04.06.14, 12:18
Planuję podwyższyć stawki od przyszłego roku szkolnego. Mam jednak dylemat jeśli chodzi o stałych uczniów. Do tej pory miałam zasadę, że nowi uczniowie dostają ,,nową '' cenę, a wcześniejsi zostają na starych warunkach. Uczę jednak w większości dzieciaki szkolne, które przychodzą latami i w związku z tym mają o wiele za niską już w tej chwili stawkę za lekcję (bo od lat tę samą). Jakie Wy macie zasady ustalania nowych cen? Dotyczą one wszystkich, czy tylko nowych uczniów?
Obserwuj wątek
    • aga.p.p Re: podwyżki 04.06.14, 20:42
      Jeśli podnoszę stawki, to wszystkim. Z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby ludzie się mogli zdeklarować czy chcą kontynuować naukę.
      • engteacherka Re: podwyżki 11.06.14, 12:58
        I jak to przyjmują, jaki odsetek rezygnuje ze względu na podwyżkę? Ja w tym roku miałam wielu chętnych, pierwszy raz aż tak wielu, mam nadzieję, że nie wszyscy odejdą i nie umrę z głodu, choć rozważam też lekcje 45minutowe za obecną stawkę zamiast godzinnych, a godzinne droższe.
    • jobi Re: podwyżki 04.06.14, 21:12
      Wszystkim.
      Informuję mniej więcej teraz, że od września może być lekko drożej i podaję cenę.
    • there.there Re: podwyżki 06.06.14, 00:12
      Mam podobny problem. Np. w jednym domu zarabiam w 3h tyle co w innym w 1.5h. Trochę ciężko podnieść z roku na rok stawkę o prawie 50% osobom, które są z tobą od kilku lat. Tę "promocyjną" cenę traktuję, jako nagrodę za wierność i prawie 100% frekwencję, ale z drugiej strony lekarze i prawnicy nie stosują takich promocji (no chyba, że się myle), więc dlaczego mam się tak ciągle poniżać.
      • anglofil Re: podwyżki 07.06.14, 11:51
        Zależy jaka podwyżka ja o 50% nie podwyższam. Nie wiem ile kasujecie bo ktoś mi tu kiedyś napisał, że "skoro mam tak niską stawkę i brak uczniów to powinnam poszukać innego zawodu". Ostatnio podwyższyłam komuś z 40 na 50, to moja największa podwyżka. Uważam, że ostatni sposób jest najlepszy tylko należy zdefiniować "lekko".
        • anglofil Re: podwyżki 07.06.14, 11:51
          Acha, na brak uczniów w tym roku nie narzekam;)
          • anglofil Re: podwyżki 07.06.14, 11:53
            Niestety zawód lektora nie cieszy się 10% tego prestiżu jakim cieszą się poważane od stuleci zawody prawnika i lekarza, jesteśmy w innej lidze więc nie ma się co nimi dołować.
    • engteacherka Re: podwyżki 15.09.14, 10:26
      Podwyższyłam ceny o 5zł dla wszystkich i niestety jest tąpnięcie. Co prawda zgłosili się już wszyscy uczniowie, który chodzili w zeszłym roku, ale odpadli ci, którzy zakończyli edukację (np. maturzyści) i jakoś nowych na ich miejsce brak. Zgłosiły się może 2,3 nowe osoby. Zakładam, że nie jest to wina sposobu prowadzenia przeze mnie zajęć - w zeszłym roku szk. wszyscy byli usatysfakcjonowani (egzaminy pozdawane dobrze lub lepiej niż zakładano), wiem, że moje zajęcia są ciekawsze niż konkurencji (wykorzystywanie wielu środków dydakt.), co często słyszę od rodziców.
      Zastanawiam się, czy to podwyższenie cen spowodowało zastój, czy może coś innego.
      W zeszłym roku zgłosiło się trochę nowych osób (w tym też kontynuują), które przeszły do mnie od innych korepetytorów - czy może dopadła mnie jakaś zła reklama ze strony innych nauczycieli (to zawistne środowisko, jak każde inne, a miasteczko małe)
      Czy wy też zaobserwowaliście zastój po podwyżce? Może to jednak coś innego
      • midds Re: podwyżki 15.09.14, 13:24
        Mam identyczną sytuację jak engteacherka. W maju poodpadali mi maturzyści i po podwyżce mam teraz problem aby dziurę po nich załatać. Widzę, że większość tu piszących jest z Warszawy, a ja z miasta 10 razy mniejszego, w dodatku w pobliżu jest uniwersytet z filologiami więc ogromna konkurencja ze strony studentów. O nowych uczniów dość trudno, a nawet jak ktoś się zgłosi, to dosłownie w przeciągu kilku dni któryś ze starych korepetytantów rezygnuje, bądź idzie na urlop. Nie mogę zwiększyć obecnej liczby godzin tygodniowo i wyjść "nad kreskę", uczarowane. :(
        • engteacherka Re: podwyżki 17.09.14, 10:32
          No tak, przez 2 tygodnie zero odzewu pomimo, że nowy rok szkolny, a wczoraj 3 telefony prawie jeden po drugim z pytaniem o lekcje i życie znowu jest piękne :). Do planowanych 33 godzin tygodniowo brakuje jeszcze 4 :)
          • midds Re: podwyżki 17.09.14, 10:55
            Naprawdę jesteś w stanie uzbierać 33 uczniów? Ja o takiej liczbie nawet nie marzę! :)
            Czy wy też tak macie, że uczniowie zgłaszają się falami? Przez tydzień nikt się nie odzywa, a potem nagle - bach! W jeden dzień kilka telefonów?
            • engteacherka Re: podwyżki 17.09.14, 12:25
              W zeszłym roku miałam 35 lekcji tygodniowo. To było troszkę za dużo. Obliczyłam sobie, że żeby zarabiać satysfakcjonująco chciałabym mieć 33 lekcje. Tak, zgłaszają się falowo, jak właśnie doświadczyłam. Ja uczę dzieci od wczesnej podstawówki i tacy zostają na lata, raczej nie rezygnują, szukam nowych na miejsce tych, którzy kończą edukację. Dorosłych uczę stosunkowo mało. To, czego nie umiem zrobić, to dotrzeć do bogatszych klientów. Moja klientela, to z reguły dzieci urzędników, nauczycieli, drobnych przedsiębiorców. Jest u mnie w mieście dość duże środowisko lekarzy - na razie niedostępne, nie umiem dotrzeć. Oni wolą wysyłać dzieci do szkół językowych do większego miasta (taka małomiasteczkowa mentalność)
              • midds Re: podwyżki 17.09.14, 14:55
                A mój ulubiony target to maturzyści. Lubię pracować z młodzieżą w tym wieku, w dodatku są mocno zmotywowani zbliżającym się egzaminem i rzadko w tej grupie zdarzają się olewacze i odwoływacze. Minus jest taki, że w maju kończą edukację i co roku muszę kompletować nową grupę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka