Dodaj do ulubionych

Hospitacje

15.09.13, 14:10
Napiszcie mi proszę jak radzicie sobie z hospitacjami. W wielu instytucjach to norma, że przychodzi straszy stażem nauczyciel czy wykładowca i obserwuje prowadzoną lekcje. Nie ma w tym niby nic złego ale za każdym razem czuję się naprawdę nieswojo, ta świadomość, że ktoś krytycznie patrzy i ocenia powoduje że moje zachowanie staje się nienaturalne, np zacinam się co normalnie praktycznie mi się nie zdarza - Jakie są wasze doświadczenia, czy też jest to dla Was stresujące?
Obserwuj wątek
    • ponurra_kurra Re: Hospitacje 17.09.13, 15:42
      To zawsze jest trochę stresujące, w końcu to takie patrzenie na ręce... Dlatego ja zawsze wolałam tzw. niezapowiedziane hospitacje, tudzież zapowiadane 5 min przed lekcją. Nie ma wtedy tego momentu oczekiwania i czasu na zaaranżowanie specjalnej lekcji, co wydaje mi się, jest dla obydwu stron bardziej naturalne. Lekcja powinna oddawać to, jak zawsze uczysz, a nie stanowić jednorazowy wyreżyserowany popis umiejętności. No chyba, że jesteś studentem, to ten czas na przygotowanie jest faktycznie potrzebny.
    • agcerz Re: Hospitacje 17.09.13, 15:58
      Ja robiłam tak, że gdy "gość" mościł się w ławce odchodziłam do niego, przekazywałam (ustnie lub na piśmie) ogólny plan zajęć i wszystkie materiały w wersji uczniowskiej. Bardzo mnie uspokajało takie "wzięcie byka za rogi". Dodatkowo hospitujący miał lepszy wgląd w temat zajęć, mógł je sobie jakoś tam skontekstualizować. Kiedyś, kiedy pracowałam w LO, hospitowała mnie dyrektorka, która po angielsku nie mówiła (sic!), o czym nie miałam pojęcia. Zapoznawała się z materiałami bardzo wnikliwie, nie miała uwag do zajęć :-).
      • escollo Re: Hospitacje 18.09.13, 14:12
        Pocieszę Cię, że ja też tego nie znosiłam, czułam się okropnie zestresowana i mam wrażenie, że lekcja wychodziła mi wtedy dużo gorzej. Dziś nie jestem juz hospitowana i jakoś nie tęsknię do tego.
    • agatar Re: Hospitacje 20.09.13, 18:26
      Mnie na początku też stresowały, wraz z nabraniem doświadczenia mój stres się zmniejszył. Starałam się koncentrować na zajęciach i uczniach. Dzięki temu jakby zapominałam o obserwatorze. Wiadomo, że dobrze jest też mieć w razie czego trochę wiec kserówek, sprawdzony sprzęt itp. Wykorzystywać te zadania, gry, które się już sprawdziły. Generalnie zajęcia opierają się na relacji z ludźmi, więc trudno wszystko przewidzieć. Na ogół osoba obserwująca też zdaje sobie z tego sprawę. U mnie zresztą jest tak, że im mniej się spinam tym lepiej mi wszystko wychodzi.

      Mój blog o nauczaniu angielskiego agatarybus.pl/
      • anglofil Re: Hospitacje 21.09.13, 15:34
        Ja miałam dwie koszmarny stres nikomu nie życzę.
        • dziewczyna.briana Re: Hospitacje 25.09.13, 17:12
          Kiedys mnie to bardzo stresowalo, teraz zapraszam innych uczacych na swoje zajecia i generalnie ucze przy otwartych drzwiach. Lubie dzielic sie pomyslami i lubie feedback, mozna sie z niego sporo nauczyc. Zacznij zapraszac innych uczacych na swoje zajecia, po jakims czasie spowszednieje Ci to na tyle, za nie bedzie mialo dla Ciebie znaczenia czy ktos z zewnatrz jest na Twoich zajeciach czy nie. Poza tym to Ty wtedy kontrolujesz sytuacje i jestes na mocnej pozycji. Poczytaj o peer observation, fajna sprawa. Mozesz rowniez sprobowac laczyc swoja grupe z inna grupa prowadzona przez innego nauczyciela i zrobic razem jakies activity. Jest to tez jakies pokazanie sie na zewnatrz.
    • windy_city A jak często macie? 28.09.13, 18:00
      Ja w LO minimum 2 razy w roku szkolnym, młodsi, rozpoczynający pracę nauczyciele mają 3 lub 4.

      Osobiście uważam, że to bardzo daleko posunięta nadgorliwość, ale u mnie w szkole wszystko tak działa :-(
    • ania_banasik Re: Hospitacje 29.09.13, 00:02
      Ja mam wręcz odwrotnie - uwielbiam hospitacje, gości na lekcji, lekcje pokazowe, praktykantów! To chyba dobre dla mojego ego - czuję się jak aktor na scenie.
      Obserwacje, hospitacje, lekcje koleżeńskie itd. bardzo mnie motywują. Nigdy nie mam nic przeciwko, żeby ktoś przyszedł i popatrzył.
      Taki jakiś ekshibicjonizm :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka