie wiem czy od początku planował przekręt czy też może zobaczył, że interes nie idzie, kasa którą wyłożył na początku na zakup nazwy się nie zwraca a tu co miesiąc trzeba jeszcze franczyzę płacić i postanowił, że sobie zakombinuje żeby chociaż wyjść na zero


                > Nie popuszczaj i nie wierz w jego zapewnienia, to blef.
                >

                nakaz zapłaty jest, komornik już działa
                tylko czy to coś da?

                niestety firmę już zwinął
                tzn. centrala mu wypowiedziała umowę, bo przestał im płacić kasę

                więc może być ciężko z odzyskaniem kasy
                • kawka37 Re: pozew o zapłatę 13.07.12, 14:14
                  Lii luuu. Pisałam już o tym wcześniej . Komornik może, jak mi mówiono, ściągnąć należność podatków z konta petenta w skarbówce.
                  • kawka37 Re: pozew o zapłatę 13.07.12, 18:02
                    Powinno być " pisano o tym wcześniej"
    • anglofil Re: pozew o zapłatę 13.05.12, 23:27
      Idziesz do adwokata opłacasz koszty sądowe i składasz. Ja miałam farta, bo adwokat innych kosztów nie chciał pobierać - starszy pan mnie polubił ;) bo mu kogoś przypominałam ale można też samemu złożyć z wszystkimi kopiami dokumentow itd. Sądy to załatwiają w miarę szybko, przynajmniej ten moj. Jeżeli firma działa, komornik ściągnie kasę. Firmy wymyślają różne historyjki żeby nie zapłacić, miałam 2 takie przypadki, sądem skończyło się w jednym (ligwejon).
      • ligia121 Re: pozew o zapłatę 14.05.12, 10:57
        W moim przypadku było prawie dokładnie tak samo- poszłam do adwokata, zapłaciłam koszty sądowe, w skład których wchodziło już wynagrodzenie dla papuga .Mogłam zapłacić mniejsze koszty sądowe a wynagrodzenie adwokatowi osobno, ale bezzwrotnie. Wolałąm więc zapłacić większe koszty , ale w całości do zwrotu w razie wygranej. W ten sposób też bardziej ukarałam kantującą mnie firmę. Po przegranej zapłacili 250 zł kosztów adwokata.
        Adwokat zajął się wszystkim, po pewnym czasie poinformował mnie, że mamy nakaz zapłaty, bodajże w trybie upominawczym, nie nakazowym. Dłużnik mógł się wobec tego jeszcze odwołać, ale tego nie zrobił. Dowody były powalająco po mojej stronie, więc się to po prostu nie opłaca. Musieli mi zapłacić koszt przedmiotu sporu, koszty sądowe w tym wynagrodzenie parrota i 450 zł odsetek. Nieekonomicznie by było brnąć w koszty rozprawy a potem komornika, który niewiele robiąc, zająłby po prostu na przykład środki z ich podatków w skarbówce. Więc tak na prawdę nie ma się czego bać, a raczej bać się musi strona przeciwna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka