Dodaj do ulubionych

Maturzyści

01.08.13, 11:51
Wielu maturzystów zapisuje się na godzinę tygodniowo, choć potrzebowaliby częściej z uwagi na poziom niektórych. Nie są skłonni przychodzić częściej, a ja ,,staję na rzęsach'', żeby jak najlepiej ich przygotować i denerwuję się jak diabli, bo chcę oczywiście, żeby zdali jak najlepiej. I tak sobie myślę, że od nowego roku szkolnego koniec z tym. Po diagnozie, jeśli się okazuje, że umieją za mało kategorycznie nie przyjmę na 1 godz. tygodniowo. Zaproponuję częściej lub dłużej.
Jak myślicie i jakie macie doświadczenia, czy raczej wielu z nich stracę, bo nie będą skłonni zwiększyć ilości godzin, czy raczej w takiej sytuacji ,,zmieniają front'' i decydują się przychodzić częsciej. Czy w ogóle stawiacie podobne ultimatum, jeśli widzicie, że czasu jest mało, a wiedzy do przekazania ogrom?
Ja do tej pory robiłam, co mogłam przy tej jednej godzinie, choć dawałam do zrozumienia delikwentom i rodzicom, że nie jestem cudotwórcą. I zdawali się rozumieć, ale ja miałam wieczny niedosyt i po prostu kaca moralnego, kiedy widziałam, że ktoś idzie na maturę przygotowany po łebkach
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Maturzyści 01.08.13, 16:34
      Z maturzystami mam takie doswiadczenia, ze nigdy nie byly to przypadki ze przy 1 godzinie ledwo zda. Zdaliby na pewno tyle tylko ze moze gorzej.
      Gdybym jednak widziala ze we wrzesniu uczen prezentuje poziom tragiczny staralabym sie dowiedziec OD RODZICOW dlaczego tak jest. Niekiedy nie jest to tylko brak checi do jezyka-choroba , anglistka wiecznie na zwolnieniu itp utrudniaja znacznie postepy.W takim wypadku zaproponowalabym duza ilosc pracy w domu w stalym kontakcie z rodzicami.
      W przypadku typowego lesera krotka pilka-w domu i tak nie bedzie wiele robil a rodzice na takiego agregata nie maja wplywu .
      Nie warto tracic zdrowia bo drozsze pieniedzy.
      • engteacherka Re: Maturzyści 01.08.13, 20:59
        Ja często trafiam na leni z zaległościami, nie umiejącymi zdania poprawnego skleić. I to ich właśnie mam na myśli (bo chcących się uczyć też miewam). muszę powtarzać z nimi właściwie od początku. Od poznania struktury do używania jej w jez. mówionym mija wiele czasu. Nawet przy sporej ilości pracy domowej nauczenie tak wiele w tak krótkim czasie jest bardzo trudne. I bardzo stresujące dla mnie. Oczywiście zawsze jestem w kontakcie z rodzicami. Jednak zwiększyć ilości zajęć nie są skłonni... Myślę, czy nie stawiać ultimatum - więcej godzin albo nie przyjmuję. Bo taki delikwent, który potem zda na 30% klienteli mi nie przysporzy, nawet jeśli te 30% osiągnął w bardzo krótkim czasie zaczynając właściwie od zera.
        • baba67 Re: Maturzyści 01.08.13, 21:34
          I dobrze zrobisz-przekonasz sie ze nawet jesli ktos Ci tam zrezygnuje, to znajda sie rodzice ktorzy postawieni pod murem zrezygnuja z pewnych przyjemnosci na rzecz ksztalcenia dziecka. jak nie musza to niby dlaczego mieliby to robic?
          Moze nie zbilansuje Ci sie to od razu ale wyjdziesz na swoje.
          • chinwag Re: Maturzyści 02.08.13, 13:09
            W moim przypadku tacy maturzyści, którzy są w tragicznej sytuacji to jakieś max. 10-20%.
            Zdarza się, że zakładamy 1 godzinę tygodniowo lub dwie, choć przydałoby się więcej.
            Powody mogą być różne, finansowe, czy obłożenie nauką przedmiotów, w których sytuacja jest jeszcze gorsza;).
            najczęściej rozumieją swoją sytuację, niektórym trzeba tłumaczyć, że bez ostrej pracy szanse są nikłe. Wyjaśniam to stanowczo w obecności rodziców.
            Raczej nie mam problemu z takimi, którzy by w takiej sytuacji lawirowali.

            Znakomita większość to ci, którzy - na poziomie podstawowym chcą zmaksymalizować szanse na wynik 90%+ lub podchodzący do poziomu rozszerzonego na zasadzie - ile mi się uda uzyskać, tyle mojego - przeliczy sobie który wynik daje mu więcej punktów w rekrutacji.

      • pinezka.777 Re: Maturzyści 04.02.16, 23:50
        hihih, zastanawialam się dzisiaj nad tym. Zgodzilam się wyjatkoow przyjąc panienkę na egzmain gimanzjalny. jedna godzina w tyg, zadeklarowany poziom-rozszerzony. Dopiero potem trafiła do mnie. NIe ma szans. Nie ma nawet dobrego podstawowego poziomu....do tej pory powinnysmy meic za soba 20 godzin ( it ak neiwiele), a było...11. Tyle odwołuje. Egzmain za dwa miesiace. Nie zrobila ani jednego homeworku. i teraz uwaga-reakcja matki0-"PROSZĘ JA MOTYWOWAC BO EGZAMIN NIEDLUGO". Rece mi opadly.
    • claratrueba Re: Maturzyści 05.08.13, 09:49
      Maturzysty, który zgłosi sie do mnie w klasie maturalnej najczęściej po prostu nie przyjmuję, uzasadniając, że osobie, ktora chce w rok przez 1 godz. tygodniowo opanowac materiał przewidziany na 3 lata i kilka godzin to potrzeba cudotwórcy nie nauczyciela. Choć bywają wyjątki:
      1. umie dużo ale zależy mu na megawyniku czyli potrzeba mu przekuć znajomość języka na praktyczną znajomość jak to wykorzystać na egzaminie. Bo jest to problem nieobycia z np. wypowiedzią pisemną, gdzie dobrą znajomość języka widać tylko, że widać brak umiejętności skupienia się na temacie, denną kompozycję, gdzie 3/4 pracy to jest wstęp, bo nie nauczono robić planu, stawiania tez do wypowiedzi. Problem paraphrasing- gdzie najwięcej zyskuje się robiąc paraphrasing, podobnie słowotwórstwo, gdzie nawet bardzo dobra znajomość języka wcale nie oznacza, że zna się słowa pokrewne jesli wyst. rzadko.
      2. Syt. losowa: ludzi nie stac było dotychczas na korki, ta godzina to i tak dla nich wyrzeczenie. Tacy na ogół zdaja sobie sprawę, że to jest za mało, że szansa rewelacyjnego wyniku niewielka. Ale nie mają innej możliwości i nic tu się nie da zrobić.
      3. "Spadek po poprzedniku'- czyli uczeń zostawiony na lodzie przez dawnego korepetytora, który znalazł inny sposób na życie i nie ma czasu dla wiernego solidnego ucznia. Niestety, taka egoistyczna postawa "teraz to już mi nie jesteś potrzebny bo mam kasę z innego źródła a twój los mnie nie obchodzi" pojawia się często.
      4. też "spadek" ale z powodów obiektywnych- np. choroba poprzednika.
      Nie jestem cudotwórcą, a jednocześnie zdaję sobie sprawę, że końcowa ocena idzie na konto opinii o nauczycielu. Czy uczył kilka lat, czy kilka miesięcy, czy godz/tydzień czy więcej. O takich "szczegółach" rodzice ani uczniowie nie rozmawiają, rozmawiają o wyniku. Czyli biorąc takiego "last minute" to się dostaje po opinii, co na dłuższą metę obniża zarobki i liczbę chętnych a satysfakcja z wyniku na ogół żadna+ nerwy miedzy maturą a wynikami (cholernie długo teraz).

    • midds Re: Maturzyści 04.02.16, 23:39
      A w takim razie ile godzin uważacie za niezbędne, aby solidnie przygotować kogoś do matury?
      Co myślicie o osobach które zgłaszają się na lekcje nieraz w lutym, marcu, na kilka tygodni przed egzaminem?
      • nighthrill Re: Maturzyści 05.02.16, 18:45
        Ja już nie biorę. Nie kupuję nawet przekonywania, że "mam piątkę w szkole i chcę tylko poćwiczyć przez miesiąc mówienie", bo po solidnym przetestowaniu wychodziły cuda, jeśli chodzi o braki.

        Z drugiej strony, mocno uświadamiając o realnym poziomie można stracić klienta. W październiku przyszła do mnie maturzystka na przygotowanie do rozszerzonej. Po trzech zajęciach zrezygnowała z jej zdawania i z moich usług, bo zorientowała się, że to dla niej za trudne, a "z podstawową sobie sama poradzi".
        • midds Re: Maturzyści 05.02.16, 20:52
          No ja rok w rok mam wysyp maturzystów w okolicach lutego i marca. Z jednej strony szkoda nie przyjmować jeśli są wolne miejsca bo można jeszcze coś sobie dorobić przed nadchodzącymi wakacjami, a z drugiej trochę strach brać za coś takiego odpowiedzialność.
          • engteacherka Re: Maturzyści 06.02.16, 01:24
            Już nie przyjmuję zgłaszających się dopiero w klasie maturalnej. Szkoda mojej reputacji. no chyba, że kogoś znam i wiem, że daje radę, a potrzebuje tylko poćwiczyć
    • midds Re: Maturzyści 06.02.16, 12:12
      To chciałam jeszcze raz spytać - ile godzin uważacie za niezbędne by przerobić materiał do matury podstawowej? Jest 12 działów tematycznych, myślę że trzeba by liczyć po 3 lekcje na każdy dział, plus jeszcze gramatyka, lekcje powtórkowe, etc...
      • pinezka.777 Re: Maturzyści 06.02.16, 12:37
        a nie możesz zrobić stpokania diagniostycznego nieodpłatnie? Przemaglować takiego potencjalnego klienta, sprawdzić na wszystkie strony wszystkie skille i podjąc decyzję, czy sie nadaje na last minute course czy nie. Ucziciwe powiadomisc rodzine o wyniku i dac wybór -np. 'mamy szansę nadgonic material, ale wyłącznie przy ilości zajeć w wymairze X godz". I niech wtedy rodzic decyduje. Tak robia lekarze. Kwalifikując najpierw do operacji robią szereg badań, a potem mówią, co może się udać, a co moze się spieprzyć. Pełna profeska:)
        • midds Re: Maturzyści 06.02.16, 21:20
          Robię to ;) Po prostu byłam ciekawa Waszych opinii na ten temat.
    • midds Re: Maturzyści 13.02.16, 08:02
      Cóż tutaj tak cicho od kilku dni...? ;)
      To ja zapytam jeszcze i proszę o pomoc - jak uczycie maturzystów rozszerzonych słowotwórstwa? To jest rzecz okropnie rozległa. Czy tylko dajecie im testy ze słowotwórstwa do zrobienia w domu i potem omawiacie błędy, czy jeszcze jakoś inaczej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka